Dodaj do ulubionych

Trawnik niszczeje - pomocy!!!

29.10.19, 12:20
Mój trawnik w szybkim tempie zaczął usychać i żółknąć. Latem pojawiły się w nim grudki ziemi, ale wtedy jeszcze nie usychał. Teraz tych maciupkich kopczyków z grudek jest dużo, a trawnik żółknie w lawinowym tempie. Przekopałam internet, znalazłam info, że to może pędraki. Ale nie można podnieść kęp trawy, nawet ta zżółknięta i uschła trawa siedzi mocno. Latem zauważyłam też częstsze wizyty ptaków na trawniku, były zdecydowanie częstsze niż w latach ubiegłych.
To raczej też nie są nornice. Kiedyś je miałam i wówczas były dziury w trawniki, pod spodem tunele, a trawnik miejscami się zapadał. Tym razem tego nie ma.
Więc o to może być? I co z tym zrobić????

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/kg/ba/oyq1/7xHR8QTXj6m4Ic88ZX.jpg

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/kg/ba/oyq1/TDVewxbaTUE0nrLBYX.jpg

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/kg/ba/oyq1/FZJuahYVtpuNnixWYX.jpg
Obserwuj wątek
    • donmarek Re: Trawnik niszczeje - pomocy!!! 01.11.19, 08:26
      Na początek skosić i dokładnie podlać.
      ps
      to pierwsze zdjęcie, a czy nie są to ślady bytności dżdżownic(rosówek)?

      --
      Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
      I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
      Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
      • asiek25 Re: Trawnik niszczeje - pomocy!!! 04.11.19, 13:36
        Jest skoszony, a podlewać w listopadzie, kiedy non stop pada, to chyba nie ma większego sensu.
        Być może to dżdżownice, ja się nie znam. Zawsze były u mnie w ogrodzie, ale nigdy trawnik nie był tak spustoszony i pożółkły. Ale one też tak wyżerają korzenie trawy, że usycha i żółknie???
    • dar61 Re: Trawnik niszczeje - pomocy!!! 07.11.19, 00:26
      Nie dopytaliśmy się, czy ten trawnik nie był aby:
      - nawożony [dziwną mieszanką];
      - spryskany czymś na dwuliścienne chwasty (typ zioła);
      - zraszany psim ... zraszaczem.
      ?
      Te wlepki ciemne nie są wytworem wykopek dżdżownic, są zbyt duże i bez symptomów wytłoków oddolnych.
      Inna rzecz, że teraz d(e)żdżownice schodzą już głęboko i są wręcz wróżbą (głębokością) poziomu zamarzania gleby zimą.
      Wykwity ciemne mogą być rozmoczonymi ekskrementami przechodnich zwierząt czteronożnych.
      Nie winiłbym ptaków - te defekują z nalotem białym stężonych kwasów moczowych.

      Nie jestem trawnikolubem, ale winiłbym przede wszystkim podłoże - nawet na moich [dobrze napowietrzonych] piaskach trawnik wyglądał lepiej, byle lato nie było z suszą.

      Nasz sąsiad ma w rodzinie seniora 100-latka, co wyrzuca na trawnik po kryjomu różne ... niespodzianki.
      Na miejscu wątkozakładaczki uczyniłbym podobne wewnętrzne śledztwo, co nasz sąsiad.
      • asiek25 Re: Trawnik niszczeje - pomocy!!! 07.11.19, 17:40
        dar61 napisał:

        > Nie dopytaliśmy się, czy ten trawnik nie był aby:
        > - nawożony [dziwną mieszanką];

        Był nawożony Azofoską oraz Substralem.


        > - spryskany czymś na dwuliścienne chwasty (typ zioła);
        > - zraszany psim ... zraszaczem.

        Nie i nie.
        Chwastów też w tym roku było więcej niż w latach ubiegłych. Ale niczym nie pryskałam, tylko cierpliwe wydłubywałam z korzeniami.
        Zwierząt domowych nie mam i nikt z pieskiem/kotkiem do mnie nie przychodzi. Zatem to nie są efekty moczu zwierząt domowych.


        > Wykwity ciemne mogą być rozmoczonymi ekskrementami przechodnich zwierząt cztero
        > nożnych.

        Też o tym myślałam, bo w poprzednich latach zdarzało mi się rano znaleźć kupę w trawniku. Z tym, że była dużo większa, jedna i ehm... śmierdziała. Nie wiem czyje to było. Koty? Kuny? Ale tych małych kupek jest sporo i nie śmierdzą.


        > Nie jestem trawnikolubem, ale winiłbym przede wszystkim podłoże - nawet na moic
        > h [dobrze napowietrzonych] piaskach trawnik wyglądał lepiej, byle lato nie było
        > z suszą.

        No tak, podłoże może być winne wysychania trawnika? Ale te kupki co mogą mieć z tym wspólnego? Mogą mieć jakiś związek?


        > Nasz sąsiad ma w rodzinie seniora 100-latka, co wyrzuca na trawnik po kryjomu r
        > óżne ... niespodzianki.
        > Na miejscu wątkozakładaczki uczyniłbym podobne wewnętrzne śledztwo, co nasz sąs
        > iad.

        No sąsiedzi raczej nic na trawnik mi nie wyrzucają :) Mieszkam w małym bloku, gdzie wszyscy się znamy i nikt nikomu takich numerów nie robi. Na pewno :)
        • dar61 Podłożowe niedopowiedzenia 08.11.19, 23:28
          ...podłoże może być winne wysychania trawnika? ...

          Nieco umyślnie ten zapis pominąłem, z przyczyn i unikania kultu trawnika, i niewiedzy co do warunków u {asiek}.
          Najogólniej - podglebie trawnika naprawia się sam trawnik lokalizując u startu, potem jest z tym ambaras..
          Ma być ono i przepuszczalne (podpiaszczone warstwą drenażu - w miejscach niezbędnych: bezodpływowych, dołkach), lekko wtedy pochylone (swym dnem - ku wymuszeniu odpływu nadwyżek H2O), ale i chłonne, jeśli podglebie to sam piasek.
          Mądrale gleboznawcy zwą te proporcje składu mieszanką optymalną, więc inną dla każdej lokalizacji.

          Jak tu od lat podpowiada nasza główna rezydentka, ostatnio dość milcząca - na początku analizy miejsca nowo zakładanych trawników należy się ... przejść do sąsiadów, zerkać, pytać, piratować ich rozwiązania.
          Nasz sąsiad-trawnikolub tego nie czynił, lekceważył skład gatunkowy, wręcz do nas za siatkowe wspólne ogrodzenie zawlókł szczawik rożkowy - a ostatnio skorzystał z naszych zwałów ziemi spod wykopów opaski drenażu domu (pięknie pozbawionej od kilku dziesięcioleci wsiewek ziół-chwastów) - i ... kupił trawnik z rolki.
          A jak wojażuje w czas urlopowy, oczywiście nas o podlewanie swego wychuchola prosi.
          Ostatnio (po wielu latach namawiania) udało mi się mu udowodnić przydatność sterownika podlewacza na kran.
          Teraz naprowadzam go na ideę podlewania rurkami w jego szklarni, jaką ma już 2. rok. Oczywiście jego szklarnię, gdy prosi, też podlewam.
          W niej też wsypał kilka taczek naszej ziemi, ale czy zrobił tam mieszankę optymalną, wątpię.

          Słowem, nie tylko wkładki na trawniku mogą być utrapieniem...
          (dla sąsiadów)
      • dar61 Re: Trawnik niszczeje - pomocy!!! 08.11.19, 22:59
        Wrzucanie - nie?
        Nie uwierzy Kum, co my na naszym przyulicznym trawniku czy w krzaczorach znajdujemy - onego czasu była w krzaki zza płotu wciśnięta jakaś butelczyna nieotwarta piwa, a latoś z dna oczka wodnego wycedziłem na siatce baterie, sztuk dwie, szukająć tam ciągle spadających owoców maronowych.

        Inne stworzenia?
        U nas ciągle znajdujemy ekskrementy kun domowych - swego czasu widziałem taką przebiegającą przez ulicę od sąsiada na drugą stronę, a ulica jest dość obficie nawiedzania przez auta to dolotówka do najstarszej u nas stacji benzynowej..
        Sąsiad ów kilka miesięcy przedtem miał kłopoty z podjadaniem jakichś elementów silnika swego auta często i długo kole domu stacjonującego - musiałem go nieco oświecić i wskazać oferty akustycznych zoo-płoszadeł w samochodzie i koło domu.
        Kuny mają jakąś dziwną swą metodę zaznaczania swych włości właśnie defekowaniem w miejscach wręcz wyeksponowanych - na murkach, na zakrętach wokółdomowych podmurówek - jeśli u Was wybrały środek trawnika, nic mnie nie zdziwi.
        Czy kunowe to u Was sygnały-komunikaty?
        Trzeba się przyjrzeć wnętrzu ... sygnału - obecność w nim - przynajmniej u nas, (nie)strawionych chityn owadzich pancerzyków mówi o diecie sygnalisty, więc i o gatunku.
        Jeśli dobrze pamiętam, to nasza forumowa Sąsiadka z klika razy wspominała o kocurach z sąsiedztwa, jakie wręcz demonstracyjnie defekują im pod blokiem i nie mają nawyków (możliwości) zagrzebywania, jak to większość czyni.

        No i na koniec mamy chyba cel poszukiwań kłopotów {asiekowych} - nie do końca siedzę w wiedzy rolnej a nawet rolniczej co do metod i terminów nawożenia włości, ale suche lato, bez opadów, połączone z nawożeniem bez tegoż nawożenia spłukiwania, może czynić efekty dewastacji zieleni tam i ówdzie.
        Nie bez przyczyny nawożenie dolistne jest płynne.
        Dawkowałbym, jeśli już, nawozy porcjami mniejszymi = stężeniami mniejszymi. Obserwował i prognozował pogodę, zraszacze dołączał, gdy NPK jest w użyciu.

        U nas wręcz tego nawożenia unikamy, bo w mym odczuciu nawożenie nie tylko zwiększa przyrost masy zielonej, ale i kośbę.
        Sąsiad nasz kosi i kosi i kosi ......
    • asiek25 Re: Trawnik niszczeje - pomocy!!! 15.11.19, 13:52
      W takim razie podkopię kawałek trawnika i zobaczę co jest pod spodem. Tym bardziej, że u sąsiadów też takie same efekty na trawnikach, więc chyba nam się rozpleniło jakieś paskudztwo.
      Jeśli się okaże, że pod korzeniami są jakieś larwy, to tym preparatem to psikać teraz czy czekać do wiosny?
      • donmarek Re: Trawnik niszczeje - pomocy!!! 16.11.19, 08:11
        Nie sądzę żeby to było jakieś robactwo. Trawa to nie jest jeden korzonek. Z jednego nasionka wyrasta cała kępa trawy. A gdyby jakiś stwór zjadł wszystkie podziemne części, czyli korzonki, podmuch wiatru uniósłby źdźbła trawy w górę. I nie byłoby trawnika. Coś jest na pewno. Ale co? A może to obecny klimat? Anomalie pogodowe?
        ps
        Ja przedwczoraj kosiłem znowu trawnik. W LISTOPADZIE !!!

        --
        Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
        I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
        Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka