• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

pająki w ogrodzie Dodaj do ulubionych

  • 01.08.12, 19:26
    Błagam o pomoc mam w tym roku plagę pająków w ogrodzie. Prawie każdy krzak obstawia nawet po kilka grubych brązowych pająków. zaczyna to wyglądać dosyć zniechęcająco, a co dopiero mówić o zebraniu malin z krzaczka. Strach podchodzić. Czy jest jakiś preparat, którym sama mogłabym zrobić oprysk? Pomóżcie.
    Zaawansowany formularz
    • 01.08.12, 20:19
      Zostaw. To też istota
      forum.gazeta.pl/forum/w,309,868003,868003,kochajmy_pajaki_.html
      Miast zabić zajrzyj im oczy.
      Zajrzyj im we wszystkie ich oczy!
      • 01.08.12, 20:56
        U mnie także w tym roku jakaś ogromna ilość. Ponadprzeciętna.
        Tylko, że na mnie to nie robi wrażenia. Pająk jak pająk.
        Mam wrażenie, że jest ich tyle, że jak idę gdzieś po ogrodzie włażąc nieświadomie w pajęczynę twarzą, to jak wracam po chwili, ta pajęczyna znowu przykleja mi się do twarzy już odbudowana. W tym samym miejscu. Mutanty jakieś.
        A te, które tworzą te lejki pajęczynowe, siedzą w każdym krzaku. Po kilka.

        Jak przyjdzie jesień i zaczną snuć babie lato, będzie słaba widoczność od pajęczyn w powietrzu.
      • 01.08.12, 21:20
        Faktycznie jest ich duzo,ale takie male jakies-kto by sie nimi przejmowal.Obieram sie z nich i ide dalej.Sasiadka najpiew robi "tunel" przy pomocy szczotki do zamiatania. W ub. roku duzy kolorowy pajak zrobil piekna pajeczyne miedzy barierka mojego balkonu a balkonem sasiadki.Zrobilam zdjecia i pochwalilam sie na Facebook. Kolezanka corki zrobila mi awanture,bo ma fobie pajakowa. Wichura zniszczyla pajeczyne, zalowalam. Nastepnego ranka pajeczyna byla-jeszcze ladniejsza. Nie zachwycam sie pajakami czarnymi wlochatymi,ktore bytuja w rogach balkonu,przy drzwiach do budynku. Budza respekt. Dziecko Duze drze sie wnieboglosy jak zobaczy. Boi sie wszystkich owadow od dziecinstwa,kiedy wysluchala jako dziecko 6-letnie opowiesci o musze tse tse.
    • 01.08.12, 20:49
      aneta90351 napisała:

      > Błagam o pomoc mam w tym roku plagę pająków w ogrodzie. Prawie każdy krzak obst
      > awia nawet po kilka grubych brązowych pająków. zaczyna to wyglądać dosyć zniech
      > ęcająco, a co dopiero mówić o zebraniu malin z krzaczka. Strach podchodzić. Czy
      > jest jakiś preparat, którym sama mogłabym zrobić oprysk? Pomóżcie.

      Po co masz się sama pryskać.Ubierz taki strój,jak mają pszczelarze i napewno nie wciągną Cię
      do pajęczyny.
    • 01.08.12, 20:50
      O bogowie... Po co wy te ogrody macie, jak żywiny nie tolerujecie? Zalejcie wszystko betonem i pomalujcie na zielono, będzie spokój, a maliny kupujcie w kerfurze.
      --
      - Proszę państwa, całka z e do x jest tak idealna, że nawet PiS nie mógłby jej nic zarzucić.
      • 02.08.12, 12:25
        o, to to wlasnie, i wylozcie sztuczna trawa albo mchem...
        u mnie tez cale mnostwo. Nie powiem ze lubie ( brzydze sie okropnie) ale w ogrodzie pajaki SA U SIEBIE. Nie tepie, malo tego, staram sie nie uszkadzac im pajeczyn.
        W zeszlym roku mialam taka "tarantule" w pokoju corki w rogu okna. Mieszkala z nami cale lato, upasla sie. A jesienia wynioslam ja na dwor. Mam nadzieje, ze udalo sie jej schowac przed zimo.
      • 22.08.12, 14:25
        yoma napisała:

        > O bogowie... Po co wy te ogrody macie, jak żywiny nie tolerujecie? Zalejcie ws
        > zystko betonem i pomalujcie na zielono, będzie spokój, a maliny kupujcie w kerf
        > urze.

        Yoma masz zupełna rację!

        Ja bym jeszcze poradził dala anety by nie bała się glisty np.: ludzkiej.
        Też stworzenie żywe. Aneta śmiało połykaj ( podobno niektórzy konsumują by schudnąć).

        O bogowie... Po co wy te mieszkania macie, jak żywiny nie tolerujecie?
        Yoma pozwól, ze posunę się jeszcze dalej. Zamów sobie do własnego mieszkania wszy, prusaki, karaluchy i pluskwy.

        Pozdrawiam wszystkich życzliwych forumowiczów.
    • 01.08.12, 20:52
      pajaki to bardzo pozyteczne stworzenia. skoro maja co jesc, to sie mnoza wiec trzeba sie cieszyc jak sa. nie martw sie, nie zezra Cie.
      ps na jesieni beda wlazic tabunami do domu :-)
      • 02.08.12, 06:42
        nie mogę powiedzieć, żebym pająki lubiła, jak mi taka żywina wlezie do sypialni, to zabijam bez litości, zwłaszcza, że przez jakąś dziurę przełażą same egzemplarze wielkości denka od półlitrówki (mniejsze łapię i wypuszczam);
        tak więc nie jestem ich miłośnikiem, ale w jednym to się na bank zakochałam;
        nazywa się tygrzyk;
        to zdjęcie jakiegoś przedstawiciela tych pięknot sprzed dwóch lat;
        uwił się w moich marcinkach:
        [url=http://i50.tinypic.com/apbg2v.jpg]Tekst linka[/url]
        --
        no bo niestety nie jest zbyt ładna,
        lecz za to zgrabna tez jednak nie
        (jk)
        • 02.08.12, 06:45
          ... w marcinkach jest jeden w tym roku (ale mały jakiś); ten na zdjęciu jest oczywiście we wrzosach ;)
          --
          no bo niestety nie jest zbyt ładna,
          lecz za to zgrabna tez jednak nie
          (jk)
          • 02.08.12, 07:39
            W ogrodzie mogą sobie być, ale nie mogę ich znieść pod szklanym dachem tarasu.Spuszczają się bezczelnie wieczorem na długich nitkach wisząc nam siedzącym nad głowami, a są to te z typu grubaśnych.Nie mówiąc o wszędobylskich pajęczynach.Widziałam w sklepach jakieś preparaty, ale nie próbowałam.
            • 02.08.12, 08:21
              U mnie tyle ich nie ma, ale te co są , jakieś zboczone. Snują nitki w miejscach absurdalnych. No niestety, mówię takiemu, jak muszę mu zepsuć robotę - i tak nicby nie upolował pomiędzy maliną a rączką od taczek. Nikt ich nie uczył, czy co?
              --
              No dobra, dobra.
              • 02.08.12, 10:44
                czytałam kiedyś, że pająki po podaniu jakiegoś narkotycznego środka, robią perfekcyjnie symetryczne pajęczyny;

                najmniejsza siateczka jaką widziałam na świeżo zasadzonym wiązie holenderskim (no musiałam się pochwalić, że go sobie wreszcie kupiłam - wybaczcie słabość) była wielkości pięćdziesięciogroszówki; no cudeńko takie, że aż się zacukałam, czy twórca (nie będący jednocześnie tworzywem) bakterie będzie w to łapał, czy co...?

                a kiedyś widziałam w tv program o produkcji pajęczyny do celów "jakichśtam"; urękawiczona pani wzięła takiego sporego pająka (to chyba była prządka), położyła go na plecach i... przykleiła taśmą klejąca do stolika; tak brutalnie, w poprzek, przez brzuch, bez litości; następnie wyciągnęła z odwłoka nitkę i przyczepiła do takiego "motka", który wyeksploatował biedaka do szczętu nie tylko z nici, ale też prawdopodobnie z godności osobistej;
                potem pająk wrócił do terrarium, niby cały i zdrowy, ale tak upokorzony i zhańbiony, że do końca swojego pajęczego życia, siedział chyba na twarzy...

                --
                no bo niestety nie jest zbyt ładna,
                lecz za to zgrabna tez jednak nie
                (jk)
                • 02.08.12, 12:33
                  nic pajecza to najmocniejszy i najbardziej wytrzymaly material. w jakims programie o pajakach mowili, ze przemysl kombinuje jakby to wykorzystac bo bardzo lekkie, elastyczne i super mocne. jak z jedwabnika robia apaszki to z pajaka moze rower?
              • 04.08.12, 12:26
                U mnie grasuje jakiś maniak motoryzacji. Mój samochód mieszka na dworze, patrzę kiedyś a tu solidna pajęczyna między chlapaczem przedniego koła a progiem - taki trójkąt. Myslę - będę jeździć to "się zdmuchnie", ale gdzie tam. No więc zniszczyłam, bo samochód nie jest może nówka, ale żeby tak jeszcze w pajęczynie to już przesada. Na drugi dzień - taka sama pajęczyna w tym samym miejscu. Zawzięty skubaniec.
    • 02.08.12, 10:47
      Jeśli się człek lub kobieta dowie, że matka pajęczyca daje życie swym dzieciom dając im się do ostatniej kropli swej limfy wyssać, zaraz inaczej patrzy na matkę z dziećmi.
      Potem jak się dowiaduje, że w kłębie młodych, osieroconych pajączków ten przeżywa, który wyssie najwięcej swych braci i sióstr, ten inaczej patrzy na rozbrykane dzieci.

      W końcu, kiedy się dowiaduje od tych swych koleżków z bandy podwórkowej, że zabicie pająka sprowadza deszcz, to znajduje skuteczną metodę na regulowanie uwilgotnienia swego ukochanego, wypieszczonego ogródkowego trawnika.
      c.b.d.u.
      • 02.08.12, 11:31
        Dziecka moje nabyte, które nabyłam bojące się śmiertelnie pająków, żab i czego by tam jeszcze, przyszły ostatnio i powiedziały: Słuchaj, nie wiemy, jak to się stało, ale my się już nie boimy pająków.

        Urosłam :)
        --
        Kobyła ma mały bok
        Ogrodnik ma wielki łeb, jest ślepy, lubi dobrze zjeść i czyta Herriota
    • 02.08.12, 18:10
      ja pająków zwykle nie pozwalam zabijać - ot taki przesąd. Nie mniej, jak zobaczyłam, że założyły sobie na ganku hodowlę much, to wszystkie zamieszane w ten niecny proceder pająki wytłukłam (raid na muchy do pryskania - padła cała hodowla much włącznie z pająkami).
      --
      ---
      9/10 facetów woli duże cyce. ten dziesiąty woli tych dziewięciu.
      Mordimer Madderdin
      • 02.08.12, 19:57
        tydzien temu te s-syny przedziorki zaatakowaly mi fasole na balkonie i reszte roslin. Dzis musialam wszystko pozrywac, powyrywac i spalic. To tez pająki. Niech je szlag trafi!
        --
        oto ja
        • 02.08.12, 22:06
          Przędziorek tak się na do pająka jak... nie wiem, jak ork do czlowieka. Mnie się rzuciły na pnącą różę bardzo piękną. Czosnek pomógl.
          --
          Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
    • 02.08.12, 21:25
      Witam,
      U mnie też inwazja pająków. Są wszędzie, wszystko oplecione. Pierwszy raz widzę coś podobnego. Wyniosłam kołdrę puchową na taras, żeby słońca trochę złapała i jak ją zdejmowalam, była już nić, od suszarki do stołu. Pająki są piekielnie szybkie, czujne i w ogóle genialne. Zwieszają się też z sufitu w moim salonie. Idziesz, idziesz, a tam dynda się pająk na nici;-D Takie to pocieszne, że im pozwalam na wszystko. Zakochałam się w pająkach. Jak wracam z pracy biegnę do ogrodu i sprawdzam, gdzie są nowe pajęczyny i czy pełne;-P
      Wszędzie nici, wszedzie. Czasami sobie podmucham w pajęczynę, żeby mieć trochę frajdy i patrzę, czy pająk dobrze wypasiony. Nigdy się pajaków nie bałam,ale teraz je po prostu uwielbiam. Daj spokój z tymi opryskami, nie zabijaj swoich przyjaciół.
      Pzdr.
      Ing
    • 06.08.12, 09:19
      Właśnie... jest to problem. Kocham ogród, panicznie boję się pająków. Odkąd w tym roku posiadłam kawałek ziemi jest z tym jakby lepiej, ale na sam tytuł tego wątku przeszedł mnie dreszcz.
      Macie wszyscy rację, że ogród to ich dom, że są pożyteczne (dla mnie jedynie dlatego, że łapią muchy, których też nie cierpię i stanowią pożywienie dla ptaków, które bardzo lubię).
      Co tu jednak poradzić jak mam odruch paniczno - histeryczny jak pająk się pojawi w moim pobliżu... Może kiedy będę miała swój prawdziwy ogród na własnej działce to jakoś się przemogę... Na chwilę obecną wytłukłabym pająki do nogi :(
      --
      poleszanka.blogspot.com/
      • 06.08.12, 09:26
        Nie tłucz pająków, lecz arachnofobię :)
        --
        Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele młodszego.
      • 26.08.12, 20:13
        Częsta ekspozycja na pająki, czyli częste ich widywanie, pomaga na arachnofobię. Ja pająka do ręki nadal nie wezmę, ale przejdę obok zamieszkałej pajęczyny, poprzyglądam się pająkowi i nie ucieknę z wrzaskiem, jak kiedyś bywało.
    • 22.08.12, 11:28
      O pająkach zjadających kwiatki jeszcze nie słyszałam, ale też nie chciałabym, żeby mi się nadmiernie rozmnożyły w ogródku :) Pociesz się, że będziesz miała odrobinę mniejszy problem z komarami.
      • 26.08.12, 16:41
        http://www.garnek.pl/zuzanka/3453056/tygrysek
        --
        Moje wiejskie klimaty i nie tylko...

        www.garnek.pl/zuzanka
        • 26.08.12, 16:44
          Tekst linka
          --
          Moje wiejskie klimaty i nie tylko...

          www.garnek.pl/zuzanka
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.