chcę wyciąc winorośl co w zamian? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • kupiłam niedawno działkę-porządków końca nie widać;) ale z boku altanki aż po dach bokiem sunie winorośl bluszcz czy podobne jakieś ustrojstwo i chcę to wyciąć....podciąć tylko do jakiejś wysokości wyciąć całe łącznie z elementami na dachu czy poczekać do wiosny?? a może jakieś mniej rozrastające się rośliny potem wsadzić?? zaczyna to rosnąc z jednego boku po drewnianej pergoli którą całą zarosnęło..... i widok z tarasu ograniczony hahaha:) co polecacie??

    jakoś mi się nie widzi ciągłe podcinanie i obciążenie dachu...plus wilgoć z liści...oby coś nie przeciekało... coś bym wolała mniej zarastającego puszczonego na pergoli z kwiatami....
    pozdrawiam

    POCZĄtkująca ogrodniczka;)
    --
    Mama bez tajemnic;)
    • jeślilavia78sięjużzdecydowałatoterminwycinanianiemazadużoznaczenia
      żebytylkozaroknieżałowałajksłońcebędzieprzypiekać
      ktośtoposadziłniebezprzyczyny
      gdziejesttentarasaboniewielemożnadoradzićbezdokładniejszegoopisu
      pergolatotaaltankaczynieboniekumambazy
      -.,-?;(..):(
      • Dar, niech zgadnę - masz klawiaturę koło roślinności? :)
        --
        ...uważali, że niepatriotyczne jest śpiewanie o tym, jakim się jest patriotą. Prezentowali raczej opinię, że ktoś śpiewający o tym, jak wielkim jest patriotą, albo coś kombinuje, albo jest Głową Państwa (czyli coś kombinuje).
        • Mnie by szkoda bylo wycinac winnorosl.
          Winogrona potrzebuja czasami dobrych lat nim sie dobrze zadomowia.
          Pieknie wygladaja w altanie i mozna sobie je zrywac kontemplujac uroki ogrdu czy okolicy.
          Poza tym masz dzieci wiec pewnie przepadaja za winogronami.
          Hm...zawsze mozna zamienic je na roze:-)
          • jeleniowa napisała:

            > Hm...zawsze mozna zamienic je na roze:-)

            Czy nie prościej i pożyteczniej przechrzcić się? Albo dać gościom tyle gorzały,aby na mur
            nie gapili się? Winorośl nie jest nic winna,a może winna?-na wino.
            • Ja bym winorośli, czy winobluszczu jeśli zdrowo wygląda nie wycinała.Pochopna jesienna decyzja = zła decyzja.Jesienią wszystko wydaje się 'śmieciowate', ale wiosną może okazać się, że bujna zieleń by się przydała w tym miejscu.Pnącza kwitnące mają kwiaty chwilę i nie myśl, że nie ma z nimi problemów.W kolorowych magazynach zdjęcia przedstawiają je tylko w krótkim czasie ich świetności.Zresztą możesz tam dosadzić jakąś niewysoką odmianę klematisa.
        • {Yoma}:

          ...masz klawiaturę koło roślinności?...

          jeślisiedzącprzedklawiaturąsięgnę[KLIK] prawicą, to dotknę samego parapetu okiennego, stamtąd latem na wyciągnięcie ręki mam świeżo dojrzewające wiśnie.
          Kwiatu tamże nie mogę trzymać, bo okno otwierać często tam trzeba...

          O! Tapeta ściennosufitowa, hmmm, rzeczywiście zielonkawa i w liście strzępiaste rżnięta. Liść tam podobny do czarnego bzu, obok motyw wiechopodobny i baldachogronowy... Hmm, hmmm
          Walała się w zapasie lat kilkanaście, miała pójść na straty jako niemodna, ale nie pozwoliłem jej "złomować". Kleiłem ją do rana w 1998.
          Jak skończyłem tę modną, u Rodzicielki.

          ...Mówi do mnie tak
          jak do ściany...


          ---

          Ale nie o to nam tu chodzi.
          O kłopot {Lavii78}.
          Nie jestem obiektywny w temacie winoroślowowinobluszczowobluszczowym, bom ten ostatni posadził przy balustradzie schodowej, przy jednej ścianie pseudoaltany u siebie i u rodziców, drugi przy drugim boku obu altanotrejaży, a pierwszy mam poniżej okien parteru, wystarczy tylko się wychylić i rwać mu kiść.

          ...Jestem tylko cały zaplątany...

          Owad żaden stamtąd, mimo straszenia tym tematem często w forum, nam się ku parapetowi nie wspina.

          Posadzony tamże winobluszcz (po zmarłym sasiedzie) nam wrastał tak w mur domu, że musieliśmy go stamtąd wysiudać z korzeniami.
          A miał za sąsiada też chmiel.
          Ten wykarczowałem i wytrułem, bo łeb podnosił lat kilka i na pokuszenie wodził, choć akurat nie mnie, jam niepokuszalny na niego ;-)
          Jak je tam karczowałem, to od razu przesadziłem winobluszcz w specjalnie jemu rok przedtem zbudowaną trejażoaltanę.
          Kilka lat to planowałem, sąsiadowi za jego zycia jeszcze zazdraszczając, rozglądalem się za najlepszym miejscem dla dzikiego wina - a tutaj opowiadają, że decyzja hop-siup, rach-ciach i po kłopocie...

          ***

          ...Gdzie to wino,
          dzikie plącze?
          Czemu nas już
          nie oplącze
          Mógłbym w winie
          dzikim ginąć
          ...
    • Przede wszystkim zidentyfikuj tę roślinę, ewentualnie wrzuć tu fotkę. Określenie "winorośl bluszcz czy podobne jakieś ustrojstwo" jest zbyt obszerne, żeby cokolwiek poradzić, zwłaszcza jakąś inną roślinę. Bo my tu nie wiemy, od czego ona ma być inna.

      Możliwe zresztą, że tę roślinę, która jest, uda się łatwo utrzymać w karbach; prawdopodobnie jest tylko zaniedbana. Ale najpierw trzeba wiedzieć, co tam rośnie.
      • grona małe są i bluszcz też:) ale dzięki za rady:) zostawię najwyżej przycinając to tu to tam:) mam tylko nadzieję że na dachu szkód nie poczyni....ale to chyba wiosną popatrzę i zadecydujemy gdzie poprzycinać....na razie ZOSTAWIAM jak zrobię foty to wstawię:)
        tylko odstające pędy to wytnę:P
        pozdrawiam
        --
        Mama bez tajemnic;)
    • To ja modły wznoszę, żeby szybciej rosło, a Ty chcesz wycinać. Skoro jesteś początkująca, to powiem Ci jedno dwa razy się zastanów zanim wytniesz, bo to zajmie Ci chwilę, ale rośnie dłuuugo.
      ................................................................
      Obowiązkiem każdego szczęśliwego kota jest radosne mruczenie! Mru, mru, mru...
      • hehehe 1-3 metry na rok jak wyczytałam.... tylko te liście kopy liści spadające wszędzie mnie wkurzają/......tyle mam roboty na tej działce że na razie dam spokój:) dziś przycinałam zatem małe wierzby i tuje:) i mnóstwo krzaków pod płotem grrrrr
        ale cieszy jak już ładniej:):) więc wnorośl zostaje dodaje uroku jedynie poprzycinamy gdzieniegdzie bo za dużo tego............
        --
        Mama bez tajemnic;)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.