Nawożenie malin Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Na jesieni wsadziłem maliny Polka. Sporo się naczytałem na temat nawożenia ich na wiosnę . Doczytałem się ,że powinienem wzmocnić je wczesną wiosna mocznikiem.Nigdzie nie mogą się doczytać, jak wczesną wiosną czy np już teraz ?Kiedy usunąć okopcowanie? Proszę o podpowiedź dlaczego na ziemiach słabszych powinno się stosować mniej nawozu. Cyt:
    ....Niższe dawki poleca się na gleby lżejsze, a wyższe na gleby cięższe. Nawożenie azotem najkorzystniej jest zastosować w postaci saletrzaku 27 standard/makro z borem produkcji Zakładów Azotowych w Tarnowie-Mościcach S.A.
    • Saletrzaku? A kto to będzie jadł z tym nawozem? Ja też jesienią sadziłam maliny, sporo, na własny użytek. Do głowy nie przyszło mi aby podsypywać nawozem, jak już to kompostem lub nawozem naturalnym. Tyle się mówi o ekologii, o odżywianiu a tu takie pytanie.
      • liliana09 napisała:

        > Saletrzaku? A kto to będzie jadł z tym nawozem? Ja też jesienią sadziłam maliny
        > , sporo, na własny użytek. Do głowy nie przyszło mi aby podsypywać nawozem, jak
        > już to kompostem lub nawozem naturalnym. Tyle się mówi o ekologii, o odżywiani
        > u a tu takie pytanie.

        To wg Ciebie kompost nie jest nawozem naturalnym.A dolomit dałeś przed posadzeniem , czy teraz ?
        --
        http://i42.tinypic.com/33eu5xe.gif
        • Jak {Liliana09} próbuje podpowiadać {Amityrowi}, to po co ją {A.} łapie za słówka?
          Chyba chodzi o to, że kompost to jeszcze nie nawóz, to półprodukt. Nawozem naturalnym [=mineralnym] jest zmielona skała, np. dolomit.
          Dolomit działa długo, słabo [to bardziej regulator kwasowości, niz nawóz] - warto go dać jesienią, podany wiosną nie zaszkodzi.

          Po co {Amitryrowi} to kopcowanie malin? One świetnie znoszą zimę [w Polsce].
          Jeśli to miało być kopczykowanie, by ukorzenić w kopczyku odrosty do ich odcięcia i przesadzenia, to warto je wtedy rozgarnąć, kiedy bedziemy pewni, że korzenie powstały - przesadzałbym je po sezonie. Pozostawianie kopców na stałe jednak spłyca korzenie malin i sprzyja ich przesuszaniu.

          Mniej nawozów dałbym na glebie lżejszej, bo jest ona po prostu przepuszczalna i drożna - część nawozu będzie stracona poprzez wpłukanie z deszczem w głąb, poza strefę korzeni.
          Na takiej luźnej i drożnej glebie warto nawozić nawozem niepłynnym, wolniej rozpuszczalnym. Sposobem też byłoby rozłożenie dawki na kilka rzutów, ale mniejszych.

          Podejrzewam też, że nawóz może być dowolnego producenta, po co to lokowanie produktu?

          Pora nawożenia zależy od pory startowania wegetacji danej malinnej odmiany.

          Jeśli zależy {Amityrowi} na tym, by roślina porosła w owoc, nie w zieloną pędów masę, to niech nie przesadza z nawozami azotowymi, w tym z mocznikiem.
          Do wzmożenia kwitnienia i owocowania posłużą nawozy z taką proporcją pierwiastków, jak np. dla surfinii. Z przewagą innych, niż azot, pierwiastków.
    • Do Amityr: To jest bezpieczny środek www.sklep.mizar.com.pl/agil-100ec-025l-p-534.html Ja go stosuję, jemy te maliny i są smaczne :)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.