Dodaj do ulubionych

Skutki opryskow dla ludzi i zwierzat...

24.04.05, 15:46
Mam pytanie wczoraj pryskalam drzewka miedzinaem (wiem to nie ekologiczne i
gucio daje, ale dalam sie zwiesc namowom reszty dzialkowiczow). No i chyba
podtrulam mojego psa! W nocy zaczl sie bardzo krztusic i charczec.
Wyladowalismy w koncu na pogotowiu. Czy myslicie, ze jezeli byl uwiazanu w
wydawaloby sie bezpiecznym miejscu, to i tak mogl sie nawachac (z wiatrem).
Czy ktos mial taki przypadek. Czy miedzian jest bardzo szkodliwy w malych
ilosciach, ale dosc duzym stezeniu? (mgielka, kilka kropli). Prosze napiszcie.
A ja solennie obiecuje, ze juz nie bede pryskac! Slowo ogrodnika.

Ania
--
kliknij codziennie - www.pajacyk.pl!
Edytor zaawansowany
  • 24.04.05, 19:01
    A co powiedział lekarz na pogotowiu? Ja mysle ze miedzian nie jest srodkiem tak
    toksycznym aby mógł zaszkodzic psu. Ja mam dwa psy i niestetety musze uzywac
    srodków ochrony owadobójczych ,na pewno silniejszych niz miedzian, oraz srodkow
    grzybobójczych. Nigdy psy nie ucierpiały co prawda staram sie opryskiwac nie w
    ich obecności. OPryski stosuje jak juz jest mus tzn jak jest duzo robactwa i i
    w przypadku chorób grzybowych na roslinach ozdobnych.Stram sie jak najmniej
    stosowac chemii ale srodki typu bioczos czy inne nie zawsze pomogają.Nie
    zgadzam sie ze gucio daje pryskanie miedzianem bo go stosuje na kędzierzawośc
    brzoskwin i jest efekt bo ta choroba sie ich nie ima. A stezenie to trzeba
    przestrzegac i roboc zgodnie z instrukcja jak 2 % to tyle musi byc a nie
    na ;oko'
  • 24.04.05, 20:49
    Co do oprysku miedzianem to dobrze zrobiłaś.I nie martw się, że to nie
    ekologiczne bo moi rodzice nie pryskali i wałaśnie tracą drzewa czereśniowe
    przez raka bakteryjnego.Mam nadzieję, że Twojemu czworonożnemu przyjacielowi
    nic nie będzie.
    pozdrawim,aja9 też Ania
  • 24.04.05, 21:00
    >>>Co do oprysku miedzianem to dobrze zrobiłaś.I nie martw się, że to nie
    ekologiczne bo moi rodzice nie pryskali i wałaśnie tracą drzewa czereśniowe
    przez raka bakteryjnego<<<

    taka jest niestety natura, drzewa wiecznie opryskiwane traca naturalna
    zdolnosc do zwalczania chorob.
    gdyby nie pryskano nigdy i nigdzie to po latach wyroslyby czeresnie odporne na
    raka.
    A tak w kolo Macieju i przy okazji podtruwamy siebie, psy i inne zyjatka..


    Venus
  • 24.04.05, 21:07
    > gdyby nie pryskano nigdy i nigdzie to po latach wyroslyby czeresnie odporne
    na
    > raka.

    tak, mialyby po trzy owoce na krzyz raz na dwa lata.... wiec co z tego, ze
    zdrowe... (pomijam, ze to watpliwa teoria - raczej kolejne pokolenia bylyby
    odporniejsze)

    cos za cos - skoro chcemy miec duzo pieknych, smacznych owocow i selekcjonujemy
    nowe odmiany, to trzeba tez inaczej o nie dbac i koniec...

    Pauli
    --
    Na ogol wszystkiemu sie umiem oprzec - z wyjatkiem pokusy.
  • 24.04.05, 22:04
    >>cos za cos - skoro chcemy miec duzo pieknych, smacznych owocow i
    selekcjonujemy nowe odmiany, to trzeba tez inaczej o nie dbac i koniec...<,

    I taka wlasnie konsumpcyjna postawa jest przyczyna postepujacego niszczenia
    naturalnego srodowiska.

    "co mnie obchodzi - nie bede czekac kilku pokolen na naturalnie odporne
    czeresnie, chce miec je teraz i duzo, wiec truje!!"


    Venus
  • 24.04.05, 22:21
    venus22 napisała:

    > >>cos za cos - skoro chcemy miec duzo pieknych, smacznych owocow i
    > selekcjonujemy nowe odmiany, to trzeba tez inaczej o nie dbac i koniec...<,
    >
    > I taka wlasnie konsumpcyjna postawa jest przyczyna postepujacego niszczenia
    > naturalnego srodowiska.
    >
    > "co mnie obchodzi - nie bede czekac kilku pokolen na naturalnie odporne
    > czeresnie, chce miec je teraz i duzo, wiec truje!!"
    >
    >
    > Venus

    Venus - zastanów się co piszesz
    przekreślasz wiele lat pracy ogrodników nad uzyskaniem nowych plennych odmian?
    druga sprawa - miedzian stosowany właściwie nie truje, albo raczej truje tak
    jak każda rzecz z której korzystasz w codziennym życiu
    Proponuje wrzucić na luz
    Myślenie proekologiczne tez musi mieć jakies granice rozsądku - zyjemy w XXI
    wieku - człowiek zyjący nawet bardzo ekologicznie już nie wróci na drzewo
  • 25.04.05, 00:02
    Przestańcie się wreszcie kłócić!Kto mniej lub więcej truje środowisko?Jakimi
    miarkami chcecie to mierzyć!?Wszyscy trujemy!Powiedzcie,kto z nas nie kożysta z
    chemicznych płynów do garów,proszków,olejów do samochodów, benzyny,elektrolitu
    i tak by można jeszcze gorsze świństwa wymieniać!!!!!!!!!Jesteśmy tu po to aby
    służyć sobie wiedzą i pomocą a nie po to aby jeden drugiego oskarżał.Jeśli ktoś
    z nas jest nieekoligiczny-to ja pierwsza!
    --
    Szczęście to nic innego jak dobre zdrowie i krótka pamięć.
  • 25.04.05, 16:46
    Czereśnia Bladoróżowa jest odporna na raka!

    Jak ją kupic? O tym pisałem w "starych, zdrowych odmianach" na tym forum.
  • 25.04.05, 16:44
    Pewnie!

    Koło mnie w parku rosną dzikie czereśnie. Są wielkie i zdrowe! Niekture są tak
    grube, że ich 1 osoba objąć nie może.
  • 25.04.05, 00:20
    I jak, podał wet przyczynę?
    A może pies np. połknął pszczołę lub osę?
  • 25.04.05, 01:44

    Sława!

    Własny ogród powinien być nastawiony na rekreacje i ogrodnictwo amatorskie...

    A nie na maxymalizacje plonów.

    Ja systematycznie rezygnuje z pestycydów.

    Przestałem opryskiwac przeciwko drobnej plamistosci i przeciwko rakowi
    bakteryjnemu.

    A stało sie to po tym jak zauwazyłem,że zaprzestanie zwalczania mszyc na
    czereśniach spowodowalo iz po kliku latach ustapiły...

    Czy ma zwierzątka na roslinach?

    Owczywiście że tak!

    Są jakieś galasy.., sa jakieś ślimaki, co wyżerają mi nasturcje...

    Ale przeciez ogród bez mszycy, bez rosówki i bez motyli, bedzie grodem ubogim...

    A nasionnica trzęsniówka?

    Ani razy nie wykorzystalem anthio przeciwko niej, bo nigdy nie umiałem
    dopilnować terminu...

    No i oczywiscie mam nasionnicę, mam owocówke sliwkóweczkę, ale za to w ogole
    nie wiem czym jest owocówka jabłkóweczka...

    Mimo iz obserwuje na brzoskwiniach pięknie poskręcane liście...

    Na owocach tez znajduje piekne okazy pięscieniowej zgnilizny i czegos tam
    jeszcze...


    Ale przecież drzewa i rosliny sa tak plenne, że przecież ja wszystkiego nie
    zjem, więc niech sie pozywią również pędziki przedzimki i owocóweczki i
    ochojniaki...

    Bo inaczej musiałbym mordować wiewiórki, co robia mi spustoszenie w
    orzechach:)))

    A przeciez chemii mam pod dostatniem w kazdym sklepie i za grosze...


    Dla mnie prawdziwa przyjemnościa jest wybieranie zdrowej sliwki, bez
    sliwóweczki, czy jabłka bez zgnilizny ziarankowych...

    A zreszta jakokolwiek nazywają sie owe stworzonka, to tez sa mieszkańcami
    mojego ogrodu...

    I tylko modle sie do wszystkich naturalnych wrogów o to by zagosciła u mnie
    opieńka miodowa, ale jakoś ciagle jej nie mam...

    Lub bez owocników nie umiem rozpoznać?

    To prawda, że niektóre rosliny mi giną, zgineła bardzo ladna morela...

    Ale zamiast truc sie ja wole posadzic na to miejsce nowe drzewo, wybrac inne
    jabłko...

    I pomysleć co zrobic aby nie pojawiła się jakas zaraza, która zniszczyłaby
    wszystko...

    Bo przyjrzyjcie sie puszczy, czy ktos ja pryska?

    A jest przecież najzdrowszym zbiorowiskiem...




    Pozdrawiam i zapraszam na:
    Forum Słowiańskie
  • 25.04.05, 08:04
    Ignorant11,

    Mam nadzieję, że jeżeli masz sąsiadów, to mają podobny pogląd
    jak Ty na Twoją puszkę Pandory :)

    Pozdrawiam pm
  • 25.04.05, 09:11
    hey Ignorancie bardzo chcialabym abys byl moim sasiadem :))
    twoja organiczna puszka nie- Pandory jest u mnie mile widziana... nawet
    niejedna!!

    Puszka Pandory moja mila Palo-ma to wlasnie pestycydy herbicidy i inne ohydne
    trujace -cydy. To dopiero puszki- nie, SPRAY'E PANDORY...


    Venus
  • 25.04.05, 16:33
    Nie jestem miłą palą_twą, jestem ten palo_ma :)
    Jestem za:
    - stosowaniem środków ochrony roślin
    - elektrowniami atomowymi
    - olejem rzepakowym w silnikach
    - roślinami modyfikowanymi genetycznie
    (zauważ, że każdy organizm, także Twój, jest zmodyfikowany genetycznie,
    w przeciwnym razie nadal bylibyśmy jednokomórkowcami)

    i t. p.

    Pozdrawiam pm
  • 25.04.05, 23:55
    palo_ma1 napisał:

    > Nie jestem miłą palą_twą, jestem ten palo_ma :)
    > Jestem za:
    > - stosowaniem środków ochrony roślin
    -ale ja sam nie muszę wdychac tych cudownosci, wiec poza moim ogriodem
    > - elektrowniami atomowymi
    -tansza jest chyba energia geotermalna, ale uboczna produkcja pradu tez jest
    potrzebna( głowna to oczywiście Pu dla WP)
    > - olejem rzepakowym w silnikach
    ---mam to w d..., lepiej niech reżim obnizy akcyze i inne podatki:))

    > - roślinami modyfikowanymi genetycznie
    ---no jasne, lepsze to nic chemikalia, które sa obrzydliwe
    > (zauważ, że każdy organizm, także Twój, jest zmodyfikowany genetycznie,
    > w przeciwnym razie nadal bylibyśmy jednokomórkowcami)
    -ale może byłbym z jedna szarą:)))

    >
    > i t. p.
    >
    > Pozdrawiam pm


    --
    Sława!

    Pozdrawiam i zapraszam na:
    Forum Słowiańskie
  • 26.04.05, 00:06
    venus22 napisała:

    > hey Ignorancie bardzo chcialabym abys byl moim sasiadem :))
    > twoja organiczna puszka nie- Pandory jest u mnie mile widziana... nawet
    > niejedna!!
    >
    > Puszka Pandory moja mila Palo-ma to wlasnie pestycydy herbicidy i inne ohydne
    > trujace -cydy. To dopiero puszki- nie, SPRAY'E PANDORY...
    >
    >
    > Venus
    Sława!

    Muszę Ci cos wyznać...

    Ja wcale nie jestem jakis zakręcony ideolo, ale jak napisalem rezygnuje z tego
    chemicznego g... ze względów praktycznych, tak jak kiedys calkowicie
    zrezygnowalem z atybiotyków, bo klasyczne sposoby są lepsze i mniej wyjalawiaja
    umyslowo i watorbe tez niszcza mniej ale za to przyjemniej:)))

    Nie są złe te stare srodki jak miedizan cykan, siarkol, ale maja dośc niska
    skutecznoć pozatem, że dostarczaja mikroelementów...

    Mnie się po prostu nie chce pryskać i wdychac tego g...

    I tak przez zaniedbanie i lenistwo doszedłem do zbawiennych rozwiązań.

    Podobnie nie używam obornika, bo nie lubie babarac sie w smierdzącym g..., a
    jest ono pozatem calkiem niebezpieczne: tasiemce, glisty, tęzec...

    Co innego kurzeniec suchy i przyjemny i salmonella nie taka starszna.

    Pozatem uprawiam rosliny wymagające lesnej gleby stad komposty z lisci kory,
    igliwia ściólki lesnej
    wzbogaconych nawozami mineralnymi...

    Ale zamiast czystego mocznika wolę siarczan amonu, superfosfat, zamiast potasu
    daje ( siarczanu nie mozna dostac i drogi a sól eliminuja chlorki), pozatem
    magnez ale nie jako dolomit mielony, ale nawozowy w GSie jako dolomit palony
    lub magnezyt, którego koplanie mam obok wiec co jakiś czas jade i przywże nieco
    gruzu magnezytowego:)))

    i jeszcze lubie florowit oraz piniwit


    Ot i cala chemia mi potrzebna...


    Pozdrawiam i zapraszam na:
    Forum Słowiańskie
  • 25.04.05, 23:56
    palo_ma1 napisał:

    > Ignorant11,
    >
    > Mam nadzieję, że jeżeli masz sąsiadów, to mają podobny pogląd
    > jak Ty na Twoją puszkę Pandory :)
    >
    > Pozdrawiam pm

    Sława!

    Szczerze mówiąc ma w d.. sąsiadów i ich zdanie:)))

    Na szczęście jednak Chemiczny Ali nie jest moim sąsiadem:)))


    Pozdrawiam i zapraszam na:
    Forum Słowiańskie
  • 26.04.05, 09:05
    >>Mnie się po prostu nie chce pryskać i wdychac tego g...<

    no wiec ja tez musze cos wyznac- z tego samego powodu stalam sie organiczna
    ogrodniczka :)
    ale sobie teraz chwale, a za te $$ co wywalalam na coraz to nowa butelke
    "-cydu" wole kupic nowy kwiatek :)

    Venus

    ps- mnie sie juz nawet nie chce rozsypywac pozywek ale czasem musze...

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.