Liście z dębu - czy można na kompost? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mam w swoim ogrodzie kilka dębów i na jesieni zawsze spadają całe liści.
    Czytałam w kilku źródłach, że liście z dębu i orzecha nie nadają się na
    kompost, bo są w nich garbniki spowalniające rozwój innych roślin. Teraz
    czytam w najnowszych "Ogrodach", że można wrzucać te liście na kompost, tylko
    trzeba je przesypywać nawozem wieloskładnikowym, bo rozkładają się bardzo
    powoli. Jak to w końcu jest? Czy kiedy zrobi się z nich kompost, nie
    zaszkodzą innym bylinom i krzewom. Co z nimi robić? Poradźcie.
    • Liście rozkładające się powoli mogą być w zimie wykorzystane do lekkiego okrycia
      bylin. Na przykład cyklameny gruntowe zaleca się przykrywać liśćmi bukowymi, bo
      w warunkach naturalnych tak się z nimi dzieje. Ostatniej zimy zaobserwowałam, że
      dość wrażliwe rośliny skalne przeżyły praktycznie nietknięte, jeżeli się na nie
      nasypało coś z drzew.
      A na wiosnę chyba można to przekompostować. Wstępnie nie będzie już takie "żywe"
      jak jesienią, więc powinno być łatwiej.
      • Dziękuję horpyno za szybką odpowiedź. Dzieki tym moim liściom nic zeszłej zimy
        u mnie nie wymarzło, bo cały ogród pokrywała gruba liściowa pierzyna. Wczesną
        wiosną zgarniam te liście z roślin, ale jak wspominałam, są ich ogromne
        ilości,i wynoszę te stosy do poblisiego lasu, ponieważ obawiam się tych
        szkodliwych garbników. Gdyby jakiś specjalista powiedział mi, że wcale nie są
        one takie szkodliwe, składałabym toto na kompost i miałabym co roku górę
        naturalnego nawozu.
        • Wiesz, w lesie jakoś one nie szkodzą roślinom. A przecież w końcu butwieją i
          tworzą warstwę próchnicy. Ja mam taki więcej luzacki stosunek do roślin i nie
          trzęsę się nad nimi, ale to, co nie szkodzi roślinom z lasów dębowych, może
          zaszkodzić jakimś bardziej egzotycznym. Może więc odezwie się jakiś fachowiec.
    • Liscie debowe sa sztywne i grube i to jest glowny powod ze wolno sie
      rozkladaja. Jest na to metoda: usypac je na stos najlepiej na betonie albo
      ubitej ziemi i jezdzic po nich kosiarka w roznych kierunkach tak dlugo, az z
      lisci zostana strzepy. Po takim traktowaniu rozkladaja sie bardzo szybko! U nas
      to samo robi sie z liscmi eukaliptusa, ktore sa jeszcze sztywniejsze i grubsze
      a do tego pelne olejkow eterycznych.

      Oczywiscie, ze mozna z lisci debowych zrobic kompost. Podawalam na innym watku
      przepis na kompost lisciowy (najlepiej wychodzi z cienkich lisci klonu): ubijac
      liscie warstwami na przemian z naturalnym nawozem zwierzecym (nawoz kurzy,
      mierzwa) skrapiajac kazda warstwe lisci woda. Mozna to robic albo w
      kompostowniku, albo ukladac wszystko w czarnych workach foliowych, po
      zawiazaniu worka przebic go kilka razy widlami i wrzucic na sloneczne miejsce
      (zeby nie zajmowaly miejsca mozna je polozyc na dach szopy albo garazu).
      Powstaje z tego fantastyczny kompost, znakomity jako nawoz warzywny albo
      sciolka pod drzewa i krzewy.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.