Zime mielismy w tym roku krotka, przymrozki byly tylko w ostatnim tygodniu
czerwca, ale za to solidne, bo zaliczylismy najzimniejszy dzien czerwcowy od 61
lat. Wiosna zaczela sie miesiac wczesniej niz zwykle, wiec mimo ze formalnie
astronomiczna zima konczy sie 21 wrzesnia, za oknem widac co innego.
Poniewaz wiekszosc ciezkich prac ogrodowych wykonuje sie zima, skrocenie tej
pory roku spowodowalo ze zbiegly sie prace zimowe i wiosenne. Jeszcze nie
skonczylismy budowania i malowania a juz trzeba pielic, siac, sadzic i rozrzucac
sciolke. Na szczescie zorganizowalismy wiecej sciolki juz teraz. Nadchodzacy
weekend bedziemy spedzac przy taczkach i lopacie :o)
Pozdrawiam wiosennie
Luiza-w-Ogrodzie
Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu.