• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

tuja "Szmaragd" - odległośc sadzenia

  • 25.03.10, 18:16
    W jakiej odległości posadzic szpaler "Szmaragda" ?
    Edytor zaawansowany
    • 25.03.10, 19:17
      jeśli to ma być gęsty przycinany żywopłot,
      to podają specjaliści od 3 do 4 sztuk na metr bieżący

      ---
      www.garden-life.com.pl
    • 25.03.10, 21:36
      W odległości od czego ten szpaler?
      • 26.03.10, 05:52
        Nawet i by rozśmieszyła dociekliwość Szanownego {W.}, byle poszedł
        za nią ciąg dalszy porady.

        Niektórzy by szybciutko wyginęli, kiedy nie umieliby rozwinąć
        tyraliery...
    • 25.03.10, 23:17
      Co ile cm ma rosnąć tuja ?
      • 26.03.10, 06:03
        Miła {Lamio}, jej bohu!
        Użyjmy odwrotnośći matematycznej do porady {Jokaerowej}, a samo nam
        wyjdzie:
        "3-4 na 1 mb"
        stąd:
        "1 mb dzielimy na 3 lub 4 odcinki"
        I już mamy wynik.
        Jak kto lubi, to nawet można w calach [długość paliczka kciuka
        dorosłej osoby] lub w inczach [długość stopy d.o.] :)

        Dociekliwi mogliby doradzić, że to samo da inny wynik w praktyce, bo
        sadzić te żywotniki można i "w zygzak", co daje niby
        dwuszpalerowość i małą przezierność.

        Odległość też warto zmieniać, bo są tuje gęstsze i rzadsze w
        koronkach swych, a dystans zależy też od tego, czy suszyć będziemy
        dessousy nielegalnie, po kryjomu w ogródku, czy w łazience...

        Trudne pytanie się więc robi.
        Lepiej posadzić cóś owocodajnego w zamiast.
        • 26.03.10, 21:13
          Ja tylko chciałam nadmienić, że uwielbiam czytac posty
          dar61....dessousy...mmmmmmmmmmmm jak to pięknie brzmi(jak wygląda to
          od właściciela zależy :P) przezierność...... miodzio po prostu.
          Pozdrawiam serdecznie i ściskam właściciela tak "giętkiego "języka.
          Taaaa... a tuje to co 0,5 metra sadzić :D
          • 27.03.10, 00:30
            No co mężczyzna poradzi, że wzrokowiec jest, Szanowna
            {Jezderkusie'o} ...
            Dobrze jeszcze, że mi się opr za te powyższe koronki
            nie dostało.

            Wszystkie te opowieści me są z autopsji ogrodzeniowo-płotowo-
            szpalerowej.
            Nie mam takiego pióra, jak Mistrz, rzadki ostatnio tu, {eMJot}...
            Muszę z natury dywagacje swe odkrywać, nie - jak Mistrz - z głowy.

            Dessous? Ot:
            Sąsiadka, co na nas teraz spod chmur spogląda, najpierw chciała mieć
            w ogrodzie dyskretne miejsce na suszenie niewymownych, pomogłem
            sąsiadowi, słupyśmy wkopywali, płoty przesuwali, krzewy przesadzali -
            okazało się, że za daleko sąsiadce [jedna furtka dodatkowo
            raptem!]...
            Jak potem jej sznury przed ten płot z powrotem zawieszaliśmy, było
            za bardzo na widoku.
            Któż dogodzi damom [z nawyczkami plus tradycją]...
            Sąsiad trzeci zapragnął pod sznurami tymi samochód stawiać, wiatę
            tam budować, bo jako jedyny garażu nie miał.
            Sąsiadka zaczęła peregrynacje znów za płot. Pomagałem targać miski z
            mokrym a ciężkim, wieszać, rozciągać.
            Warto pomagać ludziom. Krzepy przybywa, płotów ubywa, doświadczenia
            nabywamy.
            Doceniam suszarnię na stryszku.

            Przezierność?
            Sąsiad u rodziców, zzapłotowy, sadził tu je, właściwie - tam
            je [u rodziców] - jako żywotniki gęsto uigiełkowane [ułuskowane].
            Na pół wspólnego płota starczyło.
            Po roku dokupił i dokończył sadzenie, ale okazały się tu -
            właściwie tam - je już rzadsze, wręcz łysawe.
            Sąsiad wściekły, żona sąsiada pranie na balkon wynosi. Balkon wręcz
            widoczny lepiej, niżby suszyć się gatki miały w ogródku.

            Tak więc te me obserwacje dowodzą, że nie ma zasad w sadzeniu, tu
            [je najchętniej nazwałbym żywotnikami] czy tam, u
            rodziców...
            Sąsiad rodziców ma za to gdzie do płota podchodzić, jak chce z nami
            po kargulowemu pogadać. Łysy żywotnik tam nam daje strefę
            konwersacji, wymiany myśli, podawania drabin, domagania się jej
            zwrotu. Kwitnie życie towarzysko maglowe.

            Czego i wszystkim, szczególnie miłośniczkom róż, życzę, w smutku po
            decyzji senatu Najjaśniejszej Rzplitej [w temacie zadymiania]
            pozostając

            Dar61

            P.S. Ściskanie za szyjkę czy za

            koń[i]czynkę
            ?

            D61
      • 26.03.10, 08:54
        Nie gęściej niż co 0.5 metra.
        • 26.03.10, 13:04
          tuje dobrze sadzić tak co pół metra - lepiej, żeby za ciasno nie miały, bo nie będą dobrze rosły.
          tuja szmaragdowa
    • 26.03.10, 17:31
      na szpaler co 60cm, nie mniej nie wiecej (odleglosc mierzymy od srodka pnia do
      srodka pnia a nie odleglosci miedzy roslinami, jak niektorzy pojmuja)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.