Dodaj do ulubionych

Wejście do domu - jakie rosliny?

11.11.13, 13:40
Dzień dobry,
dzisiaj mam pytanie, co macie/sprawdza się Wam przed domem - mam zadaszone wejście, w formie wnęki, dość obszerne, od północy, chciałabym postawić donicę/e z czymś, co ozdobi to miejsce na cały rok/ pół roku. Stało wiklinowe krzesło z poduszką, ale... zaczęło "pleśnieć"... Może więc lepiej pomyśleć o roślinie? W lecie, ale bliżej schodów, na rogach (wejście ma w sumie ok. 5 m szerokości) stoją dwie drewniane donice z różnościami, ale na zimę je sprzątam. Nie mam pomysłu co by w tej wnęce. Myślałam o ławce, ale na razie się waham.
Uśmiechy dla wszystkich
Edytor zaawansowany
  • 11.11.13, 15:03
    W pobliżu wejścia posadziłam bluszcz, który teraz zaczyna piąć się po ścianach domu.
    Trzeba go pilnować, bo próbuje też wejść do domu ;) ale poza tym nie wymaga opieki, a jest zimozielony (przebarwia się tylko i traci część liści)


    --
    http://www.republika.pl/grupakrakowska/kotek22z.gif
  • 11.11.13, 16:09
    a w jakiej donicy zasadziłaś? Nie marzną korzenie? Ciekawa jednak jestem, ponieważ to jest wnęka, to musiałabym ciągle przycinać, aby poza nią bluszcz nie wychodził. No i mam tam małe okno od łazienki. Też musiałabym pilnować.
  • 11.11.13, 17:48
    W ziemi przy domu, w donicy pewnie by przemarzł. Wspiął się bokiem schodów i teraz idzie po ścianie.
    Bluszcz jest ekspansywny, jeśli chcesz tylko wnękę opleść, to się chyba jednak nie nada...
    --
    "YOU CAN BE GOOD WITHOUT GOD"
  • 12.11.13, 11:01
    Ostatnio bardzo modne, popularne, są donice z bukszpanem formowanym na kulę (odmianą kulista) . To ozdoba całoroczna. Można też posadzić jakiegoś niewielkiego iglaka, np świerk Conica, czy cyprysik Lawsona.
    Ale to taka dekoracja minimalistyczna.

    Ponieważ ja lubię zmieniać, planować, kombinować i lubię podkreślać pory roku, to od lat przed wejściem mam dekoracje sezonowe.
    W tej chwili w donicach mam kompozycję z kwitnących (nadal) wrzosów i astrów, jako uzupełnienie posadziłam trawy rozplenicę japońską i pachysandrę, oraz rośnie tam cis (właściwie sadzonka cisa, jest malutki, taki ze 20cm:-D) i bluszcz.W osobnych doniczkach ustawiłam chryzantemy.
    Nawet jak astry przekwitną, i chryzantemy będą do wywalenia, to kompozycja będzie nadal atrakcyjna. Planuję przed swiętami, w grudniu, dostawić jakiegoś tam reniferka czy Mikołajka, A na wiosnę dostawię rośliny z grupy cebulowe, albo wsadzę bratki.
    Lato- najlepiej sprawdza mi się pelargonia, tu polecam również przepiękną pelargonię królewska, ale lubię też np. werbeny (voodoo star- jak lizaczki;-)).
    --
    portal-ogrodniczy.pl
  • 12.11.13, 11:11
    Dzięki za obszerną odpowiedź! Tak, ja też latem mam pelargonię i roślinkę - jak trawa, podobna kolorystyczne do trzykrotki, nie pamiętam teraz jak się nazywa. A bukszpanowi w zimie nie marzną korzenie? Mam bukszpany w ogrodzie. Najlepiej rośnie jednak na słonecznym stanowisku, ten od północy - tak sobie. Myślałam o czymś całorocznym, żeby i w przerwach, gdy nic akurat nie mam, coś jednak było. No piękna ta rozplenica. Mam dużą słabość do różnych traw, mam ich trochę w ogrodzie. I masz rację, że one długo ładnie wyglądają, jeszcze mi nie pomarzły. Masz może zdjęcie swoich dekoracji, do inspiracji?
  • 12.11.13, 13:07
    Ja mam latem begonie, albo niecierpki, a w donicy skimmię do silniejszych mrozów.teraz stoi skimmia i żóltozielona chryzantema.Gdy takie nadejdą chowam ją na klika dni do chłodnego garażu,a po ustąpieniu znów wynoszę. Latem wystawiam w lipcu do ogrodu w jaśniejsze miejsce niż przy wejściu, bo nie wytworzy ozdobnych, czerwonych pąków kwiatowych.Nie oszukujmy się w naszym klimacie niezabezpieczone ( a trudno by przed wejściem okładać styropiany i włókniny) w donicy nic zimozielonego nie przetrwa bez uszczerbku.Ja więc sadzę jesienią do plastikowej misy( by mróz nie uszkodził), ktora wkładam do ozdobnej ceramicznej wrzosy pączkowe i gaulterię z owockami ( dokładam trochę sztucznych jak naturalne zmarzną i jesienią grzybki, ale dobrze podrobione) i robię mini iglaczka z gałązek( zwiazuję je i kształtuję sekatorem odpowiednio), czasem na pniu, a czasem np.imitującego jałowiec, zywotnik, albo cis, zależy jakie mam gałązki z przycinki i wbijam do donicy z wrzosami.Takiemu 'iglakowi' niestraszny mróz, a wrzosy i gaulteria pieknie sie zasuszają, to sobie stoi, a ja się nie muszę martwić.Koszt wrzosów i gaulterii przeznaczonych do zmarzniecia niewielki.Wiosną kompozycja czasem jest jeszcze tak ładna, ze aż szkoda mi jej wyrzucić, by zrobić miejsce na wiosenne bratki i ciemierniki.
  • 12.11.13, 14:56
    Świetnie, bardzo, bardzo dziękuję za tę podpowiedź, Dagusiu :)
  • 13.11.13, 12:41
    Dodam, że niecierpki lepiej w zacienionym miejscu sprawdzają się walleriana, niż nowogwinejskie, które wolą nieco jaśniejsze miejsce.Walleriana trochę trudniej kupić, więc wysiewałam, bo są dość łatwe w wyprowadzeniu, ale ostatnio kupuję na targu.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.