fusy z kawy jako uzyzniacz Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

  • Przeczytalam na jednym z ogrodniczych forow historyjke o czlowieku, ktory odratowal swoje sady pomaranczowe nawozac je fusami z kawy. Zaczal od jednego drzewka, bardzo marnego, [ kupil dom z bardzo zaniedbanym sadem ], a widzac pozytywny efekt, umowil sie ze Starbucksem z sasiedztwa na odbior fusow i zaczal nawozil pozostale drzewa.
    Widzialam zdjecia. Roznica zadziwiajaca.

    Czy to znana metoda? Czy ktos ma wlasne doswiadczenia?


    Kiedys tutaj wlasnie wyczytalam o zbawiennym wplywie listkow herbacianych na paprocie. Autorstwa Nike, jesli dobrze pamietam. Odtad , ilekroc nie zapomne, a wlasnie pije herbate, wytrzasam resztki z torebki na rosline. Poniewaz rosnie w ogrodzie i jest polewana przez zraszacz, uznalam, ze herbaciane listki zrobia swoje bez wczesniejszego nastawiania ich w dzbanie z woda do tzw.naciagu.
    Nie wiem, czy to dziala, mowiac szczerze, bo przede wszystkim moim paprociom brakuje odpowiedniej wilgotnosci powietrza, ale na to nie mam juz wplywu.
    Ale slyszalam, ze w domowych warunkach metoda z herbata zdaje egzamin.

    A co z kawa?
    • Też mnie to ciekawi.
      Fusów z kawy czy herbaty nie wyrzucam, lecz zbieram i na kompost daję.
      Ale jakby można bezpośrednio pod drzewa i krzewy...
      Przez zimę całkiem sporo tego jest :)
      • krynia58 napisała:
        > Ale jakby można bezpośrednio pod drzewa i krzewy...

        Zdaniem tego goscia od zaniedbanych pomarancz--mozna, ale czasem ludzie bzdury pisza w internecie. Co prawda on pokazywal zdjecia...

        Ja jeszcze nie sypalam moim kawy, choc moze zaryzykuje. Tez mam pomarancze i tez nie wygladaja najlepiej bo nie maja dosc wody i niektore galazki im schna.
        Na to kawa nie pomoze.

        Moze azaliom dalabym, bo wiem, ze one lubia kwasna glebe. Paprocie tez podobno.
        Dzieki za wpis.
    • pinkink3 napisała:

      > Kiedys tutaj wlasnie wyczytalam o zbawiennym wplywie listkow herbacianych
      > ] na paprocie. Autorstwa Nike, jesli dobrze pamietam.

      Tak, to była Nnike. Zaczęłam wedle jej przepisu (a ściśle - przepisu jej teściowej) podlewać moją marną paprotkę powtórnie zaparzaną herbatą. Robię to do tej pory, bo skutek był - i nadal jest - rewelacyjny.
      Przepis wygląda tak: raz na tydzień zaparzam ile mi się zbierze (zwykle 5-6 torebek) litrem wrzątku i zostawiam do ostygnięcia. Torebki wrzucam do kompostu, a naparem podlewam paprotki - mam je dwie - przez tydzień, co dzień albo co drugi trochę. I to wszystko. Żadnych odżywek sklepowych.
      Dziękując Nnike umieściłam zdjęcia paprotki, a był to rok 2005. Jak wpiszesz do wyszukiwarki "paprotka po herbacie", to znajdziesz.
      Pozdrawiam,
      ck
      • To było, oczywiście, na fotoforum "Ogrody".
        • Pamietam sposob z herbata, bo zrobil na mnie wrazenie.
          I pamietam zdjecia bujnych paprotek po kuracji. Nie zapamietalam jednak, ze to byly Twoje eksperymenty, Cioteczko.))
          Pozdrawiam.
        • Tak mi sie przypomnialo, ze masz , Cioteczko, kolekcje fiolkow afrykanskich.
          Dobrze pamietam?
          Jesli tak, to czy masz na nie jakies wyprobowane, magiczne sposoby, bo znam pania, ktora ma te roslinki ale bardzo licho wygladaja. I jakis bialy nalot maja. Nieciekawie to wyglada.
          • pinkink3 napisała:

            > Dobrze pamietam?
            Dobrze pamiętasz, Pinkie. :) Tylko moja kolekcja już nie taka imponująca, bo na sąsiedniej posesji wybudowano dom i jest trochę za ciemno. Dawniej kwitły mi prawie cały rok na okrągło, teraz tylko od czasu do czasu :(

            > Jesli tak, to czy masz na nie jakies wyprobowane, magiczne sposoby,
            Nie mam. Sama się dziwiłam, że mi tak pięknie rosną.

            > I jakis bialy nalot maja.
            Nie wiem, co z tym nalotem. Czy może pleśń? Spróbowałabym jakiegoś sprayu przeciwgrzybowego. Ale głupio jest radzić na ślepo i na odległość - to może być coś całkiem innego. A na pleśni też się nie znam. Odpukać, jakoś mi roślinki nie pleśnieją.
            Pozdrowienia,
            ck
    • Moja babcia "dawala" fusy z kawy paprociom i palmom daktylowym wlasnego howu(kawa i daktyle pochodzily z paczek,ktore dostawala od rodziny z Belgii). Obie rosliny wygladaly pieknie,innych kwiatkow u niej nie bylo chyba. Dawala im tez popiol z papierosow -sporo palila, Zeglarze to byly. W Anglii znajomy emeryt ganial mnie z fusami od kawy (kawa dla kilku osob wiec spory dzbanek) do ogrodka i kazal wyrzucac je pod roze. Tez mialy sie bdb.
      • A wiec jednak. Cos w tym jest.
        Dzieki za info. Piszesz, ze roze lubilyby?...hm. Moze w takim razie zadam im troche. Duzo nie ryzykuje, bo im akurat wiele nie trzeba--rosna i tak bez zachety.:)

        Tak sie zastanawiam, czy to ma jakies uzasadnienie w nauce [chemii, np], czy to dziala tylko jako spulchniacz, np?
        Skadinad slyszalam, ze kawa 'zakwasza', ale nie mam pojecia czy to sie rowniez odnosi do gleby. Herbata z kolei ma jakies garbniki.
        Noga z chemii zawsze bylam. Tak mi sie tylko cos majaczy.

        Pozdrawiam, Mamap. Jak tam Twoje nagietki na Ursynowie?))))



        • Milo mi,ze pamietasz o ursynowskich nagietkach mamyp! Nagietki kwitly do pierwszego sniegu. To byly nagietki drugie poniewaz Administratorka kazala je wyrwac, jak pojawily sie nasiona. Ze brzydko.Zanim je obcielam zeby lepiej kwitly w kolejnym rzucie. Te nasiona,ktore opadly w trakcie eksterminacji szybko wykielkowaly. Wyjatkowo dobry gatunek.Wyeksportowalam nasiona nagietkow do San Francisco-maja cieszyc oko tam i w Sacramento. Dziwie sie,ze ich tam nie ma. Za to maja laki pelne narcyzow i zonkili. Zazdroszcze bo bardzo lubie.Pozdrawiam z zimowego Ursynowa. Zonkile pocieszaja mnie z parapetu.
          • Bo nagietki to moje ulubione.))

            Tutaj tez je mozna kupic, ale jakos tak nie ciesza jak polskie. Moze brak calej gamy zolci i pomaranczu, moze im za cieplo i trwaja bardzo krotko [mowie o pld. Kalifornii, nie o pln], a moze po prostu maja tu zbyt duza konkurencje--kwiaty sa bardzo okazale, i w najdzikszych kolorach i ich sie nie zauwaza.
            Teraz zima wiec wszedzie kwitna strelicje[Bird of Paradise], azalie, czesc drzew owocowych (brzoskinie np) juz przekwitla, ale w kolejce sa nastepne. Oczywiscie roze, te ktorych nie przycieto, kwitna nadal, a takze kalie, kliwie, storczyki itp., itd Zapomnialabym o sukkulentach i kaktusach. Dostaly w tym roku rekordowa ilosc deszczu, wiec sa bardzo zadowolone.))

            img708.imageshack.us/img708/6777/lutowaorchidea.jpg
            fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2633323,2,1,Pacyfik-w-lutym.ht
    • Ups, ups, ups

      a ja czytałam niedawno historyjkę człowieka, który fusami z kawy zwalczał tarczniki na roślinach doniczkowych, a widząc pozytywne efekty, umówił się z lokalnym Starbucksem...

      Już, cholera, myslałam, że to prawda, a to po prostu reklama Starbucksa :(
      --
      Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
    • od spulchnienia zbitej, gliniastej ziemii - np. w Arizonie. Wyastarczy znalezc Starbucksy i zapytac czy maja fusy czy juz ktos od nich bierze.
    • ja jeszcze znam inny sposob... woda z mycia mięsa też ponoć doskonale robi paprociom. tak robila znajoma mojej mamy, ktore pracowala w mięsnym. i fakt - paprocie byly jak w parku jurajskim ...
      --
      Nie chce mi się pisać dużych liter.. a co, leniwa jestem :))
    • U mnie latem (kiedy już ciepło i drzwi do ogrodu pootwierane) fusy z kawy lądują pod wrzosami i wrzoścami. I faktycznie robi im to bardzo dobrze!
    • moja mama fusami z kawy nawoziła clematisy (chyba dobrze napisałam ?)
    • Ja czytalam, ze fusy z kawy nie dzielaja bezposrednie, lecz przyciagaj dzdzownice i to one, spulchniajac ziemie, robia dobrze roslinom.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.