RATUNKU !!! INWAZJA KRETÓW Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam!

    Od przeszło roku walczę z kretami. Próbowałam już wielu sposobów
    (zbuki,urządzenia brzęczące ,benzyna,ropa,itp.,woda,karbid,petardy,trutka).
    Czy są jakieś skuteczniejsze sposoby żeby pozbyć się tego dziadostwa ??

    pozdrawiam
    Marta ;-)
  • Dołączam się do prośby, moje podwórko wygląda tak jakby ktoś wywrócił je na
    lewą stronę, w dodatku pies w miejscu każdego kretowiska kopie ogromne jamy.
    --
    Lecz zanim usłyszycie przesłanie miłości, litry w siebie wlejta, aby umysł
    rozjaśnić, a ci co słuchać będą już leżą nieprzytomni, to przesłanie wtedy
    trafia wprost do trzewi...
  • Sądziłam w paździeniku ,że udało mi się wykurzc kreta i nornice. Radośc
    okazała się jednak przedwczesna . Nie było go około 2,5 miesiaca , a przedtem
    miałam po kilka kopców dziennie.
    Otóz kupiłam środek POLYTANOL GR .Jest to środek gryzonibólczy w dzialaniu
    gazowym , w formie granulek. Ma I klasę toksyczności. Zalecane są więc wszelkie
    środki ostrożności. Nie można go jednak stosowac na zamarzniętych glebach.
    Punkty sprzedające specyfik pytają o świadectwo przeszkolenia w zakresie
    stosowania proeparatu. Gdyby nie mróz i wilgoć w glebie , powtórzyłabym zabieg,
    a tak cóż muszę z tym poczekac.
    Teraz zaaplikowałam w zamarznięte otwory resztki wigilijnych śledzi- czytałam
    gdzieś ,że podobno nie jest to ich przysmak i czekam ,co będzie dalej...
    Halszka
  • halszka2 napisała:

    > Teraz zaaplikowałam w zamarznięte otwory resztki wigilijnych śledzi- czytałam
    > gdzieś ,że podobno nie jest to ich przysmak i czekam ,co będzie dalej...
    >
    Nic nie będzie. Lepiej spróbuj Kretox 03 GB.
    Enlilu
  • Niestety nie ma 100 % sposobu żeby pozbyć się ich na zawsze. Kiedyś i tak
    pojawia się kolejny szkodnik. Przerabiałem wszystki sosoby: woda, race, trutki,
    nafta, puszki. Jak się trafi na jakiegoś przewrażliwionego osobnika to może dać
    jakiś efekt ale najczęściej to przeganiamy kreta po swoim ogródku. To prawda
    jednego udało mi się przegonić, kiedy na wiosnę pojawił się inny (może ten sam)
    zabrałem się do sprawy z determinacją. Wykopałem drania przy pomocy szpadla.
    Udało się na tyle, że go nie uszkodziłem i trafił na zesłanie do pobliskiego
    lasu. Trzeba mieć gotowe wiaderko bo skubaniec szybko ucieka.Zniszczyłem kilka
    bylinek i uszkodziłem jagodę kamczacką ale kiedy będę miał znowu takiego gościa
    postąpie tak samo. Na razie kilka osobników buszuje u sasiadów. Codziennie
    obserwuję czy któryś nie zawitał u mnie.
    Powodzenia w łowach.


    Tomek
  • A może to. Ja mam bardzo podobne też z SCHAEFER tylko, że na baterie słoneczą i
    działa.

    www.schaefer-boutique.pl/
    szukaj : ogród > akcesoria ogrodowe > str. 6


    --
    gazeta.pl > forum prywatne - zwierzęta > ornitologia
    autorska galeria fotografii :
    www.cereusfoto.republika.pl
  • Mam na zbyciu kilka kotow /z centralnej polski/ one powinny zalatwic sprawe:)
    A tak naprawde to tylko woda moze ich zalatwic ,zadne inne swinstwo nie jest skuteczne /strata pieniedzy/No ale najpierw musisz poznac godziny ich kopania, /u mnie rano ok 6 i po poludniu ok 17 /po kilku dniach obserwacji to ja czekalem juz na nich z wezem i wtedy bylo wesolo jak jeden za drugim wyskakiwaly z norek.
  • Ewentualnie mozesz rure wydechowa od samochodu wlozyc do swiezego kopczyka i wtedy mozesz sie wyzywac na pedale gazu:))
  • foxtrot3 napisał:

    > ...mozesz sie wyzywac na pedale gazu:))

    To obrzydliwe.
    Rozumiem, ze mozna probowac pozbyc sie kretow, ale widze wyraznie, ze tobie
    znecanie sie nad nimi sprawia przyjemnosc.
    ch
  • Tak kot to świetne rozwiązanie ale nie każdy chce je łapać. Kiedyś miałem
    takiego (cudowny zwierzak), który dusił krety i znosł je na kupkę, strasznie
    później śmierdziały, niestety gdzieś zginął. Dziś mam również bardzo łownego
    kota ale kretami się nie interesuje. Natomiast mój pies, walczy z tą plagą ale
    kret chyba sobie z niego drwi; efekt: rozkopane podwórko i nowe kopczyki ziemi.
    --
    Lecz zanim usłyszycie przesłanie miłości, litry w siebie wlejta, aby umysł
    rozjaśnić, a ci co słuchać będą już leżą nieprzytomni, to przesłanie wtedy
    trafia wprost do trzewi...
  • ciociaklementyna napisała:

    > foxtrot3 napisał:
    >
    > > ...mozesz sie wyzywac na pedale gazu:))
    >
    > To obrzydliwe.
    > Rozumiem, ze mozna probowac pozbyc sie kretow, ale widze wyraznie, ze tobie
    > znecanie sie nad nimi sprawia przyjemnosc.
    > ch
    sory wyznaje amerykanska zasade ,moja dzialka ,nie moj kret ,po co tu wlazl skoro go nie zapraszalem. A na serio to mam juz troche latek, a moja dzialka z jednej strony graniczy z łąkami,wiec znam ten bol "kret w ogrodku".Zlapalem ich juz tyle ze z futerek mozna by uszyc krotki kozuszek:)Teraz mam swiety spokoj,wsadze,zasieje i patrze jak rosnie.
    Pozdrawiam
  • foxtrot3 napisał:

    > sory wyznaje amerykanska zasade ,moja dzialka ,nie moj kret ,po co tu wlazl
    skoro go nie zapraszalem. A na serio to mam juz troche latek...

    Masz juz troche latek, a jeszcze sie nie zorientowales, ze na swiecie - a
    zwlaszcza w Ameryce - swiatli ludzie wyznaja zasade: kreta dzialka, ja wlazlem
    chciaz mnie nie zapraszal, trzeba go uszanowac, a przynajmniej obejsc sie z nim
    humanitarnie.
    A juz zacieranie raczek i radosc z dodawania kretowi gazu jest uwazana w
    cywilizowanym swiecie za to, co napisalam wczesniej - obrzydliwosc.
    ck
  • Widze ze mamy z gola odmienne zdania ,a szkoda bo gdybys miala dzialke i sadzila na niej kwiaty,warzywa itp... Wstajesz rano i widzisz tu i tam kopczyki,praca w czesci poszla na marne:( trafilo by cie, i choc w czesci przyznala bys mi racje.
    Ale spoko ja nie mam kretow wiec nie mam problemu.
  • mam dzialke i mam kopczyki, i nie uwazam ze moja praca poszla na marne. Kret ma
    takie samo prawo do dzialki jak i ja.

    Trzeba wspolistniec. A w ogole ludzie jest zima komu przeszkadza rozkopana
    dzialka!!??

    Venus
  • swieta racja i tak jest rowniutko i bialo przynajmniej u nas w centrum:)
  • www.thelilygarden.com/pages_lilies/orienpet_1.html

    Należy kupić kilkanaście cebulek.Posadzić.Poczekać i obserwować
    co z tym zrobią wymienione osoby.Opowiedzieć jakie to uczucie
    jak cała grządka zniknie.
    Pozdrawiam.Mirzan
  • mirzan napisał:

    > <a href="www.thelilygarden.com/pages_lilies/orienpet_1.html" target=
    "_blank">www.thelilygarden.com/pages_lilies/orienpet_1.html</a>
    >
    > Należy kupić kilkanaście cebulek.Posadzić.Poczekać i obserwować
    > co z tym zrobią wymienione osoby.Opowiedzieć jakie to uczucie
    > jak cała grządka zniknie.

    Mirzan, albo nie przeczytales(as) wszystkich postow, albo starasz sie - nie
    wiem dlaczego - zrobic ze mnie jakas wariatke, ktora kaze ludziom np.
    przywabiac, karmic i glaskac krety.
    Napisalam, ze rozumiem kogos, kto chce sie pozbyc kretow z ogrodka. Tylko
    brzydzi mnie sadystyczna uciecha ze znecania sie nad nimi, jak w przypadku
    foxtrota, ktory miedzy innymi radzi "gazowac sobie do woli" (nie recze za
    dokladnosc, cytuje z pamieci).
    Miedzy "sympatia do kretow i gryzoni" a taka postawa, jaka demonstruje foxtrot,
    jest cala przepasc.
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, rowniez nieobecnosci kretow i gryzoni.
    ck
  • Ciociu, podpisuję się pod Twoim tokiem myślenia, rękami i nogami.
    Co innego płoszyć zwierzynę, a co innego znęcać się nad nią, okazując
    satysfakcję z wymyślnych tortur.

    --
    NIKE ♫ ♪ ♫ ♫ ♪

  • > Miedzy "sympatia do kretow i gryzoni" a taka postawa, jaka demonstruje
    foxtrot,
    >
    > jest cala przepasc.
    > Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, rowniez nieobecnosci kretow i gryzoni.
    > ck

    Opis był bardzo realistyczny, a skutek taki sam jak przy opisie delikatnym.
    Nie mówiąc o tym,że działanie mało skuteczne.Większość czytam,dość wesołe.
    Pozdrawiam,życzę pomyślności.Mirzan
  • Należy kupić kilkanaście cebulek.Posadzić.

    Cebule mozna zabezpieczyc- otoczyc metalowa siatka i po klopocie.

    Venus
  • venus22 napisała:

    > Należy kupić kilkanaście cebulek.Posadzić.
    >
    > Cebule mozna zabezpieczyc- otoczyc metalowa siatka i po klopocie.
    >
    > Venus

    Tak właśnie robię, nie wiem ile mam pojemników,pomiędzy 500 a 1000,
    ale wolałbym sadzić rośliny normalnie na grządce.Ale z dwóch stron
    mam ugory, z dwóch stron sąsiadów flejtuchów nie dbających o nic, ani
    o chwasty, ani o choroby ani o szkodniki.Całe ZOO przychodzi do mnie.
    Siatki nie da się założyć pod ziemią, taka operacja to większy koszt
    od wartości ogrodu.
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.Mirzan
  • Taka madra jestes? a na niebie tak ladnie swiecisz hehe:) a wiec onegdaj moj sasiad hodowal dzdzownice kalifornijskie zrobil wszystkie zabezpieczenia a wiec porzadne siatki na bokach to samo na spodzie, bylo ok do pewnego momentu:(( az pan krecik nie wyczol darmowej przeaski wlazl nie wiadomo ktoredy i zezarl wszystkie robaki,nie patrzyl na to ze to uprawa ze tu chodzi o humus:(((Sasiad wkuzony bo zostala mu tylko kupka ziemi z wielkimi korytarzami w srodku:)NIE JESTENM ZBOCZKIEM ANI SADYSTA ALE W TERENIE OGRODZONYM NAWET POZYTECZNE STWORZENIE /jakim jest kret niewatpliwie/ JESLI SZKODZI JEST "PERSONA NON GRATA" I BASTA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!ze szkodnikami trzeba walczyc SKUTECZNIE. ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
    Skonczmy ten temat bo zima w pelni i nawet kret gigant nie zrobi kopczyka na tyle wielkiego zeby go bylo widac z pod 50-cio cm warstwy sniegu, a blizej wiosny wrocimy do tematu ale ja ewentualnie drastyczne aczkolwiek skuteczne porady bede pisal na priv.
    Pozdrawiam juz w Nowym Roku:) Jacek
  • wiele osób pisze, że na kreta pomaga to czy tamto, ale zapomina się, że jak kret
    na danym terenie skończy żerowanie to sam przenosi się gdzie indziej i można to
    pomylić ze skutecznością jakiegoś środka. Gdyby był jakiś naprawdę dobry środek
    na kreta to pomagałby wszystkim a tak nie jest (no poza oczywiście złapaniem go,
    co nie jest takie łatwe).
    Zauważyłam jeszcze inne zjawisko, że im więcej walczę z kretem tym mam więcej
    kopczyków, całkiem zrozumiałe, jak się zniszczy czy zanieczyści jakiś jego
    korytarz to kopie kolejne, jest w tym szybki i wygląda na to że nie stanowi to
    dla niego problemu, a gdyby go zostawić w spokoju to wykopałby tylko tyle kopców
    ile potrzebuje.
    Ja osobiście, gdy zobaczę kopce na trawniku to staram się jak najszybciej i jak
    najdelikatniej zebrać ziemię, zostaje wtedy minimalny, prawie niewidoczy ślad.
  • Chcę Ci bardzo ciepło podziękować za tę wypowiedź :)
    --
    NIKE ♫ ♪ ♫ ♫ ♪
  • nnike napisała:

    > Chcę Ci bardzo ciepło podziękować za tę wypowiedź :)

    Przylaczam sie do podziekowania.
  • Cos wam powiem - na koniec - bo musze miec ostanie slowo ;)

    Foxtrot- pytanie bylo o cebule nie o dzdzownice. Poza tym - kalifornijskie
    dzdzownice na polskiej ziemi?? a po co? pamietasz kroliki i zaby w Australli?
    moze dobrze ze ten kret je zezarl.

    Mirzan - tak to prawda. kosztowne, dodatkowa robota itd.
    ale:

    walka PRZECIWKO przyrodzie nie ma sensu. Sa krety, muchy mszyce, nornice, lisy
    wilki itp. itd...

    Byly, sa i beda. Trzeba zyc Z nimi nie przeciw nim.

    Przylaczam sie to podziekowan Nnike i Cioci :)

    Venus
  • 01.01.06, 23:38
  • 01.01.06, 23:42
  • jestem za humanitarnym odstraszaniem maluchow w pieknych futerkach..

    u nas posesja....:(((((((((( też przekopana...wpier pomogly elektroniczne
    odstraszacze na baterie solarne- kupione w www.conrad.....ale krety wrociły
    cała armią:(......czy ..trzeba je polubić..to trudne- podloże gliniaste- i gdy
    ziemai z kopcow lezy na trawniku-wnosimy ja na tarasy pod butami...a byla
    piekna trawka.....

    a może mozna wygonic dżdżownice:)?...mamy ich duuuuuuuuuuuuuuzo- po deszczu
    wchodza na tarasy- tylko nie wim- po co i dlaczego- plytki takie sobie:)-
    niszczegolnie piekne:)

  • >
    > Byly, sa i beda. Trzeba zyc Z nimi nie przeciw nim.

    Na sąsiednim forum umieściłem zdjęcie lilii, są tam niektóre z Kanady,
    Stanów,Czech i krajowe.Pomiędzy liliami lis zakopał ukradzioną kurę, przyszedł
    po nią po dwóch tygodniach.Kopiąc nawet listka nie uszkodził.To jest sprzymie
    rzeniec.
    >
  • Venus:) Dziwia Cie dzdzownice kalifornijskie,wiec albo jestes bardzo mloda ,albo z dialka masz niewiele wspolnego/tyle co na parapetach:)/Ale nic straconego wpisz w przegladarke dzdzownice kalifornijskie i czytaj.
    Pozdrawiam
  • foxtrot3 napisał:

    > wpisz w przegladarke dzdzownice kalifornijskie i czytaj.

    Foxtrot, a obiecywales!
    Masz makabryczne poczucie humoru.
    :)))
  • SORRRRRRRY juz milcze
  • ilośc dżdżownic (a co za tym idzie kretów) można w pewnym stopniu ograniczyć
    jeżeli będzie się uprawiać rośliny, które nie wymagają podlewania, bo
    podlewanie, zwlaszcza podczas suszy przyciąga je z okolicy, no a za nimi idą krety.
    Trzeba tylko pamiętać że dżdżownice to pożyteczne stworzenia.
  • link mi sie nie otwiera - mam zabroniony aces :(
    a daj cynk co w nim bylo...

    no i- nie specjalizuje sie w dzdzownicach. kalifornijska, to mysle ze
    kalifornijska, w jakie to ma znaczenie ta moja wiedza w skali kosmosu.. :)

    a tak nawiasem - dopiero teraz zaskoczylam ile to cebulek sadzi Mirzan. hohooho.
    duzo, no ale chyba nie wszystkie znikaja w kopczykach??
    poza tym o ile sie orientuje krety nie zjadaja cebulek tylko dzdzownice :)
    cebule to raczej nornice.
    Po ziemia istotnie trudno zabezpieczyc siatka- chociaz moze mozna wymyslic
    jakies sadzenie np w .. klatkach?? ew klasc najpierw siatke potem cebule i
    znowu siatke.. tak tak kosztowne, wiecej pracy ale chyba i tak tansze niz nowe
    cebule??
    ehhh przyroda..

    a tak w ogole w podanym przez Ciebie linku Mirzan jest dziewczyna w lesie
    lilii. chce sie pochwalic ze kiedys mialam taka wielka ale biala...
    Casablanca to byla - a jak mocno pachniala!

    a kreciki zjadaja nie tylko dzdzownice, zjadaja tez rozne inne "glizdy" ktore
    podzeraja nam korzonki (roslinne) wiec tez sa pozyteczne.


    no coz a ja mam psy ktore mi rujnuja rozne kwiaty. tez serce boli szczegolnie
    jak widze polamane tluste paki np piwonii... ale co zrobic- nie moge wybrac
    albo albo - chce miec i to i to..

    Gwiazda forum (nie tylko tego) :D

    Venus


  • awwwwwwwwwwww teraz widze , no i jak mozna nie kochac krecika!!!!!!



    Venus

  • > a tak nawiasem - dopiero teraz zaskoczylam ile to cebulek sadzi Mirzan.
    hohooho
    > .
    > duzo, no ale chyba nie wszystkie znikaja w kopczykach??
    > poza tym o ile sie orientuje krety nie zjadaja cebulek tylko dzdzownice :)
    > cebule to raczej nornice.

    Krety nie jedzą cebul.Wystarczy, jak podkopią rośliny, a one zimą zmarzną.
    Poza tym w krecich norach mieszkają nornice.Jeśli kret przestaje kopać,znaczy
    to,że ma gości.Nornice wyjedzą wszystko na drodze.Tak wygląda ich współpraca.
    Każda z tych lilii jest w pojemniku, koszu plastykowym, butli po wodzie,
    donicy.
    Takie sadzenie utrudnia wzrost roślin, jest bardzo kłopotliwe.Casablanka
    to piękna lilia, należy do orientalnych, zapach ma wyjątkowy.
    Pozdrawiam.Mirzan
  • No to wspolczuje Mirzan - nie da sie ukryc w takiej sytuacji krety... no...
    draznia nieslychanie.
    No ale ja podobnie sie czuje jak widze jak moj pies na moich oczach przebiega
    po jednym jedynym paku jakiejs roslinki i lamie na pol.
    Na moment mnie zatyka, w glowie huczy, na psa patrze z nienawiscia (a on idiota
    z wywalonym jezykiem patrzy na mnie i sie prawie usmiecha) mam ochote go skopac
    bez litosci, w brzuchu mam dziwne uczucie... nie wiem czy chce plakac czy
    wrzeszczec...w oczach ciemno...
    no i co mam zrobic.... ide do domu napic sie wody i jak mi przejdzie to glaskam
    psa. poki co dre sie na iego "zejdz mi z oczu!!"
    a za kazdym razem jak patrze na te roslinke to krew mnie zalewa...

    Venus

    ps- a ty masz casablance?

  • >
    > ps- a ty masz casablance?

    Mam Casablancę,to bardzo stara, piękna odmiana.Należy do orientalnych.
    Ta grupa lilii niezbyt dobrze zimuje w naszym klimacie.Teraz są modne
    krzyżówki orientalnych z trąbkowymi, które mają odporność trąbkowych,
    a urodę i zapach orientalnych.
    Miałem też psa, moich kwiatów nie ruszał, wolał leżeć w warzywach żony.
    Mirzan
  • 05.01.06, 11:44
    Jak i kiedy wysiewać nasiona lilii?
    Przy okazji, dziękuję jeszcze raz! :)
    --
    NIKE ♫ ♪ ♫ ♫ ♪
  • Jesli masz warunki w domu to mozesz w skrzynkach wysiac juz teraz najlepiej punktowo np 2x2 cm.
  • za ile pani kupiła ten środek polytanol gr i gdzie
    z góry dzięki
  • U mnie kret buszował w skalniaku i wokół niego. Od 1.5 miesiąca mam spokój. W kopczyki powkładałam kępki włosów. Też byłam zdziwiona jak u fryzjera mężczyzna zabierał swoje włosy po ścięciu.
    Podobno dobrym sposobem też jest wkładanie do kopczyków liści czarnego bzu, u mojej znajomej sprawdziło się.
    Udanej zabawy z kretami. Pozdrawiam
  • Tabletki naftaliny w otwory.W naszym przypadku REWELKA. Wszystkie krety uciekły do sasiada."Sprzedalismy " pomysł i u niego tablety też zadziałały... krety do łąki miały już niedaleko.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.