Dodaj do ulubionych

KRETY - jak sie ich pozbyć.

19.03.06, 19:04
Krety nie są łatwe do zwalczenia w ogrodzie. Rośliny odstraszające to
rośliny, których krety nie lubią. Nie zaszkodzi posadzić w ogrodzie nie
lubianych przez krety aksamitek (Tagetes) czy innych mocno aromatycznych
roślin (np. szałwie, hyzop, złocienie i chryzantemy, Janoty, tymianki,
lawenda, mięta, wilczomlecze itp.) . Pojawiające się kopczyki należy jak
najszybciej zebrać łopatą, ziemię rozrzucić na grządkach, a miejsca po
kopczykach mocno udeptywać. Najlepszym sposobem na krety są plastikowe
butelki nabijane na metalowy pręt lub drewniany kij wbity w ziemię
kopczyka w ogrodzie. W ściankach butelki wycinamy dwa prostokąty i
odginamy plastik tak, aby nabita na pręt butelka obracała się niczym
wiatraczek na wietrze. Butelkę umieszczamy na pręcie dnem do góry.
Obracająca się butelka robi hałas, którego krety nie znoszą i uciekają z
ogrodu. Nie jest to estetyczny sposób zwalczania, ale jedyny skuteczny.
Można jednak przecież ozdobić butelkę tak, aby stała się ozdobą ogrodu!
Kreta nie da się złapać, ani otruć. Można jedynie uprzykrzyć mu życie
aromatycznymi roślinami i hałasem, a prędzej czy później wyniesie się z
ogrodu.


Pozdrawiam

Edytor zaawansowany
  • 19.03.06, 19:29
    Witaj Przemo.
    Może to jest niewiarygodne ale na swojej działeczce/500mkw/ od 2003 r. nie
    miałem ani jednego pagórka kreciego.Ma się szczęście co.
    Ale mam takie roślinki zwane wilczomleczem,bardzo ładnie wyglądają zimą są
    zimozielone,z wyjątkiem tej bo coś je za bardzo mróż potraktował.Chronią one też
    chyba przed nornicami bo ich też brak.Jest to roślina dość wysoka/gdzieś 80 cm/i
    ma listki w czterech rzędach tak równiutko jeden pod drugim ułożone.Chciałem go
    pokazać ale nie mogę tego właśnie znaleźć.Nie wyobrażam sobie swojego ogródka z
    tymi butelkami Pet lub po piwie jak u innych to stosują.Mam torfową ziemię i
    dość wilgotną i chyba takiej nie lubią.
    Z pozdrowieniami Zygmunt.
  • 19.03.06, 22:49
    Witaj NNike.Kwiatki ma podobne lecz w pierwszym roku uprawy ich brak.Ja ich na
    drugi rok nie zostawiam /tylko kilka gdzieś z tyłu na rozmnażanie/Nie podobają
    mi się potem,ale w pierwszym roku uprawy są wspaniałe.Przy wycinaniu wylewa sie
    taki sok biały jak u mleczy/mniszka/.Może te myszy tego nie lubią.
  • 19.03.06, 19:35
    Da się złapać, są pułapki do chwytania kretów (sam korzystałem), a jak ktoś jest
    dostatecznie cierpliwy to może zaczaić się ze szpadlem. Po złapaniu kreta należy
    wypuścić na jakimś polu, łące.

    --
    kto się wcześnie z łóżka zbiera, ten wcześnie umiera
  • 19.03.06, 19:42
    Również twierdzę,że da się złapać tak jak pisze Holfoat.
    Do tej pułapki plastikowej jeden z moich kolegów nasunął dwie doniczki
    plastikowe szerszymi częściami na zewnątrz,oczywiście po wycięciu dna tych
    doniczek/średnica zgodna ze śred. pułapki/.Nie omijają wtedy tych pulapek lecz
    wchodzą do środka.
    Problem tylko w tym,że trzeba często zaglądać i je wynosić.
  • 19.03.06, 20:45
    Podjąłem temat kretów, to bardzo aktulany. Chciałem sprowokować dyskusję.
    Moja propozycja jest tylko nieśmiałą sugestią.
    Pozdrawiam
    Przemo
  • 20.03.06, 22:10
    Potwierdzam, pułapka się sprawdza, ale trzeba często sprawdzać, żeby uchronić
    stworzenie przed śmiertelnym zejściem na zawał w tej rurze. Ja wynoszę na łąkę
    za tory te zwierzątka o aksamitnej sierści. Poza tym, krecią populację zmniejsza
    u mnie kotka, jest bardzo sprytna.
  • 20.03.06, 10:18
    ogrody.agrosan.pl/krecik.html
    BEZ KOMENTARZA:((

    --
    I z "zapachu" kwiatów Stapelii można czerpać inspiracje.
    <Sęp>
  • 20.03.06, 19:37
    Ta stukawka jest super.Tylko kogo u mnie by odstraszała? Ale takie coś chyba
    zbuduję i tak.
  • 23.03.06, 07:25
    Witaj,
    Przyjrzałem sie "stukawce". Faktycznie jest rewelacyjna. Nie bede stosował
    chemii ani angazował firm do pozbywania się kretów. W końcu to ogród.
    Pozdrawiam

    przemo
  • 23.03.06, 09:58
    No ładna i na pewno na krety pomoże ale ja uciekłabym prędzej od kreta.Czytałam
    kiedyś że jedna pani trzyma w ogrodzie wiadro a w nim ma zawsze stare ,zgnite
    jajka,które wkłada do nory.Podobno pomaga.Pozdrawiam.
  • 21.03.06, 10:37
    Nie ma sposobu na kreta i wszystkie te sposoby tu opisywane po prostu półśrodki
    na zasadzie albo sie uda albo i nie,I jest to zabawa raczej dla działkowców i
    miłośników przyrody.I albo musimy to stworzonko polubić i jak mamy czas na
    zabawę to robic to co proponuje DRUGI EKSPERT na tym forum.
    Temat wątku brzmi jak pozbyć sie kreta.
    Odpowiadam tym którzy nie mają czasu i mają pieniądze i nie zależy im na tych
    miłych stworzonkach.
    Są profesjonalne firmy zajmujące się dezynfekcją dezynsekcją i deratyzacją ,one
    zrobią to tobrze.Nie wszędzie krety są pod ochroną
  • 23.03.06, 10:47
    przemoaj5 napisał:

    > Krety nie są łatwe do zwalczenia w ogrodzie. Rośliny odstraszające to
    > rośliny, których krety nie lubią. Nie zaszkodzi posadzić w ogrodzie nie
    > lubianych przez krety aksamitek (Tagetes) czy innych mocno aromatycznych
    > roślin (np. szałwie, hyzop, złocienie i chryzantemy [.......]


    Nic z tego u mnie nie działa, dwa krety złapałam i wyniosłam daleko do lasu,
    ale podejrzewam, że wróciły, chyba mnie kochają.
    Podobno jest takie urządzenie, coś w rodzaju "dudnika" które się wsadza w
    ziemię i ono powoduje drgania czy dźwięki które owe kreciska odstraszają.
    Sama zresztą nie wiem co gorsze - nornice, krety, czy turkucie i czy będę w tym
    roku miała czas na zabawę z nimi :-)


    --
    moja strona
  • 26.03.06, 09:02
    Po pierwsze - zadnego humanitaryzmu!
    Ścierwo zniszczyło mi 5 lat zabiegów ogrodniczych.
    Po nieskutecznym zastosowaniu "odstraszaczy" pewien stary doswiadczony ogrodnik
    poradził - tylko komora gazowa!
    W centrali ogrodniczej kupiłem tzw. świece foforowe. Należy najpierw zadeptać
    kopczyki.Następniego dnia mamy nowe - jest to ślad gdzie aktualnie
    siedzi.Skrajne kopce należy delikatnie ściąć szpadlem aby odsłonić otwór tunelu.
    Sprawdzić kijkiem kierunek przebiegu tunelu. Przygotować żródło ognia na
    rozpałkę świecy fosforowej (ja zastosowałem znicz cmentarny - duży płomień),
    oraz kilka garści trawy. Osłonić usta (np.szalikiem lub maseczką)od znicza
    podpalić końcówkę świecy fosforowej i jak zacznie ostro się palić wsadzić
    głęboko do tunelu popychając koniec patykiem i zatkać otwór kępką trawy i lekko
    posypać ziemią.Chodzi o to że świeca nie może się "zdławić".Lekki dym będzie
    wychodził z tej posypki.Analogicznie drugi i inne skrajne kopce.Dym fosforowy
    reaguje z wilgocią w norze, opada do niższych części (najniżej jest gniazdo
    kreta) i załatwia w ciągu doby towarzystwo, które po "zejściu" dodatkowo użyżnia
    nam ogródek.
    Od roku mam spokój!!!
    Pozdrawiam i do boju!
  • 26.03.06, 10:26
    Również mam problem z kretami i innymi stworzonkami.
    Dzięki za sposób pozbycia się ich.
    Napewno go nie zastosuję !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    A na dodatek użycie słowa "ścierwo" bardzo mi się nie podoba.

    Kret jest żyjątkiem jak wiele innych, które są dla jednych przyjazne, a dla
    innych utrapieniem.
    Ale bądźmy normalni. A tu odrazu zabijać.

    pozdrawiam
    m
  • 26.03.06, 10:48
    O to ja wolę swoje urocze kopczyki. A do uzyżniania gleby wolę azofoską.
    pj
  • 31.03.06, 09:35
    ... a na poważnie - kupiłam w sklepie ogrodniczym "piszczałkę". Z wyglądu
    przypomina latarkę - zakłada się baterie i zakopuje w tunelu zrobionym przez
    kreta. U mnie poskutkowało. Od trzech lat nie mam kopców!
    Pozdrawiam wiosennie!
  • 31.03.06, 20:30
    Widziałam kiedyś jak ojciec znajomego "zlikwidował"kreta łopatą.Mój mąż do dziś
    nie chce tam jezdzić.Już wole niech ryją mi ten trawnik.
  • 31.03.06, 20:35
    Kret też stworzenie boże. Poza tym zżera pędraki i różne takie świństwa.
  • 31.03.06, 23:15
    I nie płaci ZUS-u
  • 01.04.06, 13:00
    Zamiast tych świec fosforowych może małą bombę atomową, załatwi od razu mszyce?
  • 01.04.06, 20:01
    A ja chce wam powiedzieć, że dzisiaj mój łowny pies na moich oczach upolował
    wyłażącego z norki kreta. Duża sztuka to była.
  • 20.04.06, 10:15
    Ratunku!

    Ja mam w domu i bardzo dziarskiego kota i psa (dobermana) ale nawet one do spolki nie moga
    poradzic sobie z plaga kretow. mam nawet wrazenie ze nie probuja :) przez kilka lat chyba tylko raz
    znalazlem zagryzionego kreta w ogrodzie.

    CO ROBIC???!!!

    Dodam jeszcze, ze u sasiadow z obu stron kopczykow ani sladu. Czy to tylko moje przeklenstwo? A
    moze oni przegonili swoje krety do mnie?
  • 20.04.06, 10:48
    zaciekawiło mnie to i znalazłam coś takiego:
    ...." kretowiny wyrzucane są w ciągu całego roku, szczególnie jednak energicznie
    w okresie podwyzszania sie poziomu wód gruntowych. w pulchnej ogrodowej glebie
    może być mniej kretowin lub nie być ich wcale...."
    może dla tego sąsiad nie ma?
  • 22.04.06, 11:49
    Krety niszczyły mi trawnik kilka lat, nie pomagały żadne
    odstraszacze,butelki,płyny.proszki itp.W zeszłym roku kupiłem pułapke(rurka pcv
    z zamykającymi się otworami)po kilku nieudanych próbach wyłapałem wszystkie .
  • 21.04.06, 21:50
    tak tak, olej napedowy... 250ml do jednego kopca... dodatkowo wlozyc zwilzona
    szmatke aby zapach dlugo sie utrzymywal... pomoglo:)

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.