OK! Na szczęśćie wasz problem to laurowiśnia ,a nie różanecznik.
Laurocerasius dobrze znosi strzyżenie i jest bardzo cienioznośny. Można go
przesadzić w prymityny sposób. Oczywiście trzeba go nawodnić przed
podróżą, związać jego koronę sznurkiem i zawinąć w papier pakowy, a bryłę
korzeniową zabezpieczyć przed przesuszeniem i mechanicznym uszkodzeniem za
pomocą hydrożelu (hydrogel). Ewentualne rany obowiązkowo należy
zabezpieczyć odpowiednim preparatem zawierajacym fungicyd z grupy
benzimidazoli z dodatkiem preparatu miedziowego.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.