Dodaj do ulubionych

Nadchodzą Święta czyli o choince

19.12.05, 22:39
Opiekujemy się drzewkiem
Boże Narodzenie kojarzy się nam z ustrojoną świecidełkami choinką – symbolem
Świąt. Jeśli chcemy, aby długo pozostawała ona ozdobą naszego mieszkania,
powinniśmy otoczyć ją prawidłową opieką.

Cięta czy w doniczce?
Minęły już czasy, gdy cięte świerki uszczuplały powierzchnię młodych
zalesień. Mimo to handlowcy często sięgają po reklamowy chwyt, określając
choinkę nazwą „ekologiczna”, aby sprzedać towar. Jednak obecnie, gdy
wszystkie drzewka uprawiane są na specjalnych, w większości zagranicznych
plantacjach, tam gdzie świerk czy jodła rosną nawet trzy razy szybciej niż w
Polsce, dla ochrony przyrody nie ma znaczenia, czy wybierzemy
choinkę „ekologiczną” w pojemniku, czy też ciętą. A prezenty wyglądają tak
samo zachęcająco zarówno pod jedną, jak i pod drugą. Wszystko więc zależy od
zasobności naszego portfela i wielkości drzewka. Świerki czy jodły w
pojemnikach są zwykle niewielkie (większe musiałyby mieć co najmniej 50-
litrowe wiadro) oraz znacznie droższe od ciętych. Jednak mimo ceny
szczególnie często kupują je właściciele ogrodów lub działek rekreacyjnych.

Cięte
Wybieramy świeżo ścięte drzewko, u którego igły nie opadają, gdy przesuniemy
po nich ręką. Najlepiej wybierać jodły, gdyż znacznie dłużej utrzymują igły.
Jodłę od świerka łatwo odróżnić: ma on miękkie, większe, płaskie i tylko
lekko kłujące igły, a jego kora jest ciemna, najczęściej stalowo-szara.
Zwykle sprzedawane są jodły kaukaskie.
Drzewko wstawiamy do stojaka z pojemnikiem na wodę, tak aby dolna część pnia
była stale w niej zanurzona. Wodę należy regularnie uzupełniać. Pamiętajmy,
że jodła szlachetna i kaukaska pochodzące z importu mają bardzo gruby pień i
trudno je oprawić w niewielkim stojaku przeznaczonym dla rodzimych świerków.
Miejsce na choinkę powinno być położone jak najdalej od kaloryferów, w
możliwie chłodnym miejscu.

Oprawianie - niełatwa sprawa
Bez odpowiednich narzędzi, na dywanie lub w przedpokoju, oprawienie drzewka
iglastego, które często jest pokryte plamkami żywicy, nie jest prostą
czynnością. Dlatego lepiej kupić choinkę w sklepie, w którym sprzedawcy
wstępnie przygotują nam ją do oprawienia lub dołączą w komplecie pasujący do
średnicy pnia stojak. Jeśli mamy swój ulubiony stojak, zabierzmy go, jadąc po
drzewko. Sprzedawca szybko dotnie pień do jego średnicy, a nam pozostanie
jedynie zmontowanie ich w domu. Jeśli nie mamy stojaka ze zbiornikiem wody,
pomyślmy o jego kupieniu, szczególnie gdy choinką będzie świerk. Przed
ubieraniem drzewka sprawdźmy, czy jest wystarczająco stabilne. Jeśli nie - co
często się zdarza, zwłaszcza gdy ma pokaźną szerokość i wysokość - należy
jego wierzchołek przytwierdzić do ścian za pomocą grubej żyłki wędkarskiej.
Choinka bowiem podczas schnięcia częściowo się odkształca i często
niespodziewanie przewraca na dywan, niszcząc przy okazji większą część
delikatnych ozdób.
Ekologiczne
Iglaki do ogrodu sprzedawane w pojemnikach rosną w nich często ponad rok, a
ich korzenie są prawidłowo rozwinięte i nieuszkodzone. Przed świętami w
handlu możemy spotkać także drzewka posadzone do pojemnika tuż przed
sprzedażą, których rozległy system korzeniowy został odcięty, a jego resztki
wciśnięte byle jak do niewielkiego wiaderka. Takie drzewko - o ile w ogóle
później przyjmie się w gruncie - będzie gorzej rosło nawet przez kilka lat.

Przed zakupem sprawdźmy, jak wygląda ziemia w pojemniku. Drzewko rosnące w
nim przez dłuższy czas często wypuszcza korzenie przez otwory na dnie.
Powierzchnia ziemi jest pokryta igliwiem lub nawet trawą i mchem, czego nie
zauważymy przy drzewkach posadzonych parę tygodni wcześniej.
Choinkę w donicy musimy regularnie podlewać! Nie wolno dopuścić do
przesuszenia ziemi w pojemniku.
Po świętach nie wystawiamy choinki od razu na balkon lub do ogrodu. Najpierw
musimy przyzwyczaić ją do chłodu, trzymając w zimnym i widnym miejscu.
Zalecane jest to szczególnie wtedy, gdy temperatura na dworze wynosi znacznie
poniżej 0 st. C. Tak zahartowane drzewko możemy posadzić w ogrodzie, jeśli
tylko ziemia nie będzie zmarznięta, co ostatnio często się zdarza nawet w
lutym.
Nie powinniśmy wystawiać drzewka na balkon lub taras, gdyż podłoże w
niewielkim pojemniku może szybko całkowicie przemarznąć. Jeśli jednak musimy
to zrobić, umieśćmy pojemnik do większej drewnianej skrzynki, której dno i
boki najlepiej wyłożyć styropianem. Jeżeli nie ma mrozu i jest ciepło,
drzewko należy podlewać nawet zimą.
Może się zdarzyć, że po kilku tygodniach podlewane i stojące w ciepłym
pomieszczeniu drzewko mimo bombek i ozdób zacznie rosnąć, wypuszczając na
końcach gałązek świeże, bardzo jasne przyrosty. Takiego drzewka nie możemy
posadzić zimą! Musimy je przechować – pamiętając o oszczędnym podlewaniu - w
chłodnym i jasnym pomieszczeniu (klatka schodowa) aż do wiosny. W kwietniu
możemy posadzić w ogrodzie.
Pamiętajmy, że często sprzedawana w pojemnikach jodła kaukaska jest drzewem
wrażliwym i nieodpornym na duże mrozy, więc można ją sadzić jedynie na
zachodzie Polski, w innych rejonach kraju łatwo przemarza. Podobne wymagania
ma również jodła szlachetna. Całkowicie odporne są jedynie nasze krajowe
świerki i jodły.

Wesołych Świąt i niezwykłych prezentów pod pięknym drzewkiem!

Jerzy Woźniak

Obserwuj wątek
    • ignorant11 Re: Nadchodzą Święta czyli o choince 21.12.05, 02:22
      Sława!

      Dziekuje za napisanie tego watku, mam kilka uzpelnień.

      Sa krajowe i duże plntacje świerka oraz świerka kłującego.

      Licza one nawet po 200-300ha!

      Wtedy świerki ok 2m w duzym hurcie sa sprzedawane nawet ponizej 10zł, co jednak
      powoduje poważne problemy z cala logistyką i ciete drzewka trafiaja do
      sprzedazy po nawet paru tygodniach zapakowane w siatki, które po odpakowaniu
      moga wygladać... bardzo roznie:)))

      W takim masowuym handlu choinki są wymęczone i nieświeże, wiec sypia sie dośc
      szybko.

      Nie wiem czy sa juz hadlowe jodly kaukaskie, bo materiał ( mlodzież) widziałem
      w sprzedazy(znam oferty).

      Nie uprawiam jodły kaukaskiej, wiec nie zweryfikowałem tego osobiscie, ale
      czytałem( pewnie u Senety),że jodły kaukaskie sa bardziej odporne na przymroski
      od naszych, które jednak nawet u nas marzna ( niecalkowiecie, ale uszkodzenia
      poźńych przymrozków sa wyraxne).

      Mam posadzone ok 200szt jodly białej, ale sa one scinane przez jeleniowate tuz
      przy ziemii w przeciwieństwie do świerków, które osiagaja juz rozmiary jeszcze
      tartaczne ale juz wyraxnie koscielne i teraz jest mój rynek choinek 4-8m.

      Ciekawa opcja są daglezje-posiadam zielona, teraz sprzedałem pierwsze 2 szt w
      pewne bardzo reprezentacyjne miejsce...

      Daglezja zielona jest wyraźnie bardziej trwała od swierka wyniosłego i nawet
      głazki w wazonie stoją ca 2 razy dluzej niż swierka, pozatem ten zapach i
      delikatnośc ich igliwia...

      Moim zdaniem daglezja zielona jest zbyt wiotka i mlodości zbyt "chuda" aby
      nadawala się na domową choinke.
      Moje własne oraz obserwowane w ogrodach nabieraja "ciała" dopiero przy wzroście
      ok 3-5m ale raczej w górnym kresie tego przedziału.

      Ciekawe sa tez daglezje modre, ktore dopiero teraz posadzę na uzupelnieniach,
      myslę,że ona sztywniejsza i bardiej bedzie nadawala się na choinke domową.

      Świerki klujace oczywiście dluzej się trzymaja, ale moim zdaniem maja one zbyt
      szeroki pokrój oraz sa czesto za gęste jako choinki.

      Ciekawi mnie swierk serbski, który moim zdaniem jest choinka przyszlości
      pozatem to piekne drzewo zasluguje na szersze rozpowszechnienie...

      Szczególnie jako duza choinka do pomieszczeń, wydaje sie on idealny do
      kosciołów...

      Uprawa jodly szlachetnej idzie mi baaaaaardzo cięzko: wolno rosnie i na dodatek
      niezwykle trudno sie przesadza, z 1000szt zaszkółkowanych przed paru laty
      zostalo mi ok 200, bo spontanicznie zamierają ( zraza jakaś czy inna cholera?)

      Zastanawiam sie tez nad jodla kalifornijską.

      Na tym terenie zostawie niewielka ilośc śwerków i sosen oraz daglezji i
      dosadzając marzy mi sie zrobienie takiego małego (0,6ha) arboretum, w którym
      dobrze rosnie równiez dąb bezszypołkowy ( inne nie bardzo) oraz brzoza i z tych
      gatunków mam duze już drzewa, no i pare sosen.

      Potem dam podszyt z cisów...

      Ja za ekologiczne choinki uważam CIETE choinki wszelkich gatunków.

      I ten przesąd z wycinaniem lasów jest madry tylko o ile dotyczy drzewek
      kradzionych z lasów.

      Przypominam kalkulacje: 1mała choinka umozliwia posadzenie ok 100 nowych
      drzewek, jest tez 1szym pozytkiem z nowozakladanego lasu.

      Zatem prawdziwi ekolodzy nie będa mieli trudnosc z wyborem co jest choinka
      ekologiczna, bo bez najmniejszej przesady mozna sformulowac slogan:

      Kupując naturalna cietą choinke dbasz i pielegnujesz polskie lasy!

      A teraz wsyzstkim miłośnikom nie tylko iglastych życzę:

      Wesołych Świąt!






      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
    • basia553 Re: Nadchodzą Święta czyli o choince 21.12.05, 19:44
      nie wiem czy tu wolno zadac takie pytanie, ale Swieta kiedys sie skoncza, no i
      co wtedy z choinka? Pytam dlatego, ze oblozylam swoje roze choina i zastanawiam
      sie co z tym fantem trobic na wiosne. Jestem poczatkujaca ogrodniczka. Wiec
      pytam niesmialo, czy choinke mozna dac do kompostu?
      --
      .
      • tram_ktos Re: Nadchodzą Święta czyli o choince 21.12.05, 20:52
        >czy choinke mozna dac do kompostu?

        Można, ALE o ile drobne gałązki i igły nie stanowią problemu, to pień i grubsze
        gałęzie trzeba by rozdrobnić. Inaczej będą rozkładały się bardzo długo. Są
        specjalne maszyny do cięcia gałęzi na wióry, ale kupować takie cacko tylko na 1
        choinkę raczej się nie opłaca. Słyszałem też o specjalnych preparatach z
        grzybami, które szybko rozkładają martwe drewno.
        • ignorant11 Wszystko zalezy od... 22.12.05, 11:37
          tram_ktos napisał:

          > >czy choinke mozna dac do kompostu?
          >
          > Można, ALE o ile drobne gałązki i igły nie stanowią problemu, to pień i
          grubsze
          >
          > gałęzie trzeba by rozdrobnić. Inaczej będą rozkładały się bardzo długo. Są
          > specjalne maszyny do cięcia gałęzi na wióry, ale kupować takie cacko tylko na
          1
          >
          > choinkę raczej się nie opłaca. Słyszałem też o specjalnych preparatach z
          > grzybami, które szybko rozkładają martwe drewno.

          Sława!

          od tego jak "poważną" masz choinke?

          Ale igliwie swierkowe czy jodlowe jest bardzo zyzne, nawet tak bardzo,ze
          stosuje sie je jako podloze startowe dowysiewu iglastych bez dodatku nawozów.

          Mowa oczywiscie i opadlym igliwiu w lesie.

          Natomiast moim zdaniem po igliwiu z choinki mozna spodziewać sie jeszcze
          wiekszej zyzności, bo przeciez drzeko ginie wiec chyba raczej nie zdąrzy
          odprowadzić składników odzywczych przed zruceniem igiel, wiec zapewne bedzie
          ono miało wiecej azotu.

          Natomiast grubsze gałazki mozna wykorzystac jako podkład, spód w komposcie, a
          pien jako zanowu mało powazna żerdke lub kołek, która dodatkow ma tez zalete,
          ze po ok sezonie spróchnieje...

          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
    • basia553 Re: Nadchodzą Święta czyli o choince 22.12.05, 12:40
      Dziekuje Wam. Nie mam calej choinki, wiec problem pnia odpada. Mam galezie,
      ktorymi okrylam roze. Latwo je bedzie ogrodniczymi nozycami pociac. No i skoro
      jest to takie zyzne, to chyba zaproponuje sasiadom ze ich "zuzyte" choinki
      przejme do ogrodka!
      --
      .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka