rośliny nie lubią głównie świeżego obornika Dodaj do ulubionych


rośliny nie lubią świeżego obornika

Tzw. przerobiony, przefermentowany obornik nie jest już tak aktywny. Jeśli będzie zbyt świeży, gdy go przykopujemy/ przyorujemy, to trwają jeszcze w nim niepożądane dla biologii gleby procesy, m.in. przegrzewanie gleby.

Nie poleca się też świeżego obornika pod uprawę warzyw korzeniowych, cebulowych, pomidorów, róż, astrów, piwonii - ponoć zioła typu bazylia, lawenda, anyż czy mięta świeżego nie lubią - a prawdę mówiąc, wpływa on na ziół ... aromat!
Dla kwiatów jego nadmiar powoduje wręcz zmniejszenie kwitnienia - pędząc je w „nać", niż w kwiat. Jednorocznym kwitnącym ponoć wręcz opóźnia kwitnienie. Stąd nie zaleca się go nawet pod winorośle.
Spotykam też rózne opinie o obornikowaniu ogórka - raz ponoć lubi, inni twierdzą, że nie - proszę sprawdzić u siebie :-)

Nie stosowałbym też dodatku świeżego obornika w dołki przy sadzeniu jakiegokolwiek drzewka czy krzewu, ale starszy - jak najbardziej. Szczególnie na glebach słabych. Moi najstarsi sąsiedzi przez dziesiątki lat rozkładali stary obornik wokół pni drzew owocowych - ponoć robili tak już ich pradziadowie. I nawet go nie przysypywali. Dziś mówią fachowcy, że to marnowanie składników w oborniku. Ale jaka pod tymi drzewami u sąsiadów do dziś piękna darń trawy ...

Następni moi znajomi swe nadwyżki obornika po prostu pryzmują*, obsypując warstwą dowolnej ziemi, podbierają to wg potrzeb - bo jeśli nie powinniśmy nim nawozić częściej niż co [intensywna nawet uprawa] 3-4 lata, nawet do 5 lat, to można nim partiami zasilać fragmenty naszych ogrodów.

Zdarza się też, że w oborniku są larwy drobnych chrząszczy, szkodników upraw - z rodziny chrabąszczowatych [drobne pędraki].
Można nimi nieźle swą glebę na wiele lat skazić, podgryzają one w ziemi korzonki roślinom, potrafią doprowadzić do ich powszechnej zagłady i nawet stosuje się ich zwalczanie w glebie, baaardzo kłopotliwe. Jak kto chce mieć potem pojawy kretów, smakoszy takich pędraków, to proszę bardzo. Ale warto - zanim w ogóle przywieziemy taki obornik do siebie - pogrzebać w nim patykiem sprawdzając za pędrakami ;-)

Można zawsze obornik ... wypłukać namaczając i taką popłuczyną [rozrzedzoną!!!] podlewać miejscowo.
Nadwyżki obornika się świetnie nadają jako dodatek do kompostów.
A jakie dynie potem na tym rosną!
*/ Wg polskiego prawa obornik świeży powinien być góra w 3 dni przyorany, nieprawdaż?
Ciekawe, co na zapasy {Gośki} sądzą sąsiedzi [obornika zapasów]?
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.