• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Krzak bzu i co dalej, proszę o pomoc.

  • 04.05.10, 16:41
    Przed domem jest trawnik, w którego rogu /od strony ulicy/ rośnie krzak bzu.
    Dzisiaj zaczęłam walkę z odrostami i rozległymi korzeniami wspomnianego bzu.
    Przy okazji zniszczyłam kawałek trawnika.
    Moje pytanie jest:
    - czy istnieje jakiś sposób na te odrastające korzenie, co to wędrują pod
    trawnikiem w sobie tylko wiadomym kierunku,
    - jakie rośliny można posadzić pod krzewem bzu, który ma goły pień wysokości
    ok 2m i tylko na górze koronę liściasto-kwiatową.
    Acha, tego bzu nie chcę się pozbywać.
    Proszę o pomoc, bo ogrodniczka ze mnie żadna, ale coś z tym bzem zrobić muszę.
    Edytor zaawansowany
    • 04.05.10, 16:47
      Możesz wkopać blachę na sztorc pod trawnik, blachy kłącza nie przebiją (chyba).
      Albo wyszarpywać co roku, przez rok tak daleko nie zalezą... :)

      Pod spód prymulki proponuję.
      --
      Kiełek wyrośnie, gdy dopełni się jego czas i prawo.
      • 04.05.10, 20:39
        Też wpadłem na pomysł z blachą wokół bzu, jak sąsiad to wytrenował.
        Ale po latach coś 7 wyrósł mi odrost z pięć metrów dalej wśród
        innych roślin.
        Może więc być różnie.

        Mnie przyszło przetrenować z r*ndapem na odrostach, które sąsiedzi
        chcieli całkiem zlikwidować [przy ścianie domu].
        Pokapanie stężonym tym herbicydem na młodociane odrosty skutecznie
        je uśmiercało, a i nie zabijało rośliny matecznej.
        I to jest jedyna korzyść z tego chemicznego paskudztwa.
        [Krzew sąsiadowy wykopaliśmy, a niedobitki zr*ndapowaliśmy]
        • 04.05.10, 20:46
          Mam na swyych kresach ogrodowych jesion. Sucha gleba więc biedak
          rozrasta się wszędzie, by coś jeść.
          Jak mi wrósł korzeniami w truskawkowisko, to jesion od strony
          ogródka otoczyłem podziemną barykadą z blach i różnych wykładzin
          grubych.
          Truskawkowisko wymościłem jak wannę jednym kawałkiem grubej, czarnej
          [takiej, jak na stawki] folii, w nią nazad wwaliłem te dwie tony
          ziemi. Dwa dni roboty, kończyłem po ciemku, ze światłem.

          Po latach coś 6 pod spodem, jak grzebię w truskawkach [są
          wyściółkowane matą, rosną w nacięciach] mam tam plątaninę
          świeżutkich korzeni tego jesiona.

          Natury nic nie zmoże :)
          Lilaki w tej perspektywie to betka!
        • 04.05.10, 21:13
          sposob z randoupem na odrosty moze byc ryzykowny. O maly wlos usmiercilabym swoj
          bez w ten sposob. Kupilismy kilka lat temu dom z trzema bzami pod oknem. Dwa
          szlachetne i jeden zwyly dzikus. No to wychlastalam dzikusa przy samej ziemi i
          zasmarowalam randoupem. I jeden z tych szlachetnyc zaczal zamierac. Na szczescie
          jakos sobie dal rade biedak. Teraz juz tylko wycinam odrosty sekatorem.
          • 05.05.10, 10:08
            Ja po prostu co roku w maju siedzę dookoła bzów i szarpię. Wyszarpywanie jest
            lepsze od ucinania, bo po ucięciu odbija toto jak szczypiorek w doniczce, poza
            tym te wyszarpane można wetknąć w jakieś mało krępujące miejsce :)
            --
            Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele
            młodszego.
    • 04.05.10, 16:49

      A czy tam ma być coś wysokiego, czy roślina okrywowa? Krzew, czy
      bylina?

      Na pewno nie należy sadzić tam roślin lubiących wilgoć, bo bez
      będzie zabierał im wodę.
      • 04.05.10, 17:10
        Horpyno, sama nie wiem co bym chciała.
        Niby kupiłam kłącze hosty, bo mi spodobały liście prezentowane w internecie,
        ale może ktoś mi podpowie jeszcze coś innego, bo ta hosta to maleńki korzonek, z
        którego będzie chyba tylko jeden listek :)
        • 04.05.10, 21:06
          Osobiście mam rzeczone prymulki, od cholery barwinka, bo to się rozrasta gorzej
          niż bez, i bodaj trzykrotkę.
          --
          Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele
          młodszego.
          • 04.05.10, 21:41

            Runianka japońska też może rosnąć w takich warunkach. Ale jest dość
            niska.

            Z bylin wysokich można spróbować posadzić parzydło leśne. Wprawdzie
            lubi wilgoć, ale powinno dać sobie radę. I jeszcze telekia może
            rosnąć w takim miejscu.

            Z krzewów może wytrzymać np. złotlin, a na pewno bukszpan. Jeżeli
            chce się przysłonić ten prześwit pod bzem, to krzew jest lepszy od
            byliny.
    • 05.05.10, 12:29
      Uff! Zrobione!
      Usunęłam stare karpy i trochę rozrośniętych korzeni.
      Początkowo miałam zamiar to podziemne życie mojego bzu ujarzmić blachą, ale po przeczytaniu wszystkich postów, zrezygnowałam z tego pomysłu. Przynajmniej nie będę miała poczucia klęski, gdyby bez obszedł tą ewentualną zaporę blaszaną.
      Pod bzem posadziłam parzydło leśne, które od kilku lat marniało w pełnym słońcu na mojej posesji.
      Serdecznie dziękuję wszystkim za rady, bez nich zupełnie nie wiedziałam co robić.
      Pozdrawiam
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.