Dodaj do ulubionych

popiol jako uzyzniacz?

03.01.06, 00:10
Tak, tak brzmi pytanie i prosze o wyrozumialosc dla mojej niewiedzy.
I o odpowiedz.
Ziemie mam gliniasta, sucha, twarda i chyba nienadzwyczajna. Glina ta objawia
sie co prawda tylko kiedy jest mokro, a to zdarza sie kilka/ kilkanascie dni
w roku, niemniej mozna i nalezy sytuacje poprawic.
Robie to za pomoca roznych 'mulch' z ogrodniczych sklepow. Ze skutkiem roznym.

Ostatnio jednak cos mi zaswitalo, ze przeciez popiol ma jakies uzyzniajace
wlasciwosci. A sezon kominkowy jak najbardziej.
Wiec popiol jest.
Za darmo.
W zwiazku z tym naglace pytanie: Prawda-li to?
Bo moze to mi sie zdaje. Albo poglad sie, bron Boze, zdezaktualizowal?
Bo jakby nie, to trzymam popiol we wiaderku. W pogotowiu. Na dany z forum znak
ide sypac.

Przyszly deszcze w koncu. W przerwie miedzy jedna ulewa a druga polecialabym i
posypala.
Czekam z lopatka w rece.

Noworocznie pozdrawiam.

Obserwuj wątek
    • gebo13 Re: popiol jako uzyzniacz? 03.01.06, 00:21
      Ja też noworocznie i serdecznie!
      Popiół,owszem,ale z drewna,albo z węgla drzewnego.
      Sam popiół niewiele spólchni ziemię,ale napewno ją ponawozi troszeczkę.Chyba,że
      są jeszcze niedopalone kawałki.Jest dobry dla roślin,ale wiosną.
      Też mam ziemię gliniastą w większości i radzę sobie różniście.
      Przekopuję łuski orzechowe,kompost,posiekane gałązki,korę,przekompostowane
      trociny...posypię odrobinką azotu..
      Jak chcesz,to możesz dać na rabatki,ale może by było lepiej wiosną?
      --
      Szczęście to nic innego jak dobre zdrowie i krótka pamięć.
      • pinkink Re: popiol jako uzyzniacz? 03.01.06, 02:15
        Swietnie. Dzieki za rady popiolkowe i zyczenia.
        Popiol jest z drzewa.
        Z ogrodowej bougenvilli i jakiegos kupnego. Ale prawdziwego.

        Teraz pytanie kolejne, jesli mozna.
        Czy nalezy to jakos przekopac/ przegrzebac czy tez wystarczy posypac i czekac az
        deszcz wpusci popiol w ziemie?
        Bardzo przydatna jest dla mnie info o alkalizujacych wlasciwosciach popiolu.
        Dzieki, arenaria.
        Znaczy, omijac bede kamelie, gardenie i azalie. Wiem, ze lubia kwasne sprawy.
        Teraz zreszta zaczely kwitnac.

        A co z rozami? Beda zadowolone? One zreszta tez kwitna, ale one to robia na
        okraglo, za co je b. szanuje. Za pare dni robie im kesim, bo podobno styczen
        jest na ciecie najwlasciwsza pora.

        Popiolu mam, jak dotad zbyt malo, zeby sypac po wsiem ale ciekawi mnie
        perspektywicznie co by cytrusy powiedzialy na taka posypke?

        U mnie wlasciwie to taka jesienio-wiosna. Wszystko kwitnie i jest zielono.
        Jedyny symptom zimy to deszvcz, ktory pada od dzisiejszego ranka. We wtorek ma
        byc znow piekna pogoda.

        Klaniam sie pieknie.
          • pinkink Re: No i pięknie jest.. 03.01.06, 02:41
            No, dzisiaj jest to jest prawdziwa Kraina Deszczowcow ale tak normalnie to
            sucha, poludniowa Kalifornia)))).
            Znowu leje straszliwie, a byl moment przerwy, kiedy poszlam powylewac nadmiar
            wody z pojemnikow na donice...
            • gebo13 Re: No i pięknie jest.. 03.01.06, 03:08
              Bo ja piszę z połódniowej Polski,gdzie leży pół metra śniegu i wysypywanie
              popiołu na grządki raczej o tej porze nie jesr wskazane.
              --
              Szczęście to nic innego jak dobre zdrowie i krótka pamięć.
    • ignorant11 Re: popiol jako uzyzniacz? 03.01.06, 02:04
      Sława!

      Popiól to głownie tlenki wapnia, potasu, magnezu i chyba nieco fosforanów...

      Ma skład mineralny identyczny jak rosliny, z których przeciez pochodzi.

      Zatem jest bardzo dobry!

      Warto pamietac, aby NIE stososwać pod rośliny kwasolubne.

      Używanie popiołu jest rownoznaczne z wapnowaniem.

      Wapnowanie przeprowadza sie jesienia lub zimą zatem syp TERAZ.

      Oczywiście umiarkowanie i rozsadnie aby NIE zalkalizować gleby.

      Gleby gliniaste to gleby zyzne i duzej pojemnosci wodnej.

      Problem z tym,że wyschyając zbija sie ona bardzo silnie a wode przyjmuje
      opronie bo jest nieprzepuszczalna.

      Aby temu zaradzić nalezy ja meliorować wszelkim materiałem organicznym oraz
      sciółkować, a dzdzownice i przekopywanie materialu organicznej zrobią swoje.

      Jako material organiczny uzywaj tego co najbardziej dostepne czyli:
      kompostu
      trocin
      kory
      wegiel brunatny

      To wszystko materialy odpadowe, które mozna miec nawet darmo.

      Torf jest drogi wiec tylko w specjalnych zastosowaniach i trzeba go
      przekopywać, aby nie wysychał.





      na:
      Forum Słowiańskie
      • pinkink Re: popiol jako uzyzniacz? 03.01.06, 02:36

        > Oczywiście umiarkowanie i rozsadnie aby NIE zalkalizować gleby.
        >


        O, to cos nowego! A czym to grozi i jak sie przejawia?
        Pytam na wszelki wypadek, bo jak pisalam wczesniej, popiolu jak narazie niewiele.



        > Gleby gliniaste to gleby zyzne i duzej pojemnosci wodnej.
        >
        > Problem z tym,że wyschyając zbija sie ona bardzo silnie a wode przyjmuje
        > opronie bo jest nieprzepuszczalna.
        >

        Kolejna ciekawa informacja. Nie wiedzialam, ze jest jakas dobra strona tej
        gliniastosci. Ho, ho!
        Niestety, ta nieprzepuszczalnosc jest moim zmartwieniem...

        Dziekuje za tyle ogrodowych rewelacji. Jak pisalam, jestem neofita ogrodniczym.
        Mam duzo zapalu ale wiedzy b.malo.
        Pozdrawiam.
        • wiosna20051 Re: popiol jako uzyzniacz? 03.01.06, 09:39
          pinkink napisała:

          > O, to cos nowego! A czym to grozi i jak sie przejawia?

          przejawia sie glownie tym, ze rosliny rosnaca na kwasnej glebie nie beda rosly
          na zasadowej.

          > Nie wiedzialam, ze jest jakas dobra strona tej gliniastosci.
          > Niestety, ta nieprzepuszczalnosc jest moim zmartwieniem...

          sprobuj przemieszac glebe z piachem. powinno pomoc.

          pozdrawiam
          wiosna



          www.in-tra.com.pl/galeria/galeria.htm
          • artekb1 Re: popiol jako uzyzniacz? 03.01.06, 09:54
            Jeszcze lepsza do popiolu jest sadza!
            Po kazdej wizycie kominaiarza wyspuje ja na rabaty kwiatowe i grzadki
            i rosnie wszystko jak na drozdzach, bez specjanego nawozenia.

            Popiol zima zbieram do workow plastikowych /jesli jest zbyt duzo sniegu/.
            Gdy tylko snieg zniknie rozsypuje na dzialce.
            Mozesz go tez stosowac w postaci plynnej.
            Zalewasz go woda, mieszasz i podlewasz pozniej grzadki.
          • ignorant11 Re: popiol jako uzyzniacz? 05.01.06, 01:50
            wiosna20051 napisała:

            > pinkink napisała:
            >
            > > O, to cos nowego! A czym to grozi i jak sie przejawia?
            >
            > przejawia sie glownie tym, ze rosliny rosnaca na kwasnej glebie nie beda
            rosly
            > na zasadowej.
            >
            > > Nie wiedzialam, ze jest jakas dobra strona tej gliniastosci.
            > > Niestety, ta nieprzepuszczalnosc jest moim zmartwieniem...
            >
            > sprobuj przemieszac glebe z piachem. powinno pomoc.
            >
            > pozdrawiam
            > wiosna
            >
            >
            >
            > www.in-tra.com.pl/galeria/galeria.htm


            Sława!

            Rzaczej piaskiem rzecznym grubym takim do tylkow żwirkiem, ale tylko jezeli
            masz blisko.

            Równie dobre a nawet lepsze bedą kora lub wegiel brunatny, a mozna je miec za
            darmo.
            Wegiel to oczywiscie najgorsze gatunki mial zasolony i do tego zmieszany z
            ziemia takie zmiotki...

            Ale równiez trociny, igliswie, liscie.

            Pozatem nawozy zielone, ale te gleboko korzeniące sie.


            Pozdrawiam i zapraszam na:
            Forum Słowiańskie
        • ignorant11 Re: popiol jako uzyzniacz? 05.01.06, 01:17
          pinkink napisała:

          >
          > > Oczywiście umiarkowanie i rozsadnie aby NIE zalkalizować gleby.
          > >
          >
          >
          > O, to cos nowego! A czym to grozi i jak sie przejawia?
          > Pytam na wszelki wypadek, bo jak pisalam wczesniej, popiolu jak narazie
          niewiel
          > e.
          +++ Chlorozą czyli zaburzeniem pobierania żelaza. Liscie stana sie zółte. Przy
          skrajnym niedobrze i alkalizacji nawet usychanie.

          >
          >
          >
          > > Gleby gliniaste to gleby zyzne i duzej pojemnosci wodnej.
          > >
          > > Problem z tym,że wyschyając zbija sie ona bardzo silnie a wode przyjmuje
          > > opronie bo jest nieprzepuszczalna.
          > >
          >
          > Kolejna ciekawa informacja. Nie wiedzialam, ze jest jakas dobra strona tej
          > gliniastosci. Ho, ho!
          > Niestety, ta nieprzepuszczalnosc jest moim zmartwieniem...
          +++MAsz juz recepte jak obrócic ja n swoja korzyśc.

          >
          > Dziekuje za tyle ogrodowych rewelacji. Jak pisalam, jestem neofita
          ogrodniczym.
          > Mam duzo zapalu ale wiedzy b.malo.
          > Pozdrawiam.


          --
          Sława!
          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
    • enlilu Re: popiol jako uzyzniacz? 03.01.06, 13:10
      pinkink napisała:
      >
      > Ostatnio jednak cos mi zaswitalo, ze przeciez popiol ma jakies uzyzniajace
      > wlasciwosci. A sezon kominkowy jak najbardziej.
      > Wiec popiol jest.
      > Za darmo.
      > W zwiazku z tym naglace pytanie: Prawda-li to?
      > Bo moze to mi sie zdaje. Albo poglad sie, bron Boze, zdezaktualizowal?
      > Bo jakby nie, to trzymam popiol we wiaderku. W pogotowiu. Na dany z forum znak
      > ide sypac.
      >
      Według ICHPW z Zabrza popiół z biomasy drzewnej zawiera:
      CaO ~ 35%,
      K2O - 11-12%,
      MgO ~ 5%,
      P2O5 ~ 3%,
      SO3 ~ 2%
      W sensie nawożenia popiół z drewna odkwasza glebę i dostarcza kilku
      niezbędnych składników pokarmowych.
      Z powodu bardzo dużej koncentracji składników mineralnych i co za tym idzie
      możliwością uszkodzenia roślin najbezpieczniej jest posypywać popiołem pryzmę
      kompostową i przekładać warstwami roślin, gazet, czy dodatkowo obornikiem lub
      ptasimi odchodami.
      Aby poprawić właściwości fizyczne i strukturę gleby ciężkiej należy
      systematycznie dostarczać jej substancję organiczną w postaci takiej jak
      resztki roślin poplonowych (bobik, łubin, peluszka), mulcz, kompost, obornik,
      torf itp. oraz wapno. Tak więc kompost obficie posypywany popiołem z kominka
      będzie wprost idealny. :-)
      Enlilu
      • pinkink Re: popiol jako uzyzniacz? 03.01.06, 17:30
        Bardzo, bardzo wszystkim dziekuje za oswiecenie mnie w sprawie popiolu. Jestem
        zadowolona, ze przynioslo mnie na to forum. Rosliny sie ciesza tez.

        Juz pytalam, ale jeszcze zapytam bardziej szczegolowo.
        Czy te wszystkie pozyteczne mineraly beda dobre dla
        a/ roz,
        b/ cytrusow? Kumkwat cos mi zolknie.Trzeba mu zelaza, zdaje sie.
        ale ma sporo owocow wiec to moze dlatego...

        Po czym poznac przealkalizowanie gleby? Czy sa jakies szczegolne symptomy?

        Jak czesto mozna podlewac (spodobala mi sie metoda z rozpuszczaniem popiolu w
        wodzie-dzieki) bez obawy, ze zrobie roslinom krzywde?

        Pozdrawiam.

      • ignorant11 Re: popiol jako uzyzniacz? 05.01.06, 01:57
        enlilu napisał:

        > pinkink napisała:
        > >
        > > Ostatnio jednak cos mi zaswitalo, ze przeciez popiol ma jakies uzyzniajac
        > e
        > > wlasciwosci. A sezon kominkowy jak najbardziej.
        > > Wiec popiol jest.
        > > Za darmo.
        > > W zwiazku z tym naglace pytanie: Prawda-li to?
        > > Bo moze to mi sie zdaje. Albo poglad sie, bron Boze, zdezaktualizowal?
        > > Bo jakby nie, to trzymam popiol we wiaderku. W pogotowiu. Na dany z forum
        > znak
        > > ide sypac.
        > >
        > Według ICHPW z Zabrza popiół z biomasy drzewnej zawiera:
        > CaO ~ 35%,
        > K2O - 11-12%,
        > MgO ~ 5%,
        > P2O5 ~ 3%,
        > SO3 ~ 2%
        > W sensie nawożenia popiół z drewna odkwasza glebę i dostarcza kilku
        > niezbędnych składników pokarmowych.
        > Z powodu bardzo dużej koncentracji składników mineralnych i co za tym idzie
        > możliwością uszkodzenia roślin najbezpieczniej jest posypywać popiołem pryzmę
        > kompostową i przekładać warstwami roślin, gazet, czy dodatkowo obornikiem lub
        > ptasimi odchodami.

        ++++To jest podstawowy blad mieszanie nawozów wapniowych z azotowymi. Bo wtedy
        uwalnia sie amoniak i ulatuje azot. Zatem ani obornika nai kurzeńca ani innych
        nawozów azotowych.

        Stosuje sie odstepy np wapno zima a azotowe w sezonie wegetacyjnym



        > Aby poprawić właściwości fizyczne i strukturę gleby ciężkiej należy
        > systematycznie dostarczać jej substancję organiczną w postaci takiej jak
        > resztki roślin poplonowych (bobik, łubin, peluszka), mulcz, kompost, obornik,
        > torf itp. oraz wapno. Tak więc kompost obficie posypywany popiołem z kominka
        > będzie wprost idealny. :-)
        +++Znowu blad z tym posypuwaniem wapnem czy popiołem.
        Jeżeli dodawac cokowliek do kompostu, to poczatkowo jesli surowce zawieraja
        malao azotu dodajemy nawozy azotowe. jezeli zawierają wiecej to dodajemy nawozy
        fosforowe w postaci superfosfatów. Wtedy wytwarza sie fosforan amonu, czyli
        azot stablizuje sie w komposcie, obornku czy kurzeńcu...

        > Enlilu


        --
        Sława!
        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
        • enlilu Re: popiol jako uzyzniacz? 05.01.06, 10:13
          ignorant11 napisał:
          >
          > ++++To jest podstawowy blad mieszanie nawozów wapniowych z azotowymi. Bo
          > wtedy uwalnia sie amoniak i ulatuje azot.
          > Zatem ani obornika nai kurzeńca ani innych nawozów azotowych.
          >
          > > +++Znowu blad z tym posypuwaniem wapnem czy popiołem.
          > Jeżeli dodawac cokowliek do kompostu, to poczatkowo jesli surowce zawieraja
          > malao azotu dodajemy nawozy azotowe.
          >
          Rozumiem, że co by nie zrobić, to znowu będzie błąd. ;-)
          Ale warto by było się zdecydować czy podstawowe surowce z których budujemy
          pryzmę kompostową mają tego azotu (białka) za mało czy za dużo? Czy dodatek
          kurzeńca poprawi stosunek C : N i ułatwi mikroorganizmom proces kompostowania
          czy raczej wywoła tylko ulatnianie się amoniaku? Czy dodanie niewielkiej w
          sumie ilości popiołu do przyzmy kompostowej jest w stanie zaburzyć procesy
          rozkładu materii organicznej?
          Enlilu
          • ignorant11 Re: popiol jako uzyzniacz? 06.01.06, 00:12
            enlilu napisał:

            > ignorant11 napisał:
            > >
            > > ++++To jest podstawowy blad mieszanie nawozów wapniowych z azotowymi. Bo
            >
            > > wtedy uwalnia sie amoniak i ulatuje azot.
            > > Zatem ani obornika nai kurzeńca ani innych nawozów azotowych.
            > >
            > > > +++Znowu blad z tym posypuwaniem wapnem czy popiołem.
            > > Jeżeli dodawac cokowliek do kompostu, to poczatkowo jesli surowce zawiera
            > ja
            > > malao azotu dodajemy nawozy azotowe.
            > >
            > Rozumiem, że co by nie zrobić, to znowu będzie błąd. ;-)
            > Ale warto by było się zdecydować czy podstawowe surowce z których budujemy
            > pryzmę kompostową mają tego azotu (białka) za mało czy za dużo? Czy dodatek
            > kurzeńca poprawi stosunek C : N i ułatwi mikroorganizmom proces kompostowania
            > czy raczej wywoła tylko ulatnianie się amoniaku? Czy dodanie niewielkiej w
            > sumie ilości popiołu do przyzmy kompostowej jest w stanie zaburzyć procesy
            > rozkładu materii organicznej?
            > Enlilu


            Sława!

            Napewno jest tak,ze gdy nie mamy laboratorium do prowadzenie pryzmy bedzie
            sztuka na czucie...

            Ile dać azotu, ile wegla, jaki jest stosunek C/N jakie uwilgotnienie, jaka
            temperatura.

            Ale gdy nie jest to produkcja przemyslowa kompostu to wystarczy tzrymac sie
            rozsadku.

            Przy dodawaniu kurzeńca lub azotu pod inna postacia lepiej jest dodac od razu
            superfosfaty, chyba pylisty lepiej.

            Przypominam tez że skladniki komspostu mają skladnikow mineralnych raczej
            optymalna ilośc poza azotem oraz czesto fosforem, którego nadmiar nie tylko nie
            zaszkodzi, ale ustabilizuje azot.

            Pamietajmy tez optymalny kompost jest nawozem głownie azotowym, ktory potrafi
            zawierać azotu wiecej i w lepszej formie niz obornik, wiec wapnowanie go zawsze
            będzie bledem.

            Pozdrawiam i zapraszam na:
            Forum Słowiańskie
            • enlilu Re: popiol jako uzyzniacz? 06.01.06, 12:45
              ignorant11 napisał:
              >
              > Pamietajmy tez optymalny kompost jest nawozem głownie azotowym
              >
              Ty to tak piszesz z głowy, czy czasami weryfikujesz z literaturą? Może raczej
              jest głównie nawozem węglowym? ;-) www.zb.eco.pl/inne/kompost/5.htm
              Kompost to jak wiemy najbogatsze źródło materii organicznej w formie próchnicy.
              Jest to najtańszy i najbezpieczniejszy materiał do użyźniania gleby.
              Może warto prześledzić dyskusję o kompoście na Ogrodniczym Forum Dyskusyjnym:
              forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=274 Podane sa tam linki do tekstów,
              które expressis verbis wymieniają popiół drzewny i różne oborniki w tym kurzy i
              gołębi a nawet skorupki jajek, które głównie składają się z węglanu wapnia,
              wśród podstwowych surowców pryzmy kompostowej.
              Enlilu
              • wkrasnicki Re: popiol jako uzyzniacz? 06.01.06, 15:30
                Eniliu to cytat z polecanego przez Ciebie forum z dalszym linkiem:
                www.ogrody.cvd.pl/pliki/kompost.html

                "Zakładając kompost warto ustrzec się przed popełnieniem kilku błędów, takich jak: ................
                dodawanie związków wapnia (wapń wprawdzie przyspiesza rozkład substancji organicznej ale niestety
                również pozbawia ją bardzo potrzebnego azotu)"

                Osobiście kompostuję wszystko co się do tego nadaje, a materiały które kompostują się trudno jak
                choćby łupinki po cytrusach, dębowe liście itp. wrzucam do wykopanego dołu i późną jesienią
                przysypuję ziemią (świetnie na tym rosną słoneczniki). We wsi w której mam działkę jest zakaz
                wyrzucania resztek organicznych do śmieci, więc wszystko pozostaje na działce.
                Do kompostu dodaję jakiś starter, którego nazwy nawet nie pamiętam - kupuję najtańszy i wygląda, że
                wszystko jest jak należy.
                • enlilu Re: popiol jako uzyzniacz? 06.01.06, 16:09
                  wkrasnicki napisał:
                  >
                  > "Zakładając kompost warto ustrzec się przed popełnieniem kilku błędów, takich
                  > jak: ................ dodawanie związków wapnia
                  >
                  To cytujmy ten tekst dalej: "Materiałami jakimi możemy się posłużyć są : zdrowe
                  resztki roślinne, chwasty bez nasion, liście i popiół drzewny."
                  Co z tego wynika? Ano, że autor się pomylił i zamiast nawozy wapniowe napisał
                  związki wapnia. Przecież wszystkie wymienione przez niego roślinne komponenty
                  pryzmy kompostowej zawierają związki wapnia (tak, jak każdy żywy organizm) i
                  nie o nie mu chodzi lecz o nawozy wapniowe.
                  Nie można także się zgodzić z opinią, że popiół jest nawozem wapniowym a
                  kurzeniec czy kompost są nawozem azotowym.
                  Enlilu
                  • wkrasnicki Re: popiol jako uzyzniacz? 06.01.06, 17:49
                    Myślę, że to wszystko to takie drapanie się lewą ręką w prawe ucho.
                    Jak zrobić dobry kompost wie każda babinka we wsi i doszukiwanie się tam wielkich tajników, czy
                    laboratoryjnej precyzji jest strzelaniem z armaty do wróbla. I tak każdy wrzuci do kompostowania to co
                    ma i napewno przy zachowaniu podstawowych zasad będzie to dobry nawóz.
                    • enlilu Re: popiol jako uzyzniacz? 06.01.06, 18:55
                      wkrasnicki napisał:

                      > Myślę, że to wszystko to takie drapanie się lewą ręką w prawe ucho.
                      > Jak zrobić dobry kompost wie każda babinka we wsi ...
                      >
                      Analogiczne jest ze skokami narciarskimi. ;-)
                      Enlilu
                        • ignorant11 A moze ministerstwo ds kompostu???? 07.01.06, 00:16
                          wkrasnicki napisał:

                          > Upierałbym się jednak, że przy skokach dramaturgia nieco... mniejsza. ;-)

                          Sława!

                          Na rozbiegu i nawet na widowni jest jednak zancznie nizsza temperatura niż w
                          pryźmie kompostowej.

                          Oczywiście mozna kompostu czy obornika nie zaliczac do nawozów azotowych ani np
                          dolomitu do wapniowych.

                          To jasne,że mozna się taka klasyfikacja ni zgadzać tak jak nadal mozna nie
                          zgadzać się z kulistoscia Ziemii, czy prawem powszechnego ciążenia, ale dla
                          bezpieczenstwa proponuje nie wychodzic na exponowane puknty wysokosciowe...

                          Pozdrawiam i zapraszam na:
                          Forum Słowiańskie
                          • enlilu Re: A moze ministerstwo ds kompostu???? 07.01.06, 12:49
                            ignorant11 napisał:
                            >
                            > To jasne,że mozna się taka klasyfikacja ni zgadzać tak jak nadal mozna nie
                            > zgadzać się z kulistoscia Ziemii, czy prawem powszechnego ciążenia, ale dla
                            > bezpieczenstwa proponuje nie wychodzic na exponowane puknty wysokosciowe...
                            >
                            Rozumiem tę propozycję jako lęk przed poszerzaniem horyzontów. ;-)
                            Enlilu
                • ignorant11 Re: popiol jako uzyzniacz? 07.01.06, 00:00
                  wkrasnicki napisał:

                  > Eniliu to cytat z polecanego przez Ciebie forum z dalszym linkiem:
                  > www.ogrody.cvd.pl/pliki/kompost.html
                  >
                  > "Zakładając kompost warto ustrzec się przed popełnieniem kilku błędów, takich
                  j
                  > ak: ................
                  > dodawanie związków wapnia (wapń wprawdzie przyspiesza rozkład substancji
                  organi
                  > cznej ale niestety
                  > również pozbawia ją bardzo potrzebnego azotu)"
                  >
                  > Osobiście kompostuję wszystko co się do tego nadaje, a materiały które
                  kompostu
                  > ją się trudno jak
                  > choćby łupinki po cytrusach, dębowe liście itp. wrzucam do wykopanego dołu i

                  > źną jesienią
                  > przysypuję ziemią (świetnie na tym rosną słoneczniki). We wsi w której mam
                  dzia
                  > łkę jest zakaz
                  > wyrzucania resztek organicznych do śmieci, więc wszystko pozostaje na działce.
                  > Do kompostu dodaję jakiś starter, którego nazwy nawet nie pamiętam - kupuję
                  na
                  > jtańszy i wygląda, że
                  > wszystko jest jak należy.


                  Sława!

                  Zamaist owego startera moze dać zwykła sciólke lesną zmieszana z kilku warstw.

                  Napewno dostarczysz flore znacznie bogatszą.

                  Ja do kompostu daje wszystko:
                  liscie w tym duzo debowych, jedlinę, trawę, igliwie, kurzeniec, siarczan amonu,
                  superfosfat i po sezonie ma super kompost przypominający lesna butwine.
                  Moze nawet sztuczna lesna butwine.

                  Nie przejmuję sie równiez ządnymi skórkami itp, bo w masie jest ich na tyle
                  malo,że nie powinny zaważyc na calosci.

                  Dodaje równiez chrust, aby byl dostep powietrza. Po sezonie przerabiam i gdy
                  chrust nie rozlozony to odkladam na nastepny stos.

                  Ale tez duzo opisanych materialów wykladam jako sciółkę.

                  I moze one rozkłądaja sie wtedy najlepiej bo w sposób już subnaturalny, a ilez
                  mniej roboty...



                  Pozdrawiam i zapraszam na:
                  Forum Słowiańskie
                  • arenaria Re: popiol jako uzyzniacz? 07.01.06, 10:26
                    ignorant11 napisał:

                    > wkrasnicki napisał:
                    > > Do kompostu dodaję jakiś starter, którego nazwy nawet nie pamiętam - kup
                    > uję
                    > na
                    > > jtańszy i wygląda, że
                    > > wszystko jest jak należy.
                    >
                    >
                    > Sława!
                    >
                    > Zamaist owego startera moze dać zwykła sciólke lesną zmieszana z kilku warstw.
                    >
                    Najlepszym i najtańszym starterem do kompostu jest mocz ,jednym słowem zrobić
                    siusiu !
              • ignorant11 Re: popiol jako uzyzniacz? 06.01.06, 23:53
                enlilu napisał:

                > ignorant11 napisał:
                > >
                > > Pamietajmy tez optymalny kompost jest nawozem głownie azotowym
                > >
                > Ty to tak piszesz z głowy, czy czasami weryfikujesz z literaturą? Może raczej
                > jest głównie nawozem węglowym? ;-) www.zb.eco.pl/inne/kompost/5.htm
                > Kompost to jak wiemy najbogatsze źródło materii organicznej w formie
                próchnicy.
                >
                > Jest to najtańszy i najbezpieczniejszy materiał do użyźniania gleby.
                > Może warto prześledzić dyskusję o kompoście na Ogrodniczym Forum Dyskusyjnym:
                > forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=274 Podane sa tam
                linki do tekstów,
                > które expressis verbis wymieniają popiół drzewny i różne oborniki w tym kurzy
                i
                >
                > gołębi a nawet skorupki jajek, które głównie składają się z węglanu wapnia,
                > wśród podstwowych surowców pryzmy kompostowej.
                > Enlilu


                Sława!

                Obornik, kompost, czy nawet torf to nawozy zawierające najwyzsze dawki azotu.

                Natomiast czysto weglowym nzawałbym raczej kore, trociny, slome, które
                zawieraja b mało azotu.

                Oczywiście moze wapnować i obornik i kompost podobnie jak mieszać wapno z
                mineralnymi nawozami azotowymi.

                Tyle,że potem nie dziw sie,że azot ucieka.

                A gdy ma czytac czyjeś wymysly,że obornik nie jest nawozem azotowym, to wole
                sobie oszczedzi takie "mądrości"

                Tak piszę z glowy, bo po przeczytaniu wielu mądrych i madrych inaczej ksiażek
                nie bardzo wiem co nowego moglbym w nastepnej wyczytać.

                Teraz mam wyłacznie jedna ksiązke nt nawozenia, ale za to madrą.


                Pozdrawiam i zapraszam na:
                Forum Słowiańskie
                • enlilu Re: popiol jako uzyzniacz? 07.01.06, 13:54
                  ignorant11 napisał:
                  >
                  > Obornik, kompost, czy nawet torf to nawozy zawierające najwyzsze dawki azotu.
                  >
                  Te najwyższe dawki to zawiera cały obornik, przyczepa obornika czy taczka
                  obornika? Może przydałoby się więcej precyzji w wypowiedzi. Na przykład tona
                  obornika zawiera mniejszą dawkę azotu niż pół worka saletrzaku.
                  >
                  > Natomiast czysto weglowym nzawałbym raczej kore, trociny, slome, które
                  > zawieraja b mało azotu.
                  >
                  Słoma zawiera 0,5-0,7% azotu natomiast kompost z resztek roślinnych zawiera
                  0,3% azotu a zawartość składników pokarmowych w świeżej masie obornika wynosi
                  0,5 azotu (N), 0,25% fosforu (PO5) i 0,6 potasu (K2O). Z tego jasno wynika, że
                  nie masz racji.
                  >
                  > Oczywiście moze wapnować i obornik i kompost podobnie jak mieszać wapno z
                  > mineralnymi nawozami azotowymi.
                  >
                  Nigdzie tego nie napisałem, że trzeba mieszać.
                  >
                  > Tyle,że potem nie dziw sie,że azot ucieka.
                  >
                  Ze względu na niechęć do powiększania ilości ministerstw będzie chyba lepiej
                  jeśli na temat obiegu azotu w przyrodzie nie będę się wypowiadał.
                  >
                  > Teraz mam wyłacznie jedna ksiązke nt nawozenia, ale za to madrą.
                  >
                  Mam nadzieję, że bedziesz tak uprzejmy i podasz jej tytuł i autorów.
                  Enlilu
                  • wkrasnicki Re: popiol jako uzyzniacz? 08.01.06, 08:47
                    Dzięki, podoba mi się każdy pomysł, który pozwala mi zaoszczędzić, a ściólki u mnie dostatek. Nie
                    wiedziałem też, że jeden ze starterów mam zawsze "przy sobie". ;-)
                    Jest jednak i tak, że sprawdzone sposoby zmienia się niechętnie.

                    Ze ściółkowaniem rabat nie robię sobie fatygi, korą wsypuję głównie ścieżki, a na rabatkach wolę
                    wysiewać kwiatki jednoroczne, natomiast do siania corocznie trochę ziemi kupuję, bo ogród rodził się na
                    "pustyni", więc trochę papu z innego źródła nadal potrzebuje.
    • arenaria Re: popiol jako uzyzniacz? 03.01.06, 17:58
      Miarą odczynu gleby jest wartość pH ,która w przypadku gleby może sie zmieniać
      od 3,0 o 10,0.
      3,0 - 5,6 podłoże kwaśne
      5,6 - 6,5 lekko kwaśne
      6,5 - 7,0 obojętne
      7,0 - 7,2 lekko zasadowe
      powyzej 7,2 zasadowe
      Można to zmierzyć samemu tzw.kwasowierzem ,które są do kupienia w sklepach
      ogrodniczych . Ogólnie można powiedzieć ,że odczyn gleby wpływa na przyswajanie
      związków mineralnych z gleby do wnętrza roślin.
      Odczyn gleby można w pewnym stopniu zmienić na zasadowy -wapnowaniem ,taką rolę
      może w jakimą stopniu spełniać popiół ,który zawiera związki zasadowe.
      • pinkink Re: popiol jako uzyzniacz? 03.01.06, 18:56

        A jakie jest optimum tj. do jakiej wartosci nalezy dazyc?

        I czy rzeczywiscie NALEZY, czy tez zachowac sie 'organicznie' i nic nie
        zmieniac, tylko przysposobic rosliny do zastanych warunkow?
        Ot, i pytanie o nieco retorycznym zabarwieniu.)))
        Dzieki, arenaria.
        • ignorant11 Re: popiol jako uzyzniacz? 05.01.06, 02:05
          pinkink napisała:

          >
          > A jakie jest optimum tj. do jakiej wartosci nalezy dazyc?

          +++Zalezy co uprawiasz. Np wrzosowate bedą potzrebowaly w granicach 4,5-5,5pH.
          Inne ok 5,5-6,5pH. Rzadko które roslizny lubia zasadowe podloze ale sa i takie
          wapniolubne.

          >
          > I czy rzeczywiscie NALEZY, czy tez zachowac sie 'organicznie' i nic nie
          > zmieniac, tylko przysposobic rosliny do zastanych warunkow?

          +++Nasze gleby częściej wymagaja wapnowania. Ale warto zachowac umiar u zywać
          raczej dolomitu lub dolomitu palonego. Można tez wapna magnezowego. Mg jest
          bardzo waznym makroskładnikiem i w przypadku nadmiaru wapnia on buforuje
          trujace walasnosci wapnia. Przeciwdziała chlorozie. Bo jednym z mechanizmów
          chlorozy jest własnie niedobór nie zawsze zelaza ale i Mg blokowanego przez
          aktywniejszy wapń.

          Gleby gliniaste naleza do zaspbnych w wapn.

          Ja bym meliorował glownie kora, kompostem sieczka słomianą itp.

          Zreszta jak juz pisalem zalezy co chcesz uprawiac i jaki masz areał?


          > Ot, i pytanie o nieco retorycznym zabarwieniu.)))
          > Dzieki, arenaria.


          --
          Sława!
          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
    • arenaria Re: popiol jako uzyzniacz? 03.01.06, 19:10
      Ideałem jest sadzić rośliny do naturalnych warunków ,trzeba je więc znać i
      dobrać do nich rośliny ,ale jak wiadomo ideałów nie ma a jak są ,to są
      nudne ,więc sadzimy nasze ukochane kwiatki i przeważnie musimy im dogadzać ,a
      więc wapnować ,zakwaszać ,robić drenaze albo błotko ,ochraniać zimą ,cieniować
      latem itp ,itd. Są też rośliny ,które są wytrzymałe na niekorzystne warunki.
      Ojej ! ale zrobiłam wywód ! Zyczę powodzenia w uprawie ogrodu a wiele
      wiadomości znajdziesz też w bardzo mądrych książkach.
      • pinkink Re: popiol jako uzyzniacz? 04.01.06, 05:31
        Dziekuje za zyczenia i odwzajemniam.
        Ucze sie pilnie, mam wspaniala ksiazke, ktora traktuje jak biblie no i Internet,
        gdzie morze wiadomosci.
        W sklepach z roslinami wdaje sie w dlugie rozmowy ze sprzedawcami. Szczesliwie
        sa to cierpliwi ludzie.)))

        No i ucze sie na swoich bledach. Kupuje jakies cudo, bo jak tu nie kupic cuda,
        no i bywa roznie. Na ogol wszystko rosnie ale czasami krotko kwitnie, czasem
        robi sie jakies lysawe, a czasem wrabie je skunks czy opos.

        Mam, jak dotad np., umiarkowany sukces z jasminem /Trachelospermum Jasmincides/,
        ktory zamiast zarastac mur, nie rosnie wcale. Moze po deszczach zimowych zacznie.
        Ten sam problem z krzaczkami Pink Indian Hawthorn /Raphiolepsis indica
        'Enchantress'-- moim niedoszlym zywoplotem-- ktore wszedzie rosna, nawet miedzy
        jezdniami tylko nie u mnie. Tzn. rosna, kwitna i nawet owocuja ale sa male.
        Prawdopodobnie maja malo wody.

        Kupilam np.heliotropy ze wzgledu na cudny zapach ale zmarnialy. Itd, itp...
        Ale generalnie nie narzekam.Zdecydowana wiekszosc roslin ma sie dobrze.
        Kocham ten ogrod i dobrze mi sie w nim pracuje, eksperymentuje a przede
        wszystkim leniuchuje.
        Pozdrawiam.
        • pinkink Re: popiol jako uzyzniacz? 05.01.06, 21:32
          Dziekuje bardzo za tyle dobrtch rad.
          Przyznam, ze poziom profesjonalizmu mnie troche oniesmiela; te wszystkie
          rownowagi alkaliczno-wapniowe itp.
          No nic. Pomalu sie wdrazam. Popiol juz rozsypany a wlasciwie rozlany.
          Pomieszalam go z woda bo deszcze sie chwilowo skonczyly, jest 23*C
          • pinkink Re: popiol jako uzyzniacz? 05.01.06, 21:41
            ........ucieklo mi, przepraszam.

            A wiec znowu sucho i popiol w formie sypkiej po prostu rozwialby sie.
            Dziekuje jeszcze raz.
            Dzieki jeszcze raz.
            Pozdrawiam i ide zajac sie nowym nabytkiem w moim ogrodzie - drzewkiem rozanym o
            nazwie Dzieciecy Kocyk /Baby Blanket/.)))
            • panilu Re: popiol jako uzyzniacz? 08.01.06, 21:55
              tak czytam i czytam i już nie wiem czy my to ogrodnicy czy jacyś chemicy. W
              zeszłym sezonie ogrzewałam się drewnem ze starego domu miałam b.duże ilości
              popiołu drzewnego wszystko to za radą nie ogrodnika i chemika tylko
              gospodarskiego syna rozsypywałam pod wszystko co posiadam w ogrodzie pomijając
              borówki,rododendrony,róże .Cały ogród nabrał kolorytu i siły.Takie jest moje nie
              fachowe doświadczenie z popiołem.Pozdrawiam
              • pinkink Re: popiol jako uzyzniacz? 08.01.06, 23:44
                O, rany!

                A ja polalam po rozach tez!
                Pytalam kilka razy czy mozna i nikt z szacownego grona specjalistow nie ostrzegl
                mnie, ze roze tez sa wyjatkiem razem z azaliami, kameliami etc.
                No i co teraz???
                  • ignorant11 Wapnowanie wrzosowatych 10.01.06, 00:46
                    magze napisała:

                    > Nie martw się. Ja też nawet posypałam nim wrzosy
                    > i ... wszystko pięknie rosło. Może Twoje roślinki też będą to tolerować.


                    Sława!

                    Wrzosowate równiez wapnuje sie, ale...

                    Sa to bardzo male dawki ok 1kg na m3 podloża ultra kwasnego trofu nawet ponizej
                    4pH. Wapn daje sie wtedy jako siarczan czyli gips.

                    Wrzosowate a szczególnie rododenrony mają wielka dolnośc przyswajania wapnia
                    nawet z bardzo kwasnych gleb i zwiazków nierozruszczalnych.
                    Daletego przy wyższym stęzeniu i pH pobieraja jego nadmiar.

                    Ja swoim daję wapn ale jako skladnik superfosfatu, który zawieraq domieszke
                    CaSO4, wiec po pobraniu fosforu pozostaje wapń w postaci siarczanów.

                    Azot daje rowniez w postaci siarczanu amonu NH4SO4, wiec siarki moim napewno
                    nie brakuje...




                    Pozdrawiam i zapraszam na:
                    Forum Słowiańskie
                    • pinkink Re: Wapnowanie wrzosowatych 10.01.06, 02:57
                      ignorant11 napisał:

                      > magze napisała:
                      >
                      > > Nie martw się. Ja też nawet posypałam nim wrzosy
                      > > i ... wszystko pięknie rosło. Może Twoje roślinki też będą to tolerować.
                      >
                      >
                      > Sława!
                      >
                      > Wrzosowate równiez wapnuje sie, ale...



                      Czy z zestawienia tych dwoch wypowiedzi mam rozumiec, ze sypanie popiolem jest
                      tozsame z wapnowaniem?

                      Znam to /wapnowanie/ z literatury pieknej glownie jako bielenie pni drzew. Co to
                      ma wspolnego z popiolem?

                      Przepraszam ignoranta, ale to ja okazuje sie 100%ignorantka -- zawsze bylam
                      noga z chemii i to nasycenie specjalistyczna terminologia nie ulatwia mi zadania.



                      • enlilu Re: Wapnowanie wrzosowatych 10.01.06, 13:16
                        pinkink napisała:
                        >
                        > Czy z zestawienia tych dwoch wypowiedzi mam rozumiec, ze sypanie popiolem jest
                        > tozsame z wapnowaniem?
                        >
                        Jest pewien problem przynajmniej dla mnie, bo nie wiem w jakich związkach wapń
                        występuje w tym popiele. Jeżeli są to związki b. słabo rozpuszczalne oraz
                        trudnoprzyswajalne dla roślin to mamy kłopot. W sumie popiół drzewny jest tym
                        co pozostało z rośliny po spaleniu a więc są to makro i mikroelementy
                        (pierwiastki), z których zbudowana jest roślina. Oczywiście bez wody, węgla,
                        azotu i części siarki bo azot,tlenki węgla i siarki się ulatniają a woda
                        wyparowuje. Czyli jest to coś w rodzaju instant tree. :-)
                        >
                        > Znam to /wapnowanie/ z literatury pieknej glownie jako bielenie pni drzew.
                        > Co to ma wspolnego z popiolem?
                        >
                        Niewiele, ale jedno i drugie może być sztuką. ;-)
                        Enlilu
                      • arenaria Re: Wapnowanie wrzosowatych 10.01.06, 15:05
                        Jako początkująca ogrodniczka posypałam obficie popiołem swoje wrzosowisko w
                        ogrodzie ,nic się złego nie stało ,dopiero z czasem dowiedziałam się ,że należy
                        z tym uaważć ,bo popiół alkalizuje glebę ,i chyba właśnie to jest sedno
                        sprawy ,bez przesady ,jak zresztą z każdym nawożeniem ,myślę że rośliny
                        wybitnie kwasolubne ,przede wszystkim różaneczniki ,mogłyby coś takiego
                        odcierpieć ,odnośnie róz ,to moja teściowa ,mająca duże osiągnięcia w ich
                        uprawie,polecała popiół jako dobry nawóz ,w celu zwiększenia kwitnienia i ja
                        jej wierzę ,bo widziałam jej róże,do kwitnienia i dobrego wzrostu potrzebny
                        jest fosfór i potas ,które są właśnie w popiele ze spalonego drewna.
                        Pinkink ,nie przejmuj się ,wiedza jest ważna ,ale doświadczenie jeszcze
                        ważniejsze ,a doświadczenie zdobywa się metodą prób i błędów,a poza tym własne
                        doświadczenie najlepiej się zapamiętuje .
                        • ignorant11 Re: Wapnowanie wrzosowatych 14.01.06, 23:46

                          Sława!

                          Oczywiscie,ze wrzosowate potzrebuja do wzrostu równiez wapnia, potasu oraz
                          magnezu.

                          Rzecz w tym,że są one przystosowane do pobierania ich ze zwiazków trudno
                          rozpuszczalnych, zatem pobieraja niezwykle intensywnie.

                          Daletego dostarczenie ich nadmiaru do podłoza bedzie mialo fatalne skutki, gdyz
                          dojdzie do alkalizacji soku komórkowego, zaburzeń fizjologicznych i smierci
                          rosliny.

                          Te metale powinno sie doddawac bardzo ostroznie w ilosciach ok 1g na 1l podloza
                          i raz na kilka lat i dodatkowo najlepiej w jako siarczany.

                          Przy obfitym nawożeniu organicznym nawet nie ma potzreby dostraczania metali
                          lekkich, gdy sa one skaldnikiem tej częsci popielnej śicólki. Wyjatek moga
                          stanowić bardzo kwasne trofy sfagnowe, które są ubogie w piopół ale za to
                          bogate w azot i kwasy humusowe.

                          Pozdrawiam i zapraszam na:
                          Forum Słowiańskie
                      • ignorant11 Re: Wapnowanie wrzosowatych 14.01.06, 23:35
                        pinkink napisała:

                        > ignorant11 napisał:
                        >
                        > > magze napisała:
                        > >
                        > > > Nie martw się. Ja też nawet posypałam nim wrzosy
                        > > > i ... wszystko pięknie rosło. Może Twoje roślinki też będą to toler
                        > ować.
                        > >
                        > >
                        > > Sława!
                        > >
                        > > Wrzosowate równiez wapnuje sie, ale...
                        >
                        >
                        >
                        > Czy z zestawienia tych dwoch wypowiedzi mam rozumiec, ze sypanie popiolem jest
                        > tozsame z wapnowaniem?

                        +++Ze wzgledu na sklad chemiczny i ostateczny efekt i cel mozna powiedziec,ze
                        popiolowanie jest wapnowaniem. Jest termin w literaturze wapnowanie popiołem.

                        >
                        > Znam to /wapnowanie/ z literatury pieknej glownie jako bielenie pni drzew. Co
                        t
                        > o
                        > ma wspolnego z popiolem?
                        +++Raczej uzywa sie terminu bielenie, choć tradycyjnie robi sie to wapnem
                        kredą, to cel zabiegu jest inny. Ochrona przed peklaniem pni wskutek
                        nierównomiernego nagrzewania sie.

                        >
                        > Przepraszam ignoranta, ale to ja okazuje sie 100%ignorantka -- zawsze bylam
                        > noga z chemii i to nasycenie specjalistyczna terminologia nie ulatwia mi
                        zadani
                        > a.

                        +++Czy specjalistyczna? Terminologia ktorej uzywam jest raczej bardzo
                        podstawowa, podbnie jak nie mozna mówic o miłosci, bez slow kwiaty, serce...

                        >
                        >


                        --
                        Sława!
                        Pozdrawiam i zapraszam na:
                        Forum Słowiańskie
                        • pinkink kwasne trofy sfagnowe 15.01.06, 00:24

                          >
                          > +++Czy specjalistyczna? Terminologia ktorej uzywam jest raczej bardzo
                          > podstawowa, podbnie jak nie mozna mówic o miłosci, bez slow kwiaty, serce...
                          >

                          Obawiam sie, ze kazde z nas pozostanie wobec tego przy wlasnym zdaniu. To, co
                          dla ignoranta jest chlebem z miodkiem, dla mnie jest w duzej mierze abrakadabra...
                          Swiadczy to raczej niepochlebnie o stanie mojej wiedzy chemicznej, ale coz,
                          nigdzie nie udawalam, ze jest inaczej.))))
                          Swoja droga, nigdy nie przypuszcalam, ze moje dosc naiwne pytanie stanie sie
                          pretekstem do ognistego pojedynku na niedostepnym dla mnie poziomie
                          merytorycznym miedzy tuzami tego forum.

                          Nie wiem, czy czuc sie bardziej pochlebiona, czy zazenowana?)))

                          Pozdrawiam, z calym szacunkiem dla wiedzy
                        • arenaria Re: Wapnowanie wrzosowatych 16.01.06, 10:39
                          Nie tylko wrzosy potrzebują wapnia ,również różaneczniki i azalie ,dlatego po
                          kwitnieniu wskazane jest posypanie im trochę gipsu, który nie zmienia odczynu
                          gleby .Myślę ,że ogrodnikowi amatorowi wystarczy taka informacja ,po teorię
                          można sięgnąć póżniej albo wcale.
                          • enlilu Re: Wapnowanie wrzosowatych 16.01.06, 11:42
                            arenaria napisała:

                            > Nie tylko wrzosy potrzebują wapnia ,również różaneczniki i azalie ,dlatego po
                            > kwitnieniu wskazane jest posypanie im trochę gipsu, który nie zmienia odczynu
                            > gleby .Myślę ,że ogrodnikowi amatorowi wystarczy taka informacja ,po teorię
                            >
                            Rododendrony pobierają duże ilości wapnia o czym świadczy np. jego duża
                            zawartość w liściach (do 1,17% s.m.)Zazwyczaj spotykamy się w praktyce z
                            nadmiarem wapnia w glebie. Przy obniżaniu kwasowości gleby powyżej pH 5 obniża
                            się poziom przyswajalności żelaza (chlorozy różaneczników). Warto wspomnieć o
                            odmianach rododendronów INKARHO, które sa tolerancyjne w stosunku do odczynu -
                            nawet obojętnego i ciężkich gliniastych gleb. Ponadto dla osób dysponujacych
                            glebami wapiennymi warte zainteresowania są szczepionki mikoryzowe.
                            Enlilu
                            • ignorant11 Re: Wapnowanie wrzosowatych 16.01.06, 15:27
                              enlilu napisał:

                              > arenaria napisała:
                              >
                              > > Nie tylko wrzosy potrzebują wapnia ,również różaneczniki i azalie ,dlateg
                              > o po
                              > > kwitnieniu wskazane jest posypanie im trochę gipsu, który nie zmienia odc
                              > zynu
                              > > gleby .Myślę ,że ogrodnikowi amatorowi wystarczy taka informacja ,po teor
                              > ię
                              > >
                              > Rododendrony pobierają duże ilości wapnia o czym świadczy np. jego duża
                              > zawartość w liściach (do 1,17% s.m.)Zazwyczaj spotykamy się w praktyce z
                              > nadmiarem wapnia w glebie. Przy obniżaniu kwasowości gleby powyżej pH 5
                              obniża
                              > się poziom przyswajalności żelaza (chlorozy różaneczników).

                              +++Jest DOKLADNIE ODWROTNIE przy wzroście pH sa kłopoty z zelazem, przy
                              obnizaniu żelazo staje sie ruchliwe, więc DOSTEPNE


                              Warto wspomnieć o
                              > odmianach rododendronów INKARHO, które sa tolerancyjne w stosunku do odczynu -

                              > nawet obojętnego i ciężkich gliniastych gleb. Ponadto dla osób dysponujacych
                              > glebami wapiennymi warte zainteresowania są szczepionki mikoryzowe.
                              > Enlilu

                              +++Jest całkiem spora grupa rododendronów odpornych na podwyższone pH, co
                              oczywiscie nie znaczy,że nalzy im podnosic.

                              --
                              Sława!
                              Pozdrawiam i zapraszam na:
                              Forum Słowiańskie
                              • enlilu Re: Wapnowanie wrzosowatych 16.01.06, 17:23
                                ignorant11 napisał:
                                > >
                                > > Przy obniżaniu kwasowości gleby powyżej pH 5 obniża
                                > > się poziom przyswajalności żelaza (chlorozy różaneczników).
                                >
                                > +++Jest DOKLADNIE ODWROTNIE przy wzroście pH sa kłopoty z zelazem, przy
                                > obnizaniu żelazo staje sie ruchliwe, więc DOSTEPNE
                                >
                                No to może Ignorancie małe ćwiczenie z logiki? Czy jak gleba staje się mniej
                                kwaśna ergo kwasowość gleby sie obniża to pH rośnie, np. z pH 5 do pH 6 i
                                wyżej, czy dokładnie odwrotnie? :-)
                                Enlilu
                                • arenaria Re: Wapnowanie wrzosowatych 17.01.06, 00:54
                                  Oczywiście przy wyższym ph ,czyli mniejszej kwasowości ,żelazo wiązane jest w
                                  glebie (również magnez)i nie może być przyswajane przez rośliny ,co prowadzi do
                                  chorób i niedoborów ,objawiających się chlorozą.
                                • ignorant11 Re: Wapnowanie wrzosowatych 17.01.06, 15:43
                                  enlilu napisał:

                                  > ignorant11 napisał:
                                  > > >
                                  > > > Przy obniżaniu kwasowości gleby powyżej pH 5 obniża
                                  > > > się poziom przyswajalności żelaza (chlorozy różaneczników).
                                  > >
                                  > > +++Jest DOKLADNIE ODWROTNIE przy wzroście pH sa kłopoty z zelazem, przy
                                  > > obnizaniu żelazo staje sie ruchliwe, więc DOSTEPNE
                                  > >
                                  > No to może Ignorancie małe ćwiczenie z logiki? Czy jak gleba staje się mniej
                                  > kwaśna ergo kwasowość gleby sie obniża to pH rośnie, np. z pH 5 do pH 6 i
                                  > wyżej, czy dokładnie odwrotnie? :-)
                                  > Enlilu


                                  Sława!

                                  To proste, wiec naucz sie, że:

                                  niskie pH to odczyn kwasny, wysokie zasadowy, zas 7 to odczyn obojetny.

                                  I tyle.

                                  A z metalami jest tak,ze są one ruchliwe w kwasnych roztworach.

                                  Pozdrawiam i zapraszam na:
                                  Forum Słowiańskie
                                  • enlilu Re: Wapnowanie wrzosowatych 17.01.06, 16:46
                                    ignorant11 napisał:
                                    >
                                    > To proste, wiec naucz sie,
                                    >
                                    Rzeczywiście. Chyba przy okazji nauczyłem się nowego znaczenia słowa ignorant.
                                    To taki facet, którego należy ignorować. :-(
                                    Enlilu
                                    PS "un sot savant est sot plus qu'un sot ignorant" - Jean Baptiste Poquelin
                                    znany bardziej jako Molier. :-)
      • ignorant11 Re: popiol jako uzyzniacz? 22.01.06, 20:00
        wm11 napisał:

        > A mogę wysypywać na rabaty popiół węglowy, dokłanie po ekogroszku? Czy
        zaszkodz
        > i
        > roslinom? Ziemia gliniasta i aż boję się pomyśleć o wiosennym kopaniu... :(


        Sława!

        A co to jest ekogroszek?

        Popiół weglowy (szlaka) uchodzi raczej za srodek na utwardzone place. Podobno
        przy duzym udziale rosliny nie chca na nim rosnąc.
        Ale ja się bliczej tym nie interesowalem.

        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
        • wm11 Re: popiol jako uzyzniacz? 25.01.06, 09:39
          Ekogroszek to rodzaj węgla. :) Popiół jest drobny, trochę jak po drewnie.
          Wiem,ze popiół wysypuje się na podjazdy, drogi itp. ale nie myślałem,zeby dawać
          aż takie ilości. Chciałbym rozluźnić glebę w ogrodzie warzywnym i tak sobie
          pomyślałem,ze może ten popiół nadałby się...
          Pozdrawiam
          • ignorant11 Re: popiol jako uzyzniacz? 26.01.06, 02:16

            Sława!

            Podobno popiół z brunatnego nadaje jak drzewny.

            A czy z ekogroszku?

            Nie wiem.

            Ale co mozna zrobić aby pozbyc sie niepożądanych dodatków?

            To moze zrobic wyciag wodny i takim ostroznie podlewac?
            Jako przedplon i zima oczywiscie!!!

            Bo dominowac powinny tlenki, wiec silne alklia, metale cięzkie powinny opasc na
            dno jako nie(slabo)rozpuszczalne...

            Mozesz tez sprobiowac dac do stacji gleboznawstwa aby zrobili sklad tak jak
            robia to dla ziemii.


            Pozdrawiam i zapraszam na:
            Forum Słowiańskie
            • haraposkutya Re: popiol jako uzyzniacz? 27.01.06, 09:23
              Byłbym sceptyczny. Większość źródeł, nawet w necie, odradza zastosowanie popiołu z węgla jako nawóz. Powód - najczęściej - nieznany skład. Metoda z rozpuszczaniem nie wydaje mi się najszczęśliwsza - mogą się trafić rozpuszczalne związki metali ciężkich, a one na pewno na dno nie opadną. Analiza chemiczna - kłopotliwa, poza tym na ile reprezentatywna byłaby jedna próbka dla całej objętości popiołu, jakim dysponujemy?
              Krótko mówiąc, najlepiej uznać popiół z węgla za odpad.

              Na marginesie, niektóre źródła zalecają ostrożność nawet w przypadku popiołu z drewna pochodzącego z lasów, które po wojnie opryskiwane były środkami o długiej persystencji. Warto o tym wiedzieć, zwłaszcza, gdy chodzi o warzywnik.
              • ignorant11 Re: popiol jako uzyzniacz? 27.01.06, 11:35
                haraposkutya napisał:

                > Byłbym sceptyczny. Większość źródeł, nawet w necie, odradza zastosowanie
                popioł
                > u z węgla jako nawóz. Powód - najczęściej - nieznany skład. Metoda z
                rozpuszcza
                > niem nie wydaje mi się najszczęśliwsza - mogą się trafić rozpuszczalne
                związki
                > metali ciężkich, a one na pewno na dno nie opadną.
                +++Raczej nie bedzie rozpuszczalnych zwiazków metali ciezkich. Spodziewam
                sie,ze glowny skład roztworu to beda wodorotelenki wapnia, magnezu, potasu,
                (moze równiez sodu?)

                Analiza chemiczna - kłopotli
                > wa, poza tym na ile reprezentatywna byłaby jedna próbka dla całej objętości
                pop
                > iołu, jakim dysponujemy?
                +++Przeciwnie jest ona latwa i dosc tania przy okazji badania gleby chyba da
                sie zrobic. A skoro taki wegiel pochodzilby z jednego źródła to skład popiołu
                bylby ca stały.


                > Krótko mówiąc, najlepiej uznać popiół z węgla za odpad.
                >
                > Na marginesie, niektóre źródła zalecają ostrożność nawet w przypadku popiołu
                z
                > drewna pochodzącego z lasów, które po wojnie opryskiwane były środkami o
                długie
                > j persystencji. Warto o tym wiedzieć, zwłaszcza, gdy chodzi o warzywnik.
                +++Bez jaj!
                :)))


                --
                Sława!
                Pozdrawiam i zapraszam na:
                Forum Słowiańskie
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka