Dodaj do ulubionych

Maliny i ich wszędobyskość

20.05.19, 13:35
Zaczynając od początku posłużę dobrą radę dla wszystkich, otóż miałem sobie maliny, które rosły wszędzie. Posadzone tam gdzie trzeba wyrastały oczywiście na około także.
Zanim odpaliłem kosę postanowiłem poszukać u w google czy coś na ten temat znajdę. I przeczucie nie myliło. Prosty sposób opisany co i jak znalazłem na www.domowamozaika.pl/jak-sadzic-maliny-zeby-sie-nie-rozrastaly i zrobiłem tak jak pisano. Teraz tylko pozbywam się resztek rosnących tu i ówdzie. Z nadzieją, że to ostatnie moje zmartwienie z nimi. Pozdrawiam wszystkich ogrodomaniaków.
Edytor zaawansowany
  • donmarek 22.05.19, 08:17
    Nie wiem czy to pomoże. Ja wkopałem "na sztorc" płytki chodnikowe z demobilu o wymiarach 30X30 cm. I co jakiś czas widzę,że coś jednak przechodzi przez tą zaporę.

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • qworum 27.05.19, 12:47
    A to nie dlatego, że między płytkami wyrastają? Ja mam pod chodnikiem ubite warstwy piasku i żwiru plus geotkanina a i tak czasem potrafi jakaś wyrosnąć. Odkąd mam ten gruby plastikowy pasek dany to jakoś nie widzę najazdu :) A te płyty wkopane to na jaką głębokość? Mi ich trochę szkoda bo chciałem mamie między grządkami wyłożyć nimi ścieżkę.
  • dar61 27.05.19, 23:47
    ...A te płyty wkopane to na jaką głębokość...
    Jeśli mają te 30x30 cm, to można je na sztorc wkopywać albo tak, żeby wystawały na milimetr, albo wkopywać do pierwszych górników - choć górą wtedy by pędziły w bok.
    Na płask też można.*

    Swoje maliny posadziliśwa tuż obok obmurówki płotu sąsiadów, nie przerosły pod nią do nich, a od naszego warzywnika właśnie je separujemy tymi chodnikówkami 30x30 na sztorc, choć tylko ułamkami całych - całe są na warzywnikowych ścieżkach wśród grządek i tamże na chodnikach.* Ależ się cieszyłem onego czasu, gdy miasto wywoziło na gruzowisko pod treningowe boisko te miejskie płytki-połamańce, ze dwie auto-przyczepy zwiozłem...

    Sprzyja nieprzerastaniu malin utrzymywanie ich stóp w półcieniu, ale z odkrytą głową.
    Zaczęły nam się pojawiać malinowe odrosty dopiero wtedy, gdy rozłożyła się zasypka z zakwaszających je trocin (z klika lat spokoju) - ogrzało im pięty i przerosły tak, jak się {Qworum} domyśla - w szczelinach pionowych.
    Same odrosty zwykle mają tendencję swej ekspansji b. płytkiej, przynajmniej dla odmian owocujących wiosną. Mieliśmy też - na innym ogrodzie - maliny z odmiany z niebieskawymi odcieniami na łodygacha - ależ to były inwajdery podziemne. Szybciej przerastały do sąsiada, niż owocowały. Poszły pod topór i pod szpadel, nigdy więcej takich (na piaszczystym podłożu).
    >>>> My nie nawozimy malin z rozmysłu - mają wtedy mniejszą chęć ekspansji plus bo nie nadąża[liś]my wyjadać ich plonów, gdy inne owocoidy też sypią swe płody.

    */ ca 500 szt w 3 rozmiarach (30/30, 36/36, 25/25), że też wcześniej na to nie poszliśmy - święty spokój z plewieniem (i pieleniem) ścieżek.
  • donmarek 29.05.19, 07:26
    >A te płyty wkopane to na jaką głębokość?
    Wkopane na "sztorc", czyli odwrotnie od poprawnego ;-) A wystają ponad podłoże około 5 cm.

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • wrexham 03.06.19, 14:40
    czy to jakiś żart? 25-centymetrowe obrzeże ma wystarczyć? ja posadziłam maliny w (jakże by inaczej) ogromnych kastrach budowlanych; w dnie były wywiercone dziurki mniej więcej 0,5 cm; kastry miały głębokość (wysokość) ok 50 cm; po roku dokoła tych kastr zaczęły pojawiać się młode pędy, które rosły od korzeni przerastających przez podziurkowane dno; natychmiast wszystko wykopałam i wyrzuciłam precz; nie wiem skąd pomysł, że 25 cm to dla malin wystarczająca przeszkoda...

    --
    no bo niestety nie jest zbyt ładna,
    lecz za to zgrabna tez jednak nie
    (jk)
  • donmarek 04.06.19, 07:34
    To jest właśnie to. Podobnie jest też z chrzanem. Kiedyś umyśliłem sobie, własny chrzan do kiszenia ogórków i na wielkanocny stół. A po roku, beep, beep, beep, na całej działce wychodzące z ziemi liście chrzanu.

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.