wieshniak: "Komendant Wiaterek postawił jednak sprawę jasno..."
popieram komendanta Wiaterka i innych mniej zefirkowych komendantów.
Te kupy to jest bigproblem. W moim mieście leżą wszędzie, każde
wolne miejsce pod drzewkiem, każdy skwer, są za...rane.
Jest taka ulica: po jednej stronie domy, po drugiej,nieco poniżej
poziomu chodnika, ogródki działkowe. Mieszkańcy z domów wychodzą z
pieskami, oczywiście, na drugą stronę, która usłana jest kupami.
Kiedy pada deszczyk, owe kupki spływają wprost w glebę ogródeczków.
Marcheweczki, szczypioreczki,pychotka! A potem zdziwienie: skąd w
Polsce niemal epidemiczne zakażenia ascarisami. Fuja.
Trzeba sprzątać kupę i tyle! :-)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.