Kiedy oprysk zaczyna działać? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czy wiecie od którego momentu po opryskaniu drzewka/krzewu te
    substancje chemiczne zaczynają działać?
    U nas ciągle leje,wypogadza,się tylko w weekendy,więc korzystając z
    okazji,że przez kilka godzin od rana nie padało,postanowiłam
    spryskać moje drzewka ozdobne,Decisem na mszyce.Mszyc u mnie już
    pełno i bardzo boję się,aby mi nie zżarły drzewek,dlatego chcąc się
    jakoś wstrzelić między jedną falą opadów a drugą,chciałam się Was
    poradzić,jaki jest minimalny czas aby oprysk zaczął działać?
    • A na opakowaniu nie pisze?
      --
      " Zawsze patrz na jasną stronę życia "
      ...i tej zasady warto się trzymać.
      • Pisze, ale łatwiej zapytać na forum :)
        • I racja, ja też czasem wolę tu pogadać z kimś niż czytać i szukać gdzieś.
          --
          " Zawsze patrz na jasną stronę życia "
          ...i tej zasady warto się trzymać.
          • Pryskałam dziś różę w donicy na mszyce, kiedy obeschła po jakieś 1,5 godz. po
            wniesieniu na taras zauważyłam, że już mszyce były martwe.
            • Niestety na opakowaniu nie pisze.Pisze tylko o okresie karencji.:(
              Po ok.6 godzinach od oprysku u nas znowu leje.
              W międzyczasie też zauważyłam,że te mszyce które były na klonie,są
              martwe,więc mam nadzieję,że zadziałało przynajmniej na te, które już
              na drzewie były,ale chyba nie zabezpieczyło to przed następnym
              atakiem.Nonic, zostaje wobec tego obserwacja drzewka i oby wreszcie
              ta pogoda się zmieniła,aby można było cokolwiek zaradzić w
              razie "inwazji".
              • Ten srodek ma dzialanie kontaktowe i żołądkowe (systemiczne).
                Dz. kontaktowe - srodek dziala od razu
                Dz. system. - srodek musi sie wchlonac do tkanek rosliny; dziala tez jeszcze
                przez jakis czas, zaleznie od rodzaju zwiazku (do 14 dni po zabiegu).
                • Bardzo dziękuję za pomoc.
                  A czy możecie mi polecić jakiś środek na mszyce,który działa dłużej
                  niż Decis?
                  Po Decisie i tak po 2-3 tygodniach trzeba powtórzyć oprysk,jeśli
                  mszyca jest.Jako,że u mnie wyjątkowo mszycolubny teren,więc jak
                  tylko jedne wytruję to za jakiś czas pojawiają się nowe.Jest może
                  coś takiego,że wystarczy popryskać 2 razy na sezon i koniec?
                  Ponadto moja mama ma np.dość spory ogród,gdzie wzdłuż ogrodzenia
                  rośnie żywopłot,Liguster,który też już jest zaatakowany częściowo
                  mszycą.DLatego również chciałabym się dowiedzieć czym najlepiej
                  spryskać taki żywopłot,raz a porządnie,żeby się tego dziadostwa
                  pozbyć.Mama już nie ma siły co 2 tygodnie robić oprysku całej niemal
                  działki.Co polecacie skutecznego i długodziałającego?
                  • decis, podobnie jak inne pyretroidy, mozna stosowac tylko raz w sezonie po wieczornym oblocie pszczol (w przeciwnym razie nici z owocow)
                    stosowac trzeba srodki selektywne i po pojawieniu sie szkodnika
                    • Ja nie mam drzewek owocowych tylko ozdobne klon i orzech laskowy.Z
                      tym ,że ten orzech to też jakaś ozdobna odmiana bo tylko raz jeden
                      jedyny pojawił się na nim orzeszek,stąd wiem,że to orzech.;)
                      Nadal czekam na konkretne propozycje co do oprysków ;)
                    • Czy dlatego nie będzie owoców, że pszczoły nie zapylą, czy będą ale
                      niejadalne (nafaszerowane chemią)?
                      Jednym słowem dlaczego nie można opryskiwać więcej niż raz w
                      sezonie ?
                      Dorota
                      • Są różne poglądy na opryski.
                        Radzę {Dotkaoczce}, by spryskiwała tylko wtedy, kiedy roślinę mszyce
                        opanują w stopniu zagrażającym roślinie w jej życiu.
                        Atakują mszyce np. młodociane pędy. Kilka ich zwiędniętych krzaczka
                        nie uśmierci. Omszycznienie zacienionych gałązek u dołu koron
                        drzew to jest naturalna, odwieczna forma ich podkrzesywania.

                        Ligustr, a tym bardziej liguster, jeśli niemłody, sobie
                        poradzi z mszycą.

                        Mszyc są dziesiątki odmian. U nas zwalczone nie zapobiegną oblotowi
                        mszyc z sąsiedztwa. Zwalczanie stuprocentowe mszyc w roku takim, jak
                        bieżący, będzie na pewno długie i niefektywne.

                        Pyretroidy decisowe czy pirimorowe są posądzane o kumulowanie się
                        nawet w owocach. Nieczęste opryskiwanie może temu przeciwdziałać.
                        Spryskiwanie za późne, w fazie lepienia się liści spadzią
                        jest bardzo skutecznym sposobem na pozbycie się pszczół z
                        sąsiedztwa, trzmieli i wszelkiego owada zlizującego skażoną
                        chemią spadź. Żadne przesuwanie terminu oprysku pod wieczór tu nie
                        zadziała. Owad niknie w mig!

                        Naszą czereśnię spryskałem pirimorem, bo tej wczesnej odmiany nasza
                        łatwo pomszycowo martwieją młode pędy. Dziesięć końcówek gałązek na
                        krzyż - to było mało roboty.
                        Jest ona młoda, dopiero się formuje jej korona - jak podrośnie nie
                        będę jej już chemizować...
                        Mszyca zmartwiała następnego ranka.
                        A owoce z tej czereśni ... i tak zjemy.
                        Co się mają zmarnować;)
                      • pszczola padnie, zapylenia nie bedzie = brak owocow

                        decis stosujemy raz w sezonie coby mszyca sie nie uodparniala, jednak jest to
                        najczesciej stosowany srodek sprzedawany w sklepach (tepi sprzedawcy, bo sie nie
                        znaja a widza na opakowaniu wieeelki napis "zwalcza mszyce")- bardzo nad tym
                        ubolewam, bo do upraw amatorskich lepsze jest calypso albo mospilan chociaz,
                        nie jestem fanka opryskow z wyciagow z pokrzywy, cytrusow czy innego chwasta, bo
                        mozna sie tym upic albo ponacierac a nie mszyce tepic

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.