Dodaj do ulubionych

nawożenie końskim g...

16.10.12, 22:57
... gnojem. Czy ktoś stosował? ma ktoś doświadczenie takie w praktyce, nie w teorii?
Przekopać od razu z ziemią czy poczekać aż "popracuje", bo tak podobno lepiej. Jest to nawóz wysoko azotowy, tak mówią. No i co zrobić, żeby nie śmierdziało jak będzie na wierzchu? przykryć? czym? (dodam, że jeden sąsiad jest bardzo wrażliwy na takie zapachy, bo raz mieliśmy już taki nawóz od świń, i leżał na gromadzie przez zimę, przykryty 4 warstwami folii - bo sąsiad wrażliwy nos ma....). a koński podobno lepszy jest. podpowiedzcie coś, proszę.
--
Ewa 14.01.2010 9tc [*]
Staś 05.05.2011
Edytor zaawansowany
  • iwona402 17.10.12, 07:01
    Żaden obornik nie powinien leżeć w pryzmie bez przykrycia, wcale nie ze względu na zapach, woda i słońce mogą pogorszyć właściwości tego nawozu. Co prawda z reguły stosuję na swojej działce obornik bydlęcy, lub kurzy i nie miałam do czynienia z końskim. Najbardziej "aromatyczny" jest obornik świński.Bydlęcy i koński mają zupełnie znośny zapach, jedynie jeszcze ciepły nawóz rozsiewa zapach. W niewielkim ogródku najlepsza technika wkopywania obornika polega na tym, że skiby ziemi odkłada się w równym rządku, w powstały dołek nakładamy równomiernie obornik i następnie następnym rzędem skib zakrywamy obornik, ostatni rząd wymaga albo przyniesienia dodatkowej ziemi albo nie włożenia obornika. Taka metoda powoduje, że obornik jest zawsze przykryty i do wiosny zdąży się rozłożyć. Przekopywanie rozrzuconego obornika z reguły nie daje takich dobrych efektów, niż kopanie w rzędach.
  • dar61 17.10.12, 12:00
    Nie stosowałem jeszcze tego nawozu, ale jest bardzo chwalony, szczególnie przez amatorów pieczarek ;-)

    Jeśli się nie mylę - spamiętałem ten przepis sprzed przyjęcia RP na łono UE, miłościwie nas zalewającej własnymi przepisami - obornik wywieziony na użytki rolne [lub inna gnojowica] miał być obowiązkowo przyorany [przykopany] w terminie 3 dni vel dób.
    Moi sąsiedzi ogrodowi [bardzo, nota bene, czuła jest tamta sąsiadka na niemiłe zapachy], kiedy nie mogli przykopać w ogródku ciężko zdobytego łajna lub mieli jego niespodziewane nadwyżki, to po prostu obrzucali stertę vel kupę tego nawozu niecienką warstwą ogrodowej ziemi. Ale kupa tworzona była jak najdalej od ich okien, naszych też.

    Tegoż roku mnie też tak przyszło zrobić, ciężko zdobyty obornik - jakiego od kilkunastu lat ogródek u moich rodziców nie zaznał - musiałem przykopać w sierpniu, bo nasz poddostawca się uparł nam go dostatczyć właśnie wtedy.
    Ale porcję obornika zarezerwowałem na tę część ogródka rodziców, z którego jeszcze płody nie są zebrane. Kupka nadwyżkowego obornika wystygła, nakładkę z ziemi dostała, leży minimum 6 metrów od okien sąsiadów, za blisko ich granic działki, ale za ich zgodą. Długo przed dostawą obornika informowaliśmy tych sąsiadów, że będzie dostawa - ale uwinąłem się z przykopaniem dostawy w ciągu 3 dni i jestem kryty ;-)
    Nadwyżki dostawy też.

    ***
    Nawóz naturalny zaleca się [na półkuli pn] przyorywać właśnie jesienią po to, by do wiosny zaszły w nim procesy kończenia fermentacji, by się odsączył z nadwyżki ... odsączu itd.
    Tedy {Dziecku_Świetlistemu} zachwalam - prz/ykopać/ -orać - i zapomnieć.
    A w tych rejonach naobornikowanych uprawa niektórych warzyw okopowych powinna być wstrzymana na rok. Marchewka będzie wtedy lepiej rosnąć. Jak las. Wężymord [skorzonera] nie będzie jak byle wąż, a jak anakonda.
  • child-of-light 17.10.12, 22:45
    a właśnie, słyszałam o marchewce, że dopiero za dwa lata siać, ale nie wiem dlaczego.

    --
    Ewa 14.01.2010 9tc [*]
    Staś 05.05.2011
  • lellapolella 18.10.12, 14:21
    a właśnie, słyszałam o marchewce, że dopiero za dwa lata siać, ale nie wiem dla
    > czego.

    To sobie najlepiej wklepać na stałe na twardy dysk;) Na oborniku najlepiej udają się warzywa potrzebujące dużo azotu, takie jak kapustne, cukinie, dynie, pomidory, nieźle wychodzą też pory, jeśli nie zamierzamy ich długo przechowywać.
    Wszelkie korzeniowe dobrze rosną w drugim roku po oborniku, w pierwszym "pójdą" w nać i nie będą nadawać się do przechowania
    A takie motylkowe, zwane teraz chyba bobowatymi, mają obornik w poważaniu, same sobie produkują azot
    z grubsza;)
  • rzecznik33 17.10.12, 23:17
    Przywieziono mi rok temu kilka ton obornika końskiego, ale nie świeżego, tylko chyba 2-letniego, bez zapachu i częściowo przekompostowanego. Późną jesienią ( w ubiegłym roku długo było ciepło) został przekopany z dużą ilością obornika warzywniak i dałam (też sporo) pod wszystkie róże i inne krzewy liściaste. Pod niektóre byliny dałam na wiosnę. Przy każdym krzewie odgarnęłam ziemię, napakowałam obornika i zagarnęłam ziemię. Wczesną wiosną, jak ruszyła wegetacja już nie dawałam żadnego nawozu. Wszystko pięknie rosło i kwitło. Jak krzewy zaczęły kwitnąć podsypałam trochę nawozów mineralnych (maj, czerwiec). Trochę obornika dałam do kompostu, a reszta została do tego roku ... i się pięknie przekompostowała (ma konsystencję próchnicy). Może przyczyniły się do tego dżdżownice kalifornijskie, które przeszły z kompostu. W tym roku sadząc jesienią rośliny cebulowe, do każdego dołka dawałam trochę obornika. Po przymrozkach zrobię mieszankę tego obornika, kompostu i dobrej ziemi, z której usypię kopczyki na różach i innych roślinach, wymagających okrycia korzeni. Sadząc rośliny tarasowe, również na spód dawałam ziemię wymieszaną z obornikiem. Rośliny ozdobne pięknie rosły i kwitły, ale warzywne tak sobie, rewelacji nie było, poza pomidorami (ale nie wiem, co pomogło, bo mieszałam obornik z pokrzywami i na tym sadziłam pomidory). Rosły rewelacyjnie. Ponieważ w sumie było w ogródkach dużo tego obornika, to miałam niezłą zabawę z kretami. Nic nie pomagało, wszystkie krzewy nawiezione obornikiem były kilka raza dziennie dokładnie obryte, a pod warzywami same korytarze (najwięcej obornika). Upolowany kret (jedyna skuteczna metoda) był ogromny i bardzo tłuściutki .......
  • lellapolella 17.10.12, 23:31
    Przez lata stosowałam obornik koński i bardzo sobie chwaliłam. Co do woni, hmmm... subiektywnie stwierdzę, że tylko świński cuchnie, końskie pączki i bydlęcy, którego teraz używam to miodzio:))
    iwona402 doskonale wyłożyła, jak i dlaczego obornik należy przykopać, nie mam nic więcej do dodania.
  • 42andzia 18.10.12, 13:54
    Moim zdaniem zostaw na 2 dni i przykop, ale różnicy nie powinno być, ale na pewno dobry wybór nawożenia.
    --
    stylowi.pl/kategoria/diy-zrob-to-sam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka