Dodaj do ulubionych

całkiem mi odbiło...

11.10.12, 08:02
mam jedną księżniczkę dalię, biało-żółtą; odzyskaną bo myślałam, że z takiej marnej karpy nic nie będzie i posadziłam ją na odczepnego do niewielkiej doniczki, a ona mi zrobiła taką niespodziankę; jest taka śliczna, rozwinęły jej się dopiero dwa pąki (ma przeogromne, pełne kwiaty) i ze strachu, że którejś nocy przyjdzie mróz i je zetnie, wzięłam ją do domu; teraz mam w domu ogromny krzak i zastanawiam się jak długo go tak mogę trzymać; i co zrobić jak już przekwitną wszystkie kwiaty; czy obciąć wtedy łodygi i dalej postępować jak z pozostałymi?
--
no bo niestety nie jest zbyt ładna,
lecz za to zgrabna tez jednak nie
(jk)
Edytor zaawansowany
  • babcia47 11.10.12, 10:39
    niepotrzebnie zabrałaś ja do domu, bo dalie co prawda ścina silniejszy przymrozek ale nie uszkadza karpy, wiec zazwyczaj wykopuje się je własnie po przymrozkach, obcina resztli krzaka kilka cm nad karpą i przenosi do chłodnego pomieszczenia. Dobrze przez kilka dni przesuszyc ja kładąc " do góry nogami" wtedy wilgoc wyciakajaca ew. z zasychajacych badyli nie bedzie wsiakac w korzenie..przy okazji przeschnieta ziemie łatwiej bedzie usunąć spomiedzy korzeni..moze zawierac jakies choróbska, które potem spowoduja plesnienie lub gnicie. Ja wrzucam karpy dalii, pacioreczników itp do sporego płaskiego pojemnika z leciutko wilgotnym grubszym piaskiem..na dnie musi byc warstwa 5-10 cm piasku i na ile to mozliwe równiec całe korzenie przesypane, dobrze by naczynie miało dziurke w dnie, aby przypadkiem nie zbierał sie tam nadmiar wilgoci. Zimą czasem kontroluję, przegladam korzenie czy któryc nie gnije (wtedy wywalam) i gdy to potrzebne spryskuję wyschły piasek..bez problemu przechowyja mi sie do wiosny, z tym, ze zimuja na strychu, gdzie temperatura waha się między 6 a 12 st C. Swoja królewne mozesz spowrotem wystawić na dwór, niech sobie tam w naturalny sposób konczy wegetacje..najwyzej, gdy boisz sie o korzenie zadołuj z doniczką w ziemi
    --
    Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
  • horpyna4 11.10.12, 11:37
    Pamiętam, że wiele lat temu była jedna taka zima, że przetrwały w gruncie niewykopane dalie, montbrecje i szczawiki Deppego. Po prostu nie było silnych mrozów, tylko przeważnie jakieś minus kilka stopni. Może w bardzo krótkich porywach do -10, ale przy krótkich mrozach części podziemne nie zdążą się aż tak głęboko zamrozić.

  • babcia47 11.10.12, 20:27
    u mnie montbrecje załatwiła dopiero ostatnia zima..latami rosły sobie w ziemi bez wykopywania i zadnego okrywania:( , choc mrozy czasem siegały ponad -25st C i nie zawsze miały kołderke ze sniegu..mozliwe, ze cebulki były juz w tym roku tuz pod powierzchnia gleby, bo co roku młode rosna coraz wyżej nad stara cebulką
    --
    Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • wrexham 11.10.12, 11:45
    ale ja się całkowicie nie boję o karpy :)
    mam cały zagon dalii i juz sie nauczyłam jak z nimi postępować;
    ta zółto-biała jest po prostu zbyt piękna, żeby pozwolić jej umrzeć zbyt wcześnie, kiedy jeszcze nie rozwinęła pąków;
    chciałam nacieszyć oko tym zjawiskiem;
    nie chciałabym, żeby jeden poranny mrozek ją załatwił, bo potem może byc jeszcze długo na plusie, a ona będzie już bez szans;
    --
    no bo niestety nie jest zbyt ładna,
    lecz za to zgrabna tez jednak nie
    (jk)
  • kocia_noga 11.10.12, 12:43
    Ech, mi nie zakwitły chryzantemy, mają nawet za małe pączki żeby coś z tego wyszło :( więc cię rozumiem.
    --
    No dobra, dobra.
  • babcia47 11.10.12, 20:39
    ja się może nie znam ale takie przetrzymywanie badylka w nienaturalnych dla niego warunkach o tej porze roku moze szybciej go załatwić niż naturalne zamarcie pod wpływem przymrozku..moze sie okazać, ze nacieszysz się widokiem kwiatków..ostatni raz..jeżeli tak podoba Ci sie ta dalia, to może nawet lepiej byłoby usunąć wszelkie kwiaty i jej zawiązki i pozwolić by cała siła rosliny poszła w karpę, która w przyszłym roku da Ci piękna roslinę..a może da sie podzielić silną karpe przed wsadzeniem do ziemi wiosną lub zrobić sadzonki z wyrosłych młodych pędów pędów? Ja tam o badylki wyjątkowo mi sie podobajace dbam w ten własnie sposób, że staram sie by mozna je było jak najskuteczniej rozmnozyc lub przechować w dobrej kondycji do nastepnego roku
    --
    Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
  • wrexham 12.10.12, 08:21
    ale ja tej dalii nie chcę przetrzymywać bóg wie ile czasu w domu; pewnie będę ja nawet wystawiać w ciepłe, słoneczne dni na taras;
    póki co dalie na dworze też rosną w najlepsze;
    powtórzę się, ale tym zabraniem do domu chciałam tylko ustrzec ją przed jakimś przypadkowym jednorazowym przymrożeniem; juz jedne dalie w donicach straciłam, jak dwa czy trzy tygodnie temu był u nas przymrozek; szlag je trafił bo rosły daleko od domu, na otwartej przestrzeni; gdybym je przyniosła na taras na tę jedną jedyną noc, to kwitłyby teraz w najlepsze, jak pozostałe;
    co do karpy to tam nie ma co dzielić; ja się dziwię, że z tego w ogóle cokolwiek wyrosło; to były dwie malutkie zaschnięte rzodkiewki z dwoma cienkimi badylkami, jak mówiłam - nawet ich początkowo nie posadziłam do ziemi, tylko leżały obok skrzyń; przed wyjazdem na wakacje wzięłam jakąś małą doniczkę i na odwal się zasypałam toto ziemią; stąd mój szacunek do tego co wyrosło, choc było skazane na niepowodzenie juz od samego początku;
    --
    no bo niestety nie jest zbyt ładna,
    lecz za to zgrabna tez jednak nie
    (jk)
  • babcia47 12.10.12, 11:37
    ja rosliny, które chcę ustrzec przed chłodem wiosna lub własnie jesienią) stawiam na wysokim tarasie (jakieś 1,5m nad ziemią) tuż przy scianie domu..nagrzane mury tak skutecznie oddaja ciepło ze w takim miejscu nawet w razie przymrozków daja rade delikatne rosliny i nie straszne im przymrozki przygruntowe..w ogródku czasem juz wszystko "zwarzone" a na tarasie te same rośliny kwitna w najlepsze..moje ukochane dalie miniaturki kwitną sobie właśnie w takim miejscu, pozostałe sa w ziemi ale u mnie przymrozków jeszcze chyba nie było, bo tylko niecierpki niektóre popadały..ale one nie lubia temperatury już ponizej 10 st C utrzymujacej się zbyt długo..w misach na tarasie niecierpki jeszcze zyją i kwitną
    --
    Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
  • wrexham 12.10.12, 15:01
    to ja w takim razie tez tak zrobię - taras mam od południowej strony, zasłonięty od wiatru :)
    --
    no bo niestety nie jest zbyt ładna,
    lecz za to zgrabna tez jednak nie
    (jk)
  • wrexham 22.10.12, 09:17
    ... sami zobaczcie :)
    na zewnątrz ani jednej dalii, a ta też by już była smętną karpą w piwnicy; dzięki temu, że stoi w domu rozwinęła jeszcze pięć pięknych kwiatów; co ciekawsze każdy jest inny jeśli chodzi o stosunek koloru białego do żółtego i rozmieszczenie tych kolorów; do tego dwa pierwsze kwiaty były takie "rozczochrane" i bardzo duże, a te nowsze są już nieco mniejsze, bardzo schludne i symetryczne - czemu tak sie dzieje?
    ze "starych" został tyko jeden, ten największy po prawej stronie

    http://i47.tinypic.com/14y8w2s.jpg" border="0" alt="http://i47.tinypic.com/14y8w2s.jpg">
    http://i48.tinypic.com/291kitg.jpg" border="0" alt="http://i48.tinypic.com/291kitg.jpg">
    http://i48.tinypic.com/263wjg3.jpg" border="0" alt="http://i48.tinypic.com/263wjg3.jpg">
    --
    no bo niestety nie jest zbyt ładna,
    lecz za to zgrabna tez jednak nie
    (jk)
  • wrexham 22.10.12, 09:20
    jeszcze jedno zdjątko :)

    http://i45.tinypic.com/2ltj86.jpg" border="0" alt="http://i45.tinypic.com/2ltj86.jpg">
    --
    no bo niestety nie jest zbyt ładna,
    lecz za to zgrabna tez jednak nie
    (jk)
  • wrexham 22.10.12, 09:26
    a tak wyglądała jak ja przytargałam do domu;
    te pączki nie miały szans sie rozwinąć na zewnątrz...

    http://i46.tinypic.com/6f9w2b.jpg" border="0" alt="http://i46.tinypic.com/6f9w2b.jpg">

    --
    no bo niestety nie jest zbyt ładna,
    lecz za to zgrabna tez jednak nie
    (jk)
  • yoma 22.10.12, 13:25
    No pięknie. Ja cię rozumiem, bo też kallę wielką i piękną zamierzam przytargać do domu - kwitnąć jej się zachciało. Chociaz gdzie ja ją upchnę, to nie wiem.
    --
    Nowości i tak nie dogonię. Przecież to z fabryki wychodzi już przestarzałe. [by Inna 57]

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.