Dodaj do ulubionych

malwy malowane...

03.06.04, 13:29
... w rude kropki:( Piękne, bujne liście pokryły się rdzawymi kropkami, od
spodu wyglądającymi jak pryszczata drobna wysypka. Pewnie to jakiś stwór
niewielki , ale jaki, czy szkodliwy dla malw i reszty (nie przelazł na
sąsiednie roślinki) i co z nim począć? Pokochać? Polać czymś czy "olać"?
kasiacha
Edytor zaawansowany
  • elaos 03.06.04, 14:32
    Choroba malw zwana, chyba rdzą, ale głowy nie dam. Można robić opryski, ale
    czym to Ci nie powiem, bo ja to olewam. Patrzę na kwiaty a zżatrych liści
    staram się nie zauważać. Za dużo by było chemii gdyby tak wszystko lać. W
    zasadzie to intensywnie walczę tylko z mszycą i ślimakami. W tym roku
    wypowiedziałam jeszcze wojnę kędzierzawości brzoskwiń, ale to na jesieni.
    Ela
  • jasmin11 09.06.04, 21:13
    Niestety moje malwy też tak wyglądają,może ktoś coś zaradzi?
  • andromeda1 09.06.04, 21:28
    Powyrywać{na jesień} i grunt odkazić,a na wiosnę przygotować sadzonki z
    nasionek.Malwy będą jak malowane,tak zrobiłam , bo żadne opryski nie pomagały.
  • andzia31 11.06.04, 10:43
    Obcinam wszystkie brazowiejace liscie i spokoj.
    Ale to ciekawa choroba mam po raz pierwszy malwy.
    Te malwy pod balkonem ktore podlewam bo jest tam sucho urosly mi na dwa metry i
    nie choruja.
    Te pod plotem ktore same sobie daja rade i sporadycznie podlewam sa male gdzies
    50 cm i liscie im zolkna:-(
  • jasmin11 12.06.04, 21:26
    Liście zostały obeięte wygląda to fatalnie.......
  • kasiacha 14.06.04, 09:33
    Ja też liście zaatakowane powyrywałam, dołem posadziłam kilka niższych roślin,
    żeby zasłoniły tę goliznę i jakoś muszę doczekać do kwitnienia, które może
    zrekompensuje mi te marne liście. kasiacha
  • liladobrodziej 18.06.04, 19:32
    też posiadam takie cudo, walczę z tym już drugi rok i jak na razie bez skutku.
    W tym roku po opryskaniu na rdzę , już mniej mi opadają liscie , ale i tak sie
    filcują , usychają i kruszą. Jak na razie nic innego nie atakuje
  • jerzy.wozniak 23.06.04, 22:19
    No cóż te piękne kwiaty maja jednego wroga rdzę. I należy je zawsze regularnie
    opryskiwac profilaktycznie inaczej j tylko kłopoty. Co wiec robimy? Po pierwsze
    to o czym nikt nie pisze czyli po przekwitnięciu natychmiast ścinamy i palimy
    liście i łodygę kwiatostanu. W niech bowiem rdza zimuje do następnego roku. W
    okresie wzrostu należy regularnie usuwać chore liście oraz opryskiwać rośliny
    Baymat AE, lub Amistar, należy je stosować naprzemian z preparatami
    ekologicznymi takimi jak Bioczos czy Biosept. Pamiętajmy ze nawet opryski z
    roztworu szarego mydła dają pozytywne rezultaty nie szkodząc roślinom. Rdza
    szczególnie szaleje gdy jest taka pogoda jak teraz i gdy rośliny są sadzone w
    nie przewiewnym miejscu bardzo blisko siebie.
    Jurek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka