Jaka ziemia pod drzewka i krzewy? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Planuję dosadzić na mojej działce ze 2 porzeczki oraz jedno drzewko owocowe-jeszcze nie wiem jakie. Chciałbym przygotować dobrze ziemię.Moja w ogrodzie jest sredniej jakości. Kiedyś sadząc drzewka zaprawiałem dołki taką ziemia z dodatkiem torfu, kupowaną w markecie. Ale niestety, chyba mi się ona nie sprawdziła. Pod drzewkiem zawsze było sucho.Musiałem je często podlewać, aż drzewko padło. Co byście poradzili. Kiedyś u mojego ojca, pamiętam porzeczki rosły w takim czarnoziemie-i plonowały aż miło było patrzeć. Może coś przywieść z lasu lisciastego? Szukam takiego czarnoziemu, on pamiętam był ''dobry''.Miał taka strukturę gruzełkowatą. Co byście radzili. Te w marketach wszystkie są torfowe,raczej do roślin doniczkowych, do częstego podlewania.bez podlewania szybko wysycha...
    • Nigdy nie byłam bardzo dobra z wiedzy o ziemi, ale skoro sie nikt inny nie odezwał powiem ci, co robię i jakoś mi wychodzi. Przede wszystkim trzeba kupić torf odkwaszony. Przeba wykopać spory dołek o część tego torfu wymieszać w wykopaną z dołka ziemią. Nigdy nie używa się samego tordfu, bo jak słusznie zauważyłeś wysycha. W dołu rozkłada się korzenie i przysypuje tą wymieszaną ziemią. Na wierzch możesz dać samą ziemię bez torfu. Podlać połową wiadra, gdy woda wśiąknie, udeptać i podlać resztą. I z głowy. Podlewać trzeba zarówno drzewa, jak i krzaki rzadko ale za to dużymi porcjami wody. Na wiosnę trzeba dodać nawozy i stale pilnować oprysków.
      • A dzie tam, {DzieJanuszu}, szukacie ziemi, kiedy w kompostowniku, jaki zapewne każdy ogródkowicz z czasem wreszcie zakłada, ma namiastkę czarnoziemu?

        Czym się różni czarnoziem od torfu? Ano tym, że ten 1. ma wszystko, a 2. ma tylko część.
        Ta część to kompleks chłonny, świetnie gromadzący wodę, ale i on z czasem się zmineralizuje, w popiołowe swe postaci się z czasem rozpadnie. On nie jest wieczny.
        Struktura gruzełkowa - pożądana w glebie - tworzy się z czasem - ona w żadnej wersji ziemi workami sprzedawanej nie jest obecna tak ad hoc!
        Pomoga w jej tworzeniu obecność dżdżownic i in. detrytusu - wabionego właśnie ziemią kompostową, - oraz [!] obecnością ściółki, z niej powstającej próchnicy, wpłukiwanej deszczówką w grunt. Warstwa próchniczna taka utworzy się nawet na glebach jałowych, piaszczystych. U mnie - jest.
        W wariantach poglądów rewolucyjnie skrajnych znawcy nie zalecają przekopywać takiej ziemi za głęboko, a nawet w ogóle, pozwalaja ją tylko zruszać i ewent. pielić/ plewić z niepożądanych roślin - co pozwala kursować składnikom odżywczym w warstwie poziomów urodzajnych - właśnie w tych płytszych.
        Idea ta jest sprawdzalna w glebach tropikalnych - tam szybki obieg składników mineralnych nie pozwala im wnikać w poglebie - a potrafi ono być tam wręcz nieurodzajne. A nad nim busz i największa biomasa na 1 hektar...

        Co więc warto doradzać przy sadzeniu drzewek?
        Po pierwsze - uważać na termin sadzenia i kondycję sadzeniaków.
        Potem - dać roslinie na nieurodzajnej glebie [też na urodzajnej nie zaszkodzi] dużo dobrej ziemi kompostowej i dojrzałego [ponad rocznego] obornika/ dojrzałego, zleżałego, przemieszanego z dużą porcją ziemi ptasiego pomiotu - wsypać to do dołka - o, przepraszam - do dołu, tym większego i szerszego, im większe w przyszłości będzie to drzewko. Do dołka pod krzew - mniej.

        Czym zastąpić nowomodny torf, jakiego złoża już w Polsce się pomału [na prawem dopuszczonych do użytkowania pokładach] wyczerpują, którego pokłady się b. wolno odtwarzają, który jest już rabowany z chronionych prawem torfowisk?
        Zwykłą gliną czy iłem, jakich mamy wielki dostatek. W nich kompleks sorpcyjny [chłonny] nie jest próchniczny, ale koloidalny, z cząstek glinokrzemianów pochodzi, a te są niezniszczalne z czasem.
        Te koloidy glebowe ilaste są w najlepszych, próchnicznych glebach naszej geo-strefy - na czarnoziemach [częściowo na tzw. czarnych ziemiach, we wgłębieniach się tworzących] - a te czarnoziemy powstały na łachach iłów, zawianych znad Czarnego Morza w epokach międzylodowcowych.
        Czarnoziemy w swej warswie próchnicznej tworzą tam kompleks sorpcyjny i z cząstek ilastych - mineralnych i właśnie z cząstek niemineralnych=próchnicznych.
        Tworząc samemu/ samej takie mieszanki nie można przeszarżowac z proporcją iłów [gliny=ił+kamienie], bo sprokurujemy sobie niewąskie kłopoty w przyszłości.
        To się dobiera do warunków glebowych lokalnych, szuka tzw. mieszanki optymalnej - prócz tego bada nawiertami nawet warstwy calca glebowego, szukając w nim niespodzianek typu rudawca czy zbitej gliny [obserwując zastępczo, jeśli są, stare drzewa po sasiedzku].

        Ja u siebie brałem po 1/3 [objętościowo] - ziemi swej piaszczystej, gliny [dobrze rozdrobnionej - jak sucha, to wręcz rozdeptanej] i ziemi kompostowej [obornika, pomiotu etc gnojowicowej resztówki].

        Głęboko i szeroko wykonany padół, lekkie wgłębienie [misa] dla łapania deszczówki, całość obowiązkowo [na wiele lat!!!] *zaściółkowana zasypką czegokolwiek, co nie pozwoli ziemi tam się nagrzać od słońca - i podlewanie [prócz kilku, kilkunastu tygodni startowych dla oseska] startowe.
        Z czasem należy zaniechać podlewania, drzewko, krzew musi się dostosować, ma przecież magazynującą wodę glinę w podłożu plus mnóstwo w dużym dole pożywienia dla siebie.
        Na wierzch mozna raz na kilka lat - pod zasypkę maskującą z kamieni/ trocin/ kory/ plandek nowomodnych dawać porcję dobrze rozłożonego obornika, nawozów mineralnych - lub po prostu kompostu ze swego kompostownika, ale potem to obowiązkowo zaściółkować*, dając możność temu wolnego, wraz z deszczówką wnikania w głąb, w strefę korzeni, zapobiegając tą osłoną ściółkowania wysychaniu tej dokładki odżywczej.

        Musi się udać, {DzieJanuszu}.
        • co zrobić, Darze, ze świeżym obornikiem, bo tylko taki mogę mieć ? Powstrzymać się rok z sadzeniem, czy też nawieżć lekko nim ziemię?
          --
          Chwała Matce i Córce i Świętej Duszy
          • Ależ zazdraszczam {Kociej} tego dobrodziejstwa...
            W rejonie mego Ojczulka ze świecą tego szukać.

            Świeży obornik można:
            - oborać jesienią, by po nim/ nad nim sadzić dopiero wiosną;
            - sadząc jednak wtedy jesienią, dać nad nim z 10-20 cm nadsypki z ziemi, by w niego korzenie wrosły po jego częściowej mineralizacji, z potrzebnym odstępem czasowym;
            - nie sadzić/ siać nad nim [wiosną] roślin np. okopowych - nielubiących swieżego obornika;
            - nie stosować ani świeżego, ani zleżałego obornika, jaki miałby w sobie duże ilości larw pędraczych - potrafią one posadzonym roślinom wgryźć się w pięty i je umartwić.

            Uwaga też z lekkimi glebami - w nich w suche lata - jak u mnie - wymagane jest podlewanie, by przyorany, przykopany obornik nie wysechł w glebie i był wykorzystany w pełni.

            Wariantu używania jako nawozu popłuczyn z kompostu/ z obornika nie opisuję, bo te - butelkowane - są do kupienia w każdym sklepie ogrodniczym. ;-)
        • Dzięki Ci dar61 za Twe mądre rady. Będę nad nimi myślał... Ale a propos ziemi z kompostownika: ostatnio czytałem,(rady fachowca ogrodnika) że sadząc drzewko, krzew, nie należy jego korzeni przysypywać ziemią kompostową. Rozumiem, obornik, ale przecież ziemia kompostowa to ta ''lepsza ''ziemia. Czy nie tak?
          • Bo ziemię kompostową najlepiej dać POD krzew czy drzewo, tak Dar napisał w jak największy dół, a same korzenie przysypać ziemią z wykopanego dołu. Ja tak róże sadzę, krzewy ozdobne, krzewy i drzewka owocowe, nie miałam dotąd problemów z wysychaniem.
        • Potrzebuję Waszej pomocy, a może dar61: Kiedyś posadziłem borówki w dołki o głębokości ok 30 cm i średnicy ok. 45 cm. ograniczone drobną siateczką z tworzywa. Teraz jak krzewy się rozrosły to te fi 45 cm jest za małe. Powiększyłem tę średnicę do ok 100cm. Zrobiłem to w ten sposób, że wybrałem ziemię ogrodową (nie kwaśną) wokół korzeni ( nie ruszając korzeni, na głębokość ok. 20cm

          Wybrany ubytek uzupełniłem przekompostowaną korą z drzew iglastych kupioną w markecie( bez oznaczonego pH) z 1/3 torfu o pH 3,5-4,5. Do tego dodałem odrobinę kompostu. I boję się że ta odrobina to będzie za mało i to wypełnienie będzie zbyt kwaśne dla borówki. Czy powinienem wykonać poprawkę?
          • Myślę, że borówki {dziejanuszowe} wytrzymają tak duże niskie odczyny torfu, szczególnie, że dodatki go podwyższyły zapewne.

            Nie wierzę w nieuszkadzanie korzeni borówkom w takim sposobie poszerzania ich włości. Chyba lepszym byłoby wypłukiwanie im ziemi z korzeni delikatną strużką wody z węża i dopiero dodawanie nowej szerszej zasypki.
            Warto sadzić sadzonki borówek od razu w porcji ziemi o większej średnicy.
            [A.] Ja sadziłem takowe w misę chyba z 60 cm śr. - ale jej górną granicę tworzy krąg z falistej grubej borderowej folii pcw, na głębokość 30 cm [gdyby te szerokie pasy pcw były tańsze, kupiłbym i użyłbym własnie ich].
            Taka folia ma za zadanie separować od [nie]dobrej ziemi korzenie borówek - ma ona tam poza tym kręgiem pH coś z 6 do 7. Z czasem dodawać i tak trzeba chemicznych zakwaszaczy - czy czyni tak {Dziejanusz}?
            Są takie i w płynie [wygodne, choć drogie] i w postaci krystalicznej, tańsze, trudno dość się rozpuszczające - warto rozpuszczać je na dobę przed podlewaniem.

            [B.] Podobnie szeroko przygotowywałem zasypkę pod borówki w innej lokalizacji, na piaskach - tam nie dałem obwódki z folii, bo gleba im tam sprzyja. W tych piaskach w 2. roku po posadzeniu sypnęły owocem, aż miło. Ale i tam dokwaszam podlewaniem.
            Niech się przygotuje {D.J.}, że w lokalizacjach na glebach niesprzyjających mogą być wydłużone okresy dochodzenia do owocowania. U mnie [przypadek A.] trwało to coś z 6 lat, a i tak plony sa tam takie sobie...

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.