Wrocilam do Sydney po 7 tygodniach europejskich wakacji, z temperatur dobrze
ponizej zera do 28 stopni powyzej zera i zrobilam inspekcje ogrodu. Buszmen
pozostawiony na posterunku pilnie podlewal ziola, doniczki, drzewa i krzewy
owocowe i wszystko przezylo. Kury i krolik tez :o)
Natomiast kumpel Zlota Raczka niedopilnowany przeze mnie rozbestwil sie i nie
wykonczyl robot kamieniarskich. Za to od dwoch dni pracuje jak mrowka a ja wisze
nad nim jak jastrzab :oP
Kilkadziesiat metrow ceglanego chodnika rozgaleziajacego sie w ksztalcie litery
Y polaczylo dom z drewutnia i kurza zagroda a mala altanka stoi na fundamencie.
Do skonczenia pozostala kamienna sciana oporowa i prowadzacy wzdluz niej chodnik
z cegiel i piaskowca oraz chodnik laczacy dwa osobne przejscia po schodach i
letnia kuchnie. Nie moge sie doczekac zakonczenia robot, zeby wreszcie zajac sie
pieleniem i sadzeniem na ograniczonym kamienna sciana tarasie.
Zdjecia beda na odpowiednim watku na Fotoforum, jak juz sie przewala roboty :o)
Luiza-w-Ogrodzie
.¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸.
Australia-uzyteczne linki