Dodaj do ulubionych

lawenda francuska- co zrobić???

24.03.16, 16:36
Witam, ze względu na to że dopiero teraz zaczynam moją przygodę z ogrodem mam pytanie, zakupiłam w sieci Aldi lawendę francuską, posadziłam ją do ogrodu, a w nocy przymrozek -6, kwiaty zbrązowiały i "kipły" tzn. obwisły- czy da się je uratować, czy obciąć te kwiatostany??
tak siedzę i patrzę na nie i .... :(
proszę o podpowiedź
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: lawenda francuska- co zrobić??? 24.03.16, 17:44
      Lawenda francuska nie nadaje się w naszym klimacie do uprawy gruntowej, potrafi całkowicie zmarznąć bodajże przy -7 stopniach. Należy ją uprawiać w donicach, żeby w razie przymrozków wciągać je do pomieszczeń. W dodatku skoro kwitła o tej porze, to była nienaturalnie podpędzona. Na pewno warto ją przyciąć, nawet dość krótko, bo wszystkie lawendy lubią cięcie - odmładza je i zagęszcza.

      W gruncie, ale w jak najbardziej slonecznych miejscach, warto sadzić całkowicie mrozoodporną lawendę wąskolistną. Nie wymaga żadnych zabiegów, znosi mrozy -30 stopni, a pewnie i większe. Musi mieć tylko przepuszczalne, dość suche (najlepiej wapienne) podłoże i pełne słońce. Nie należy jej nawozić, bo straci naturalną szarość listków. Jedynym zabiegiem pielęgacyjnym jest właściwie krótkie przycięcie wczesną wiosną. No i można przycinać po przekwitnieniu, wtedy chętniej powtarza kwitnienie jesienią.
      • horpyna4 Re: lawenda francuska- co zrobić??? 25.03.16, 11:43
        Czytaj, zanim wsadzisz cokolwiek; w razie wątpliwości zaglądaj na to forum. Oszczędzisz sobie wyrzucania pieniędzy w błoto.

        Problem polega na tym, że jest wielu sprzedawców nieuczciwych i wciskających klientom kit, ża dana roślina nadaje się do uprawy gruntowej w polskim klimacie. A przez ostatnich kilka lat nie było takiej prawdziwej zimy, jakie trafiały się dawniej; nie gwarantuje to jednak tego, że już nigdy nie pojawi się zima bez śniegu, za to z 30-stopniowym mrozem. Albo że po ciepłym styczniu, kiedy rośliny przedwcześnie puszczą soki, nie przyjdzie w lutym bardzo silny mróz - bo u nas klimat jest bardzo kapryśny i wszystko jest możliwe.

        No i klient kupuje jakiś krzew znad Morza Śródziemnego, krzew przetrzymuje np. 2 zimy, a trzeciej, już piękny i dobrze rozrośnięty, zamarza na amen. Duża przykrość, prawda?
        • enith Re: lawenda francuska- co zrobić??? 25.03.16, 13:28
          > Problem polega na tym, że jest wielu sprzedawców nieuczciwych i wciskających kl
          > ientom kit, ża dana roślina nadaje się do uprawy gruntowej w polskim klimacie.

          Potwierdzam, że taka jest przykra praktyka. Oczywiście nie brakuje sprzedawców uczciwych, uważam wręcz, że więcej jest tych uczciwych, niż "zgniłych jabłek", ale ponieważ to klient wydaje i czasem traci pieniądze w efekcie zakupu czegoś, co nie ma szans na przeżycie w gruncie, warto jest popytać po forach czy poszukać w internecie. Ja już od dawna nie kupuję żadnych nieznanych mi roślin bez uprzedniego sprawdzenia w kilku źródłach, jakie są wymagania uprawy, w tym mrozoodporność. Też nacięłam się zresztą na lawendzie, jeszcze na początku mojej ogrodniczej kariery. Teraz mam wyłącznie kilkanaście sprawdzonych szkółek, gdzie nigdy mnie nie oszukano i ich się trzymam.
          • mitta Re: lawenda francuska- co zrobić??? 25.03.16, 16:46
            Kochane kobiety, założycielka wątku kupiła lawendę w dyskoncie aldi. Trudno oczekiwać, żeby tamtejsi sprzedawcy znali się na roślinach i potrafili coś doradzić. Ale na pewno niczego nie wciskają - decyzja zależy od kupującego.

            Ja kupuję tam mnóstwo roślin i jestem bardzo zadowolona - ceny przystępne, a jakość dobra. Za 5 zł mam wielką pakę porządnych, dużych cebul kwiatowych, czy kłączy. Dziesięciopaki bratków ostatnio widziałam za 6 zł. Ową lawendę też spotkałam, nie miała wzięcia, bo co zrobić na przedwiośniu z rośliną nieodporną na mrozy? To samo było kilka tygodni wcześniej z kaliną wawrzynowatą. Za tydzień będą w sprzedaży rośliny rabatowe, ale też niektóre z nich tylko do pojemników: bugenwilla, męczennica, oleander, lantana. Za to dorodne krzewy magnolii były za 25 zł.

            Naprawdę, nie mogę się do jakości roślin przyczepić. Wszystkie rosną i kwitną, nie są chore i zarobaczone. W dzień dostawy nowych roślin jest pełen sklep klientów.
            Jedynie, co mi się nie podoba - to nazwy roślin są po łacinie. Ja sobie zamówiłam newsletter i z wyprzedzeniem sprawdzam polskie nazwy i opisy roślin.
            I autorce wątku też to radzę.

            • horpyna4 Re: lawenda francuska- co zrobić??? 25.03.16, 19:54
              Jak się wie, co konkretnie chce się kupić i jeszcze potrafi się rozpoznać, to miejsce zakupu ma niewielkie znaczenie.

              Ale warto jednak poznać nazwy łacińskie konkretnych gatunków roślin, bo nie wszędzie są one precyzyjnie tłumaczone na polski. Czasem zgadza się rodzaj, ale gatunek już nie, a czasem i rodzaj jest tłumaczony błędnie. Kiedyś tłumaczyłam jednej sprzedającej, że nie powinna wciskać kitu klientom, że sprzedaje im pełniki, bo to były jaskry, w dodatku egzotyczne i niezimujące w gruncie w naszym klimacie; bardzo piękne zresztą. A ona upierała się, że pełniki, czyli zimotrwałe...

              Teraz jest w sprzedaży sporo roślin z importu i nazwy łacińskie są raczej prawidłowe. Polskie odpowiedniki - nie zawsze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka