swoja roslinke zobaczylam dzisiaj w supermarkecie i od razu mi sie
spodobala.bylam pelna dobrych checi aby tym razem zadbac w koncu o kwiatka(w
moim pokoju nie ma zadnego, nie umiem o nie dbac....)i wyszukalam w necie
informacje jak go pielegnowac.i jestem zachwycona.jest dla mnie idealny: ja go
na pewno nie przeleje ,moj pokoj nie jest sloneczny i pewnie po jakims czasie
moja troskliwosc ograniczy sie do usmiechu na jego widok. martwie sie tylko tym
nawozeniem i przesadzaniem.mam nadzieje ze jakos sobie poradzimy:)i zastanawiam
sie czy mozna delikatnie woda przemyc jego liscie?jest chyba troszke brudny od
ziemi.i na wierzchu ma grys w sumie chyba ziemi jest bardzo malo.czy to dla
niego dobrze? podobna lubi skaliste podloza....dawno nic nie zajelo tyle mojej
uwagi:)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.