13.05.06, 10:55
witam serdecznie!!
własnie zakupiłąm migdałka szepionego na pniu.Zakupiłam go juz przycietego i mama wielka prosbe czy ktos mogłby mi napisac cos o pielegnacji tego dzrewka(czy na zime sie go okrywa,jezeli tak to jak,kiedy przycinac,czy stosowac nowozy itp.) Z gory serdecznie dziekuje i pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • 14.05.06, 14:00
    czy nikt nie posiada takiego drzewka? bardzo prosze o napisanie z gory serdecznie dziekuje
  • 14.05.06, 14:24
    Nie mam migdałka szczepionego na pniu, tylko na własnych korzeniach. Jest
    zupelnie mrozoodporny i niewymagający. Jedyna rzecz, jakiej potrzebuje, to
    porządne przycięcie gałązek po przekwitnieniu. Skracam je mniej więcej o połowę,
    ostatnie oczko musi być na zewnątrz krzewu, żeby nie zrobił się kołtun. Gałązki
    błyskawicznie odrastają, a w następnym roku wściekle kwitną. Kwiaty są na nich
    tak gęsto oblepione, że gałązki mają kształt palm wileńskich. Krzew nie cięty
    kwitnie bez porównania słabiej i ma bardziej nieregularny, rzadki pokrój.
    Ta zasada cięcia odnosi się również do migdałków szczepionych. Natomiast może
    być gorzej z ich mrozoodpornością. Widziałam szczepione migdałki, gdzie przeżyła
    zimę tylko podkładka. I z migdałka zrobiła się mirabelka.
  • 14.05.06, 14:30
    mam białego na własnym pniu - od paru lat
    bardzo słabo kwitł
    a w tamtym roku pociełem go radykalnie i teraz to najwiękasza ozdoba ogrodu -
    tysiące bieluchnych rózyczek, a pod drzewkiem snieg z malenkich płateczków -
    cudo :-)
    --
    seledynowa
  • 14.05.06, 17:13
    Bo migdałek kwitnie na młodych pędach, tych, co wyrosły w roku poprzedzającym
    kwitnienie. A silne cięcie na przełomie maja i czerwca powoduje wyrośnięcie
    mnóstwa młodych pędów. Jak się nie tnie, to wyrasta niewiele.
    Ja swojego tnę co roku mniej więcej tak samo, po paru latach człowiek się nie
    zastanawia, bo widać, gdzie kończą się stare, grube gałęzie.
  • 15.05.06, 19:11
    tez mam drzewko migdalowe i maly problem. Drzewko mam od paru tygodni, w
    miedzyczasie przekwitlo i wg Waszych rad powinnam podciac. Ale sie moje i nie
    wiem jak. Przyjrzalam sie drzewku dzisiaj dokladnie. Galazki wychodza z
    cienkiego pnia, sa proste jak namalowane, zadnych oczek nie widze. Mam obciac
    po prostu galazki w polowie????? Ratujcie dobrom radom:)))
    --
    bytka abo ne bytka to je zapytka
  • 15.05.06, 21:43
    Dokładnie-przytnij mu gałązki,jeśli się boisz,to o jakieś 1/3 dł.,
    ale przytnij koniecznie.Wyrosną piękne listki na gałązkach.
    Może być też tak,że jeśli nie ma żadnych oczek,to Ci usechł,
    ale jeśli kwitł,to raczej mało możliwe...
  • 15.05.06, 22:07
    a czy trzeba okrywac migdalka na zime? jesli tak to jak i czym okrywacie z gory dziekuje
  • 16.05.06, 07:56
    Ja migdałka nie okrywam. I jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żeby przemarzły pąki
    kwiatowe, tak, jak podczas silnych mrozów zdarza się forsycjom. Ale mój nie jest
    szczepiony, to może mieć znaczenie. Co do cięcia, to po prostu zostawiać ostatni
    liść na zewnątrz. Można zostawić połowę gałązki, można nawet 1/3. Nowe pędy będą
    bardzo ładne, zwłaszcza, że młode listki na końcach lekko się przebarwiają.
  • 22.05.06, 11:48
    A czy można go ukoRzenić.W tym roku mam bardzo okrojony budżet,a taki migdałek
    to mażenie do mojego rozarium(dopiero ziemię pod nie przygotowuję).
  • 22.05.06, 15:06
    Ewa773, migdałek można ukorzenić i to właśnie teraz. Ucięte sadzonki traktuje
    się ukorzeniaczem i wsadza w mieszaninę torfu i piasku 2:1. Dzięki temu powstaje
    krzew na własnych korzeniach, nie ma więc kłopotów związanych z podkładką. No i
    jak taki krzew się rozrośnie, rozmnaża się co przez odcinanie odrośli
    korzeniowych. Tylko pamiętaj, powstanie krzew, a nie drzewko (jak przy
    szczepionych).
  • 23.05.06, 23:40
    nie trzeba,naprawdę,choć są z wyglądy delikatne nie wymarzaja
    Pozdrawiam
  • 23.05.06, 23:46
    Gałązki które wychodzą z cienkiego pnia trzeba obrywać gdyż są to tz.dziczki
    które osłabiaja wzrost migdałka właściwego
    pielęgnuje się tylko koronę szczepionego mogdałka
    każdą gałązkę obetnij po kwitnieniu(koniecznie teraz)o 1\4
    lub 1\2 gałązki
    zobaczysz jak niedługo puści nowe odrosty!!!
    Pozdrawiam
  • 21.05.06, 14:31
    jak go przyciąc, żeby się "odplatał"
    własnie siedze z sekatorem na biurku, zaczęłam ciąc, ale się złamałam - bo
    trudno go odsupłać - jest jeszcze nieduzy, to młody krzew,
    czy mam go potraktowac bardzo brutalnie?
    ile uciac, żeby ładnie się uformowłał
    --
    seledynowa
  • 21.05.06, 14:44
    Jeżeli jest splątany, to kołtun trzeba odcinać po kawałku. Nieraz jedna gałązka
    jest przycinana na trzy raty. Jeżeli krzew nie jest duży, nie powinno to być
    zbyt wielkim problemem. Może spróbuj najpierw zaznaczyć na gałązkach miejsca
    cięcia jakimś flamastrem albo białym korektorem. Ostatni liść na zewnątrz, a po
    przycięciu gałązki mniej więcej równej długości, żeby tworzyły kulę. I jak już
    pozaznaczasz, tnij kawałkami, aż dojdziesz do zaznaczonego miejsca.
  • 21.05.06, 17:08
    nie wiem jak to ugryzc :( Jaka to jest wysokosc. Albo inaczej, liscie na
    galazkach- ukladaja sie w rozne strony, mam ciac az do wysokosci, ktora sobie
    wybiore ale pamietac, zeby ostatni lisc szedl od krzaczka na zewnatrz? tak mam
    to rozumiec?
    Serdecznoe Pozdrawiam :)
    Mega Laik :]
  • 21.05.06, 17:19
    Dakusia, tak właśnie trzeba ciąć. Jeżeli na tej wysokości, co inne przycięte
    gałęzie, jest na jakiejś liść to środka, to trzeba ją skrócić bardziej. Ja w
    każdym razie robię tak od bardzo dawna i wychodzi świetnie.
  • 21.05.06, 22:05
    juz go zmasakrowałam wstępnie,
    jutro dokończę te amputację - każdą gałązkę obejrze dokładnie, żeby ostatni
    listek został na zew.
    zmniejszyłam migdałka o ponad 50%
    nie jest mi żal, że taki malutki, bo póki jest czas na modelowanie trzeba go
    wykorzystać ;-)
    bałam się tylko, że az takie cięcia moga mu zaszkodzić;
    czy tawułkę wczesną nalezy potraktowac podobnie?
    (chyba połknęlma bakcyla chirurgicznego ;-)
    --
    seledynowa
  • 21.05.06, 14:44
    Posłuchaj rad Horpyny - ja też tak mocno przycięłam migdałka i teraz ślicznie
    się rozkrzewia. Liczę na piękne kwiaty w przyszłym roku...
    --
    gazeta.pl > forum prywatne - zwierzęta > ornitologia
    autorska galeria fotografii :
    www.cereusfoto.republika.pl
  • 22.05.06, 21:28
    o rany, a mój migdałek od 5 lat słabo kwitł a w tym roku był cały obsypany
    kwiatami. Nigdy go nie przycinałam.
  • 23.05.06, 08:47
    Widocznie w zeszłym roku wypuścił sporo młodych pędów. Ale teraz przytnij, żeby
    i w przyszłym roku obficie kwitł. Bo możesz mieć znów kilka lat słabego
    kwitnienia.
  • 23.05.06, 23:37
    Witam
    Migdałek jest bardzo prostym w pielęgnacji drzewkiem
    Przycina się go zawsze po KWITNIENIU czyli w maju,wtedy zaczyna puszczac
    nowe,świeże gałązki,rozrasta się,a jego kwitnienie w następną wiosną będzie
    bardziej intensywne.
    Jeśli chodzi o długość cięcia to:ścinamy co najmniej 1\4 gałązki a jeśli jest
    bardzo młody to nawet 1\2 pojedyńczeń gałązki
    nie bać się.
    takie cięcie pobudza go do rozkrzewiania!!
    W tym roku zima była ostra ale moje migdałki nie przymarzły-nie okryte.
    Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.