• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Mszyca na ziołach Dodaj do ulubionych

  • 24.10.11, 15:45
    Dostałam od znajomych z działki dwie mięty - czekoladową i pieprzową. Wsadziłam je po tygodniu do skrzyni z bazylią, bo miałam wolne miejsce po innych ziołach, które zlikwidowałam. Niestety, ale mszyce gęsto obsiadły mi miętę czekoladową. Powoli ją wyniszczyły, liście jej gromadnie poopadały, a teraz mszyce przesiadły się na bazylię i miętę pieprzową (wcześniej trzymały sie jedynie czekoladowej odmiany). Mam środek na mszyce, ale nie ma mowy o zastosowaniu go na bazyli, którą lubimy zjadać do wszystkiego. Mszyce ominęły o dziwo rozmaryn rosnący między bazylią, a miętą czekoladową.
    Co mogę zrobić z mszycą? Jest to gatunek malutki, zielony. Słyszałam coś o pryskaniu naparem z zaparzonej pokrzywy. A może prysznic wypłucze te paskudne stworzonka? Jak ekologicznie usunąć mszyce i zabezpieczyć się przed nią na przyszłość?

    W tym roku miałam też mszyce na pomidorach koktajlowych, kiedy dopiero zaczynały kwitnąć. Zaryzykowałam wtedy i spryskałam środkiem na mszyce, ale padły jedynie liście, a nie owady. Odratowałam pomidory, a mszyce wyzbierałam ręcznie i nigdy więcej się już nie pokazały. Ale na ziołach nie mogę tego zrobić ręcznie, bo mszyc jest ogromna ilość, a krzaczory ziół są gęste i splątane.
    Zaawansowany formularz
    • 24.10.11, 20:44
      jesteś pewna, że to mszyce?
      wydaje mi się, że to chyba jednak jakiś inny szkodnik...
      --
      "..a to ci dopiero odp. na poziome jak zwykle zresztą.."
      copryright by klara-poisencja
      • 24.10.11, 21:26
        Pewna nie jestem, ale wygląda to tak jak na zdjęciach i dokładnie w ten sposób obsiadło mi miętę, teraz na bazyli przesiadły się na liście:
        tinyurl.com/6d27u3z
        tinyurl.com/6ytotwm
        ttp://tinyurl.com/69jhyfc

        • 25.10.11, 11:14
          Ło mamo, wyrzuć te zioła natychmiast. Przecież mięta to nie jakiś rzadki okaz, a uzywac jej liści ze świadomością że żyły na nich takie paskudztwa chyba nie sprawi Ci radości
          • 25.10.11, 12:42
            Wywaliłam już nie czekając na odpowiedź - zostawiłam jedynie dwie odnogi od mięty czekoladowej, które były zdrowe ;) Wsadzę je w małe doniczki i będę obserwować. Bardziej mi szkoda bazylii, bo uwielbiam ją używać.

            Na razie wywaliłam z niej wszystkie obsadzone przez mszycę (?) liście i pędy. Dla pewności zamierzam spłukać porządnie bazylię pod prysznicem i zrobić wywar ze skrzypu polnego do pryskania (podobno należy dodać kilka kropli płynu do mycia szyb, żeby wywar nie spływał z ziół, ale chyba podziękuję bo to są zioła). Poobserwuję ją jeszcze przez miesiąc, jeżeli coś się pojawi to będę to usuwać. Ale nie wiem co robić poza prysznicowaniem i pryskaniem skrzypem polnym. Poradzicie?
            • 25.10.11, 12:54
              Jesli zdecyowałas się na usuwanie robactwa, to polecam mój sposób: obficie spryskać pędy i liście roztworem mydła + odrobina płynu do naczyń, po ok. pól godzinie dobrze spłukać, a potem regularnie obserwować.
              • 25.10.11, 18:03
                Pewnie w ziemi są jakieś jajeczka lub larwy, przeniesione z działki.
                Można pędy obciąć,wyrzucić, rozłogi zostawić, mięta ma silne nic im nie będzie byle nie zasuszyć, wymoczyć w nadmanganianie lub nie wiem,
                a ziemię wyrzucić, kupić nową, ostatecznie wyprażyć w piekarniku.
                Pojemniki dobrze wyszorować i wtedy wsadzić rośliny.
                --
                kocham co mam, robię co chcę
                emerytura
                mój humor
    • 02.11.11, 16:06
      Też spotkałam się z tym problemem. Moja mama poradziła mi stary ale niezawodny sposób. Musisz rozrobić wodę z dużą ilością soli i spryskać zioła. U mnie poskutkowało.
    • 04.11.11, 12:38
      ja pozbyłam się mszyc z mięty opryskując nalewką z czosnku, kilka ząbków czosnku zgniotłam lekko nożem, zalałam letnią wodą, kilka kropli płynu do naczyń lub szarego mydła, po to żeby oprysk okleił roślinę, następnego dnia preparat jest gotowy, do spryskiwacza i do walki z tym paskudztwem, działa, opryskiwałam codziennie, widać jak mszyce spadają z rośliny.:-)
      • 04.11.11, 14:08
        Zgadzam się z poprzedniczką - absolutnie zalany czosnek z mydłem - nieszkodliwe dla naszego zdrowia, a mszyce uciekają daleko. Tak zwalczyłam u siebie mszycę na różach!
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.