Dodaj do ulubionych

Zamiokulkas zamiolistny

16.04.05, 21:45
Zamiokulca jest naprawde, bardzo latwa do pielegnacji.
Jest tylko wrazliwa na nadmiar wilgotnosci i za duzo slonca, nie powinna stac
na parapecie , na zachodnio- poludnioej stronie, bo wtedy liscie zölkna.
Najlepiej sie prezentuje w donicach cynkowych i wysokich konicznych donicach.
Najnowzszy krzyk mody-donice z lisci hiazynta wodnego-w ktörej zamiakulca sie
super prezentuje!
Obserwuj wątek
      • aspidistra mój zmarniał.. 04.05.05, 15:09
        pokochałam go od pierwszego wejrzenia...a on padł...zła jestem!stał przy
        oknie....a mimo to zzieleniał, liście zrobiły się wydłużone...gibnęły się na
        boki...i tyle...obciełam, zmieniłam mu miejsce, wypuścił trzy nowe listki...aż
        się boję.....
        • edzia802.1 Re: mój zmarniał.. 03.05.08, 13:08
          aspidistra napisała:

          > pokochałam go od pierwszego wejrzenia...a on padł...zła jestem!stał przy
          > oknie....a mimo to zzieleniał, liście zrobiły się wydłużone...gibnęły się na
          > boki...i tyle...obciełam, zmieniłam mu miejsce, wypuścił trzy nowe listki...aż
          > się boję.....
          Witam ja też mam problem tego typu że zaczoł mi zółknąć i nie wiem co mam robic aby do konca mi nie zmarniał,oczywiscie juz go przesadziłam ale to jak narazie nie pomaga poradzcie co mam robić z góry bardzo dziekuje pozdrawiam.
          • ekki Re: mój zmarniał.. 19.06.08, 19:07
            Na pewno podstawowy błąd, który robisz to podlewasz go od góry. Ten kwiatek jak
            i większość kwiatów doniczkowych nie lubi i nie wolno podlewać z góry. Należy
            wodę wlewać do podstawki. Ja robię w ten sposób że raz w tygodniu 2 lub 3 razy
            napełniam podstawkę wodą i mój kwiat mam już około 2 lat i w tym czasie nieźle
            mi urósł :)
            • anitek85 Re: mój zmarniał.. 21.10.08, 15:01
              ja mam 2 sztuki, podlewam je normalnie od góry, ale bardzo rzadko... mam je już
              około 6 lat i są prześliczne; jak do tej pory nie mam z nimi żadnych problemów;
              stoją w głębi pokoju, i z dala od przeciągów
          • bogusia1717 Re: mój zmarniał.. 24.01.11, 12:26
            ja obcinam pożółkłe łodygi nożem przy samej ziemi na obcięcie nasypuje troche ziemi poprostu smaruje ziemie na ścięta łodyge już teraz widzę kilka nowych łodyżek zobie zdjęcie i psześlę
    • zorba360 Re: Zamiokulkas zamiolistny 11.05.05, 09:46
      właśnie mam zamiokulkasa, tak to prawda, jest to"żelazna roślina" jeżeli chodzi
      o niedostatek światła, wilgoci.Natomiast okrutnie nielubi przelewania.... ja
      podlewam ją bardzo oszczędnie, pomimo iz jest to okaz dość duży- raz na miesiąc
      od 1/2 szklanki wody. W tej chwili zaczyna kwitnąć! zdarza się to niwezwykle
      rzadko! kwiat jest kształtem podobnym dla obrazkowatych.JeZeli chodzi o
      przesadzanie, to należy bardzo uważać aby nie uszkodzić kłącza, bo w najlepszym
      razie przestanie rosnąc albo zginie.
      • azalia16 Re: Zamiokulkas zamiolistny 20.08.05, 16:42
        Do niedawna nie byłam jeszcze doświadczoną hodowczynią tego CUDA i dlatego dwa
        zamiokulkasy zmarnowałam tzn jeden przelałam a drugi "zaziębiłam" w zimie przy
        otwieraniu okna! Teraz mam trzeciego ZZ i chucham i dmucham na niego i
        codziennie przemawiam czule i oczekuję tylko, żeby rósł i cieszył moje oczy!
        Jest cudnej urody!
        • mika210-m2 Re: Zamiokulkas zamiolistny 13.02.07, 10:09
          czesc droga kolezanko?!jak juz ZZ zmarnowalas jednego to znasz sie na rzeczy.ja
          tez nie bylam doswiadczona w hodowli tego kwiata i otworzylam okno(a on stal na
          zimniie tylko chwile)kilka lisci na gorze łodygi mi zsechlo,zwineło sie i
          zciemnialy wiec je obcielam.czy dobrze zrobilam?czy nie zaszkodza te obciete
          liscie pozostalym zdrowym,czy sie nie zarazą i czy nie zwiedna mi.po jakim
          czasie trzeba przesadzic ZZ bo mi juz doniczke rozsadza.dzieki za rady,opd na
          moje gg jak mozesz 6225337
    • kageev Re: Zamiokulkas zamiolistny 25.08.05, 18:02
      moją roślinkę mam od roku. Wszystko jest tak jak trzeba listki są ciemno
      zielone, gęste. Ale mam jeden zasadniczy problem podczas tego roku wyrusł mi
      zaledwie jeden listek i na tym koniec. Nie rozumiem pomóżcie.
    • zorba360 Re: Zamiokulkas zamiolistny 25.08.05, 18:50
      tak, to piękna roślina!Mam zamiokulkasa już rok, prawdą jest , że jest bardzo
      himeryczny, lepiej dać mu mniej wody niż go przelać.JuZ go przesdadzałem,
      bardzo ostrożnie zby nie uszkodzić kłącza!.Wypuszcza rocznie ok.3 liści
      długości ok.80cm.w czerwcu wypuścił pałkę kwiatostanu, kwiat ...nic
      szczególnego..jak wszystkie obrazkowate bo do takich go zaliczamy...,obciąłem
      ponieważ w czasie kwitnienia roślina słabnie, przestaje rosnąć.Poza tym kwiat
      jest piękny urodą swoich liści.KaZdy kto zakupi ten kwiat będzie zadowolony.
        • verdeschi Re: Zamiokulkas zamiolistny 29.08.05, 09:23
          Wątpię, to ma jakies kłącze a fiołki zwykłe korzonki. Ja bym próbowała wstawić
          do wazonu jedną zdrową łodygę i ukorzenić go w wodzie. Prawie wszystkie kwiatki
          tak ukorzeniam.
          Mój zamiokulkas stoi przy południowym oknie, wody mu daję jak na lekarstwo i
          nawożę go osmocotem, jak wszystkie inne - jedna pastylka na pół roku. Wypuszcza
          1 liść na ok. pół roku (może ma to coś wspólnego z osmocotem:)) A przede
          wszystkim wogóle się nim nie przejmuję. Wszystkie kwiatki na które chuchałam
          zawsze padały. A teraz po prostu podlewam je raz w tygodniu i nie zwracam na
          nie uwagi. Metoda okazała się bardzo skuteczna:)))
          Pozdrawiam.
        • ppaga Rozmnazanie 06.06.06, 08:58
          ja sprobowalam tego juz. Odcielam listki tuz przy lodydze i wsadzilam do ziemi.
          Po ok 7 miesiacach pojawily sie korzenie i bulwy, ale nowych lisci (po ok juz
          roku) jeszcze nie ma :(.
        • abc_81 Re: Zamiokulkas zamiolistny 11.09.07, 10:19
          Mój ZZ po przesadzeniu zaczął marnieć, żeby go ratować odciełam od łodyżki kilka
          listków i włożyłam do wody - siedzą tak bidulki od maja, już mają korzonki i
          chyba czas wsadzić je do ziemi. Zobacze co z tego wyjdzie, w każdym bądź razie
          korzonki sie pokazały.
          • anitek85 Re: Zamiokulkas zamiolistny 21.10.08, 15:12
            ja już 2 raz próbuję rozmnażania z liści, pierwszy raz byłam bardzo niecierpliwa i roślinka (już 1 listek wyrósł) zmarniała... teraz już troszkę nabrałam cierpliwości: jakoś około czerwca odłamała mi się 1 łodyżka (tak właściwie to nie łodygi tylko właśnie liście są), oderwałam od niej pojedyncze listki - buło ich chyba z 15 - i wsadziłam do ziemi z ukorzeniaczem; kilka listków zmarniało, jeden został potraktowany przez kota...;/ (a szkoda, bo miał już bulwę o około 1 cm średnicy) pozostałe są ciągle zielone i przypuszczam, że mają pokaźne bulwki - listków nowych jednak jeszcze nie ma... mam nadzieję, że na wiosnę coś się pojawi...
    • yoolija Re: Zamiokulkas zamiolistny 29.08.05, 09:45
      Ja tez jestem szczęśliwą posiadaczką tej ślicznej roślinki. U mnie rośnie
      dobrze od ponad roku. Wypuścił już trzy liście i teraz jeden się czai. Ja tak
      samo odkąd tak niue chucham i dmucham na moje kwiatki, to jakoś lepiej rosną. A
      od czasu do czasu lubią być podlane nawozem. Mój zamiolkulkas miał ostatnio
      zmieniane miejsce i chyba nie bardzo mu się to spodobało, ale niestety
      przeprowadzki robią swoje. Tutaj znajdziecie różne rzeczy o nim:
      dom.gazeta.pl/czterykaty/1,57585,1719840.html
    • ajsewiol Re: Zamiokulkas zamiolistny 24.09.05, 18:24
      Ja skromna hodowle tego kwiatka rozpoczelam od posadzenia w ziemie malej
      galazki lisciowej prosto do ziemi.W tej chwili po roku /!/ zawiazuje mu sie
      klacze i widac malenki zalazek nowego liscia.Nie wiem kiedy on urosnie,ale
      ogolnie jest to proces bardzo powolny.Mam nadzieje ze po dobrym ukorzenieniu i
      przyjeciu bedzie rosl szybciej.Zazdroszcze tym ktorzy maja juz duza roslinke i
      okazalego kwiatka, bo jest bardzo ozdobny.Kwiatek wymaga wytrwalosci i
      cierpliwosci od jego milosnika, chyba ze kupi sie duzy okaz i cieszy od razu.Ja
      lubie sama sadzic i obserwowac jak rosna moje roslinki.Zycze udanej hodowli
    • ajsewiol Re: Zamiokulkas zamiolistny 24.09.05, 18:33
      Moja przygode z tym kwiatkiem rozpoczelam od wsadzenia galazki do ziemi.Teraz
      po roku zawiazalo sie klacze i czekam na nowe listki.Rozpoczynajac hodowle
      kwiatka od poczatku trzeba sie uzbroic w cierpliwosc.Mam nadzieje ze moja sie
      bedzie oplacala.Widac juz nowy zalazek liscia.Zazdroszcze tym ktorzy maja juz
      duzego kwiata,bo jest on piekny i dekoracyjny,ale ja lubie sama wyhodowywac
      swoje kwiaty.Samodzielna hodowla od podstaw tylko dla bardzo cierpliwych!
    • aniazamia Re: Zamiokulkas zamiolistny 13.02.06, 09:48
      Kwiatka dostałam dwa lata temu na imieniny- spodobał mi się od razu jak go
      tylko zobaczyłam, nawet kwitł mi 2 razy ale teraz jest "chory", liście mu
      żółkną, nie wiem dlaczego, nie wiem co zrobić z pustą łodygą po opadnięciu
      liści, pomóżcie.
    • k_anilorak Re: Zamiokulkas zamiolistny 17.02.06, 11:06
      A mój padł. Chyba go przelałam. Gubił jeden liść po drugim. Zgniły bulwy - co
      do jednej. A u koleżanki rośnie jak szalony. Zakwitł jej dwa razy.

      Wczoraj pojechałam do ikei po nowego, ale nie było .... :(
    • olesia10 Re: Zamiokulkas zamiolistny 16.03.06, 11:02
      Ja swojego kwiatuszka dostałam 3 tygodnie temu. Miał 6-7 łodyg z pięknymi
      liśćmi i następną wypuścił na ok. 7 cm. Ta malutka za parę dni się zmarnowała,
      a wczoraj złamała się przy nasadzie największa z łodyg. Przeraziłam się. Czy
      jest jakaś przyczyna takiego stanu? Nie sądzę, żebym ją przelała.
      A w ogóle proszę Was o parę podpowiedzi: czy taką "świeżą" roślinę powinno się
      od razu przesadzić? (tak mówią w jednej kwiaciarni i zaraz po przesadzeniu każą
      zasilać), czy czekać, aż cała doniczka zarośnie i dopiero wtedy przesadzić?
      (tak mówią w innej kwiaciarni i zaklinają się, że tak być powinno). Proszę,
      jeżeli macie taką wiedzę podzielcie się nią ze mną, bo martwię się o moją
      naprawdę śliczną roślinkę. A czy może szkodzić jej dotykanie?
      Pozdrawiam - Ola
      • bogusia1717 Re: Zamiokulkas zamiolistny 24.01.11, 12:41
        jak widzisz że jest go za dużo w doniczce delikatnie wyciągnij go na gazete podziel bulwy delikatnie żeby zostało po kilka do doniczek na dno ja sypę styropian potem ziemie iwsadzam rozsade dosypuje ziemi podlewam
    • oskarkos Re: Zamiokulkas zamiolistny 18.03.06, 12:15
      Ja swojego kupiłem jakieś dwa tygodnie temu. Po kilku dniach przesadziliśmy go
      do większej donicy. Był przelany w sklepie, ale teraz nie jest podlewany (o tym
      wiem, żeby go tak często nie podlewać). Na ten moment listki na szczycie
      rośliny trochę straciły swój ciemnozielony kolor i pojawiły się na nich małe
      żółte plamki. Może się dopiero aklimatyzuje w nowym miejscu?
      • oskarkos Re: Zamiokulkas zamiolistny 22.03.06, 21:58
        Piszę ponownie - może ktoś coś pomoże albo doda otuchy! :)
        Górne listki rośliny wyraźnie pojaśniały, a nawet na niektórych pojawiły się
        żółtawe plamki (nie ciemne). Ponadto, od samych czubków kilka listków zaczęło
        ciemnieć czy też schnąć. Co się dzieje - czy to efekt niedawnego przesadzenia,
        czy coś innego???
        • magdalena2lbn Re: Zamiokulkas zamiolistny 26.03.06, 14:52
          To i ja opowiem swoje kłopoty z tym kwiatuszkiem.Chorowałam na niego
          długo,chciałam mieć dużą kupe wysokich łodyg,stojących na podłodze na tle
          białej sciany.
          ZZ miał zajac miejsce chorujacego ficusa.Czekałam na rozwoj sutuacji w te albo
          te strone.Nie wiem czy to obawa ficusa przed wyrzuceniem spowodowala,ale odzyl.
          Zmuszona wiec bylam kupic malutkiego ZZ i czekac az sam kiedys dorosnie.Kupilam
          go w grudniu,postawilam tak jak lubi z dala od slonca i malo podlewalam.
          Po 2 miesiacach zaczal chorowac...dwie lodygi w bardzo krotkim czasie zaczely
          zolknac i wkrotce zlamaly sie na granicy z ziemia.Golym okiem widac bylo,ze
          zgnily.Zostalo siedem pieknych lodyzek roznej wielkosci.
          Zmartwiona napisalam maila do producenta-/Tomaszewski/.Nie odpisal.
          Zapytalam w osiedlowej kwiaciarni co robic.Pani poradzila mi wyjac z doniczki i
          sprawdzic czy bulwy nie zgnily.Bo jesli tak,to nadaje sie tylko do wyrzucenia.
          Rozdlubalam wczoraj calosc,faktycznie jedna malutka bulwa byla
          miekka,wyrzucilam ja,a pozostale-twarde,jasniutkie i zdrowo wygladajace
          wsadzilam do ziemi uniwersalnej.Dzisiaj dostalam link do tego watku i czytam,ze
          ziemia powinna byc zmieszana z torfem.
          Nie wiem,chyba dam mu spokoj i poczekamy oboje co sie bedzie dalej dzialo.
          --
          .....uderz w nożyce,a stół się odezwie.....
          • starski Re: Zamiokulkas zamiolistny 27.12.06, 09:45
            Jesli lodyga brazowieje nalezy poczekac. Najpierw opadna liscie a pozniej
            zacznie zasychac ta lodyga. W pewnym momencie bedzie widac taki gnijacy ''beret
            z antenką'' ktora juz jest sucha. Nalezy przyciac tuz ponizej tego beretu. W
            nastepnym sezonie u nasady tego liscia wyrosnie nowy lisc a jesli jest jeszcze
            miejsce w ziemi pod nim zacznie sie zawiazywac nowa bulwa.

            Przy duzych roslinach zdarza sie, iż lisc płożacy sie po ziemi, z reguły
            okazały, autonomizuje się. Zaczyna sie ukorzeniac w miejscu styku z ziemią i
            wytwarzać swoją bulwę.

            Jeśli masz duża roślinę prawdopodobie masz juz wiecej niż jedna bulwę. Jeśli
            chcesz rozmnażac tą rośline to najlepszy sposóbna to - podzielic bryłę
            korzeniową. Można też probować utrzymywać roślinę w stanie podobnym do
            naturalnego poprzez stopniowe przesadzanie do wiekszych donic. Jeśli chcesz by
            twoja roślina zawsze wygladala okazale przesadzaj ja do doniczki o ''numer
            wiekszej''. ZZ jes roslina ktora najlepiej sie rozwija jesli ma cięzkie
            warunki. Im mniej wody i ograniczona ilość miejsca dla systemu korzeniowego tym
            lepiej. Jeśli przesadzisz ZZ do duzo wiekszej donicy spodziewaj sie ze zechce
            ona najpierw skolonizoawc wiekszy pojemnik i jej energia pojdzie w budowanie
            systemu korzeniowego co odbije sie marazmem ponad powierzchnia ziemi nawet i
            dwuletnim. Pozniej jednak potrafi wynagrodzic okres wyczekiwania rosnac w
            oczach w pełnym tego słowa znaczeniu.

            Uwaga jesli na twoich zółknących liściach pojawia sie regularne brazowe plamy
            obetnij ten lisc jak najblizej przy ziemi. Nie mam pojecia jak sie nazywa ta
            choroba ale konczy ona rosline dosc szybko. Przelazi na wszystkie liscie z
            ktorymi sie styka i sypie ZZ niemalze natychmiast. Jesli w pore zauwazysz i
            wytniesz ten lisc masz szanse na to ze zapobiegbiesz chorobie. W najgorszym
            przypadku wytniesz pol rosliny ale reszte uratujesz. Po takiej chorobie mozesz
            czekac nawet rok az sie odbuduje, ale daj mu szanse. To silna roslina.

            U mnie ZZ ma wyokosc 100 cm a rozklada sie na okregu o średnicy około 2,5
            metra. Do takich rozmiarów moj ZZ doszedł w 7 lat.
            --
            Albert Starski
            • ankatrip Re: Zamiokulkas zamiolistny 26.04.14, 18:40
              Mam pytanie, widzę, że się znasz, może powiesz mi co zrobić kiedy łodygi leżą na ziemi? Przesadziłam roślinkę z jednej do 3 doniczek, zwykłych, w standardowym rozmiarze, miałam nadzieję, że to pomoże, kwiatek nie mieścił się już w doniczce. Czy to wymaga czasu aby łodygi "wstały" czy też potrzebuję wysokiej donicy?
      • gingerosek Re: Zamiokulkas zamiolistny 19.06.06, 15:25
        Witam! Moje ZZ kupilam jakos w lutym. Wszystko było bardzo dobrze z nim, stal w
        cieniu, podlewany sporadycznie. W kwietniu zaczęły się pierwsze problemy. Otoż
        puścił dwie nowe łodygi, które w ekspresowym czasie zaczęły rosnąć (w dwa
        miesiące 40 cm!!!). Problem polega na tym, że jedna z nich zgniła niestety.
        Sprawdzałam bulwę - wszystko ok. Druga gałązka nadal świetnie wygląda, ale
        mniejsze obok niej padają powoli :( Najpierw liście nabrały żółtego koloru,
        teraz odpadły. O przelewaniu nie ma mowy, bo właśnie wróciłam po tygodniowej
        nieobecności. Co mam z nim robić? Boję się, że go stracę! A najgorsze jest to,
        że dwie małe gałązki sroją na moim oknie (dużo słońca), są każdego dnia
        podlewane i nic się im nie dzieje!
          • anetasb Re: Zamiokulkas zamiolistny 18.09.06, 14:02
            Brązowe plamy na łodygach świadczą o przelaniu kwiata. Ja swój okaz przelałam,
            co objawiało się właśnie tymi plamami, a później żółknięciem i odpadaniem liści.
            Ale wbrew wcześniejszym opiniom takiego kwiata można uratować!! Wychodząc z
            założenia, że zawsze go zdążę wyrzucić podjęłam próbę jego reanimacji. Po
            wyciągnieniu kwiata z doniczki okazało się, że bólwy są całkiem zgniłe.
            Oczyściłam ze zgnilizny te bulwy - zostały praktycznie górne części bulw ( ok.
            1cm)z paroma jeszcze liśćmi. Te resztki włożyłam z powrotem do doniczki. A teraz
            po 3 miesiącach mam 3 nowe liście! No i podlewam raz na dwa tygodnie i to niedużo.
    • k_anilorak Re: Zamiokulkas zamiolistny 18.09.06, 15:22
      A ja po przelaniu pierwszego ZZ - pisałam o tym w lutym, jakieś 3-2 miesiące
      temu kupiłam nowego. Był malutki, przesadziłam od razu do innej doniczki z
      dziurka na dnie. Wypuscił od tego czasu chyba 5 nowych liści- teraz widać
      kolejny. Stoi na parapecie ma jasno, ale nie ma bezpośredniego słońca. Podlewam
      raz na dwa tygodnie. Ale boję się przelania i tego,że bulwy zgniją więc
      wstawiam doniczką do miski z wodą i zostawiam na noc. Kwiat wypije tyle ile
      potrzebuje. Jak na razie metoda się sprawdza :)

      p.s. A kwiat koleżanki stał kilka miesięcy i nic. Dopiero teraz ruszył i
      wypuściła mały mizerny listek.
      • zuzanna80754 Re: Zamiokulkas zamiolistny 18.11.06, 15:07
        Wczoraj dostałam kolejnego ZZ od męża! Jest mojego wzrostu - 160 cm i
        przepiękny! Dla wszystkich miłośników tego cuda - podlewajcie jak najrzadziej,
        ja podlewam raz na miesiąc i odrobinką wody! Inaczej zgnije! Mój ogromny ZZ to
        niemal drzewo!
    • jeriomina Re: Zamiokulkas zamiolistny 27.12.06, 18:34
      dostałam w prezencie - stoi na oknie północnozachodnim - dobrze?
      mam małe doświadczenie w hodowaniu kwiatków;-(
      prawie wcale nie podlewam;-)
      --
      "Every man for himself" - Stanisław Wyspiański
    • kamrena Re: Zamiokulkas zamiolistny 03.01.07, 09:21
      Witam... jestem laikiem jeśli chodzi o pielęgnację kwiatów i dopiero powoli się
      uczę. Dostałam ostatnio dwa zamiokulkasy, z których jednego, mimo, że był
      październik musiałam przesadzić, bo praktycznie rozsadzał doniczkę.
      Zaryzykowałam i szczęśliwie wszystko było oki, chociaż obawiałam się, że za
      bardzo go przelałam po przesadzeniu. No i dzisiaj rano przy podlaniu
      zauważyłam drobniutkie, białe robaczki... powiedzcie mi, że nie muszę tego
      kwiata wywalać, że jest sposób na odratowanie! Zastanawiam się, czy może od tej
      nadmiernej wilgoci czegoś nie wyhodowałam. Kwiat wydaje się zdrowy, jest duży,
      piekny... pomocy!
      --
      Filip ur. 12.02.2005r.
    • judka11 Re: Zamiokulkas zamiolistny 29.01.07, 22:07
      Mam już chyba z piątego zamiokulcasa. Wszystkie na początku były ładne ale po
      jakimś czasie łodygi zaczęły im się marszczyć, podlewałam raz w tygodniu ale
      niewiele. Teraz znowu dzieje się to samo, wyjęłam kwiata z doniczki i bulwa też
      jest pomarszczona. Jaka może być tego przyczyna?
    • nicola705 Zamiokulkas zamiolistny 06.02.07, 16:55
      swoja roslinke zobaczylam dzisiaj w supermarkecie i od razu mi sie
      spodobala.bylam pelna dobrych checi aby tym razem zadbac w koncu o kwiatka(w
      moim pokoju nie ma zadnego, nie umiem o nie dbac....)i wyszukalam w necie
      informacje jak go pielegnowac.i jestem zachwycona.jest dla mnie idealny: ja go
      na pewno nie przeleje ,moj pokoj nie jest sloneczny i pewnie po jakims czasie
      moja troskliwosc ograniczy sie do usmiechu na jego widok. martwie sie tylko tym
      nawozeniem i przesadzaniem.mam nadzieje ze jakos sobie poradzimy:)i zastanawiam
      sie czy mozna delikatnie woda przemyc jego liscie?jest chyba troszke brudny od
      ziemi.i na wierzchu ma grys w sumie chyba ziemi jest bardzo malo.czy to dla
      niego dobrze? podobna lubi skaliste podloza....dawno nic nie zajelo tyle mojej
      uwagi:)
      • salma75 Re: Zamiokulkas zamiolistny 16.04.07, 12:05
        Witam.
        No to mam mojego pięknego Zamiokulkasa :D
        Prezent urodzinowy :)
        Pytanie bardzo istotne dla mnie - czy jest to kwiat trujący dla zwierząt???
        Mam trzy koty, czy w związku z tym muszę ustawiać ZZ gdzieś w bardzo
        niedostępnym miejscu, żeby przypadkiem któreś moje futro go nie skubnęło??
        Nie jedzą kwatów namiętnie, ale wiadomo - dmuchać na zimne....;)

        --
        "Ludzie zapomnieli o tej prawdzie. Lecz tobie nie wolno zapomnieć. Stajesz sie
        odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka