lawenda z nasion w domu Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • witam:D
    niedawno kupiłam w empiku torebkę z nasionami lawendy w specjalnym opakowaniu, w którym według instrukcji mam ją posiać. Wszystko jest dosyć jasno wytłumaczone, ale mino tego trochę boję czy mi wykiełkuje, a potem będzie prawidłowo rosła. Ponadto, zaczyna się okres zimowy, a to oznacza mniejszą ilość światła(czy ,,nasłoniecznianie" za pomocą lampki biurowe jest skuteczne?? Przynajmniej tak sugerowane jest na opakowaniu) i zmienne temperatury(w mieszkaniu zaczną niedługo grzać kaloryfery).Będę niezmiernie wdzięczna za jakieś rady i ogólne wskazówki:D
    • W domu to niemożliwe:
      www.przyprawy.biz/lawenda-prawdziwa.htm
      --
      kocham co mam, robię co chcę
      mój humor
    • Wyhodowanie lawendy z nasion jest bardzo żmudne. Ja wysiałam do doniczki na wiosnę całą paczuszkę, wzeszło osiem sztuk, ale do jesieni niewiele urosły. Wsadziłam je do gruntu, ale czy przetrwają zimę? Na zimę wysiew chyba nie ma sensu.
      • Owszem, najlepiej siać jesienią do gruntu. Wtedy wzejdą na wiosnę, przecież na tej zasadzie działa naturalny samosiew. A ja mam właśnie krzaczek lawendy z samosiewu, bo wsadzona dawno temu sadzonka zmarniała z powodu bardzo gliniastej, nieprzepuszczalnej ziemi. Na szczęście zdążyła wydać nasiona i siewka była już bardziej odporna na niekorzystne warunki.
    • w domu bez sensu o tej porze chyba, ze jestes posiadaczka lampy sodowej lub rteciowej w ostatecznosci - wszystkie inne nie maja "dobrej fali" dla badylkow
      posiej teraz do gruntu lub wiosna potrzymaj nasiona z miesiac w lodowce i pozniej posiej do skrzynki (lawenda ma marna zdolnosc do kielkowania wiec nie zdziw sie jak wyrosnie z 5 siewek i do tego kazda bedzie pozniej inna)
    • Ja wysiałam lawendę kilka lat temu do balkonowych, stosunkowo głębokich doniczek, aczkolwiek zrobiłam to na wiosnę i donice cały czas stały na zewnątrz. Wyrosła bardzo pięknie. Latem moje oczy cieszą okazałe, bujnie kwitnące krzaczki. Jak to wyjdzie z uprawą w domu - nie mam pojęcia, nigdy nie próbowałam.
      --
      Dla wszystkich, którzy twierdzą, że zwierzeta nie mają świadomosci, ani uczuć. To my jesteśmy ślepi, żli i nieczuli na ból innych.
    • Parę lat temu wyhodowałam sobie lawendę z nasion - wiosną, na oknie, bez specjalnych zabiegów, na krążkach do siewu - a następnie razem z krążkami wsadziłam do gruntu. Część sadzonek podarowałam znajomym. Nigdy żadna kupiona w sklepie ogrodniczym gotowa sadzonka nie rosła, rozkrzewiała i nie kwitła mi tak pięknie, jak ta - to samo o swoich egzemplarzach mówili znajomi. Niestety, po kilku latach, kiedy roślina już porządnie zdrewniała, zamordowałam ją nieumiejętnym przycięciem (do tej pory nie opanowałam tej sztuki).

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.