Dodaj do ulubionych

Sklepy ogrodnicze online - proszę o poradę

27.12.18, 13:28
Ja krótko, bo chcę zrobić rozeznanie odnośnie sklepów ogrodniczych. Chodzi o sklepy, w których jest możliwość zakupów online. Zależy mi na tym, by asortyment był dość spory, aby zrobić jedno większe zamówienie. Aby wszystko było porządnie popakowane i przyszło nieuszkodzone. Różnie z tym bywa, niejedno słyszałam na ten temat, więc dlatego wolę zasięgnąć czyjejś opinii w kwestii czegoś sprawdzonego.
Edytor zaawansowany
  • parapetto 15.01.19, 15:08
    Hehehe, nikt Ci nie poda linka, żeby nie był oskarżony o reklamę i obciążony kosztami. Takie czasy...
  • wiseacres 27.01.19, 16:38
    Niby przez kogo oskarżony o reklamę. Przez ten sklep, czy Gazetę Wyborczą ?


    --
    http://i61.tinypic.com/9i5yk1.jpg
  • donmarek 31.01.19, 09:08
    Dlaczego? Skorzystaj z "edytora zaawansowanego". Tam możesz wkleić link. Oczywiście zasadnie.

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • dar61 27.01.19, 22:49
    Nie generalizujmy w zakazach i nakazach.
    Krajowe punkty sprzedaży chyba teraz drzemią, choć wśród nich są nie tylko szkółkarze.
    Niektóry z nich maja sklepy stacjonarne - w tychże też chyba teraz zastój, marazm a pajęczyny w drzwiach :-)

    Łońskiego roku złożyłem zamówienia w ok. 10 sklepach „onlajnowo” oferujących wysyłkę swych ogrodowych ciekawostek - ale tylko zielonych, w tym nawet na jedną, wyrośniętą sadzonkę drzewka (jeszcze takiego gigakartonu, w jakim nam ją przysłali, nie widziałem) - wszystkie zamówione specyjały przyszły pomysłowo zapakowane, na czas, co do joty (jedna z gratisem - dzięki! - zakwitł, posadzony).
    Mało, część z tych zakupów przyszło po kwartale i więcej, bom je, naiwny, zamawiał na koniec listopada, myśląc, że ogrodnicy w stanie uśpienia zimowego swych sadzonek właśnie się wtedy łatwiej pozbywają. Zapomniałem, że w mych okolicach wszystko w tym czasie z gruntu możemy ukopać, ale na polskiej Ścianie Wschodniej dowiślnej już nie. Tam w tym czasie śniegi napadały, u nas ich zwykle nie ma do połowy stycznia. Dwa-trzy dni się spóźniłem w zamawianiu.

    Przesunąłem więc wysyłkę, ale opłaciłem - był to pewien test dla sprzedawców (nie omyliłem się o tyle, że u innych, jakich oferty i adresy jesienią przeglądnąłem i je sobie zarchiwizowałem, ceny wzrosły), pieniądz u nich się terauryzował, a myśmy drżeli.
    Sprzedawcy się jednak, co wspomniałem, sprawdzili co do joty.
    Nie podaję więc ich adresów - nie żebym nie chciał - tu swego czasu nasi administratorzy, w tym teraźniejsza nam królująca - na takie oferty-zachwalanki zezwalają, ale daję każdemu sklepowi szansę. Bo się nie zawiodłem.

    Nie kupowałem jednak czegoś typu większe zamówienie, człek i kobita ma swe mechanizmy obronne.
    W przypadku wartościowszych rzecz z zieloności wolę - co rok temu tu pisałem - dotknąć, powąchać, ocenić.
    Jednak wiele lat z takiej sprzedaży zdalnej nie korzystałem, świadom niedomogów rynku. Dziś system ocen i szeptanego marketingu sam się uzdrawia. Działa.

    Przed czym mogę przestrzec?
    Warto czasem jednak, jeśli coś wartościowego sie wypatrzy - zadać pytanie do oferentów, by się upewnić. Nam się zdarzyło właśnie, żeśmy z góry wybrali drzewko, opłacili, a mimo iż ono w ofercie na stronie tkwiło, w realu się już sprzedało. Na szczęście przeprosili, zresetowali, na konto należność odesłali. Nauka warta poznania. Aktualizacja ofert też.

    Czy będę korzystać z takiej sprzedaży? Oczywiście.
    Kilka z mych zakupów - przez zbyt surowe lato - musi być powtórzona. Też może jeszcze coś wypatrzymy - to i owo z drzew u nas dożywa swego czasu i pod nimi mamy niezłe połacie do zagospodarowania.

    Pytanie było tak ogólne, że można by i odpowiadać o sklepach spoza kraju - tam zakupów zieloności jeszcze nie testowaliśmy, więc nie odpowiem.
    Może i dlatego, że mam w podświadomości różne konwencje o przekraczaniu granic, kwarantannach itd. - może sąsiedzi coś podpowiedzą.

    Nie skorzystaliśmy jeszcze w zakupach z oferty spoza zestawu żywych roślin - jeśli o nie się {Yanine} pyta, też nie mam danych twardych ni miękkich.
    Wiem, że sąsiedzi takie kontakty zielone testowali - zapraszam na zwierzenia.

    Dar61

    ***

    Jeśli {Y.} to sprzedawczyni/-a i sonduje rynek, odpowiedź też warta była wpisu - sprzedawcom i -czyniom życzę wszystkiego najlepszego, chyba przechodzą w tę formę sprzedaży pozasklepowej, niestacjonarnej nie bez powodu. Takie czasy idą.
    Klient Wasz pan, zdaje się...
    d61
  • donmarek 31.01.19, 09:11
    Chyba nie jest aż tak źle. Kupuję sporo w online i jak na razie nie miałem większych problemów. A kupowałem i drzewka owocowe, iglaki, kwiaty, etc. Jedynym minusem takich zakupów jest tylko to, że widzi się zakup dopiero po rozpakowaniu paczki. ;-)

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.