Dodaj do ulubionych

KWAŻEZ JEGO MAĆ %^##@!%@$^$%#W&%)(

20.05.10, 13:46
znowu leje
--
W takich chwilach jak ta tacy ludzie wznoszą się na szczyty. To jakby mieszać
kijem w bagnie. Te naprawdę wielkie bąble znajdują się nagle na powierzchni i
wszędzie dookoła brzydko pachnie.
Edytor zaawansowany
  • horpyna4 20.05.10, 13:55

    Że co? U mnie zaczyna się chmurzyć, to znaczy, że lunie? Ja się tak
    nie bawię, przecież to można zapleśnieć...
  • horpyna4 20.05.10, 13:57

    Już leje i grzmi, może szybko przeleci? Burze są raczej krótkotrwałe.
  • yoma 20.05.10, 14:28
    Na razie przeleciało

    przynajmniej ciepło jest ^%$#$@#$!#$@
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • bei 20.05.10, 13:56
    I na najbliższy tydzien DESZCZ
    Na rózy mszyca- ze jej nei zmyło??
    Dostała prysznicem z węża- wiem, ze niw mozna rózy moczyc- ale jak
    od miesiaca pada co za różnica?
    Gdyby przerwę zrobiło to preparat z pokrzywy czeka, a tak boję się,
    ze an deszczu to nic nie da:(
  • bei 20.05.10, 13:59
    Ukorzeniam dla szagrostwa- i stoi sobie skrzynka na trawniku,
    deszcze podlewa i KORZENIE z obciętych gałącek jak szalone wyłażą.
    Nawet ukorzeniacza nie dawałam:)
  • bei 20.05.10, 13:59
    Jessssu- szWagrostwa:)
  • se_nka0 20.05.10, 14:15
    Chmurka nadeszła i kropi,ale sądzę, że krótko będzie.
    --
    Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
  • tu_lucy 20.05.10, 15:37
    poza lawendą?
    ja się przymierzam, ale boję się, że coś źle zrobię
    ukorzeniacz mam, ziemię lekką do rozsady mam, piasek też... tylko nie umiem się
    do tego zabrać
    a zaraz będę przycinać (wiem, że późno) berberysy i bukszpany, to bym
    wykorzystała ścinki
  • yoma 20.05.10, 15:45
    Piasek w doniczkę, gałązkę w ukorzeniacz, gałązkę z ukorzeniaczem do piasku w
    doniczce. Zrobić patykiem dziurę w piasku, wetknąć, obsypać delikatnie. Chodzi o
    to, żeby się przy wsadzaniu ukorzeniacz nie starł.
    --
    Kiełek wyrośnie tylko wtedy, gdy dopełni się jego czas i prawo.
  • berita 22.05.10, 23:30
    hodowcy mówią, żeby uszczkniętą sadzonkę na co najmniej dobę do lodówki wsadzić
    (4-8 st.C) zanim się ją potraktuje ukorzeniaczem i do ziemi da :)
  • leloop 20.05.10, 15:13
    a u nas zaczynają podlewać pola tak jest sucho ... :(
  • yoma 20.05.10, 15:23
    Nie możecie sobie wziąć trochę od nas? :)
    --
    Sztabie, oddaj Prezesa!
  • tu_lucy 20.05.10, 15:35
    po burzy, ale coś tu krąży, jakby następna się szykowała
    akurat jak m do domu wraca i bym mogła na ogród wyjść wrrr
    nie cierpię, jak dzieci chorują :(
  • horpyna4 20.05.10, 16:29

    Chmurki się rozeszły, świeci wściekle słońce, więc pospiesznie
    skosiłam trawnik. A że było to od słonecznej strony, to teraz padłam
    jak piesek Pluto i uzupełniam płyny. Pot lał się strumieniem, więc
    się nieźle odwodniłam.
  • dagusia333 20.05.10, 18:22
    U mnie słońce dziś świeciło kolo 17- tej przez chyba 3 minuty.Nie pamiętam kiedy
    ostatni raz je widziałam, więc nawet pomachałam i ucieszyłam, że jeszcze żyje:)
  • yoma 20.05.10, 18:22
    U mnie świeciło wtedy co i u Horpyny, ale się zepsuło.
    --
    Jestem przekonany, że łączy nas przekonanie.
  • ewa9717 20.05.10, 18:40
    U mnie już drugi dzień bez deszczu, ciepło, naet słońce kilka razy
    dzis wyjrzało, a raz chyba się zapomniało, bo tak z dziesięc minut
    trwało na wysokościach. Na jutro mądra mapa pokazuje opadyw połowie
    dnia, ale do jutra może jej się jeszcze na lepsze odmieni?
  • yoma 20.05.10, 18:47
    Moja: mostly cloudy, showers around. Yyyyy. A w sobotę: Sunny and nice.

    O Panie na wysokościach, cały przyszły tydzień znów zimny!
    --
    Jestem przekonany, że łączy nas przekonanie.
  • ewa9717 20.05.10, 18:52
    A ja to:new.meteo.pl/
  • bei 20.05.10, 21:38
    Jakoś nie padało 3 godziny, przyjechał A poszliśmy zasadzic borówki-
    przywiozł odpowiednie podłoze- i jak tylko wyszlismy LUNĘŁO-heh-
    fajnie było, pod koneic to miałam tak ciężkie ubranie, ze ledwo je
    na sobie dźwigałam:):)
    Krzaczki podlewa należycie:)
  • lellapolella 20.05.10, 21:50
    a u mnie dziś ani kropelki, co za radość żyć, zwłaszcza, że nawet słonko na
    troszkę wyszło.Dzień miałam wykreślony w kalendarzu bio, więc pojechaliśmy nad
    morze. O morzu nie piszę, bo wiadomo, cudne jest:)w dodatku plaże puste, nad
    wodami gęsta mgła i taaaaka cisza....Widziałam wreszcie rzeźbę Thoraka i
    uszczknęłam piękną tawułę a nawet dwie:)
  • nikorason 20.05.10, 21:40
    yoma napisała:

    > znowu leje

    Ciężko nam dogodzić, u mnie nie pada i czekam na deszcz, bo nie miałam siły z
    konewką biegać :(, ale się nie zapowiada na deszcz u nas upały...
  • bei 20.05.10, 22:41
    Ponoć po reakcjach wulkanu- pogoda moze nam do żywego dopiec:(
  • yoma 20.05.10, 22:51
    Się cieszmy, że zimy pyłowej nie mamy
    --
    Pracowanie dla zasady i dlatego, że jest to cnotliwe, znaczy wykonywać pracę,
    która nie jest zbyt wiele warta.
  • leloop 20.05.10, 23:45
    bei napisała:
    Ponoć po reakcjach wulkanu- pogoda może nam do żywego dopiec :(


    no, nam już dopiecze bo 10dniowa prognoza mówi: słonce, lato, deszczu niente :/
    a sąsiad podlewa zmutowana marchewkę ...
  • ewa9717 21.05.10, 07:33
    A już było tak cudnie, dwa dni bez deszczu. Nie strzymało! Kole
    drugiej walnęło burzyczką, ale jaką!!!! Ściana wody! Teraz swiat
    wyglada jak kraina deszczowców: wszystko spowite mokrą mgłą, jakieś
    takie odrealnione. Ciekawe, jak na areale się roślinki trzymają, bo
    deszcz walił z siłą wodospadu...
  • izka2609 21.05.10, 09:24
    u mnie nie padało juz dwa dni,wczoraj moje dziewczyny sie opalały,dzisiaj też od
    rana cieplutko i słońce świeci.Aktualnie na termometrze który mam w cieniu nie
    na słońcu mam 21 stopni.
  • yoma 21.05.10, 10:21
    O rany, Ewa, ale fotek by można porobić...
    --
    W takich chwilach jak ta tacy ludzie wznoszą się na szczyty. To jakby mieszać
    kijem w bagnie. Te naprawdę wielkie bąble znajdują się nagle na powierzchni i
    wszędzie dookoła brzydko pachnie.
  • tu_lucy 21.05.10, 12:20
    niby pięknie, słonko, w cieniu 24 stopnie, ale takie chmury krążą, że hoho
  • yoma 21.05.10, 12:24
    Bydzie buza
    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • yoma 21.05.10, 12:25
    PS Aha, dzisiaj już deszczyk zaliczony, jakby co. Ale mały.
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • bakali 21.05.10, 13:19
    Tak, kilka dni ma być teraz burzowo, wszędzie poza zachodnią Polską. Ale
    deszczyk przelotny, tylko że grad może być :(
    U mnie cały czas mgła.
  • tu_lucy 21.05.10, 15:00
    hehe i nici z burzy, pokrążyło i rozwiało...

    a ja muszę w domu siedzieć w taaaką pogodę
    kiedy te dzieci wyzdrowieją
  • ewa9717 21.05.10, 16:02
    A u nas były przelotne opady. Raz intensywnie przelatywały akuracik,
    jak się rowerem na areał wybrałam. Wróciłam. Teraz za to nieba lazur
    i słońce. Ciekawe na jak długo...
  • se_nka0 21.05.10, 19:54
    Nie padało dziś w ogóle, świeciło jak szalone. Padam na bużkę, bo dopiero
    wróciłam z działki. Mokro, grząsko ale nic w wodzie nie pływa.Pierwsze koszenie
    trawy zrobione, ,,fundament,, na drewniaczka naszykowany.Ziemia spulchniona,
    może to coś da. Resztę jutro.
    --
    Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
  • berita 22.05.10, 23:27
    Ja nie chcę marudzić, ale zima dała nam nieźle w cztery litery. Teraz wiosna też
    do czterech liter. Lato? Ponoć ma być niezbyt ciepłe i deszczowe... To jakiś
    test wytrzymałości jest? Truman show czy coś??
  • yoma 25.05.10, 09:39
    Ocieplenie klimatu hyhyhyhy
    --
    Pracowanie dla zasady i dlatego, że jest to cnotliwe, znaczy wykonywać pracę,
    która nie jest zbyt wiele warta.
  • ewa9717 27.05.10, 14:01
    Kwa! Kwa! Kwa!
  • yoma 27.05.10, 14:20
    Fakt, że skaczeć można i po ogrodzie sobie popływać...
    --
    Jak tu brzydko, wszystkozarośnięte!
  • bakali 27.05.10, 14:21
    No leje, ale trawa się podleje i moje konwalie :) Odwagi, nie może przecież
    ciągle padać, na pewno będzie trochę słońca.
  • yoma 27.05.10, 15:43
    Cholerni Islandczycy, my do nich z Prince Polo, a oni nas wulkanem...
    --
    Kiełek wyrośnie tylko wtedy, gdy dopełni się jego czas i prawo.
  • se_nka0 30.05.10, 09:05

    Niech nie pada, niech nie pada, niech...

    --
    Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
  • ewa9717 30.05.10, 09:09
    O tak, o tak, o tak ;)
  • horpyna4 30.05.10, 20:21

    No żeż q...
    Najpierw była burza z ulewą, a teraz sama ulewa...
  • gabula777 31.05.10, 08:57
    Nie wiem kto z Was pamięta, ale pod koniec lat 70-tych i lata 80- te taki maj i
    całe lato było normą.To ostatnie jakieś 15 lat tak nas
    'rozbissurmaniło':).Kiedyś jak 'przytrafił' się bez przerwy tydzień słonecznej
    względnie pogody to był cud.Co prawda nie było tak gwałtownych burz, ale
    'angielskie' lato, siąpiło często.Temperatura ponad 28 stopni była prawie
    nierealna.Bluzki bez rękawków nosiło się od wielkiego dzwonu, bo upałów prawie
    nie było, nie mówiąc o takich na ramiączkach, ale nie pamiętam dokładnie, może
    to inna moda była?
  • horpyna4 31.05.10, 09:37

    Bywało bardzo różnie. Ja zawsze trafiałam podczas letniego urlopu w
    najmniej deszczowe miejsce.

    W 1977 byłam w sierpniu na Pojezierzu Brodnickim. Piękna pogoda i
    zupełne pustki, bo ludzie wystraszyli się deszczowej pogody ( w
    Warszawie chyba cały czas lało) i nie powyjeżdżali.

    W 1978 lało w prawie całej Polsce, poza skrawkiem południowo -
    wschodnim. Akurat tam byłam, przez 2 tygodnie w Bieszczadach nie
    spadła na mnie ani kropla deszczu (raz padał w Ustrzykach Górnych,
    ale ja akurat byłam gdzie indziej). A w pierwszej połowie września
    podziwiałam zimowity kwitnące na polanach w okolicy Twierdzy
    Przemyśl.

    W 1980 akurat były upały. Sierpień 80 spędziłam w Jurze, ale w
    Wielkopolsce podobno było jeszcze bardziej sucho.

    W 1988 byłam niedaleko Gorlic. 28 stopni było często, czasem ponad
    30. A ja nie znoszę upałów.
  • bei 31.05.10, 09:42
    A ja już tylko proszę o raz w tygodniu suchy dzien z t 18-20 stopni-
    NATURO PLEASĘEEEEE CIĘ:)
  • horpyna4 31.05.10, 10:05

    A gdzie tam, cały czas bździ. Przynajmniej u mnie.

    Tyle, że jest dość ciepło: 15,5 stopnia. Ale nie da się popracować w
    ogródku, a jest tyle do zrobienia...
  • tu_lucy 31.05.10, 11:34
    ja sporo zrobiłam w sobotę, piękna pogoda była, trawa skoszona, zioła posadzone,
    ogórki posadzone, kwiatki posadzone,
    parę gałęzi odpiłowanych,
    ale dziś przykryję ogórki tym mini tunelem, bo znaczne ochłodzenie ma być w nocy :(

    staram się działać normalnie, nie dopuszczam do siebie choroby m, bo bym chyba
    usiadła w kącie i płakała
  • gabula777 31.05.10, 11:45
    Ja nie mam wyboru i idę dziś robić, choćby z kapturem na głowie.Mam do
    przesadzenia wilgociolubne młodą języczkę i sadziec purpurowy.Mam więc nadzieję,
    że 'nie klapną' w taką pogodę.
  • tu_lucy 31.05.10, 12:06
    no ja się zaprzyjaźniłam na nowo z kaloszami:D
    tylko jeszcze mi nakolanników wodoodpornych brakuje
  • dar61 01.06.10, 19:42
    {Horpyna}:

    ...cały czas bździ...

    Ciekawe, co takiego to "bździć" znaczy w {Horpyny} stronach
    słownika?

    Klasyczne znaczenie onego słówka ma charakterystycznie dźwięczne
    znaczenie, choć mało aromatyczne...
    ;)

    ---

    U nas nawet postawienie namiociku nad zasiewem ogórkowym nie pomaga,
    kiedy nasze sole nie chce nam mio...
    powała chmurek, siąpi rzadko.
    Mają forumianki jeszcze/już meszki?

    ---

    Nieśmiało przypomnę, że niektórzy na stałe pracują pod chmurką.
    :)
  • yoma 01.06.10, 21:18
    No i tak właśnie bździ :)

    Ew. deszczyk-nieboszczyk, czyli taki, który excusez le mot szczy z nieba.
    --
    Pracowanie dla zasady i dlatego, że jest to cnotliwe, znaczy wykonywać pracę,
    która nie jest zbyt wiele warta.
  • leloop 01.06.10, 23:19
    dar61 napisał:
    Ciekawe, co takiego to "bździć" znaczy w {Horpyny} stronach słownika?


    może to samo co "piździ" ;) ?

    Mają forumianki jeszcze/już meszki?

    ja mam, ścierwa jedne gryza tak, ze chwili wieczorem nie można w ogrodzie postać >:(, małżon mój jako, ze pod chmurka pracuje pogryziony do imentu :?
  • yoma 02.06.10, 00:38
    Są ścierwa, są.
    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • se_nka0 02.06.10, 07:40
    Akcent optymistyczny - podobają mi się prognozy pogody od 9 czerwca:)Oby się
    sprawdziły ! Meszek i komarów u mnie pod dostatkiem, oddam gratis ;)
    --
    Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
  • ewa9717 02.06.10, 08:18
    Se-nko, zapóźnionaś, taż już od jutra szał ciał i uprzęży: nie dość,
    że bez deszczu, to i rtęć w termometrach zaszaleje pod dwudziestką ;)
  • se_nka0 02.06.10, 09:33
    Niech szaleje Ewo. Skoro na zachodzie, to i do Polski B kiedyś dopełznie ;)
    --
    Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
  • horpyna4 02.06.10, 07:54

    Zgadza się, to samo. Wybrałam po prostu... mniej nieeleganckie
    słówko.
  • dar61 02.06.10, 13:58
    Przednie [bon]motto:

    Na bzdy jeść, pić, żyć...

    Z dużym prawdopodobieństwem pogłoski o zamieszkiwaniu przez naszą
    {Horpynę} Czwartą okolic Mazowsza można uznać za potwierdzone.
    Wszak to tylko tam słowo pierdzeć nie wyparło staropolskiego,
    pięknego, dźwięcznego do trzewi:
    bździeć/ bżdżeć.
    Podejrzewam, że tam jak pada to zapewne i grzmi ;)

    A meszki?

    Cóż, sukincórki %^##@!%@$^$%#W&%, że tak powiem...

    ***

    Motto zadnie:

    Bzdura - człek niedołężny, często puszczający bzdy,
    czyli piezdy.
  • leloop 31.05.10, 13:23
    horpyna4 napisała:
    Bywało bardzo różnie. Ja zawsze trafiałam podczas letniego urlopu w najmniej
    deszczowe miejsce.


    Horpyno, będziemy Cie wynajmować na deszczowe dni, najwyraźniej odstraszasz
    deszcz :D
  • lellapolella 31.05.10, 14:01
    Horpyno, będziemy Cie wynajmować na deszczowe dni, najwyraźniej odstraszasz
    > deszcz :D

    jestem za:) :)
  • horpyna4 31.05.10, 14:47

    No... doszło do tego, że w pracy pytano mnie, kiedy wyjeżdżam i w
    którą stronę.

    Najzabawniej było w deszczowe lato 1993. W drugiej połowie lipca
    wybraliśmy się w Jurę. Właściciel hoteliku ubolewał, że trafiliśmy
    na tak paskudną pogodę. Wtedy go zapewniłam, że teraz w najbliższej
    okolicy będzie słonecznie. I rzeczywiście tak było, w ciągu dwóch
    tygodni spadł może 3 razy niewielki deszczyk. Za to po wcześniejszych
    deszczach było mnóstwo grzybów.
  • tu_lucy 01.06.10, 09:24
    no dobra, Horpyno, to gdzie i kiedy w tym roku się wybierasz?? nie pojechałabyś
    nad morze w 2 poł. sierpnia??;)Rowy i te okolice;)
  • horpyna4 01.06.10, 09:49

    Hi, hi... jeszcze nie wiem, dokąd się wybieram i kiedy. Ale na pewno
    nie nad morze, przynajmniej nie na ścisłe wybrzeże. Aha, i nie w
    drugiej połowie sierpnia, bo małżonek musi być wtedy w Warszawie.

    Widzi mi się, że masz przechlapane (dosłownie)...
  • tu_lucy 01.06.10, 14:45
    last jer też nas straszyli, że kto jedzie nad morze w 2 połowie sierpnia, że
    będzie zimno i mokro...
    w połowie pobytu mieliśmy już dość plaży słońca i gorąca... było cudnie
    lało tylko ostatniego dnia - pewno z żalu że wyjeżdżamy - za to nam bło
    przyjemniej wracać, bo chłodniej się zrobiło
  • yoma 01.06.10, 10:27
    Tym się pocieszam, że przynajmniej grzyby będą :)

    Wczoraj laaaaaaaało. No to poprzesadzałam sobie różne rzeczy, teraz lepiej
    wyglądają. Nalało mi się za kołnierz nieprzemakalnej kurtki, utytłałam się
    błotem od stóp do głów i oczywiście akurat wtedy przyszedł pan z elektrowni
    sczytać licznik, bardzo wymuskany pod wielkim parasolem. Pan, nie licznik. No
    nic, pogadaliśmy sobie przyjacielsko o monsunach, pan stwierdził, że chyba
    właśnie mamy takowy :)

    Aha, mój chłop też umie zrobić pogodę. Mogę pożyczyć, ale nie wiem, czy się zgodzi.

    A mój ojciec robi deszcz - pamiętam z dzieciństwa z wyjazdów do Bułgarii, że mu
    tam lało. Z czasów nowożytnych w Hiszpanii na południu w środku lata mu leje :)
    Ale musi mieć w tym celu urlop. Służbowo mu nie leje.
    --
    Kiełek wyrośnie tylko wtedy, gdy dopełni się jego czas i prawo.
  • bakali 01.06.10, 15:28
    Nie chce Was martwić, ale nie jest ciekawie :(

    www.tvn24.pl/28115,1658570,0,1,burze--ulewy--grad-wraca-zagrozenie-powodzia,wiadomosc.html
  • tu_lucy 02.06.10, 09:34
    jak w niedzielę wychodziłam od m ze szpitala, to teoretycznie wychodziłam w
    porze osłabienia deszczu, żeby jednak dotrzeć jakoś do domu - no to buciki w
    garść i sobie szłam po jeziorkach - w samochodzie wytarłam nóżki i założyłam
    suche buciki
    jakoś nie pomyślałam, żeby kalosze ze sobą nosić
  • tu_lucy 04.06.10, 14:01
    widać, że dziś pięknie na dworze - nikogo prawie tu nie ma :D
  • se_nka0 04.06.10, 16:15
    Mżyło od rana, w tej chwili zdecydowało się przestać. I niechby już przestało
    albo chociaż dłuuuugi weekend sobie zrobiło. To padanie.
    --
    Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
  • lellapolella 04.06.10, 17:35
    u mnie od wczoraj lato:)właśnie przyszłam z ogrodu i tak: idę sobie, a tu łup!w
    barku, łup! w krzyżu, ledwo się doczołgałam
    a w ogrodzie nic nie czułam, tylko przez rozum wróciłam, bo trzeba
    jeszcze jakieś pieniądze zarobić:P
    różyczki się zbierają do kwitnienia, mała Harrison`s Yellow ma już dwa pączki:)
  • ewa9717 04.06.10, 18:41
    Chyba (rachubę z nadmiaru szczęścia tracę)czwarty dzień bez
    deszczu. Pięęęęęęęęknie, słonecznie, ciepło ;)
  • yoma 08.06.10, 09:56
    Grzyby są

    kurki znaczy
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.