Z czego zrobić żywopłot? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Jestem w tym temacie laikiem, obkupiłam się oczywiście w gazety typu Mój ogród ,działkowiec itp., ale ilość zgromadzonych tam informacji powoduje, że mam mentlik w głowie i potrzebuję rady.
    Mamy działkę letniskową we wsi, na planie w zasadzie kwadratu po ok. 40 m ekspozycja zachodnia (b ładny widok w tę stronę) lekki spadek na stronę zachodnią W tym roku chcemy posadzić roślinność przy ogrodzeniu i drzewa, krzewy owocowe. Na działce wzdłuż północnego ogrodzenia mamy ok. 20 brzózek dość luźno usytuowanych (pozostawione co większe samosiejki).
    Gleba klasy IV, chyba kwaśna (wysiał się nam szczaw) głębiej raczej żwirowato. Teraz pytanie co posadzić:
    1. Działka będzie użytkowana weekendowo, więc roślinność musi przetrwać te 4-5 dni bez podlewania. Co się będzie nadawało i przetrwa? I nadaje się dla takich początkujących jak my.
    2. Chcemy się odseparować (teraz jesteśmy widoczni jak na patelni), ale nie chcemy sobie zasłaniać widoku, więc max do wysokości 2-3m, oprócz rogu pd-zach, gdzie czymś wyższym chcielibyśmy zasłonić widok na część bryły dużego domu z naprzeciwka. Co zasłoni nas w miarę jeszcze w tym samym sezonie od wysadzenia?
    3. Myślałam o forsycjach, dereniach, chciałabym też bez czarny, co jeszcze można na żywopłot? Lepiej pnącza na tej siatce czy krzaki? A graby czy buczki w tym celu – czy to długo rośnie?
    4. Mam dzieci – to nie może być trujące.
    5. Co posadzić jako żywopłot po pn stronie, tam gdzie rosną brzózki? Co będzie z nimi współgrało, nie konkurowało?
    6. Chcę posadzić maliny, jeżyny, porzeczki – po ile krzaczków trzeba, żeby to miało sens dla 4 os rodziny? Czy mogą stanowić część żywopłotu, czy raczej w głębi działki
    7. Myślałam też o jakiś sosenkach i innych iglastych przy ogrodzeniu – czy to można tak przeplatać z liściastymi, czy lepiej zrobić np. jedną ścianę iglastą?
    Dziękuję za jakiekolwiek praktyczne porady
    • A jakie masz ogrodzenie? Bo jeżeli siatkę, to po prostu posadź pod nią jeżyny, przynajmniej z jednego boku działki. I rozepnij pędy na siatce. Sadzić możesz dość rzadko, one wypuszczają długie pędy.

      Pielęgnacja takiego ogrodzenia to cięcie - ucinasz to, co za długie i nie w tym kierunku rosnące, co trzeba. No i wycinasz stare, drewniejące pędy. To wszystko. Jak już się przyjmą, wcale nie musisz podlewać.
    • Zmrozowiska nie ma tam? Watah zgłodniałej zimą zwierzyny płowej?
      Zajęcy z zimową bulimią? Dziurawej, za niskiej i nie wkopanej siatki?
      To nieźle.
      Jak nie mają {Anitkowcy} gdzie w najbliższej okolicy pobserwować, zapytać, co z roślin [nie] przeżywa zimy w tej okolicy, co sprosta glebie [i planowanemu oszczędnemu podlewaniu], to rada {Horpyny} jest uniwersalna.

      Jeśli mają zaś trochę samozaparcia i chęci dania swym nasadzeniom nieco szans w przyszłości - to nie ma wyjścia.
      Trzeba dać duże wykopy pod drzewka [z metr na metr na metr co najmniej], zasilić wykop ten wszelką dobrocią na kształt ziemi gliniastej zmieszanej ze świeżo rozłożonym kompostem + ziemią ogrodową w workach [lub z importu od życzliwego sąsiada z madowych dolin] - średnie wykopy pod krzaczki owocowe [+ jw. nadzienie] - a krzaczki ozdobne i krzewinki właściwie wszystkich odmian powinny średnio wegetować na tych u {Annitki} glebach.
      Lekki odczyn kwaśny gleb to norma, w głębi gleby może być też różnie.
      Warto sprawdzić w wykopie 2-metrowej głębokości, czy nie ma tam podmoczeń - i hulaj duszo ogrodni[czki]ka.

      Każde z nasadzeń od razu warto nieco wgłębić, pozostawiając misy na wyłapywanie opadów - z zaplanowanym zapasem na warstwę [obowiązkowo!] nadsypki korowo/ trocinowo/ kor.-troc./ żwiru/ maty itp. itd. etc. - o zadaniu ściółkującym, oszczędzającym wodę. Nasadzenia b. młode podlewać należy przez rok, dwa - potem oszczędnie, a docelowo muszą sobie radzić z H2O same.
      U mnie na piaskach sobie radzą.

      Nie znam - no, może dla topól na glinach - drzew, co w rok zasłonią was od sąsiadów.
      Od tej strony z widokiem na "bryłę" to warto posadzić drzewa iglaste szybciej rosnące, zmieszałbym kilka daglezji z modrzewiami [są szybkorosnące - ale w więźbie min. 4 metrów od siebie, za 15 lat z wycięciem co drugiej sztuki, by się miały miejsce rozczapierzyć].
      Graby i buczki w żywopłocie będą wiele lat się wzmacniać, by dorosły do czasu ewent. strzyżenia w kancik nieszczęsny. Są na to świetne, ale życzyć należy cierpliwości.
      I wytrwałości w corocznym ich rżnięciu. Rok, dwa w tym przerwy i porosną w drzewka.
      Forsycje, derenie czy bzy czarne nie dadzą pełnej osłony żywopłotowej, choć są malownicze. Ta pierwsza, niecięta, jest dość "łysawa" w koronie swej. Cięcie ją zagęści, zmniejszy jednak przyrosty - no i zapewni lepsze, "zagęszczone" wizualnie, kwitnienie. No i są forsycje niższych odmian, i drzewkowe, więc uwaga.
      Dereniom trzeba zostawić więcej miejsca, bo będą w przyszłości rozlegle się rozczapierzać. Podobne zaborczy będzie bez, też i lilak.
      W to miejsce ja zwykle zalecam tarniny, szare olsze, głogi, kaliny, trzmieliny, kruszyny, morwy, szakłaki, oliwnik, rokitnik, czeremchy gatunków krajowych. Znoszą nieźle polskie przymrozki, dają owoc, schronienie pierzakom - i są "pancerne". Tworzą też zasieki, nierzadko kolczaste...
      Wiem, wiem, szkółkarze ozdobni mają zwykle magnolie i wierzbę na kiju od szczotki... Plus baterie iglaków. :-/

      Od "brzozowej" strony, boć północnej [wystawa południowa, nasłoneczniona], mogą rosnąć mało wymagające krzewy, np. śnieguliczka, na pewno nie zmarnieją w zasięgu korzeni brzóz, bo się dość głęboko na piaskach korzenią. Dla pewności im tu nie podsypywałbym w wykop niczego, bo to zwabi korzenie brzóz.
      Większość krzewów dorasta do wymarzonej przez {A.} wysokości żywopłotowej, nie ma w tym kłopotu. Jedyny, jaki widzę, to posadzenie krzewów z dala, tak minimum z 1,5 metra, od linii ogrodzenia, by dać im szansę bycia nie strzyżonym. Nawet ... na zewnątrz.
      Dobrze jest sadzić na przemian krzew ze średniorosłym drzewkiem [wiśnie ozdobne, rajskie jabłonie, jarzęby, leszczyny, trzmieliny - wybór multum, nawet na piaski z podsypką] - na bok 40 m dałbym 20 krzewów, w nich z 15 drzewek.
      No, i bluszcz. Dużo bluszczu. Na siatkę ogrodzenia ;-)

      Dzieci i ich pomór_po_spożyciu_w_ogrodzie to mit, wiele o tym tu pisano.
      Kaganiec, dozór, nawet smycz - dużo tu dadzą ;-)
      Starczy zwykłe uszczykiwanie przez kilka lat kwiatków krzewom, krzewinkom, konwaliom[ i rączek...], by nie zawiązały owoców.
      Potem, z wiekiem, zadziała mechanizm gastryczno-empiryczny. Sprawdzone.
    • Coś inni nie doradzają, robi mi się, za co przepraszam, monokultura, nie zawsze to zdrowe, ale cóż...

      ...Gleba klasy IV, chyba kwaśna (wysiał się nam szczaw) głębiej raczej żwirowato
      (...)
      6. Chcę posadzić maliny, jeżyny, porzeczki – po ile krzaczków trzeba, żeby to miało sens dla 4-os. rodziny? Czy mogą stanowić część żywopłotu, czy raczej w głębi działki?
      7. Myślałam też o jakiś sosenkach i innych iglastych przy ogrodzeniu – czy to można tak przeplatać z liściastymi, czy lepiej zrobić np. jedną ścianę iglastą?...


      Jak dla mnie gleba niezła, by u {A.} zaplonowały maliny, jeżyny, porzeczki. Podsypanie im w wykop przed sadzenem dużej ilości domieszek glinopodobnych, ilastych - wiążących wodę - da im fory na lata suchsze.
      Moje na piaskach owocują nieźle, bez nawożenia, ale nie żałowałem robót wstępnych z gliną. A mam dla nich wkopane też pionowe rurki dla zasilania i wodą, i nawozami. Plus 10-cm warstwę wyściółki pięknie trzymającej im wilgoć.
      Nie mam już jeżyny, bo mi wymarzła, sąsiadce się udało ją utrzymać, ale w naszym zmrozowisku ona jej owocuje tyle, co nic. Oby nie miała kłopotów z wygwizdowiskiem zimowym Szanowna {Annitka}.

      Ilość krzaczków na osobę to rzecz względna. Zależna od apetytu [dla mnie - zawsze za mało], preferencji dietetycznych [u mych rodziców Mama za nimi przepadała, Tata zbierał bez ciągu dalszego; Babcia przerabiała na przetwory, niezjedzone w andrutach nadwyżki zamieniała w płynną walutę - miała plantację i zawsze zapas dżemu, jak ten "zapachniał" - powideł, jak te - wina].
      Zależy też, czy będą {Annitkowi} preferowali świeżyznę na bieżąco, czy smażeniny.
      Przy dużej krzaków liczebności - i chęci wyzbierania do ostatniego owocka - bez zapraw się nie obejdzie. Można podeprzeć się też zamrażaniem, jak kto lubi świeże rok na okrągło.
      Zalecałbym tedy z jeden rząd od płota do płota agresto-porzeczko-agrestoporzeczek. I do tego jagód czyli borówek wszelakich - czernic, hamaerykanek, brusznic, żurawin [te przy odpływie z rynny spod altanki, jaka na pewno wam wyrośnie] - borówki wzdłuż tego rzędu jagodowych, od strony nasłonecznionej.
      No, i przy altance, akuratnie, winorośl. Z odmian miejscowych, starszych, zaaklimatyzowanych.
      Jeśli u mnie, w zmrozowisku, taką mam, to uda się ona wam też. Sąsiedzi rodziców mają taką staroć, co wytrzymuje każdą pogodę, a puszczona była na ogrodzenie niewysokie. Na waszą siatkę [?] będzie jak znalazł.

      Maliny dobrze mieć w nieco odosobionym miejscu - z uwagi na ich ekspansywność z odrostów, potrzebę podpierania wzdłuż np. naciągów z linek. Wzdłuż płotu to mogą uciekać odrostami poza działkę i sprawiać tam nieco kłopotu ze zbiorem. Ale w lokalizacji u mych rodziców, dzięki podmurówce wzdłuż ogrodzenia, nie "uciekają" i dają dobrą osłonę tam na kompostowniki. U mnie ich szpaler nieźle oddziela pewną część ogrodu od reszty.

      A iglaki w zmieszaniu z liściakami to dość trudna rzecz. Zależy od zestawu gatunkow-odmianowego, od warunków naświetlenia, czy ma być taki szpaler w formie naturalnej, czy strzyżonej.
      Szpaler naturalny może byc zmieszany dowolnie, jesli ma wystawę, żtp., równoleżnikową - ze wschodu na zachód - wtedy wszystkie miałyby naświetlenie równe w ciągu dnia. Odstępy odpowiednio duże i może wtedy być dość ciekawie. Ale może też upodobnić się z wiekiem w postać przydrożnej przypadkowści. Lepiej, moim zdaniem, skomponowac tam i wyższe drzewka, i pomiędzy nie krzewy. Widuję nawet większe drzewa ze szpalerem pod nimi rżniętego żywopłotu [cienioznośnych gatunków, a niewiele ich do wyboru - z buka i grabu właśnie].
      Forumianki tu kiedyś opisywały - może się obudzą i doradzą - żywopłot nawet monoiglakowy i jednogatunkowy, ale z wielu różnych, wielobawnych odmian dobrany.
      Mnie o psuciu iglakami mej opisanej tu koncepcji doboru owocodajnych, spadziodajnych i kwietnych liściaków pisać nie wypada.
      Znam proporcją, Mocium Pani {Annitko}...
      ;-)
    • dzięki wiekie... wydrukuję te wszystkie uwagi i będę się stosować.
      choć czuję, że lekko nie będzie....ale mam nadzieję że załapiemy bakcyla i z kazdym rokiem będziemy w tym lepsi...
      trudno podpytać sąsiadów co się u nich przyjęlo, bo bezpośrednich nie mamy, a najbliżsi skupiają się na hodowaniu trawnika. Ale na niezagospodarowanych działkach rosna sobie same brzózki i sosenki, więc chyba po jednej stronie pójdziemy w te sosenki i świerczki. Uwielbiam zapach tej żywicy w słońcu...
      jeszcze raz dziękuję za te wszystkie rady.
      pozdrawiam.
    • bez czarny w szczególności.
      Może forsycja sie nadaje?
    • Witam ja mam ze świerków i bógszpanu oraz jałowca skalnego.

      --
      Zapraszam na blogii:
      dzialka-sad-ogrod.blogspot.com
    • polecam gotowe rozwiązania na ciekawy wielogatunkowy żywopłot moj.extradom.pl/projekty-ogrodow/m-8-zywoplot-od-strony-slonecznej-poludniowej.aspx
    • Witam.Chciałam prosić o informacje z czego zrobić tani żywopłot na dużej działce? działka znajduje sie w wielkopolsce,wymiary działki to: 20x48 m czyli duży prostokąt,ziemia klasy 3-4 ,do tej pory wciąż uprawiana.ziemia jest żyzna,po ponad pół metra od gruntu wystepuje glina. w tej chwili zrobiliśmy ogrodzenie z siatki leśnej oczka 30 x 10 cm ,wysokośc siatki 125 cm. Jesteśmy kompletnie zdezorientowani,czytam w necie,na róznych forach i tyle jest wszystkiego że nie wiem już co do czego...wcześniej nie miałam styczności z ogrodami,roślinami itp. wiec bardzo proszę o wszelkie proste informacje,żebym zrozumiała co jak sadzić lub ewentualnie coś zaszczepić?może coś z lasu? lub osiedlowy żywopłot? Jak to zrobić?zależy nam na wysokości min 2 metrów ale tez niezbyt wysoki .marzą mi sie tuje ,ale po obliczeniu na całą działkę wyszła kwota 1400 zł,wiec nie stać nas:( Bardzo proszę o jakieś rady (najbardziej zależałoby mi na odpowiedzi czy można zaszczepić żywopłot osiedlowy lub coś innego z lasu ,coś co sie nada na zielone ogrodzenie) Dodam jeszcze ze nie mamy wody jeszcze na działce,może uda sie wiosną ale pewna nie jestem:/ Z góry dziękuje za odpowiedź . Niecierpliwie czekam:) Pozdrawiam wszystkich:)
      • tanio wyjdzie ligustr, berberys, deren, forsycja, pecherznica i inne krzaczory - mozna jeszcze kupic kopane wiec juz calkiem tanio (przypuszczam, ze o tym myslisz mowiac zywoplot osiedlowy),
        ladne sa tez graby ale wolno rosna,
        mozesz sprobowac z daglezja - nie jest droga
      • Żywotnik, czyli tuję/ biotę bardzo łatwo się samemu/ samej namnaża na sadzonki*.
        Kilka lat i będzie sadzonka kilkudecymetrowej wysokości - a jak się ukorzeni, to podrasta szybko.
        Szast-prast i już działka będzie z daleka pięknie wyglądać [jak cmentarz]...

        */ >>> „rozmnażanie wegetatywne", >>> „ukorzeniacz", >>> „rwanie gałązki z piętką"...

        Współczuję tej sile roboczej, co kilkakrotnie w roku - na tak żyznej ziemi - będzie chciała te bite sto czterdzieści metry żywotników w żywopłocie podcinać...
    • Z mojej strony proponuję Pigwowca, przy okazji jest nie do przejsciaścia dla ludzi bo jest kolczasty a po za tym ma smaczne owoce.
      --
      Ty również możesz powiększyć zyski z inwestycji i biznesu

      <*>
      www.obliczapieniadza.za.pl/blog/szybka-pozyczka/

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.