Dodaj do ulubionych

nowy trawnik w chwastach

02.09.10, 17:33
Po powodzi zmuszona byłam założyć nowy trawnik, ok .50m2. Rozsypałam na tym poletku
kompost, skopałam i posiałam trawę. Trawa wyszła, a razem z nią tysiące chwastów - pewnie z
tego kompostu. Chodzę teraz po tej trawie i wyrywam te chwasty ale wszystkich pewnie nie będę
w stanie. Czy pozwolić im rosnąć a potem zastosować jakiś środek który je zniszczy? Czy jednak
dalej je eliminować sposobem jw.
Obserwuj wątek
    • lellapolella Re: nowy trawnik w chwastach 02.09.10, 20:35
      50m2 monokultury, która się nawet nie nadaje do jedzenia!
      nie możesz tego po prostu kosić jak trawnika odpuszczając sobie mikroskopowe obserwacje?
      to nie jest wrogi post, po prostu nie mogę pojąc, o co chodzi z tymi trawnikami... To nie sweet
      England, teraz chwasty, jesienią śnieg, wiosną jakieś pleśnie pośniegowe... warto się męczyć dla
      zwykłej trawy?
        • bei Re: nowy trawnik w chwastach 02.09.10, 22:34
          Jesli chcesz miec trawnik- wysatrczy to wszystko przykosić- u mnei wszyscy są zachwyceni mięciutkim
          dywanem- a tak naparwdę tarwy w nim mało:)
          MEch, koniczyna, krwawnik, mniszek, dziewięciosił, stokrotki, jaskry, kaczence- lub coś podobnego,
          paprocie, chrzan, babka lancetowata i "babka"- co anzwy nei pamietam, jaksjaskółcze ziele i
          prawdopodobnie trawy- zboze też źdźbłowate, więc liczę jako trawę.
          Sąsiad jak nie kosi, to zakwita nam CUDNA łąka, ja koszę, bo pszczołki żądlą uczulone dziecko .
          Możesz wspomoc producentów chemii do odchwaszczania zi zakupic środek, ktory zwalacza mniszka,
          koniczynę, babkę- ale....natura ejst silna, po roku wszystko wróci....możesz wydłubywac korzenie- w
          sumie 50 m to 50 x 1 m kw- jak podzielisz na tyle porcji dłubania i rozłozysz w sezonie to nie
          znienawidzisz tego zielonego dywanu:)
    • hesperia1 Re: nowy trawnik w chwastach 03.09.10, 07:54
      Ja mam stokrotnik,gdzie czasem można spotkać trawkę marną:)Ponoć stokrotka to też chwast,ale mi jak najbardziej odpowiada.Wszyscy mają zielono,równiutko a ja mam ślicznie i biało.Jaki ja mam piękny stokrotnik:):)Oj spróbowałby ktoś podnieść rękę na moje "chwasty"-skończyłby swój żywot w strasznych męczarniach!
      --
      Pomóżmy Kacperkowi nk.pl/profile/27099545/gallery/album/2/72
      • yoma Re: nowy trawnik w chwastach 03.09.10, 09:36
        Ja mam mechnik, w którym od czasu do czasu źdźbło się trafi. Mchu w mechniku
        jest co najmniej kilkanaście gatunków, różnorodność biologiczna jak w puszczy
        amazońskiej, a i do warunków naturalnych w piachach i sośninach mazowieckich
        pasuje. W mechniku rosną i kwitną różne rzeczy, jastrzębce, pięciorniki Neumanna
        (zidentyfikowałam, ha!), krwawniki, pszeńce i wsia astalnyja swałocz. A jak
        fajnie się chodzi boso!

        Kważeż, oczy mnie bolą od tego layotu i literówki ciężko poprawiać - u was też?
        --
        ...uważali, że niepatriotyczne jest śpiewanie o tym, jakim się jest patriotą.
        Prezentowali raczej opinię, że ktoś śpiewający o tym, jak wielkim jest patriotą,
        albo coś kombinuje, albo jest Głową Państwa (czyli coś kombinuje).
        • ginger43 Re: nowy trawnik w chwastach 03.09.10, 12:53
          yoma napisała:

          > Ja mam mechnik,

          :) :) :) Uśmiałam się z tego określenia, pozwolę sobie go wprowadzić do swojego
          słownika, bo też mam takowy na działce, a jastrzębce pielęgnuję i hoduję z nich
          dywan uroczo kwitnący.

          ................................................................
          Obowiązkiem każdego szczęśliwego kota jest radosne mruczenie! Mru, mru, mru...
          • yoma Re: nowy trawnik w chwastach 03.09.10, 14:01
            Ależ proszę uprzejmie. Jastrzębce i rzeczony pięciornik są niezastąpione, bo
            rozłażą się, kwitną, a chodzić po nich można.
            --
            ...uważali, że niepatriotyczne jest śpiewanie o tym, jakim się jest patriotą.
            Prezentowali raczej opinię, że ktoś śpiewający o tym, jak wielkim jest patriotą,
            albo coś kombinuje, albo jest Głową Państwa (czyli coś kombinuje).
            • doroteja_z_brzozy jastrzębiec wieloraki :-) 03.09.10, 23:14
              no nieeee... tak być nie może. gadają o jastrzębcu! i nie pokazują nic, nic! ;-)
              okazuje się, że jastrzębca jest mnóstwo (gatunków). ja mam kosmaczka, którego, o ile dobrze
              sobie przypominam, Horpyna zwała niedośpiałkiem. :-)
              Mój dywan przypomina ten Yomowy... ale łazić boso się nie da, bo jest dużo szczotlichy siwej.
              Proponuję troch więcej dla oka. Ja jutro pokażę mój dywan wraz z zapytaniem. może ktoś będzie
              wiedział. dziś już późno. :-)
              • yoma Re: jastrzębiec wieloraki :-) 04.09.10, 09:47
                No ja też kosmaczka. Chwilowo nie mam co pokazywać, bo po lecie, przy czterech
                osobach ganiających, zrobiło się klepisko, które trzeba było zdziabać i posiać
                zielony nawóz, żeby te kosmaczki miały trochę miękkiego do wczepienia się. I
                mówię, że wolno chodzić po zielonym nawozie, to nie, wszyscy chodzą obok, więc
                za chwilę będzie następne klepisko :)

                No dobra, tak źle nie jest. Właśnie jadę, to strzelę parę fotek i pokażę :)
                --
                Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
                • doroteja_z_brzozy Re: jastrzębiec wieloraki :-) 05.09.10, 11:13
                  Każda ingerencja w piaskową murawę powoduje zmianę. wystarczy trochę więcej substancji
                  organicznej w jakimś miejscu i ciach: szczotlicha mi się wycofuje a zaczynają porastać takie typowe
                  grządkowe żółtlice,lepnice itp.
                  Mam zagwozdkę: teraz pojawił się ten oto zielony dywan na sporym kawałku. W ubiegłym roku go
                  nie było. Pytanie jest następujące: czy z tego zielonego dywanu (jakby mikroskopijna koniczynka)
                  będzie to, co jest na kolejnym zdjęciu? ( jakość - wiem, wiem - kiepska) Może ktoś będzie wiedział?
                  • doroteja_z_brzozy Re: jastrzębiec wieloraki :-) 05.09.10, 11:21
                    To jest to coś, z czego dywan pokrywa spory kawałek mojej łąki, a czego w ubiegłym roku nie
                    zauważyłam. taka jakby maleńka koniczynka.

                    fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ue/lg/9tlg/xxy8lMpU0LUtBba7AB.jpg" border="0" alt="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ue/lg/9tlg/xxy8lMpU0LUtBba7AB.jpg">

                            • yoma Re: jastrzębiec wieloraki :-) 07.09.10, 11:04
                              U mnie samo wylazło :)

                              Dorotejo, też mi się zrobił w tym roku placek może nie żyźniejszy, ale wilgotniejszy jakby, w zeszłym roku go nie było i słowo daję, że nic tam nie robiłam. Natychmiast porósł pszeńcem. Pszeniec jest wporzo :)

                              Aha - wczoraj w mechniku pojawiły się pierwsze rydze :)
                              --
                              Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
                              • doroteja_z_brzozy Re: jastrzębiec wieloraki :-) 07.09.10, 22:05
                                Yoma: "Natychmiast porósł pszeńcem"

                                Sprawdziłam sobie ten pszeniec. Matko, ile jest tego odmian! U mnie placek faktycznie porasta koniczyna polna (Dzięki Horpyno!). Popełniłam straśliwy błąd na początku. Wysiałam trawę zwykłą-najzwyklejszą na jednym kawałku i ta cholernica powoli acz systematycznie dokonuje inwazji. Posuwa się w głąb mojej ciepłolubnej łąki! Jak mogłam się tak zagapić! Teraz więc mam fajną robotę: systematycznie wyrywam ją na kolanach. Ot co. :-)
                                  • bei Re: jastrzębiec wieloraki :-) 08.09.10, 13:50
                                    :) Ja już sama nie wiem, co w czym mi rosnie- mech w trawie czy trawa w mchu?
                                    MASLAKI pojawiły sie przy kosodrzewinie, już 3 rok z rzędu.
                                    Latem zbierałam pieczarki (zbierałam dziennie 4 i wyrzucałam, bo co z 4 szt zrobić?
                                    Mechnik nasiąknięty wodą tak, ze wydaje mlaskajace dxwieki, gdy chodzę po nim. Mięciutko wszędzie, moje dziecię całe lato biega na boso:) a goście zdziwieni zdejmują obuwie w ogrodzie i chodzą w skarpetkach:):)
                                    • horpyna4 Re: jastrzębiec wieloraki :-) 09.09.10, 07:27

                                      Szczotlicha jest śliczna. Niestety, nie nadaje się na moją glinę.

                                      Dlatego nie mogę zrozumieć osób, które kupują piaszczystą działkę i chcą koniecznie zmienić ją w próchniczną. Jest tyle pięknych i oryginalnie wyglądających roślin, które rosną na piachu.

                                      Tak przy okazji: dawno temu wyczytałam, że na piachu łatwo skomponować rabatę bylinową srebrzysto - różową z dodatkiem jasnego żółtego (takiego koloru, jak mają kwiaty jastrzębca kosmaczka, czy dziewanny). To przynajmniej niebanalne zadanie.
                                      • doroteja_z_brzozy Re: jastrzębiec wieloraki :-) 09.09.10, 21:56
                                        horpyna: "Tak przy okazji: dawno temu wyczytałam, że na piachu łatwo skomponować rabatę bylinową srebrzysto - różową z dodatkiem jasnego żółtego (takiego koloru, jak mają kwiaty jastrzębca kosmaczka, czy dziewanny). To przynajmniej niebanalne zadanie. "

                                        teraz szczotlicha poprzerastana jest filoletowymi kwiatkami. zapomniałam nazwę, ale podobno charakterystyczne dla piasków. masz rację z tym tworzeniem "na siłę". już kawałek na początku spieprzyłam wysiewając trawsko, które inwazyjnie przydusza szczotlichy i kocanki. dlatego teraz jestem na etapie usuwania trawska. mam jeszcze inny problem: postanowiłam posadzić trochę drzew od strony drogi. liściastych. (dla patków) one - te drzewa - jednak kiedyś zacienią fragmenty łąki. wtedy wycofają się ciepłolubne szczotlichy itd.
                                        wniosek: trzeba cholernie przemyślanie ingerować w "zastane". :-)
                                • yoma Re: jastrzębiec wieloraki :-) 08.09.10, 22:10
                                  A co do pszeńca, mam pszeniec leśny. Doczytałam się, że mrówki do namiętnie rozwłóczą, albowiem nasiona przypominają im kształtem i wielkością poczwarki. Poza tym jest oleisty.

                                  To ja już chyba wiem, skąd mój placek....
                                  --
                                  Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele młodszego.
    • yoma Re: nowy trawnik w chwastach 09.09.10, 11:57
      Mechniki

      mechnik z plackiem, z prawej kawałek klepiska
      yfrog.com/mrp1030517yj

      mechnik z pszeńcem i trawą, tylko pszeniec już przekwitł - kiedy kwitnie, cały mechnik jest żółty. To żółte, co się pałęta po prawym dolnym rogu, to zdaje się starze jakubek
      yfrog.com/msp1030518dj

      mechnik z konwaliami
      yfrog.com/6lp1030608dj
      --
      Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
      • doroteja_z_brzozy Re: nowy trawnik w chwastach 10.09.10, 22:44
        Yoma: "A biedna Marynika razem z jej trawnikiem klnie forum"


        oj, klnie! trudno. ;-)
        jest tyle forumów gdzie chętnie jej opowiedzą, co i kiedy traktować rundupem, że... może by trzeba jakiś podtytuł naszego forum: "dla wielbicieli mechników, łąk, mniszkopól itp." ;-) wtedy wszystko byłoby jasne. wpadaliby tylko ci, którym nie marzy się zielony sche(a?)miony dywan! ;-)
    • hesperia1 A że się tak głuio zapytam, 13.09.10, 19:18
      ale zapytam,a niech tam:czy jest możliwe przenieść kawałek mechnika z lasu??????Bo mi brak takich poduch i tez bym chciała;)fotoforum.gazeta.pl/photo/6/vi/qi/zkme/AJLRwnDaEBOUbhMPTB.jpg
      A swoja drogą to fanie mieć mechniki,stokrotniki i inne takie kiedy sąsiedzi szleja i pianę toczą na widok jednego mniszka na swoim trawniku:)
      --
      Pomóżmy Kacperkowi nk.pl/profile/27099545/gallery/album/2/72
        • hesperia1 Re: A że się tak głuio zapytam, 14.09.10, 08:31
          Ja wim że się nie powinno,ale gdzie ja znajdę taki mech nie w lesie?Jak taki mały malutki sobie przywłaszczę to on (jeśli się zadomowi)rozrośnie się.
          --
          Pomóżmy Kacperkowi nk.pl/profile/27099545/gallery/album/2/72
          • yoma Re: A że się tak głuio zapytam, 14.09.10, 08:59
            Dlatego mówię: gderu gderu, jakbym sama nie przywłaszczała rzeczy z lasu :) Jako okoliczność łagodzącą podam, że z lasu zaniedbanego i bardzo delikatnie.

            Intuicja mi mówi, żeby temu mechu wykopać dołek i wypełnić go kompostem, a na wierzch przylepić mech. No i okoliczności przyrody żeby były takie jak w miejscu matecznym, bo zupełnie inne mchy rosną w różnych oświetleniach i pod różnymi drzewami.

            W zasadzie powinnam się nauczyć rozpoznawać te mchy... :)
            --
            Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka