Dodaj do ulubionych

Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej działce?

21.06.06, 10:45
Chodzi mi o niezabudowaną działkę. Czy jest przepis, który mówi o utrzymaniu
"zieleni" na działce budowlanej w odpowiednim stanie? Czy mogę mieć na niej
busz ;) jeśli chcę?
Obserwuj wątek
        • janu5 Chyba ci się pomyliło joaker? 08.07.06, 19:29
          > ię bo mam uczulenie na trawy i chwasty
          ???
          Naprawdę na trawy i chwasty , a czy nie przypadkiem na pyłek roslinny?
          Tyle ,że koszenie trawy pod twoim blokiem niczego nie zmieni. Największą fabryką
          pyłków są pola uprawne, jak będziesz krzyczeć ,żeby je kosić w czerwcu to
          zginiemy z głodu.
    • jokaer Re: przepisy 21.06.06, 12:32
      § 8

      1. Zobowiązuje się właścicieli posesji i działek rolnych nie uprawianych rolniczo do
      systematycznego ich wykaszania i utrzymania w takim stanie, aby nie powodowały rozsiewania
      się chwastów i nie były siedliskiem gryzoni.

      2. Obowiązek określony w ust. 1 nie może być realizowany poprzez wypalanie roślinności
      znajdującej się na posesji lub działce rolnej.
      3. Zakaz wypalania obejmuje także łąki, pastwiska, rowy, pasy przydrożne, nieużytki rolne, szlaki
      kolejowe, trzcinowiska i szuwary zgodnie z przepisami odrębnymi (ustawa o ochronie przyrody).


      tak więc istnieją jednak przepisy regulujące te sprawy
      • janu5 Te przepisy są szalenie nieprecyzyjne 05.07.06, 10:37
        Tymi przepisami wogóle nie należy się przejmować, bo są szalenie nieprecyzyjne.
        Zawsze mozna zeznać ,że teren jest systematycznie koszony raz na 3 lata, to po
        pierwsze . Po drugie kto wie czym różni się chwast od zioła leczniczego ,
        które mam prawo uprawiać na swojej posesji ? Po 3 mamy juz XXI wiek ,a nie
        jakiś zasrany XX w którym wymyslono DDT, ROUNDAP,pestycydy herbicydy, które
        rozregulowaly systemy sterowania chemicznego naszych kobiet. XXI wiek będzie
        pod znakiem ekologii i nalezy tylko wspólczuć prymitywom głoszącym stare
        hasła ,że im więcej się kosi i roundapuje tym lepiej.
        Kiedy dziesięć lat temu odwiedzałem Kopenhage , przeżyłem szok wychodząc z
        eleganckiego supermarketu , przekroczyłem asfaltową jezdnię i znalazlem się w
        trawie po pachy. Trawy nikt nie kosił bo to były tereny rekraacyjne dla
        mieszkańcow metropolii. Przychodzili tam calymi rodzinami ,żeby zachłysnąc się
        pięknem dzikiej przyrody.
        Żaden urzędniczyna nie będzie mi machał XX wiecznymi przepisami jak ja mam
        kaprys posiadania trawy po pachy pod posesją.
        • wami41 Re: Te przepisy są szalenie nieprecyzyjne 06.07.06, 21:37
          janu5 napisał:

          > Tymi przepisami wogóle nie należy się przejmować, bo są szalenie
          nieprecyzyjne.
          > Zawsze mozna zeznać ,że teren jest systematycznie koszony raz na 3 lata, to
          po
          > pierwsze . Po drugie kto wie czym różni się chwast od zioła leczniczego ,
          > które mam prawo uprawiać na swojej posesji ? Po 3 mamy juz XXI wiek ,a nie
          > jakiś zasrany XX w którym wymyslono DDT, ROUNDAP,pestycydy herbicydy, które
          > rozregulowaly systemy sterowania chemicznego naszych kobiet. XXI wiek będzie
          > pod znakiem ekologii i nalezy tylko wspólczuć prymitywom głoszącym stare
          > hasła ,że im więcej się kosi i roundapuje tym lepiej.
          > Kiedy dziesięć lat temu odwiedzałem Kopenhage , przeżyłem szok wychodząc z
          > eleganckiego supermarketu , przekroczyłem asfaltową jezdnię i znalazlem się w
          > trawie po pachy. Trawy nikt nie kosił bo to były tereny rekraacyjne dla
          > mieszkańcow metropolii. Przychodzili tam calymi rodzinami ,żeby zachłysnąc
          się
          > pięknem dzikiej przyrody.
          > Żaden urzędniczyna nie będzie mi machał XX wiecznymi przepisami jak ja mam
          > kaprys posiadania trawy po pachy pod posesją.


          Ucywilizuj sie czlowieku.Powodzenia
      • tram_ktos Re: przepisy 05.07.06, 11:24
        Jak widać, jakieś przepisy istnieją, chociaż ja na to patrzę trochę z innej
        strony. Żyjemy w czasach, gdy człowiek ingeruje w przyrodę na każdym kroku i
        kształtuje krajobraz prawie wszystkich obszarów. Do tego dochodzi uprawa
        monokultur i chemizacja rolnictwa. Giną kolejne gatunki roślin i zwierząt.
        Tymczasem właśnie tzw. dzikie ogrody mogą być ostoją dla wielu ciekawych
        organizmów. Dodam jeszcze, że są już pewne gatunki "chwastów", którym grozi
        wyginięcie. W woj. lubuskim istnieje organizacja ekologów, która zakłada nawet
        ogródki chwastowe, by uchronić pewne gatunki - kiedyś uważane za groźne
        chwasty, a dziś zagrożone wyginięciem. Nie ma również porównania pomiędzy
        bogactwem flory i fauny dzikiej łąki a typowego miejskiego trawniczka. Sterty
        gałęzi, czy kupki opadłych liści przyciągają jeże, itp. Wystarczy poprzyglądać
        się poszczególnym roślinom z "buszu", żeby zobaczyć, jakie jest wśród nich
        bogactwo form - różne kształty liści, kwiatów, łodyg, itp.
        Zresztą nawet zdaje się, że UE dopłaca rolnikom za to, że rzadziej koszą łąki -
        np. raz w roku zamiast 2-3 pokosów. Taka łąka ma wówczas status użytku
        ekologicznego.
        Tymczasem u nas postępuje rozwój tzw. "czystych" ogrodów. Wszędzie trawka
        niziutko wykoszona i gnieniegdzie iglaki. Skoszonę trawę zamiast na kompost
        najchętniej wyrzuca się do kubła lub wywozi w różne inne miejsca.

        P.S.
        Kiedyś na ogródku wyrosła mi pokrzywa o wysokości 2 m 80 cm. Ciekawostką jest
        fakt, że literatura podaje, iż maksymalna wysokość tych roślin to 2 - 2,5 m.
      • swistak336 Re: przepisy - tylko działki rolne!!! 06.07.06, 20:28
        Po pierwsze przepisy te tyczą tylko działek rolnych (a nie każdej niezabudowanej), po drugie akurat one są zasadniczo bezsankcyjne. Przepisów z sankcją mandatową można szukać w uchwałach gmin.
        Jednak przypadki ukarania mandatem za niewykoszenie nie zdarzają się.
        INNA RZECZ, GDY WRAZ Z NIEWYKOSZANIEM TERENU POJAWIĄ SIĘ ŚMIECI!
      • anna-dark Z czego to jest ? 06.07.06, 22:24
        Z czego to jest ?

        jokaer napisała:

        > § 8
        >
        > 1. Zobowiązuje się właścicieli posesji i działek rolnych nie uprawianych rolnic
        > zo do
        > systematycznego ich wykaszania i utrzymania w takim stanie, aby nie powodowały
        > rozsiewania
        > się chwastów i nie były siedliskiem gryzoni.
        • janu5 Uchwała Rady Gminy w Polskiej Cerekwi 08.07.06, 19:43
          Podobny zapis znajduje się w
          Uchwała Nr XVIII/152/2005
          Rady Gminy w Polskiej Cerekwi
          § 8

          Zobowiązuje się właścicieli posesji i działek rolnych nie uprawianych rolniczo,
          do systematycznego ich wykaszania i utrzymania w takim stanie, aby nie były
          siedliskiem gryzoni i nie dochodziło do rozsiewania chwastów.


      • wari Re: przepisy 10.07.06, 22:12
        jokaer napisała:

        > § 8
        >
        > 1. Zobowiązuje się właścicieli posesji i działek rolnych nie uprawianych
        rolnic
        > zo do
        > systematycznego ich wykaszania i utrzymania w takim stanie, aby nie powodował

        Super byłoby jeszcze podać skąd ten przepis. To nawet chyba dosyć ważne.
      • gabi9917 Re: przepisy 14.07.06, 20:43
        daj spokój z przepisami jestem też uczulona na pyłki trawy ale jeszcze gorzej
        reaguje na skoszoną trawę a zwłaszcza zapach skozsonej świeżo trawy i zapach
        siana bo akurat u nas nie zawsze zbierają tą skoszoną trawę.To koszenie traw to
        taki sam głupi pomysł jak i wypalanie trawy znalazł się ktoś co stwierdził że
        można na tym zarobić i nagle wszystko koszą obojętnie czy potrzeba czy nie czy
        ładnie to wygląda czy wygląda jak prawie pustynia.Pamiętajmy że w trawie żyją
        też pożyteczne stworzenia czasami jak wysoka trawa to gnieżdżą się ptaki a nasze
        trawniki nie muszą wyglądać jak pole golfowe szczególnie jak działka jest poza
        miastem taki wymuskany trawnik czasami wygląda śmiesznie.Ja na miejscu tej pani
        nie kosiłabym trawy ewentualnie jak już to bym poprosiła jakiegoś gospodarza
        żeby popasł albo kozy albo owce to są dobre kosiarki.Przecież ta pani wyrażnie
        pisze że nie ma żadnych sąsiadów za granicą działki.
    • d.wludyka Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 21.06.06, 12:35
      Nie wiem czy są jakieś przepisy w tym zakresie (chociaż moim zdaniem powinny
      być). Dla mnie to jest kwestia kultury osobistej właściciela.
      Niedawno oburzali się tu wszyscy na bałaganiarskich mieszkańców różnych wsi.
      Dla mnie nie ma wielkiej różnicy między składowiskiem rupieci na działce, a 2
      metrowymi chwaściskami wśród zadbanych ogrodów. Jedno i drugie szpeci i
      przeszkadza sąsiadom.
      Po pierwsze zastanów się czy busz na Twojej działce komuś przeszkadza. Jeżeli
      wokół są takie same działki, to ok niech sobie rośnie busz na zdrowie, jeżeli
      dookoła mieszkają ludzie, to pomyśl czy sama chciałabyś mieć taką działkę w
      sąsiedztwie.
      Działki nie trzeba przecież kosić co tydzień, wystarczy ze dwa razy do roku
      roku dać kilka złotych jakiemuś rolnikowi żeby ją skosił i już to zupełnie
      inaczej wygląda, ja mam z jednej strony taki busz właśnie, a z drugiej działkę
      koszoną 2 razy do roku więc mam porównanie.
      • amania Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 21.06.06, 12:41
        Jokaer - dzięki za odpowiedni paragraf:)

        d.wludyka - z jednej strony mam działkę niezamieszkałą, z drugiej pole, a z
        trzeciej jest sąsiad, który wyrzuca ścięte zielsko na naszą stronę - więc z
        przyjemnością nie kosiłabym - jemu na złość ;)
        poza tym aż taki busz, to to nie jest
        po prostu wysoka trawa
        • d.wludyka Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 21.06.06, 13:36
          Szczerze mówiąc to ja też rzucam ściętą trawę pod płot albo nawet za ale nie ze
          złośliwości tylko żeby mi busz (latem ponad 2-metrowy) sąsiada aż tak do mojego
          ogrodu nie wchodził.
          A z sąsiadami to lepiej niepotrzebnych wojen nie toczyć i to dla własnych
          korzyści. Nigdy nie wiesz czy jak się już zaczniesz budować nie przyjdzie Ci
          czasem od sąsiada np. prądu "pożyczyć" albo poprosić żeby dał znać gdy zauważy
          coś niepokojacego na twojej działce.
          • lucusia3 Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 06.07.06, 21:56
            Otóż to. Dobrzy, w miarę zaprzyjaźnieni sąsiedzi to ogromna zaleta posesji. Ja się przekonałam przy budowie - gdy pan z drewnem na dach nie mógł skręcić na działkę, a sąsiedzi pomogli wyładować drewno i wieźc je traktorem (sąsiada) na podwórko. Następne to to, że gdzie są aktywni i ciekawscy sąsiedzi, a wszyscy o tym wiedzą,kradzieże zdarzają sie naprawdę rzadko. Mnie z działki przy budowie praktycznie nigdy nic nie zginęło. Kolejna sprawa to chociażby ktoś kto podleje kwiaty przy nieobecności, wyciągnie kontener na śmieci we właściwym dniu itp.
      • wari Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 10.07.06, 22:21
        d.wludyka napisała:

        > Nie wiem czy są jakieś przepisy w tym zakresie (chociaż moim zdaniem powinny
        > być). Dla mnie to jest kwestia kultury osobistej właściciela.
        > Niedawno oburzali się tu wszyscy na bałaganiarskich mieszkańców różnych wsi.
        > Dla mnie nie ma wielkiej różnicy między składowiskiem rupieci na działce, a 2
        > metrowymi chwaściskami wśród zadbanych ogrodów. Jedno i drugie szpeci i
        > przeszkadza sąsiadom.

        Nie dla każdego taki zarośnięty teren jest szpetny. Dla mnie np. nie jest. Wolę
        takie teren niż pozbawione zwierząt i roślin monokultury trawnikowe. Jeśli ja
        nie wtrącam się do trawniczków sąsiada, to nie widzę powodu, aby on wtrącał się
        do moich "chaszczy". Nie widze tez powodu, aby ktoś mi mówił co jest szpetne, a
        co nie jest i aby zmuszał mnie do przyjęcia swojego zdania pod groźbą sankcji.


        > Po pierwsze zastanów się czy busz na Twojej działce komuś przeszkadza. Jeżeli
        > wokół są takie same działki, to ok niech sobie rośnie busz na zdrowie, jeżeli
        > dookoła mieszkają ludzie, to pomyśl czy sama chciałabyś mieć taką działkę w
        > sąsiedztwie.

        Ja bym chciał. Uwielbiam zarośnięte tereny.

        > Działki nie trzeba przecież kosić co tydzień, wystarczy ze dwa razy do roku
        > roku dać kilka złotych jakiemuś rolnikowi żeby ją skosił i już to zupełnie
        > inaczej wygląda, ja mam z jednej strony taki busz właśnie, a z drugiej
        działkę
        > koszoną 2 razy do roku więc mam porównanie.

        Ale to Twoje porównanie, masz wyrobiony pogląd i nie dopuszczasz, że ktoś może
        mieć inne zdanie. Ja z kolei uważam,że trawnik to "betonowa" biologiczna
        pustynia, nie podoba mi się i żądam jego zachwaszczenia. Absurdalne tak samo
        jak żądanie skoszenia "chaszczy".
        • janu5 żądanie zachwaszczenia 14.07.06, 19:28
          >Ja z kolei uważam,że trawnik to "betonowa" biologiczna
          > pustynia, nie podoba mi się i żądam jego zachwaszczenia. Absurdalne tak samo
          > jak żądanie skoszenia "chaszczy".
          Tu bym polemizował. Zachwaszczanie miast ma więcej sensu nisz nadmierne koszenie.
          Jak w tym roku kosili w mojej spóldzielni to mn ostwo przestraszonych jezy
          migrowało na chybił trafił. Niestety wiele znich zostało po prostu rozjechanych
          przez samochody. Żądanie zachwaszczania to walka o byt dla tych jeży , a także
          świerszczy , jaszczurek ropucj i całej innej gromadki której naturalne tereny
          się kurczą , a człowiek wymyslił ,że chaszcze są symbolem nieporządku.
          • gabi9917 Re: żądanie zachwaszczenia 14.07.06, 21:04
            ja też twierdzę że chaszcze to nie śmietnik .Mieszkam na betonowym osiedlu więc
            wiem co piszę,a te troche trawy które rośnie na osiedlu co dwa tygodnie jest
            koszone-koszmar zwłaszcza teraz kiedy jest tak upalne lato bo przecież trawa
            daje ochłodę ale u nas teraz moda kosiarkowa i nie przekona się ludzi tak jak
            nie przekona się żeby nie wypalali traw.My zawsze jesteśmy do tyłu,inne kraje
            odchodza od koszenia u nas jest odwrotnie a przecież można by wziąść z innych
            przykład widać że koszenie wszystkiego jak leci nie zdało u nich egzaminu.Więc
            może by kosić tylko tam gdzie jest to niezbędne?
    • ka1311 Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 22.06.06, 10:08
      No cóż, wypowiem się z tej drugiej strony. Mam sąsiada, który walczy z nami o
      ognisko. Pisałam kiedyś tu o tym, nie jest to ognisko palone codziennie
      wielkości grożącej pożarem, raczej malutkie palenisko (max. 30 cm średnicy)
      potrzebne do spalenia gałęzi zarażonych jakimś choróbskiem. Niestety on właśnie
      ma totalny busz na działce obok, najpierw mlecze w ilości ogromnej, potem
      reszta wszelkich chwastów z pokrzywami, dzikim chmielem itp na czele.
      Jakiekolwiek próby zaprzyjaźnienia się lub choćby rozmowy kończą się
      trzaśnięciem drzwiami przed nosem. Przy czym nie jest to zgłaszanie pretensji z
      naszej strony, ale chęć zwykłego porozmawiania i ustalenia choćby godzin w
      jakich sąsiadów nie ma i ognisko mogłoby być palone. O buszu nawet nie warto
      wspominać, ponieważ natychmiast słyszymy, że to ich teren i mają w nosie nasz
      problem. Te przepisy wyżej cytowane niestety dotyczą terenów rolnych, a to jest
      zasadnicza różnica i prawdopodobnie nie mają zastosowania to działek
      budowlanych.
      • jokaer Re: przepisy?? 22.06.06, 10:50
        teraz nie mam czasu, ale jestem ciekawa odnośnie tych przepisów,( bo nie wydaje mi się , żeby one dotyczyły tylko terenów rolnych., znalazłam je pod hasłem dbanie o posesje)więc poszukam jeszcze w necie;


        ale z tego co wiem obowiązki dbania o posesje dotyczą również terenów zabudowanych tak w mieście jak i po za,a szczegóły są chyba w gestii gmin
        • elijana Re: przepisy?? 22.06.06, 10:57
          Własnie mam identyczną sytuację,sąsiad ,który na działce obok nie był 4
          lata ,chwasty,nawłoc,trawa ze 2 metry na obszarze ok 1400 m2 to dośc
          dużo ,wysiewają sie mi i rolnikowi na polu chwasciory z tego sfu,żeby jeszcze
          była niczyja . telefony i tp rzeczy raczej nie poskutkują,muszę się tym zająć
          poprzez drogę administracyjną ,szukam przepisów żeby to jakoś
          ugryźć ,najbardziej bedą przydatne konretne Dzienniki ustaw z nr i pozycjami,na
          stronie bipowskiej mojego urzędu miasta nie mogę znaleźć tego lokalnego aktu
          dot. utrzymania czystości w gminie.
          • tofffi Re: przepisy?? 06.07.06, 21:04
            Ja mam alergię na ogrody typu boisko piłkarskie plus trzy tuje dookoła, lubię
            jak w przyrodzie występuje rozmaitość i dowolność. Nie mam dżungli, trawę koszę
            co ok. 3 tygodnie, jak mam czas, bo nie mam zamiaru czuć się niewolnikiem
            kosiarki. Ale mam sąsiadów na emeryturze, mają wolny czas i działkę dziesięć
            razy mniejszą od mojej, koszą ten swój skrawek średnio co trzy dni. A tuje
            podcinają pod odpowiednim kątem:-) Problem w tym, że mają do mnie pretensje, że
            przez to, że nie koszę z taką częstotliwością jak oni mój ogród wyglada
            niechlujnie (czyli nie ma źdźbeł identycznej wysokości)i im jest wstyd przed
            gosćmi (nie do końca rozumiem dlaczego sie poczuwają przed swoimi znajomymi do
            odpowiedzialności za MOJĄ działkę). Poza tym "ode mnie przeskakują im chwasty".
            Nic to, że obok jest bezpański ogród zaniedbany od 20 lat, stamtąd im nic nie
            skacze, tylko ode mnie. Ostatnio usłyszałam, że jestem bezczelna bo
            oświadczyłam, że nie mam zamiaru niczego kosić w 35-stopniowym upale i zamiast
            tego wolę iść na basen. Ratunku. A jak w zeszłym roku zasadziłam sobie wzdłuz
            płotu kwiatki, z rodzaju tych, co łatwo rosną, długo kwitną i same się sobą
            interesują to kochany sąsiad polał mi je randapem, stwierdziwszy, że to są
            chwasty bo on takich kwiatków nie zna i ja je zasadziłam specjalnie mu na
            złość:-)))))))
            A podobno praca w ogrodzie odstresowuje.
            Pozdrawiam wielbicieli boisk i niewolników kosiarek.
            • szadoka Re: przepisy?? 13.07.06, 15:26
              to chory czlowiek jakis... utlukalabym chyba gdyby ktos na mojej dzialce mi
              taki numer zrobil.
              Ja mam dobrosoasiedzkie winogrona i winobluszcz, ktoryrozpelza mi sie po
              ogrodzie. Do glowy by mi nie przyszlo zeby lac to randupem. Przycinam tylko na
              odpowiednia dlugosc i juz. A na dzialce tez mam chaszcze rozne, zadnego
              wimbledonu. Wlasnie kwitna mi krwawniki i jakies cosie zolte.
    • wami41 Re:Oczywiscie, ze tak 06.07.06, 21:36
      Masz obowiazek zwalczania chwastow na nie zabudowanej dzialce. Reguluja to
      przepisy prawa miejscowego tzw. Uchwala Rady Gminy w sprawie utrzymania
      czystosci i porzadku w Gminie ......... Uchwaly te sa uchwalane od pewnego
      czasu dosc regularnie. Troche gorzej jest z egzekwowaniem zapisow.
      • omacku Kupiłem mieszkanie na cichym osiedlu. 06.07.06, 23:35
        Do mieszkania był przypisany mały ogródek, w którym poprzednia lokatorka
        posadziła trochę kwiatów, trochę krzewów i trochę trawy. Niestety, ani nie lubię
        zajmowac się ogrodem, ani nie mam na to czasu. Poza tym nie przeszkadza mi
        wysokość trawy ani ilość mniszków lekarskich, za to przeszkadza mi nieustanny
        warkot kosiarek do trawy. Jak sąsiad spod czwórki kosi rano, to ten spod
        siódemki po południu. Za to ten spod trójki goli trawę nazajutrz, ale zaraz po
        nim jakiś kolejny. To ja już wolę busz na działce.
        Pomysł z "Obszarem ekologicznym" w obrębie działki jest świetny. Zamówię
        tabliczkę z takim napisem i gwiazdkami UE i wbiję na widocznym miejscu, żeby się
        ci golarze trawników odczepili, bo już podobno jakieś pretensje co do "estetyki"
        w moim ogródku mają.
        Oczywiście, palenie ogniska to zupełnie inna sprawa, dym może przeszkadzać, ale
        ciekawe, że właśnie ci esteci beztrosko palą jakieś tam resztki gałęzi czy
        czegoś tam, a sąsiedzi, którzy może właśnie chcieliby posiedzieć przy otwartych
        oknach, muszą je czym prędzej zamykać.
        Krótko mówiąc: My home & garden is my castle, wolnoć Tomku w swoim domku,
        szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie, a jak się komu niepodoba, to chrzanić go.
        • arturpio oaza natury 07.07.06, 01:05
          Mam ogrodek z 1000m2, zostawilem go calkowicie "dziki", nie tykajac niczego,
          specjalnie. Wyrosly wiec u mnie najprzerozniejsze "chwasciska", rozmaite piekne
          rosliny, z kwiatami i teraz nasionami. Wysoko, nawet do 2 metrow, az wejsc nie
          mozna bylo. W srodku az roilo sie od intensywnego zycia, owadow, insektow,
          lataly motyle, siadaly ptaki. Widzialem nawet weza.

          Dookola sasiedzi wszystko pracowicie wycieli, wyrownali, wyrwali, polali jakas
          chemia... Moja dzialka byla jedyna oaza natury, pozwalajaca na przetrwanie roznosci.

          Przypominaja mi sie publiczne ogrody w Wielkiej Brytanii, ktora slynie ze
          wspanialych trawnikow. Otoz tam nie kosi sie calosci trawnika, ale zostawia sie
          "wysepki" pozwalajace na wyrosniecie trawy i innych roslin do stanu kwiatow i
          wyprodukowania nasion. Wszystko po to aby trawnik , jako calosc, mogl dlugo i
          zdrowo zyc w calej jego roznorodnosci.

          A wiec - niech zyja "chwasty" ! (jak rowniez gryzonie, robaki, slimaki, pajaki,
          osy, trzmiele) i wszelkie inne istoty zywe, ktore maja tyle samo prawa do zycia
          na Ziemi co "nagie malpy", czyli istoty zywe zaliczajace sie (same) do tzw.
          "ludzi"...

          • metalplas Re: oaza natury 07.07.06, 05:03
            Chciałbym dołączyć do arturpio.To co teraz dzieje się to jest chore , albo wycinają w pień albo zasypują kamieniami.Przecież na działce często i nisko koszonej, żaden chwast nie urośnie oprócz trawy. Mam też dużą działkę , koszę mały skrawek i to tylko przd domem a w innych miejscach tylko ścieżki. Od czasu kiedy kosiarz podkaszarką spalinową utłukł trzy małe zjączki ( dwa przeżyły ale pewnie na krótko , jednego znalazłem padniętego ),staram się jak najrzadziej kosić.Tym którzy nie lubią dzikiej przyrody, polecam audycje prof. Simony Kossak w radiu Białystok około 10-tej może ich rozkocha w dzikiej roślinności i zwierzątkach.Niech żyje dzika przyroda , żuczki ,mrówki i gryzonie.:)
          • kura_domowa15 Re: oaza natury 17.07.06, 00:04
            Dzięki za głos rozsądku, chyba zaczynamy być górą. Może chociaż jeden zapalony
            "wycinacz wszystkiego co ma więcej niż 5 cm wysokości" zostanie przekonany.
        • wami41 Re: my home is my castle?? 08.07.06, 19:44
          Moj dom jest tez moim castle i nie wolno ci palic smieci a dymu posylac na moja
          dzialke gdzie wlasnie sobie siedze i czytam gazete. Pal sobie smieci i odpadki
          w salonie nawet przy zamknietych oknach.
          • omacku Re: My home & garden is my castle!! 08.07.06, 23:12
            W moim ogródku nie palę śmieci, nie wyrzucam odpadków, nie słucham głośno
            muzyki, nie koszę trawy, nie robię NIC poza ścięciem odczasu do czasu jakiegoś
            kwiatka do wazonu. Nic z niego nie śmierdzi i nie ma niczego, poza roślinnością;
            dla jednych zwaną chwastami, dla innych ziołami, a dla mnie po prostu
            roślinkami. I wara wszystkim od ingerowania w to, jak tam wygląda, bo zdanie
            większości kosiarkowej mnie nie interesuje. Howgh!
      • wari Re:Oczywiscie, ze tak 10.07.06, 22:28
        wami41 napisała:

        > Masz obowiazek zwalczania chwastow na nie zabudowanej dzialce.

        Czy w uchwałach gmin jest spis chwastów ? To jest poważny problem, bo chcę mieć
        pole mniszka lekarskiego. Dla mnie to nie jest chwast, ale dla sąsiadów może
        być.
        • jokaer Re:Oczywiscie, ze tak 10.07.06, 22:46
          uważam , że w tym wszystkim to potrzebny jest również umiar i zdrowy rozsądek;
          nie wiem czy ktoś czytał artykuł na temat chwastów, który podałam;

          dobrze znależć złoty środek, tak jak robią to właśnie w Anglii, gdzie w ogrodach
          obrzeża nie są koszone tylko sobie rosnie rózna roślinność, zwłaszcza, że walka
          z roslinnością endemiczną jest bezsensowna bo ona i tak będzie powracać i ciągle
          będzie właściciel trawnika narzekał na "chwasty";

          ja nigdy nie zapomnę jak pierwszy raz pojechałam w Beskid Niski, gdzie był zlot
          różnej gawiedzi z Europy - i jak Ci wszyscy Holendzry , Niemcy, Francuzi,
          Anglicy zachwycali się łąkami, które notabene nie wszystkie na moje oko
          prezentowały sie dobrze, bo na niektórych bardzo zaczęły panoszyc się
          ekspansywne osty;
          ale oni byli tym wszystkim tak zachwyceni, bo fakt, że bardzo dziko to
          wyglądało; ale też byli zachwyceni tym, że można się tu poruszać swobodnie i
          nikt nie zabrania i nie krzyczy, że to teren prywatny;

          natomiast naprawdę piękne łąki to są tam gdzie od czasu do czasu są koszone,
          kosą, albo wypasane jest bydło; bo wtedy nie rozwijają się rośliny, które są
          bardzo ekspansywne, i na takich łąkach jest całe mnóstwo kwiecia
      • kura_domowa15 Re:Oczywiscie, ze tak 16.07.06, 23:56
        Czystości i porządku, taaaa..... chwasty są brudne czy nieporządne? Czy mlecz
        jest mniej porządny niż tuja? Nie dość, że nie odróżniam, to nie wiem, co
        dobre, a co złe, a mam działkę, gotowi mi wlepić mandat. Kto mnie oświeci?!
    • marcin.kochaniewicz Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 07.07.06, 08:29
      w Ustawie o ochronie przyrody NIE MA przepisu nakazującego kosić łąkę [można to
      sprawdzić. Dzu. u nr 92 poz. 880 z roku 2004.] Osoba, która cytuje paragraf 8
      tej ustawy świadomie wprowadza w błąd pozostałych forumowiczów. A fe ! Wstyd
      Pewnie posiada sąsiada, który nie kosi i chce wprowadzić zamieszanie.
      Z drugiej strony, rzeczywiście mogą istnieć przepisy prawa lokalnego, nakazujące
      koszenie itp, ale dla mocy obowiązującej, muszą być ogłoszone wcześniej w
      dzienniku urzędowym danego wojewódzwtwa. Zwykła uchwała Rady Gminy, nie
      ogłoszona w takim dzienniku po prostu jest życzeniem sobie, a nie przepisem prawa
      • janu5 koszenie trawy to atawizm 08.07.06, 19:57
        Taki sam jak wypalanie traw i ściernisk.
        Psy zaznaczają swoje terytorium podnosząc nogę przy krzaczku.
        Człowiek pierwotny zaznaczał ,że bierze sobie nowe tereny w posiadanie ,
        karczując i wypaljąc busz i trawy. Jak widać niektórym pozostalo to po dzień
        dzisiejszy. Upał nie upał z kosiareczkami zanaczają granice swoich terytorów ,
        Jak pieski na trzech nóżkach. Co za prymityw.
      • palo_ma1 Re: koszenie trawy to cywilizacja smierci. 07.07.06, 10:00
        janu5 napisał:
        > Niszczycie nature , ograniczacie zieleń,
        > powiekszacie wysypiska śmieci.

        Hola, dlaczego w drugiej osobie?
        A Ty
        Mieszkasz w lepiance?
        Myjesz się w strumyku?
        Jesz korzonki?
        Zrezygnowałeś z ogródka, aby nie niszczyć jeszcze jednego
        skrawka pierwotnej ziemi?
        Zrezygnowałeś z domu z tego samego powodu?
        Oczywiście nie posiadasz samochodu, telewizora i t. p.?

        Pozdrawiam pm
        • janu5 schematyczne prymitywne myslenie 08.07.06, 19:24
          palo_ma1 napisał:
          > A Ty
          > Mieszkasz w lepiance?
          > Myjesz się w strumyku?
          > Jesz korzonki?
          > Zrezygnowałeś z domu ?
          > Oczywiście nie posiadasz samochodu, telewizora i t. p.?
          >
          Palo! no wlasnie! nie potrafisz otrząsnąć się ze schematu, że koszenie trawy (
          czytaj niszczenie zieleni) to postęp i cywilizacja, a każdy kto jest temu
          przedciwny to zacofany prymityw mieszkający w lepianace bez telewizora i
          kanalizacjii.
          Niszczenie trawy i buszu oznacząło rozwój i cywilizacje , ale parę tysięcy lat
          temu , gdy ludzkość wydzierała naturze kolejne połacie ziemi pod swe pola
          uprawne i to rzeczywiście był wtedy postep. Dzisiaj dyskutujemy o skrawkach
          zieleni kt ore na tzw terenach miejskich nie pozostały jeszcze zabetonowane czy
          zaasfaltowane. Rzucanie się na te skrawki z ryczącymi kosiarkami w jednym ręku i
          roundupem w drugim to atawizm objaw prymitywnego schematycznego myslenia .
          Powoli bo powoli ludzkość jednak zaczyna zdawac sobie sprawę , że nasza
          ingerencja w naturę przybrała rozmiary katastrofalne. Już na tym forum widać ,że
          budzi się taka świadomość, choć wielu mysli jeszcze atawistycznie.
          • palo_ma1 Re: schematyczne prymitywne myslenie 08.07.06, 22:56
            janu5 napisał:
            > Palo! no wlasnie! nie potrafisz otrząsnąć się ze schematu,
            > że koszenie trawy (czytaj niszczenie zieleni) to postęp i cywilizacja

            Janu! Ja tylko chciałem Cię podpytać,
            jak daleko jesteś konsekwentny w tym co deklarujesz.
            A deklaracja Twoja bardzo stanowcza, gdyż stawiasz się
            zupełnie poza tym, co zarzucasz innym.
            Takie z Ciebie niewiniątko?
            Co do mnie i schematów, jestem bardzo nieschematyczny.
            Weź choćby to, co znaleźć można w moim ogrodzie
            - bambusy, bananowce, palmy i kaktusy mrozoodporne, juki pienne
            - no, może to też jest jakis schemat...
            W każdym razie co do trawy, nie bronię rytuału
            koszenia dla koszenia i pokazu sąsiedzkiej wspólnoty zachowań,
            potrzebuję po prostu kawałka czystej równej trawy,
            a żeby taka była, trzeba ją dość często kosić,
            nie mam też nic przeciwko pozostawieniu części ogrodu
            w stanie kompletnie dzikim.
            Natomiast nie znoszę postaw "wolnoć Tomku w swoim domku",
            czyli po prostu stawiania siebie ponad innymi.
            Jeżeli innym przeszkadza matecznik rozsiewający dookoła chwasty,
            to należy to uwzględnić, a nie arogancko wciskać
            ideologię jakie to jest super dla całego świata, ten mój ugór.
            Lepiej wziąłbyś się za zwalczanie parkietów z drewna egzotycznego,
            chociaż i tak Japońcy wszystko co ścięto w tropikach wykupią...
            Ja jestem pesymistą.

            Jeszcze raz dla jasności. Ja uważam, że normalne, przez nikogo
            nie inkryminowane procesy, jak budowanie domów, dróg,
            melioracje, czyli urządzanie się człowieka na mateczce Ziemi,
            to najbardziej ze wszystkiego groźna postępująca katastrofa.
            Nikt raczej z tym nie będzie walczył, bo nikt nie chce mieszkać
            w lepiankach. Dlatego jestem pesymistą.

            Pozdrawiam pm
        • gabi9917 Re: koszenie trawy to cywilizacja smierci. 14.07.06, 21:31
          Palo ma1 czy myślisz że facet z kosiarą lub piłą elektryczną lub spalinową
          wygląda bardziej męsko?nic bardziej mylnego bo wygląda śmiesznie zwłaszcza w
          gatkach wypływającym bandziołem z tych gatek ,w skarpetkach i sandałach(takich
          często się spotyka)z miną zdobywcy patrzącego ukratkiem czy przypadkiem sąsiad
          nie ma lepszej i większej kosiary.Mężczyżni traktują te kosiarki ,piły jak
          zabawki bo często w ich młodzieńczych czasach nie było kosiarek,były tylko kosy
          i sierpy.
        • drzejms-buond Re: stepy akermańskie 07.07.06, 09:49
          a ja nie koszę! nie podoba sie to moim sąsiadom ale to JA mam dzieki temu
          pole poziomek, piękne łąkowe kwiaty, jagody i nie muszę już walczyć z kretami!
          ale jeśli twoją łączka jest koło jakichś upraw- mogą być problemy! sąsiedzi mają
          prawo zażądać koszenia!
          • palo_ma1 Re: stepy akermańskie 07.07.06, 10:02
            drzejms-buond napisał:
            > a ja nie koszę! nie podoba sie to moim sąsiadom ale to JA mam dzieki temu
            > pole poziomek, piękne łąkowe kwiaty, jagody i nie muszę już walczyć z kretami!

            A ja ma i tak, i tak.

            Czsasem lubię chodzić boso po porannej rosie
            (bez obawy o osty).

            Pozdrawiam pm
          • wari Re: stepy akermańskie 10.07.06, 22:33
            drzejms-buond napisał:

            > ale jeśli twoją łączka jest koło jakichś upraw- mogą być problemy! sąsiedzi
            maj
            > ą
            > prawo zażądać koszenia!

            Na podstawie jakiego przepisu ?
        • janu5 stepy akermańskie dla kochających taka dzicz 08.07.06, 19:48

          "Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu,
          "Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi;
          Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi,
          Omijam koralowe ostrowy burzanu."

          A dzisiaj nie ma już fali łak szumiących i kwiatów powodzi.
          Kosiarze z ryczącymi kosiarkami wycieli ,przepalając ropę kupioną ,za deficytowe
          dewizy.
          Dziś wieszcz musiałby pisać o krociutko przyciętych wyschniętych trawnioczkach z
          rzedem prostopadłościennych tui obok.
    • xyz777 Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 07.07.06, 21:18
      Czym innym jest piękna, kwitnąca łąka, a zgoła czym innym dwumetrowe chaszcze.
      Rzecz w tym, że dzikie chaszcze (a zwłaszcza maliny) z czasem wysychają i są
      świetnym materiałem do wzniecenia pożaru. I własnie przepisy przeciwpożarowe
      powodują, że władze gmin wypisują właścicielom posesji mandaty, rzędu 700 zł.
      Taki mandat, kilka razu z rzędu otrzymał mój sąsiad i nie było żadnych
      tłumaczeń, ani zmiłuj się.
      • horpyna4 Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 08.07.06, 19:45
        No właśnie. Istnieją różne zbiorowiska roślinności i nie należy wszystkich
        wrzucać do jednego worka. Co innego łąka, co innego roślinność tzw. ruderalna.
        Ta druga charakteryzuje się obecnością gatunków ekspansywnych: odpornych na
        niekorzystne warunki i łatwo rozsiewających się. Niestety, są to "rośliny
        towarzyszące człowiekowi", zarastające śmietniki, opuszczone podwórka no i
        najrozmaitsze gruzowiska. Gwarantuję, że nikt nie chciałby, żeby coś takiego
        graniczyło z jego posesją. Roślinność ruderalna jest skutkiem szkodliwego wpływu
        działalności człowieka na środowisko.
      • wari Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 10.07.06, 22:37
        xyz777 napisała:

        > Czym innym jest piękna, kwitnąca łąka, a zgoła czym innym dwumetrowe chaszcze.
        > Rzecz w tym, że dzikie chaszcze (a zwłaszcza maliny) z czasem wysychają i są
        > świetnym materiałem do wzniecenia pożaru. I własnie przepisy przeciwpożarowe
        > powodują, że władze gmin wypisują właścicielom posesji mandaty, rzędu 700 zł.
        > Taki mandat, kilka razu z rzędu otrzymał mój sąsiad i nie było żadnych
        > tłumaczeń, ani zmiłuj się.

        Sąsiad mało w prawie obyty. Mógł nie przyjąć mandatu, a finał sprawy sądowej
        wcale nie taki pewny. Ja bym się powoływał np. na przepisy o bioróżnorodności,
        ustawe o ochronie przyrody.
        Dwumetrowe chaszcze sa też dobrym miejscem do zakładania gniazd przez wiele
        gatunków ptaków, miejscem życia wielu bezkręgowców, ssaków czy gadów.
        • xyz777 Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 10.07.06, 23:49
          wari napisał:

          > xyz777 napisała:
          >
          > > Czym innym jest piękna, kwitnąca łąka, a zgoła czym innym dwumetrowe chas
          > zcze.
          > > Rzecz w tym, że dzikie chaszcze (a zwłaszcza maliny) z czasem wysychają i
          > są
          > > świetnym materiałem do wzniecenia pożaru. I własnie przepisy przeciwpożar
          > owe
          > > powodują, że władze gmin wypisują właścicielom posesji mandaty, rzędu 700
          > zł.
          > > Taki mandat, kilka razu z rzędu otrzymał mój sąsiad i nie było żadnych
          > > tłumaczeń, ani zmiłuj się.
          >
          > Sąsiad mało w prawie obyty. Mógł nie przyjąć mandatu, a finał sprawy sądowej
          > wcale nie taki pewny. Ja bym się powoływał np. na przepisy o bioróżnorodności,
          > ustawe o ochronie przyrody.
          > Dwumetrowe chaszcze sa też dobrym miejscem do zakładania gniazd przez wiele
          > gatunków ptaków, miejscem życia wielu bezkręgowców, ssaków czy gadów.


          Wystarczy jeden pożar i bioróżnorodność, gniazda ptasie, bezkręgowce, ssaki,
          gady tracą racje bytu, a przy okazji kilka domostw usytuowanych w sąsiedztwie,
          dorobek życia sąsiadów, itp tragedie ludzkie ...
          Taki pożar miał już tu miejsce, więc urząd miasta (bo to nie wieś ani gmina,
          tylko miasto) dokłada wszelkich starań by taka tragedia nie została już nigdy
          więcej powtórzona. Tłumaczyć ewidentne lenistwo można na różne sposoby, na
          szczęście urzędnicy, a tym bardziej sądy mają trochę oleju w głowie!
    • sliwka1977 Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 08.07.06, 21:22
      Ja mam połowę działki zarośniętej piękną trawą, ziołami, drzewami i krzewami.
      Wcale nie zamierzam jej kosić, bo uwielbiam obserwować pająki wijące swoje
      niesamowite sieci, bąki, pszczoły, osy i inne owady spijające nektar z kwiatów,
      ptaki szukające cienia w wysokiej trawie i wszelkie inne organizmy żyjące razem
      ze mną na tej planecie. Jeżeli jadę na działkę, to chcę uciec od "poukładanego"
      miejskiego świata, a zatopić się w naturze. Nie chcę patrzeć na kolejny park
      stworzony przez ludzi. Chcę patrzeć na park stworzony przez naturę. Można tyle
      się od niej nauczyć...
      --
      "A ponieważ skończyło się dzieciństwo (...), zapomina się, że aby się dostać do
      Nieba, potrzeba kamyka i czubka buta".
        • zielonamysz Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 10.07.06, 10:19
          Mialam taka na wpol dziką dzialke tuz obok.Slicznie tam bylo.Teraz buduja.Moja
          jest zadbana,mam zaprojektowany przez siebie ogrod ale milo bylo popatrzec na
          taka nieujarzmona przyrode.Z tej dzialki teraz w panice uciekly do mnie
          myszy,jeze i rozne robaczki.Kiedys miejscowosc w ktorej mieszkam byla dzika,byly
          wrzosowiska laski i jagody a teraz nic tylko domy i domy.Szkoda tej przyrody i
          szkoda mi dzieci ktore nie wiedza co to bawic sie w jakis chaszczach
          tajemniczych,wstac rano i poszukac grzybow czy jagod.No,coz - postep.Tego sie
          nie cofnie.
          Nie kos swojej dzialki jak nie chcesz - takie dzikie enklawy są potrzebne.
          --
          Do wieczności nie mamy żadnego innego dojścia niż przez chwilę, w której żyjemy.
          • gabi9917 Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 17.07.06, 11:15
            poczytaj dokładnie ale to dokładnie kartka po kartce historię powstania
            cywilizacji i gdzie ona powstawała a póżniej się dopiero wypowiadaj.My mówimy o
            sytuacji gdzie w tej chwili kosi się wszystko,obojętnie czy jest taka potrzeba
            czy nie w Londynie jest tak jak w całej UE własność prywatna i nikomu do tego
            czy ma taki ogród czy inny zresztą widać w programach angielskich jak niektórzy
            mają zaniedbane zarośnięte ogrody.W parkach koszą owszem ale nie tak krótko jak
            u nas na tzw.jeżyka bo koszą specialiści a nie przygodni ludzie którzy gdzieś na
            giełdzie kupili zdezelowaną kosiarkę i teraz na tym zarabiają,kosząc wszystko
            jak leci kwiaty, krzaki a co tam byle tylko wziąść pieniądze.W Anglii za takie
            koszenie-niszczenie to oni właśnie płacili by kary.A pozatym czy my musimy być
            jak te małpy i wszystko małpować myślisz że wszystkie pomysły z zachodu to są
            takie cacy?zwłaszcza w Anglii?że już nigdzie dobrze nie robią tylko w Anglii?a
            przecież tam też głupoty nie brakuje tak jak i wszędzie na całym
            Swiecie,dlaczego dajesz przykład Anglii jednego z brudniejszych państw dlaczego
            np. nie dajesz przykładu ze Skandynawii gdzie wiadomo nie od dziś że są to
            państwa dbające o ekologię.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka