Dodaj do ulubionych

Potrzebna grupa wsparcia

01.05.10, 21:38
Cześć
Poczytuję was sobie od 2 lat :D, ale jakoś nie miałam okazji napisać. Zastanawiam się, czy jest tu ktoś kto też walczy z dziczą :/. Mam 300 m kw, czegoś, co chciałabym aby przypominało działkę, na daremno... Już z doświadczenia wiem, że jak skończę ją przekopywać chwasty zaczną od początku odrastać, i tak w kółko, latam z łopatą, wszyscy mają piękne działki, a ja dzikie chaszcze, już nie mam siły, jak to robicie, że wam chwasty nie rosną, skąd bierzecie siły na pielenie i pomysły na zagospodarowanie terenu? W tym roku zaplanowałam połowę chaszczy zagospodarować trawnikiem, ale pewnie nawet trawnik mi się nie uda eh...
Edytor zaawansowany
  • ewa9717 01.05.10, 22:21
    300 metrów to nie tak dużo ;) Po kawałku dasz radę ;)
  • nikorason 01.05.10, 22:29
    :D rozważam czasem wersję z zakupem pługa hehe ;), jak dla mnie to masa ziemi do
    przewalenia..
  • leloop 01.05.10, 23:38
    temat powraca jak bumerang, był przerabiany kilkakrotnie w tym roku, przejrzyj
    dokładnie spis postów z tej wiosny, na pewno coś znajdziesz
    np. to
    forum.gazeta.pl/forum/w,51422,109322714,109322714,przywracanie_dzialki_do_porzadku_1.html
    a jak będziesz miała dodatkowe pytania to wal śmiało.
    300 metrów to naprawdę nie jest duzo, 10x30m albo 15x20, plug to naprawdę zbędny
    wydatek. zacznij od planu, co chciałabyś mieć, jakie są warunki (gleba, słońce w
    ciągu dnia), poszukaj w necie fotek albo w pisemkach i do roboty. najpierw
    żmudnej i ciężkiej ale po czasie będą to już tylko prace pielęgnacyjne. ważna
    jest systematyczność, ogród jest w ciągłym ruchu, rośnie, zmienia się, trzeba za
    nim nadążyć.
  • bei 02.05.10, 00:11
    Plan...przynajmniej na mały kawałek- i tam realizuj się:), a na
    powierzchnię, co będzie czekac na kolejne pomysły położ włokninę,
    przyszpil drutem, przyciśnij kamieniami- i w taki sposob pozbędziesz
    się chwastów, poźniej zdejmujesz kawałek włokniny,(przekładasz na
    inny w kolejce fragment ogrodu) przekopujesz to, co było przykryte,
    dosmaczasz podłoze do rosliny, która tam zamieszka, sadzisz...i tak
    kawałek po kawałku w dwa-3 lata opanujesz powierzchnię:)
    To ja trzymam kciuki za Twój sukces ogrodniczy:)!
  • nikorason 02.05.10, 18:12
    Dzięki serdeczne, na razie mam nadwyrężone mięśnie brzucha i nadgarstek jakiś
    rozchybotany.
  • yoma 04.05.10, 10:45
    I na siłownię nie musisz latać :)
    --
    Kiełek wyrośnie, gdy dopełni się jego czas i prawo.
  • nikorason 02.05.10, 18:10
    Kupiłam kilka książek tematycznych, marzy mi się ogródek z ziołami, w tamtym
    roku urosły mi: kolendra, tymianek, cząber i mięta. Z tą ostatnią pojechałam,
    mam zagon mięty będę karczować...
    W książkach wszystko takie ładne eh...
    No z systematycznością u mnie krucho, strasznie mało mam wolnego czasu, na
    szczęście mam wakacje :D, ale wtedy to już chyba za późno, żeby coś działać w
    ogrodzie.
  • yoma 04.05.10, 10:44
    Mięta się rozłazi jak dzika, fakt. Wykop dookoła rowek i wstaw oporopowrotnik :)
    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • leloop 05.05.10, 21:15
    yoma napisała:
    Mięta się rozłazi jak dzika, fakt. Wykop dookoła rowek i wstaw oporopowrotnik

    albo wsadź miętę w duża plastikowa donicę a tę do ziemi tak tylko, żeby rant
    wystawał, mięta lubi przełazić, melisa takoż ;)
    cudne słowo ten oporopowrotnik
  • yoma 06.05.10, 09:53
    Z dzieciństwa jeszcze pochodzi, z lektury Czterech pancernych...
    --
    Kiełek wyrośnie tylko wtedy, gdy dopełni się jego czas i prawo.
  • latajacamysz 02.05.10, 00:35
    Dobry projekt to podstawa! Mogę pomóc, zajmuję się projektowaniem ogrodów.
    Do tego proponuję poszukać siły fizycznej najemnej lub zaprzyjaźnionej :)
    Ja wspomagałam się : wściekłą na męża sąsiadką (super przekopała sporo rabatek!)
    oraz sąsiadem (innym!) który odpracowywał opiekę nad dziećmi, za zgodą i wiedzą
    żony ;)

    --
    swiatlatajacejmyszy.blogspot.com
  • lellapolella 02.05.10, 16:32
    Nikorason, nie bierz się od razu za całość, bo dzicz Cię pokona. Powiem Ci tak,
    ja już walczę całe lata a nadal mam więcej nieużytków niż użytków, chociaż
    całość nie jest wcale duża. Jakbym miała możliwość wjechania (wynajętym, po co
    kupować?)pługiem, to bym wjechała ale się nie da, bo mokro i pojazdy grzęzną a
    na konia ponoć za ciężko na podmokłej glebie(trojką może?:)Na łąkę wdzieram się
    od dawna i ciągle łąka górą. Teraz ją biorę cichcem, może się nie
    skapnie;-)Wybierz jakiś kawałek, najlepiej taki, żeby go widzieć przez okno, do
    tego najmniej zdziczony i opanuj go. O reszcie powiedz sobie na razie, że
    to, jak określił Dar- renaturalia.
    Dasz radę.
    Bywa i tak, że nie ma się zamiłowania i doopa blada:(Często widzi się to na wsi:
    wiosną wszyscy kopią jak wściekli(i wściekli), bo wypada, a potem omijają
    zasiewy szerokim łukiem. Jesienią stwierdzają, że ziemia jest do bani i nic nie
    urosło. A w ogóle się nie opłaca, bo w markecie taniej...
    Dopóki nie spróbujesz, nie będziesz wiedziała, do której grupy się zaliczasz:)))
    BTW, czy jesteś z Małopolski? W moim stronach często nazywało się szpadel
    łopatą:)Polecam zamianę w/w na widły amerykańskie, niby nic, a różnica ogromna,
    bo chwasty wyciągasz w całości a nie siekając na gotowe do rozmnażania sadzonki:)
  • nikorason 02.05.10, 18:18
    Z projektom mam problem, w tamtym roku posądziłam róże, w tym roku wygląda na
    to, że będą na środku grządek - masakra...
    Z czego najtaniej wyjdzie mi zrobić ścieżki? moje są porośnięte
    niezapominajkami, właściwie niezapominajki mi się rozsiały niczym chwast, już
    kilka wiader ich wywaliłam :(
    Mój mąż jest tanią siłą roboczą ;), ale na razie karczuje, bo wycięliśmy drzewa
    (w jednej części działki, bo wszędzie był cień) i teraz walczy z usuwaniem
    korzeni....
    Wszystko wygląda jak na poligonie, mam najbrzydszą działkę w okolicy ;(
  • leloop 02.05.10, 20:18
    bron Boże nie kieruj się ładnymi zdjęciami w książkach czy kolorowych
    magazynach, nad nimi pracują tabuny ludzi a często, żeby było ładniej dosadza
    się rośliny do fotografii. na pewnym blogu autorka opisała jak przygotowywano
    ogród warzywny do filmu z Meryl Streep, codziennie wymieniano warzywa na nowe,
    przywiązywano modelowe pomidory a ogród w filmie było widać raptem 3 minuty :D
    piękne ogrody to ciężka, codzienna praca wielu osób, z doskoku trudno taki efekt
    uzyskać. jeżeli brak Ci czasu to opracuj plan minimum, tak żeby w każdy weekend
    móc posunąć prace naprzód. zaopatrz się w dobra kosiarkę spalinowa i jeżeli nie
    będziesz miała czasu na więcej to chociaż koś trawę.
  • nikorason 02.05.10, 18:06
    Dzięki za wsparcie od razu raźniej. Z tym rozmiarem działki to dziwna sprawa w
    "papierach" mam 300 metrów, ale ona ma długość ok 30 a szerokość ok 20 metrów,
    czyli wychodzi 600 m (lol - dziś zmierzyłam, po roku jej posiadania).
    Z tą agro włókniną dobry pomysł, szczególnie, że mi rośnie głównie
    pokrzywa, wiem bo to mój drugi sezon na działce, na razie jest niewinna potem
    będzie katastrofa, nawet w rekawiczkach parzy...
  • bei 02.05.10, 20:05
    zajrzyj do linki o gnojówkach:)
    Mięta- "nastrojowy ogród"-uciekajaca panna mięta:)

    A widziałas miętę zółtą? i melisa żółtą, i bazylię cytrynową...i
    bazylię czerwoną- nazwy nie pamiętam:)-ale kolor tak:)
    Zioła- lepsze zioła jako "chwasty" niż chwasty te niejadalne:)

    Nie mów tak, ci, co działki nie mają pogrozili by Ci palcem, ze
    piszesz, ze masz najbrzydszą:):)
    Masz działkę, która będzie PIĘKNA:)- tylko daj i sobie i jej czas.
    To jak z powrotem do doskonałej figury po ciąży- jedne mają
    szczescie od natury- i zaraz myk wracają do dawnej fizys, inne
    powolutku, tak jak im przybywało przez 9 miesięcy- tak w doł z wagą
    przez czas jakiś muszą wage zgubic.
    Jedni mieli działki "ułożone" inni muszą sobie układac:)
  • se_nka0 02.05.10, 21:07
    Do fachowych porad dodam jeszcze swoje spostrzeżenia. NIE patrz na sąsiadów.Nie
    słuchaj co masz robić. Opracuj sobie swoja własną taktykę - pomalutku,w miarę
    czasu, chęci i środków rób tak, aby było to przyjemnością, a nie przymusem. Ja
    otrzymałam wskazówki gdzie i ile... ziemniaków mam posadzić na moim obrabianym
    ugorze ;)W jednym sezonie wszystkiego się nie zrobi. Przyjemnośc trzeba rozłożyć
    na wiele lat :)Ok 15 maja ( tak sądzę) będzie u mnie widać różnicę między
    wyglądem w pażdzierniku ub.r a obecnie. Reszta - pomalutku. Miłego działkowania.!
    --
    Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
  • se_nka0 02.05.10, 21:14
    Było tak :)
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/kj/fc/t7nd/EWNmydcP511eH72vSB.jpg
    --
    Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
  • se_nka0 02.05.10, 21:17

    A tak wczoraj...

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/kj/fc/t7nd/E4SU1NGpr6DiDL5NJB.jpg

    Dasz radę - będziesz miała piękną działkę !!
    --
    Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
  • bei 02.05.10, 21:22
    jaki ogrom pracy:):)
  • se_nka0 02.05.10, 21:32
    A efekty marne ;) Dopiero parę truskawek, cebulka i pietruszka rosną. No i
    trawa, na którą wreszcie deszcz popadał.Na skończenie ,,podstawy,, daję sobie
    jeszcze 2 tygodnie, a potem niech samo rośnie ;) :)
    --
    Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
  • nikorason 03.05.10, 09:56
    :))))
    No u mnie jest właśnie podobnie jak u ciebie na zdjęciu "przed", dziś wezmę
    aparat na swoje chaszcze. Mam nadzieje, że mi poradzicie, bo wydaje mi się , że
    moja dzika róża wymarzła :((((.
  • yoma 04.05.10, 10:35
    Dzika róża wymarznąć nie miała prawa! :)
    --
    Jeśli człowiek wykonuje jakąś pracę, powinien ją robić bądź dlatego, że mu to
    sprawia przyjemność, albo dlatego, że to potrafi, albo wreszcie dlatego, żeby
    miał z czego żyć; ale pracowanie dla zasady i dlatego, że jest to cnotliwe,
    znaczy wykonywać pracę, która nie jest zbyt wiele warta.
  • leloop 03.05.10, 08:48
    se_nka0 napisała:
    A tak wczoraj...


    Senko, mogę tylko za tubylcami powtórzyć "chapeau bas"
    GRATULACJE :)
  • se_nka0 03.05.10, 09:48
    Dziękuję. W imieniu swoim i męża ;)Wzięło chuopa, nawet nie myślałam - Cichutko Wam powiem, że poleciał szykować belki pod altanę. Następne poglądowe zdjęcie dopiero po pierwszym koszeniu, wtedy będzie widać zaplanowaną ,,podstawę,,.Może za 2 tygodnie ? W tej chwili -
    kanna - w ziemi w piwnicy - podlewana - już się ,,rusza,, ;)
    lawenda rośnie - szkoda mi ją uszczknąć ;)
    wszelkie nasiona warzyw i kwiatów leżą i czekają - jeszcze parę dni
    ukradzione(!) 2 gałązki irgi wsadzone ( ukorzeniacz)
    4 pigwowce również, ale tylko 1 miał uczciwe korzenie - zobaczymy
    1 krzaczek magii - na rozplenienie - od sąsiada z działki ;)
    Najważniejsze, że jest gdzie wreszcie siać i sadzić. Rozumiecie to doskonale ;) :)
    Nie wiem tylko dlaczego mnie, nie mającej jeszcze działkowego ,,przychówku,,, wybrano do zarządu??? Dziwy nad dziwami :):)
    --
    Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
  • se_nka0 03.05.10, 09:51

    Nikorason !

    Te wszystkie wieści to celem podniesienia Ciebie na duchu ! I wsparcia !
    Będziesz miała kiedyś najładniejszą działkę w okolicy!

    --
    Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
  • nikorason 03.05.10, 09:57
    No to dopijam kawę i lecę do roboty :), dzięki serdeczne.
  • se_nka0 03.05.10, 10:01
    Weż aparat i wrzuć fotki. O dziką różę bym się nie martwiła, one są - moim
    zdaniem - odporne, poradzi sobie.Poobcinałam swego czasu wszystkie pędy, jeszcze
    szybciej i ładniejsza wyrosła :) Daj jej czas a odbije.
    --
    Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
  • lellapolella 03.05.10, 15:28
    se_nka gratulacje:)))
    Nikorason, ta pokrzywa wszędzie to dobra wiadomość- ziemia jest zasobna!
    Róża dzika raczej nie mogła wymarznąć:)
    A dlaczego róże nie mogą być w środku? To twój ogród:)
    Jeśli już masz słuchać sąsiadów, zobacz jak im rośnie...a potem rób swoje.
    Opłaca się słuchać ale niekoniecznie naśladować.
  • se_nka0 03.05.10, 16:39
    Dziękuje :)
    O to, to - lellapolella dobrze radzi !
    Róbmyyy swojeee... ;)
    --
    Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
  • yoma 04.05.10, 10:37
    > Wzięło chuopa, nawet nie myślałam - Cichutko
    > Wam powiem, że poleciał szykować belki pod altanę.

    Hihi :)

    Chłopów fajnie bierze, fakt :)
    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • yoma 04.05.10, 10:44
    Nikorason

    powiem tak: u mnie 2300 m i teraz, na szósty rok, zaczyna to przypominać nieco
    ogród i mogę powiedzieć, że podwaliny zostały położone, a i tak uważam, że
    szybko (wszystko tymi ręcami i tymi palcyma, bez projektantów i zawodowych
    ogrodników).

    Pierwszego roku w zasadzie tylko przerzedzałam chaszcze. Były bzy pod płotem, w
    ciemności, z milionem odrostów. Wycięłam co chudsze i słabsze, pozostałe kopa
    dostały i trzy lata temu zaczęły kwitnąć, pierwszy raz od wieków.

    Znalazłam róże i jaśminy w najdalszym zakątku, zrobiłam przecinkę, dostały
    światło, odwdzięczyły się. Co prawda nadal są w najdalszym zakątku, za
    starodrzewem sosnowym, ale nie szkodzi. Ławeczkę wygodną muszę tam wprowadzić i
    będzie świątynie dumania :)

    Chwasty są, co ma nie być. Nic tak nie zadarnia patelni jak jastrzębiec
    kosmaczek, nic tak nie dekoruje jak dziewanna :) Perz nie ma wstępu w same
    nasadzenia, dookoła niech rośnie, co mu będę żałować. Czarne równe grządki to
    nie dla mnie... :)

    Co do trawnika, wszystko zależy od tego, czy twoja działka się zgadza na
    trawnik. Mówię poważnie. Jeśli woli mechnik, to wie, co robi :)
    --
    Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele
    młodszego.
  • nikorason 05.05.10, 20:12
    Jeszcze raz dziękuje za wsparcie. 3-go maja paliłam gałęzie korzystając z tego, że lało i nikogo nie było na działkach :D. Zdjęć z powodu pogody nie zrobiłam, mam tylko z tamtego roku, bo na działce mam piękne kwiaty, które pięknie rosną wśród pokrzyw i mleczy.... i wszelkiego innego zielska niestety... Dostałam "randap" od mamy, na chwasty, ale to chyba raczej pozabija mi zwierzęta nadziałce, prawda? Mam różne żabki, ślimaki, kreta i chyba nornice, nie chce im zrobić krzywdy chemią , mi kopce nie przeszkadzają kreciki są słodkie. A do prac wracam w weekend w tygodniu za dużo mam pracy
    Przy okazji może ktoś rozpozna te białe kwiatki, co to jest?
    http://s365.chomikuj.pl/ChomikImage.aspx?k=1350301&t=634086902886790225&id=123993145&vid=123993145


    róża dzika z tamtego roku
    http://s365.chomikuj.pl/ChomikImage.aspx?k=1349237&t=634086902886790225&id=123993152&vid=123993152

    nagietki (plaga...)
    http://s365.chomikuj.pl/ChomikImage.aspx?k=1347634&t=634086904706673405&id=123993174&vid=123993174

    róże
    http://s365.chomikuj.pl/ChomikImage.aspx?k=1346089&t=634086904706673405&id=123993180&vid=123993180
    irysy
    http://s323.chomikuj.pl/ChomikImage.aspx?k=1339745&t=634086905813424956&id=105411511&vid=105411511
  • se_nka0 05.05.10, 20:37
    Piękna ta Twoja dzicz ;) Walka z pokrzywami i mleczami to walka z wiatrakami. Ja
    bym kosiła do minimum co się da, a co ładnego to pielęgnowała. I po kawałeczku
    porządkowała.Bez chemii.
    --
    Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
  • nikorason 05.05.10, 20:49
    Chyba też tak zrobię, ale eh żeby tak mieć 2 życia, czasu mam za mało na tę
    działkę. Pokrzywy rosną zastraszająco szybko i muszę jeszcze miętę przenieść w
    inną część ogrodu, tylko nie wiem czy to nie jest na to za późno (mieszkam na
    północy) i u nas jest bardzo zimno, średnio 3 tyg. wszystko później rośnie niż
    w reszcie kraju... (tak się pocieszam, bo jeszcze prawie nic nie posadziłam :(.
  • se_nka0 05.05.10, 20:54
    U nas też zimno, mokro i póżno wszystko jest robione.Jutro znów ma padać, muszę
    czekać na suchy dzień, bo połowa dopiero wsiana.Nawet zasiana trawa jakoś marnie
    rośnie.Chyba jej za zimno i za mokro ;)
    --
    Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
  • leloop 05.05.10, 21:24
    Rondup faktycznie robi krzywdę nie tylko roślinom, cierpią również zwierzątka te
    na i te pod powierzchnia ziemi (takie dżdżownice np. )
    takie piękne kwiaty to już polowa sukcesu, nie jest tak źle :).
  • bei 05.05.10, 21:33
    A ja Ci tych pokrzyw zazdroszczę:)- sama na gnojówkę zrywałam na
    pobliskiej łące:)

    A kwiaty masz cudne:)

  • nikorason 05.05.10, 21:41
    dzięki, mam jeszcze piękne piwonie i masę orlików, tylko właśnie mam problem z
    tymi białymi, nie mam pojęcia co to jest, a wyglądają zjawiskowo, to jakaś bylina...
  • bakali 06.05.10, 09:04
    Ale fajny watek, dopiero tu weszłam :)
    nikorason, niczym się nie martw, posiedź trochę z nami na forum, a od razu
    zapalisz się do dłubania w ziemi i niedługo będziesz miała świetny ogród :) te
    białe kwiaty wyglądają mi na dzwonek brzoskwiniolistny, bardzo ładna roślina,
    ale dzwonki potrafią się rozrastać i wyłazić z ziemi w niespodziewanych
    miejscach. Zgadzam się też z tym co pisały dziewczyny o mięcie: spróbuj ją
    opanować w jednym miejscu, bo nie pozbędziesz się jej potem przez lata, rozłazi
    się tak samo pod ziemią jak dzwonki.
    Powodzenia i oczywiście prosimy o raporty z pola walki wraz ze zdjęciami.
  • lellapolella 06.05.10, 15:01
    a mnie się linki nie otwierają, czemu? Migają, gdy najeżdżam kursorem:(
  • yoma 06.05.10, 15:13
    Mnie też nie, gorzej, że i skopiować się nie chcą :(
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • bakali 06.05.10, 15:20
    Trzeba najechac na link, kliknąc prawym przyciskiem -> pokaż obrazek. Otwiera
    się w nowym oknie. Też się nakombinowałam zanim na to wpadłam :)
  • bakali 06.05.10, 15:38
    Jeszcze jedno: zwierzatka jak żabki i jeże są pozyteczne, ale na slimaki, krety
    i nornice możesz niedługo zmienić pogląd. Nie radzę używać roundupu, jesli masz
    świeżą energię i zapał, lepiej naturalnie powalczyć z niechcianym zielskiem, po
    prostu je wykopać, wyrzucić, przesadzić, przekopać. Pracy masa, ale jeśli masz
    jakiegoś silnego mężczyznę do pomocy, będzie mógł się wykazać z łopatą ;) Ja na
    Twoim miejscu bym to jakoś uporządkowała, przesadziła w konkretne miejsce te
    nagietki i dzwonki, róże poprzycinała, usunęła niechciane zielsko i cieszyła się
    kawałkiem własnego ogródka.
  • yoma 06.05.10, 15:48
    I kliknąć w okno przeglądarki i enter. Ale piękne irysy, prawie takie jak moje ;)
    --
    W takich chwilach jak ta tacy ludzie wznoszą się na szczyty. To jakby mieszać
    kijem w bagnie. Te naprawdę wielkie bąble znajdują się nagle na powierzchni i
    wszędzie dookoła brzydko pachnie.
  • leloop 06.05.10, 15:51
    a wczoraj były zdjęcia, bez linek :/
    prawy przycisk myszy to prawdziwa skarbnica, używam go chyba częściej niż
    lewego, np. czy Wy myślicie, że ja mam klawiaturę z polską czcionką ? ależ skąd,
    załatwia mi to wlasnie prawy przycisk :)
    i mówi Wam to kompletny, komputerowy matoł ;)
  • izka2609 07.05.10, 10:49
    znam ten ból bardzo dobrze.U mnie przez ostatnich kilka lat wszytko rosło jak
    chciało bo nikt tu nie mieszkał a poniewaz my sie przeprowadzilismy w środku
    zimy,do tego był wywalany gruz,stare deski,kafle z rozbieranych pieców,które
    potem będą wykorzystane)i inne rzeczy które jeszcze nie zostały wywiezione mam
    najbardziej zaniedbany ogród w okolicy.Ale sie nie załamuję.Do tego połowę
    ogrodu porasta mi podagrycznik z którym walczę widłami amerykańskimi wywalając
    całe kłącza bo jak kosimy to rozrasta sie jeszcze szybciej.Tak walczyłam żę
    teraz leże z temperaturą.Jest jeszcze sterta gałęzi z poprzycinanych drzew,które
    trzeba porąbac a chrust do ogniska.Tez mnie męczy ten bałagan ale powolutku
    powolutku jakoś dojdziemy ze wszystkim do ładu i zacznie byc cos widać.Posiałam
    trawnik dopiero częściowo bo jest zaplanowany na większym obszarze i bardzo
    ładnie przez te deszcze zaczyna mi wschodzić.Więc nie załamuj sie tylko myśl,że
    kiedys będzie ładnie.Ja tak sobie mówię bo inaczej bym z ogrodu przez całą dobę
    nnie wyszła tylko pracowała i pracowała żeby miec jak inni.
  • tu_lucy 13.05.10, 10:51
    to i ja się dołączam
    po prawie 6 latach od przeprowadzki ogródek zaczyna jakoś wyglądać
    w długi weekend pozbyłam się najgorszej pozostałości po budowie - wielkiej góry
    ziemi - rozplantowaliśmy za pomocą wynajętej siły roboczej po większej części
    działki, trawa zasiana powoli już wschodzi - już widać ten zielony cień na ziemi

    z częścią kwiatowo - ozdobną walczę wolniej, najbardziej mi zależało na ogrodzie
    warzywnym...

    najgorzej mają się truskawki, bo zachwaszczone, a nie chce mi się z nimi
    walczyć, bo przenoszę je w inne miejsce - tylko czekam na wąsy - i od razu będę
    sadzić - ale mądrzejsza o doświadczenie - przygotowałam już grządkę z
    agrowłókniną, żeby mi do lipca chwastami nie porosło

    no i przestałam się przejmować gadaniem, co ma być najpierw, co jest ładniejsze,
    co trzeba zostawić... tzn część zostawię, bo to babci kwiatki i jej nie będę
    bruździć, ale to mały kawałek...

    jak się naumiem wstawiać zdjęcia to pokażę po trochu
  • se_nka0 13.05.10, 10:57
    Nic to, że zarosło, nic to, że trzeba się napracować - co tam, narobić jak dziki
    osioł - jakże cudnie się czyta takie posty !!! Trzymam kciuki dziewczyny -
    będzie pięknie. Tu-lucy masz rację, pomalutku bo dla siebie !
    --
    Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
  • tu_lucy 14.05.10, 10:07
    czasem aż wstyd pokazać się w pracy, bo wieczorem nie da się paznokci doszorować...
    i kości bolą i plecy bolą... ale jak oczy się cieszą i na duszy lżej... jak ten
    cień zielony zobaczyłam...

    tyle że franca kot zrobił sobie ścieżkę przez sam środek i cholercia wydeptał...
    łyse jest... płotek postawić czy jak??
  • se_nka0 14.05.10, 10:09
    ...a kotek przez płotek i swoimi ścieżkami, dalej :)
    --
    Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
  • tu_lucy 14.05.10, 11:06
    może by się zniechęcił????? a na pewno moje dzieci by już go nie goniły tamtędyż....
  • yoma 14.05.10, 11:43
    Super stare drzewa

    dany kot to co w zasadzie wydeptał?
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • tu_lucy 14.05.10, 12:29
    ścieżkę sobie zrobił w świeżo posianej trawie - w sumie to nic nie wydeptał -
    może wyniósł nasiona na łapkach??
  • yoma 14.05.10, 20:47
    Mógł. Może zostaw mu tak, kocia ścieżka, fajne :)
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • yoma 13.05.10, 11:24
    Pokaż koniecznie :)

    Instrukcja wstawiania powinna być gdzieś w nagłówku.
    --
    Jestem przekonany, że łączy nas przekonanie.
  • tu_lucy 14.05.10, 10:36
    yoma napisała:

    > Pokaż koniecznie :)
    >
    > Instrukcja wstawiania powinna być gdzieś w nagłówku.

    no to może się uda
    znalazłam kilka jeszcze zimowych, bo reszta w domu na płycie
    plan ogródka to co zrobione to jest jasnozielone i kolorowe (=niby kwiatki),
    zaznaczyłam drzewka, krzewy... to brązowe to góra ziemi, szare to grządki (te na
    górze zostaną, te na dole zamienią się w mini-sad mam nadzieję, że już tego lata)
    http://images47.fotosik.pl/294/0ff186392678d1fa.jpg
    góra ziemi pod śniegiem i stare drzewa (grusza klapsa, 2 morele i śliwka
    robaczywka)hmmm na podglądzie to drzewo od razu przy lewej krawędzi to jest
    wierzba "do skasowania", bo za wielka rośnie i wszystko zacienia i zaśmieca
    http://images49.fotosik.pl/294/0093bde719ff0274med.jpg
    góra ziemi od innej strony i dwa szkudniki - palet już nie ma, są w trakcie
    przerabiania na kompostownik
    http://images48.fotosik.pl/294/d20b5fb461226b2amed.jpg
    a kompostownik będzie na lewo od tunelu, który dał się naprawić, a już nad nim
    płakałam, bo pierwszy rok stał (m chciał zdejmować folię, a ja stwierdziłam, że
    po co...)
    http://images45.fotosik.pl/294/bdbbc0c49273e831med.jpg

    zawaliłam
  • tu_lucy 14.05.10, 10:42
    a jeszcze jedno dodam, to śnieżne pole to właśnie grządki warzywne, granica działki to nasz żywopłot, po drugiej stronie sąsiedzi - ciotka mojego m.
    takie dwa ledwo widoczne białe słupki to znaczniki grządek, w pasie między grządkami a żywopłotem utykam teraz trochę krzewów ozdobnych, agrest, aronię, gruszę (planuję, nie wiem jaką, szukam, ale to na jesieni)
    http://images43.fotosik.pl/294/f29eac32e7d05f43med.jpg
  • nikorason 14.05.10, 19:50
    Fajne zdjęcia.. :)
    Ja dziś na działce dostałam depresji i już o mało co się nie popłakałam, nie mam
    pojęcia co zrobić z tymi chaszczami, przekopię to przecież na nowo to wyrośnie,
    tak będę przekopywać całe życie, masakra jakaś....
    W dodatku mam nagietko-szpinak, rośnie to razem, nie mam serca pielić kwiatów...
    :(((, pieńki po "samowysiewnych" wiśniach wyglądają koszmarnie, w dodatku mam
    plagę mleczy i róża dzika mi jednak zmarzła skoro jeszcze nie puściła liści...
  • yoma 14.05.10, 20:49
    Nikorason

    przeczytaj sobie mój post, ten duży, o uprawianiu od sześciu lat i czuj duch,
    nagietki szpinaku nie zatrują, a mlecze są przecież śliczne, coś ci kwitnie, a i
    na sałatkę możesz zużyć. Albo na wino. Kop sukcesywnie tam, gdzie będziesz coś
    wsadzać, a reszta niech będzie na razie dziką łąką, trzymaj się :)
    --
    Pracowanie dla zasady i dlatego, że jest to cnotliwe, znaczy wykonywać pracę,
    która nie jest zbyt wiele warta.
  • tu_lucy 15.05.10, 10:11
    Nikorason, po kawałku... inaczej nie dasz rady... ja sobie podzieliłam ogród na
    kwatery docelowe, na jeden sezon dawałam sobie cel przerobienia jednego kawałka
    i tyle, pozostałe były tylko koszone przez męża

    za rok nowy kawałek i ewent. poprawki we wcześniej zrobionych -
    poprawki zawsze będą, bo albo mi coś padło, albo za bardzo rozrosło, albo
    zmieniłam sobie wizję, albo coś dostałam...

    mnie wychodzą cały czas wiśnie samosiejki, m je kosił i mocno się w korzeniach
    rozrosły - teraz wyłażą np w środku marchewki
    też mam stare pniaki do wyciągnięcia - po orzechu, wiśni, śliwie, wierzbie

    mleczy też pełno - ale m skosił trawę i już lepiej
    no i o ile nie lubię chemii, to na mlecze jest świetny oprysk... działa tylko na
    nie i na babkę... ale i tak dalej wolę je wykopywać (oddajemy sąsiadce dla kur)

    a w ogóle w tym roku do kopania i plantowania ziemi wzięłam najemną siłę
    roboczą, zapłaciłam i tyle... stwierdziłam, że mój kręgosłup ważniejszy
    może masz w rodzinie albo u znajomych jakiegoś młodziana w sile wieku, który by
    Ci przyszedł przekopać??
  • lellapolella 15.05.10, 15:28
    nagietki ze szpinaku możesz przesadzić, ja też mam pełno siewek i tak robię:)
  • yoma 15.05.10, 20:16
    A co do nagietków jeszcze, to one coś robią pożytecznego. Chrząszcze chyba
    odstraszają.
    --
    Pracowanie dla zasady i dlatego, że jest to cnotliwe, znaczy wykonywać pracę,
    która nie jest zbyt wiele warta.
  • nikorason 15.05.10, 23:39
    Yoma, tu_lucy, lellapolella dziękuję za wsparcie co prawda dziś nie byłam na
    swojej działce bo za zimno i leje, ale jakoś mi lżej, muszę kupić kosiarkę.. Czy
    może lepiej jakąś kosę spalinową, coś takiego..
  • leloop 16.05.10, 00:28
    tak wlasnie zrób, kosiarka koniecznie, spalinowa z mulchingiem (to co skosi,
    rozdrabnia i rozrzuca wokół), mlecze sukcesywnie wykopuj (ja tez miałam ogród
    cały w mleczach ;) ). wydziel sobie kawałek nad którym będziesz pracowała w tym
    roku (jeżeli chcesz mieć warzywnik, polecam
    takie
    grządki
    , chwasty maja trudniejszy dostęp), resztę koś. jeżeli róża zmarzła
    to powinna mieć suche gałązki (złam i sprawdź), zetnij a mam wrażenie, ze odbije
    z korzeni, róże tak łatwo się nie poddają ;).
    i przede wszystkim się nie załamuj, nie od razu Kraków i takie tam ...
    zdawaj relacje a my będziemy podtrzymywać Ciebie na duchu :)
  • krista57 16.05.10, 11:14
    Moja działka jest ogromna do odchwaszczania na dwie ręce
    ale nie załamuję się.W pierwszym roku / ma 3 lata/ na większości została zasiana
    trawa...no i zaczęło się bo oprócz trawy powyłaziły chwasty.Te 1000m2 przeszłam
    na kucaka,na siedząco,na półleżąco wydłubując chwasty trzykrotnie.Niestety
    mlecze,osty,podagrycznik,koniczyna
    i inne pokonały mnie.Już nie walczę.Trawnik jest koszony kosiarką spalinową z
    napędem.
    Teraz stwierdzam,że za mało zostawiłam miejsca na kwiatowe rabaty.Ciągle mi mało
    i mało nasadzeń.Zdejmuję więc darń i poszerzam.
    To miała być działka rekreacyjna hihi.Uwielbiam wracać do domu nie do końca
    wyprostowana z brudnymi pazurami.
    Patrzenie na feerie kolorów i kwitnące kwiaty zastępuje zmęczenie.Może kolory i
    rosliny nie są idealnie dobrane...ale to wszystko moje.
    http://i41.tinypic.com/ndk3v9.jpg
  • krista57 16.05.10, 11:20
    Do poprzedniego postu nie wkleiło się..
    http://i40.tinypic.com/vrsz9c.jpg
  • yoma 16.05.10, 11:49
    Co znaczy: niedobrane? Twoje są, a nie do miesięcznika "ogrodniczego" dla gupków :)

    Ładnie jest.
    --
    Jestem przekonany, że łączy nas przekonanie.
  • jestemeco 18.06.10, 17:41
    krista57 napisała:

    > Do poprzedniego postu nie wkleiło się..
    > http://i40.tinypic.com/vrsz9c.jpg


    proszę, napisz jak te pomarańczowe kwiatki
    się nazywają?

    Z góry b. dziękuję.
  • krista57 18.06.10, 20:47
    To co kwitnie na szkarłatnoczerwono /zdjęcie w pełni nie oddaje koloru / to
    popularny kuklik.
    Zakwitnie ponownie po raz drugi w pazdzierniku.
    Liscie zdobią cały rok.
  • se_nka0 16.05.10, 11:23
    Krista, myślałam, że tylko u mnie najpierw chwasty wychodzą :) Po niedzieli
    będzie pierwsze koszenie a usuwanie ręczne chwastów jest bez przerwy.Wiem, że to
    bez sensu, ale czekam na wzmocnienie się trawy. Również na większości
    powierzchni jest (na razie) trawa.Jesteś 3 lata przede mną:) Ładnie się
    prezentuje pokazany kawałek.
    --
    Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
  • krista57 16.05.10, 11:29
    Gdybym tak miała ogród blisko...marzenie...
    Najgorszy jest maj i czerwiec do pielenia.
  • yoma 16.05.10, 11:48
    Co do chwastów, pieliłam (kto jeszcze mówi: pełłam?) wczoraj grządkę z irysami i
    takimi tam i oczywiście szkoda mi się zrobiło, jeszcze perz jak perz, ale te z
    białymi kwiatkami takie delikatne i ładne... Gupia, nie? :P

    A irysy mają pąki :)
    --
    Sztabie, oddaj Prezesa!
  • nikorason 16.05.10, 13:44
    Piękne kwiatki :) cudo
  • yoma 16.05.10, 11:46
    > dziękuję za wsparcie

    Po to my są :)
    --
    Sztabie, oddaj Prezesa!
  • se_nka0 16.05.10, 11:55
    Nikorason, u nas kosiarka spalinowa spisała się nadzwyczajnie.Skoro dała radę
    trawie po pas, da radę i świeżo sianej. Dziś zaczęła się ulewa, pewnie do wtorku
    potrwa. W pierwszy ciepły dzień wchodzimy z kosiarką.Jeśli nie będzie za
    mokro.Koś co się da a kawałkami sobie dla relaksu (!?)uprawiaj.:)
    --
    Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
  • tu_lucy 16.05.10, 12:11
    u mnie teraz na świeżo zasianych kawałkach trawnika wyłazi moja "ulubiona
    roślinka" - mlecze ...
    poczekam aż trawa będzie większa i zacznę wydłubywać

    a na tych kawałkach co były siane 3 lata temu wylazł taki mech że niech go... -
    wygrabiałam (BTW muszę kupić nowe dobre grabie, tylko ino nie wim, jakie) i jest
    ciut lepiej, podobno dobrze jest dolomitem posypać, cokolwiek by to było,
    popytam w ogrodniku czy mają

    z jednym tylko nie mam pojęcia kompletnie jak walczyć - z powojem polnym... ma
    tak długie korzenie, że nie idzie ich wykopać, a jak trochę odpuszczę albo nie
    zauważę to jest w stanie zarosnąć całą 3 metrową jabłoń
  • se_nka0 16.05.10, 12:14
    Taaa, mlecze są kochane :) Jednego wczoraj wyciągnęłam, miał tylko koniuszek
    korzenia w ziemi, resztę na wierzchu.Liście zaś, wesolutko zieleniły się pod
    ziemną. Zmyślna bestia :)
    --
    Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
  • andziaos 16.05.10, 12:18
    ech, a ja powalczyłabym dzisiaj z zielskiem ale wpadam po kostki w
    błoto w ogródku a na działkę to już w ogóle bez kaloszy się nie da
    wejść:/ jeszcze trochę i wszystko zgnije ....
  • yoma 16.05.10, 13:15
    U mnie na szczęście ryzyka zalania nie ma, tylko o storczyk się zaczynam martwić.
    --
    Kiełek wyrośnie tylko wtedy, gdy dopełni się jego czas i prawo.
  • se_nka0 16.05.10, 13:20
    U mnie sądzę, że posiane przetrzyma, ale pomidory diabli wezmą.Nie wiele ich,
    ale moje pierwsze ;)
    --
    Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
  • yoma 16.05.10, 13:26
    Byle do środy
    --
    Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele
    młodszego.
  • nikorason 16.05.10, 13:39
    :) Mam taki pomysł na leśny zakątek posadziłabym tam iglaki, borówki, wrzos,
    różaneczniki, hortensje, konwalie i paprotki ( nie mam w sumie tylko wrzosu i
    różaneczników), i mam takie pytanie: Otóż posiadam coś co kiedyś było oczkiem
    wodnym ( jest to pod leszczyną taką czerwono-listną) w tym miejscu właśnie
    posadziłam borówki, hortensje i paprotki jakiś iglak itp, ziemia jest kwaśna
    naturalnie i zapewne od nawozów , wszystko wygląda oczywiście strasznie...
    Pseudo-oczko jest jakby basenikiem , myślicie że mogę tam posadzić mięte?
    Wyniosłabym ją ze starego miejsca bo rozrasta się okropnie i wsadziła do tego
    pseudo-oczka wodnego, korzenie by się tak nie rozłaziły po ogrodzie.
    I jeszcze jedno pytanie muszę stamtąd wynieść dzika różę kiedy to najlepiej
    zrobić teraz czy jesienią ( kilka pędów odbiło, ale nie wygląda ona za dobrze...)
    I kiedy kupić wrzos, pani w sklepie powiedziała mi, że najlepiej jesienią, boje
    się ze to za późno u nas jest najwyższa strefa przymarzania tzw biegun zimna,
    czyli można się spodziewać -30 zimą...
  • yoma 16.05.10, 13:52
    U mnie też bywa -30, a i lokalny biegun zimna mam.

    Z tego, jak opisujesz to byłe oczko, to tam cień. Mięta woli słońce. Może, żeby
    ci się tak nie rozłaziła, wsadź ją w jakie stare wiadro, wiadro oczywiście zakop?

    Różę bym na razie zostawiła, skoro taka biedna, niech się najpierw trochę wzmocni.

    > wszystko wygląda oczywiście strasznie...
    Eeee tam.

    Co do wrzosu, nie wiem, bo nie mam, wiem tylko, że on też cienia nie lubi. I w
    lesie lubi jasne polany. Poza tym tam, gdzie są wrzosy, nie ma grzybów :)
    --
    Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele
    młodszego.
  • yoma 16.05.10, 13:53
    Aha, w ten leśny zakątek wsadziłabym czeremchę :)
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • nikorason 16.05.10, 14:01
    Super pomysł z tą czeremchą bardzo lubię jest śliczna i ładnie pachnie.
    Zapomniałam dodać, że rosną tam jeszcze u mnie maliny, nie wiem tylko gdzie ja
    kupię czeremchę :) no rosną tam irysy, z resztą irysy i stokrotki rosną
    wszędzie mam ok 60 irysów na działce, ktoś się kiedyś wściekł ;)
  • yoma 16.05.10, 15:05
    Irysy daj na słońce, w cieniu przeżyją, ale nie pokwitną. Nie przejmuj się, ja
    też podziadkowe irysy z najmniej prawdopodobnych miejsc wydłubywałam. Stokrotki
    niech sobie będą wszędzie, taka ich uroda.

    Co do czeremchy, u nas rosną dziko dwie, pospolita i amerykańska. Różnią się
    terminem kwitnienia, jedna przekwita, druga zaczyna. Rozejrzyj się po okolicy,
    może da się gdzieś z miedzy wydłubać?

    Sadzonki od siebie ci nie proponuję, bo wieki miną, zanim to urośnie. Chyba że
    znajdę gdzie samosiejkę przyzwoitej wielkości.
    --
    W takich chwilach jak ta tacy ludzie wznoszą się na szczyty. To jakby mieszać
    kijem w bagnie. Te naprawdę wielkie bąble znajdują się nagle na powierzchni i
    wszędzie dookoła brzydko pachnie.
  • nikorason 16.05.10, 13:56
    Uśmiechnęłam się gdy przeczytałam "wiadro" ja mam zagon mięty :D, mogę normalnie
    rozpocząć sprzedaż dla Herbapolu ;). Czyli mięta zostaje na swoim miejscu. A
    problem oczka zostaje, jest to koło z betonu o średnicy ok 2m. i głębokości om
    50 cm, co radzisz mi tam posadzić? Na razie są tam dzikie chwasty. Może tam
    konwalie przenieść, też się potrafią rozrastać dziko.
  • horpyna4 16.05.10, 14:02

    Posadź może byliny, które lubią wilgotne stanowiska. Bo rozumiem, że
    po deszczach jest tam mokro.

    Ja bym walnęła kosaciec żółty (liście ma jak tatarak), krwawnicę
    pospolitą, może jakąś tojeść, kaczeńce i niezapominajki.
  • nikorason 16.05.10, 14:16
    Muszę zobaczyć jak to wygląda :) dziękuję za sugestie.
  • nikorason 16.05.10, 14:22
    Piękne są właśnie sobie sprawdziłam niestety przy krwawnicy jest napisane, że
    lubi pełne słońce, a to oczko jest pod drzewem.
  • yoma 16.05.10, 15:07
    Guglnij sobie "rośliny cień gleba wilgotna", mnie to nigdy nie interesowało :)
    ale wiem, że jest takich multum. I pocieszaj się, że suchy cień jest znacznie
    gorszy do zagospodarowania:)
    --
    W takich chwilach jak ta tacy ludzie wznoszą się na szczyty. To jakby mieszać
    kijem w bagnie. Te naprawdę wielkie bąble znajdują się nagle na powierzchni i
    wszędzie dookoła brzydko pachnie.
  • horpyna4 16.05.10, 15:41

    Za to krwawnica jest za darmo, bo rośnie na łąkach i można sobie
    wykopać. Nie sprawdzi się, to trudno.

    Tojeść też lubi trochę słońca (zarówno gatunki wysokie, jak i niska
    rozesłana). Ale najlepiej sprawdzić - podobnie jak w przypadku
    krwawnicy rozejrzeć się po okolicznych rowach i łąkach...
  • tu_lucy 17.05.10, 11:59
    u mnie tojeść najładniej kwitnie w cieniu, pod drzewami:) a na słońcu jest za
    sucha i mizerna taka
  • yoma 16.05.10, 15:02
    Wiadro po to, żeby miętę ograniczyć, korzenie blachy ocynkowanej nie przebiją :)

    Konwalie no pewnie, do leśnego zakątka pasują i podobno mokro lubią. Dużo więcej
    ci nie poradzę, bo u mnie sucho...
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • bei 16.05.10, 17:02
    Wrzosy- kupowałam zawsze ejsienią- bo wówczas bardzo zwracały na
    siebie uwage:)- najwcz\esniej sadziłam w sierpniu, najwiecej we
    wrześniu.
    Wrzosy lubią słoneczko, przepuszczalnie i kwaśnawo.
    Jeszcze mi żadne nie zmarzł- a zimy u nas zaskakujace:(
    Ściółkuję korą.
    Myślę, ze na wilgociowe warunki Twojego ogrodu- to koniecznie
    wrzośce- rozrastają się w wielkie plamy, lubią też półcien. Zajrzyj
    do mojej galerii- moja rabatka, którą nazwałam "wrzosowiskiem" o
    kazdej porze roku przyciąga wzrok.
  • nikorason 16.05.10, 20:10
    Ale piękną masz galerię :))
  • bei 17.05.10, 12:17
    Dzięki- w galerii mam niewiele, muszę zrzucić ogrodowe w album
    picassy- wówczas zalinkuję:)
  • st.kr 18.06.10, 22:52
    Powiem Ci jak ja to robiłam . Weszłam na działkę nie uprawianą przez
    kilka lat. Rosły na niej same chwasty /perz, podagrycznik, podbiał ,
    różne trawy , rdest , łopiany itp/ a ponadto dzikie maliny , śliwki
    dzika porzeczka i inne krzaki. Mąż powycinał dziczyznę a ja kopałam
    w miarę możliwości i wybierałam chwasty . Na skopanym kawałku siałam
    na bieżąco peluszkę, bo ta daje dużo zielonej masy i nie pozwala
    rosnąć chwastom. Z chwastów i perzu usypaliśmy metrową groblę przez
    3/4 działki. Po skopaniu peluszki, na jesień, miałam czystą działkę
    i moglam zrobić nasadzenia i rozplanować co będę siać wiosną .
    Nasadzenia przyjęły się więc wiosną działka była zielona i w miarę
    ukwiecona . Sąsiedzi pytali , kiedy to wszystko urosło i uznali , że
    mam dobrą rękę do roślin. A potem to już poszło jak z płatka i rosło
    jak na drożdżach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.