droga wami, buractwo jest wszędzie takie samo, czy idzie o
kupy, czy o zakłócanie ciszy (nocnej). Odkąd zwróciłam uwagę
sasiadom (głośna muzyka po 22ej) przestali się uśmiechać. To w
mieście. Na wsi sąsiedzi wylewają swoje fekalia wprost na pole tuż
przy domu. Nie zwrócę im uwagi, bo wiem, co będzie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.