• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Rośliny przed ogrodzeniem Dodaj do ulubionych

  • 19.04.10, 08:05
    Witam

    Kochani zaproponujcie mi jakieś rośliny które będą mogły rosnąć rzed
    moim wejściem na posesję, po bokach furtki.
    chodzi o to, żeby rosły dość wysoko, były raczej kolumnowe i odporne
    na psie odchody.
    Posadziłam tam szmaragdy, ale psy obsikują niestety.
    Pozdrawiam
    Zaawansowany formularz
    • 19.04.10, 09:39

      Wszystko, co nie gubi na zimę igieł lub liści, cierpi bardzo od
      psich sików.

      Może coś kolczastego, a jednocześnie dekoracyjnego? Jakieś głogi na
      przykład?
      • 19.04.10, 10:26
        Dużo zależy od wysokości ogrodzenia, otoczenia domu.W roli dwóch 'strażników'
        dobrze wyglądają np.szczepione formy akacji( wyższe ogrodzenie), albo iglaste
        przy niższym, ale też na pniu, może wtedy psy im nie zaszkodzą.
    • 19.04.10, 10:48
      Wszystko, co będzie posadzone w miejscu tak [dla psów] wyróżnionym,
      tak kuszącym pozostawieniem swego ogłoszenia, będzie "znaczone"
      przez psy.
      Mówią kynolodzy, ze każdy tam wzniosły, pionowy obiekt, nawet zwykły
      słupek, jest nieodpartą dla psów [kotów] pokusą.
      Tego się u psa nie da wyeliminować.
      Żadne kolce na roślinie nie powstrzymają strumienia komunikatu "to
      mój teren' ["mylisz się - to mój/ a figa, właśnie, że mój"...]
      Kto ostatni zostawi swój komunikat, ten wygrywa i rewir zaznaczony
      jest jego.

      Rad na to jest kilka:
      0.00. Posadzenie takich krzewów wewnątrz posesji, przed furtą.

      1. Posadzić drzewko liściate już z dobrze wykształconą korą
      na pieńku, takie starsze, z 10-letnie. Można znaleźć je już i
      3, 4-metrowe w szkółkach, w donicach. Nic, tylko przesadzić. Nie
      żałowałbym na to nawet i 200 PLN/szt.
      Wśród takich liściastych znajdą się i odmiany kolumnowe, np.
      dąb
      szypułkowy Fastigiate Koster
      .
      Krzewy też można takie znaleźć, ale nie będą miały kory dobrze
      zgrubiałej. Ale wtedy >> 2.

      2. Ogrodzenie parawanem wokół podstawy krzewu, drzewka;

      3. Wyprowadzanie sąsiadów na smyczy, by umieli wyprowadzić swego psa
      na smyczy. ;)

      5. Nowość: wkopanie nieopodal furtki słupka w dowolnej, byle
      soliterowej i pionowej postaci, w nim (w głowicy na wysokości
      psiego ... nosa) wykonuje się niby-klateczkę [ponawiercaną], gdzie
      umieszcza się startowo kawałek szmatki unurzanej w psiej urynie,
      byle dość świeżej. Potem ten psi ogłoszeniowy słupek ma już
      samonapędzającą się oglądalność, wąchalność i znaczoność.
      To nie żart, a wielokroć przetestowany sposób, nie wiadomo dlaczego
      rzadko stosowany. Słupek taki może być wszak ozdobą.
      Można połączyć dwa w jednym i postawić słupek na kształt krasnala.
      gnoma, psa z plastiku z nawierconą ażurowao głową, gdzie taką
      szmatkę...

      Proszę zaeksperymentować, Szanowna {Zuzanno}.

      U mnie w rodzinnej miejscowości uparte wyłapywanie przez magistrat
      luzem się wałęsających psów spowodowało, że znacznie problem
      znaczenia narożnych żywotników zanika.
      Wdrażany jest program wyłapywania [niepłacących podatku za psa]
      psich opiekunów.
      • 20.04.10, 09:42
        ja wsadziłam ogniki i przycinam je tak, aby nie rozrastały się na boki - wtedy
        ładnie rosną w górę. A w szerszym miejscu zwykłe róże (rosa rugosa) , ale trzeba
        z nimi uważać - mnie wymknęły się spod kontroli - wyłażą z ziemi wszędzie,
        zaczęły wyglądać jak busz; ale akurat w tamtym miejscu mogą rosnąć jak i gdzie
        chcą. Jedno jest pewne - psy zaczęły omijać mój płot:)))
    • 20.04.10, 11:54
      Jam mam irgi, berberysy, ogniki i pięciorniki ( wszystkie odporne na
      psy ) tam, gdzie rosną - psy się nie załatwiają ale tam, gdzie jest
      przestrzeń to i owszem - niestety.
      --
      autorska galeria fotografii:
      www.cereusfoto.republika.pl
      • 21.04.10, 11:01
        Dziękuję wszystkim, zaintrygowały mnie te róże, muszę
        pomyśleć......:)
        • 21.04.10, 21:09
          Ja właśnie kupiłam rosę rugosę na żywopłot przed ogrodzeniem. Mam ok
          50 centymetrowej szerokości pasek ziemi na ten żywopłot, ale rosa
          sobie chyba poradzi. Ciekawe jak objawi się jej ekspansywność między
          chodnikiem z kostki a murem?...
          • 22.04.10, 08:50

            Hmmm... rosa rugosa rośnie wszerz. Może mieć tam za wąsko, a cięcie
            jej nie należy do przyjemności.
            • 22.04.10, 15:17
              To fakt! cięcie tej róży to koszmar. Ja zostawiłam im całkowitą swobodę. po
              dwóch latach krzaki urosły w górę i wszerz bardzo. A ponad to - tak jak pisałam
              wyżej - pomiędzy krzakami wyrastają z ziemi nowe roślinki. W tej chwili róże
              tworzą szeroki pas gęsty niczym żywopłot, a rośliny zaczęły ekspansję do przodu.
              Posadziłam między nimy sosenki, ale nie wiem czy dadzą radę w tej walce. Pół
              metra to może być zbyt ciasno dla krzaków. Ciekawa jestem jak sobie dadzą radę u
              ciebie
              • 22.04.10, 23:35
                {Beaataa}:

                ... Posadziłam między nimy sosenki, ale nie wiem czy dadzą radę w
                tej walce. (...) Ciekawa jestem jak sobie dadzą radę u ciebie
                ...

                Sosny, przynajmniej krajowe, mają tendencję na luźnych gruntach
                korzenić się w głąb, palowo.
                Róża pomarszczona zwykle na takich gruntach płożaco rozwija swój
                system korzeniowy, niegłęboko. Nie bez przyczyny stosowana była do
                wzmacniania łach piaszczystych.
                Oba rodzaje nie powinny sobie zawadzać.

          • 22.04.10, 23:39
            {Melex123}:

            ... Ciekawe jak objawi się jej ekspansywność między chodnikiem z
            kostki a murem
            ...

            Wiara, że róża pomarszczona nie pokaże się po kilku latach z drugiej
            strony chodnika jest płonna. Wyciśnie się może nawet między płytką
            chodnika a ścianą domu!

            Gatunek ten jest od dawna traktowany jako ten, który sprawia za dużo
            kłopotów, stąd na stanowiskach naturalnych, np. leśnych, jest
            usuwany, bo okazuje sie tam chwastem dominującym nad
            innymi "krajowcami".

            Nie polecam go.
            • 23.04.10, 20:39
              Fakt, dwa lata temu wyrugowałam rugosę z rabaty, bo za wielka
              urosła, a obecnie frywolnie sobie odbija gdzie niegdzie. Ale tam,
              między chodnikiem a murem - niech szaleje, pozwalam jej nawet zająć
              cały chodnik (mój własny).
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.