Dziękuję za szczegółowe rady.
Budowe powinniśmy zacząć jak najprędzej, juz i tak się przesunęło o parę miesiecy, a na płacenie przez kolejny rok za wynajem domu ... nie stać nas.
Tak wiec pozostawienie roślin na rok, żeby je przygotować do przesadzenia, nie jest raczej możliwe. Mamy 2 opcje:
1.Profesjonalne przesadzenie za duże pieniądze - już teraz
2.Przesuniecie domu do przodu działki - nowe pozwolenie na budowę.
Jest oczywiście opcja 3 - wykarczowanie roślin... szkoda! Maz prawie płakał nawet nad tymi tujami z żywopłotu;-)
Drzewo na granicy działki to chudy dąbek, który widać za laurowiśnią na Nr1 - prawdopodobnie trochę ucierpią korzenie i może nie przeżyć.
Obok niego, nieco bliżej z przodu, laurowiśnia, która przesadzona być musi - ta mniejsza.
Po prawej z tylu ta ogromna, którą zostawiłabym na miejscu, ale trzeba by przesunąć dom do przodu działki (krzew jest dosłownie na oknie, a okien nie można umieścić na prawej ścianie ze względu na przepisy) i wpłynęłoby to na drogę do garażu
Wtedy być może wymagałoby to wycięcia drzewa (już nie pamiętam, kasztan czy dąb) rosnącego po lewej stronie, blisko płotu, które w obecnym projekcie droga łagodnie omija.
Bedziemy dalej nad tym radzić a jutro pewnie telefonować do specjalistycznych firm. Przy okazji pogody - tu jest mniej urozmaicona, mróz był w tym roku bodaj -5, wiec ziemia nie zamarzła, a nasze działką nie jest bardzo nasłoneczniona - sosny od pd-zach ja zacieniają.
Pozdrawiam wszystkich
W&ska
www.viva.org.pl/