Planuje wlasnie przerobki starego, siedemdziesiecioletniego ogrodu, schodzacego
tarasami po stoku pagorka w strone domu. Od tylnych drzwi przez srodek ogrodu
prowadzi pod gore wijaca sie sciezka, wspinajaca sie po stoku i ona razem z
tarasami dzieli ogrod na kilka czesci. Postanowilam pojsc za tym podzialem
tworzac ogrodowe "pokoje" co bylo chyba tez koncepcja oryginalnych wlascicieli,
sadzac po pozostawionych drzewach (lub ich resztkach).
Pierwszych kilka metrow ogrodu od tylnej sciany domu bedzie usunietych - w gre
wchodza duze prace budowlane, zeby stworzyc wybrukowane "podworko" za domem
(gdzie bedzie przydomowa pergola), zrobic zadaszone miejsce do parkowania
drugiego samochodu i postawic zbiornik na deszczowke z dachu. Do tego trzeba
podciac stok i zbudowac wyzsza sciane oporowa. Ale poniewaz tam nie bede
niczego sadzic, oszczedze Wam szczegolow i przeniose sie z opisami ogrodniczymi
wyzej na stok pagorka. Tam moge zaczac przygotowania do sadzenia od razu zeby
posadzic rosliny zaraz po przejsciu lutowych upalow. Juz teraz biegam po
szkolkach i sklepach ogrodniczych…
Za istniejaca mniejsza skarpa jest na razie trawnik, gdzie zrobie ogrod ziolowy
i aromatyczny (wyjscie do ogrodu prowadzi z kuchni tylnymi drzwiami przez
korytarzyk). Beda tam ziola kuchenne i lecznicze oraz pachnace rosliny (werbena
cytrynowa, lawenda, mirta, piolun etc). Trawnik ma co najmniej 6 godzin pelnego
slonca dziennie i jest osloniety od wiatrow, wiec sie swietnie nadaje na
kuchenny ogrodek.
Nad trawnikiem jest kilka tarasow obramowanych piaskowcowymi plytami, do
ktorych prowadza schodki. Nad nimi bedzie luk, po ktorym z jednej strony
puszcze fioletowo kwitnace pnacze
australijskiej wisterii Hardenbergia a z drugiej strony
kremowo kwitnacy
rodzimy klematis W ten sposob z domu bedzie widac tylko
drzewa i krzewy na tarasach, ale nie trawiasta przestrzen za nimi.
Z lewej strony centralnej sciezki na tarasach rosnie kilka drzewek
australijskich rodzaju
Callistemon (bottle brush), dwa stare zlamane drzewa
Illawara Flame Tree nieduza szeflera, dwie palmy i kepy bialych australijskich
irysow. Jest tam duzo pustego miejsca, chce wiec posadzic co najmniej trzy male
(do 6 m), barwnie kwitnace eukaliptusy (krzyzowki z gatunkiem
Corymbia ficifolia ze stanu Western Australia, szczepione na bazie tutejszych
eukaliptusow) i
gigantyczna lilie (Doryanthes excelsa, Giant
Lily) zeby zaslonic ogrodowa szopke z narzedziami, ktora stoi nad piaskowcowymi
tarasami. Pod drzewami beda kolorowo kwitnace krzewy z gatunkow, ktore
przyciagaja ptaki zywiace sie nektarem, takie jak
Grevillea ,
Correa Crowea albo
miniaturowa Banksia
Na ziemi pod krzakami posadze plozace sie kwitnace rosliny (np plozaca
Hardenbergia “Flat White”). I oczywiscie narzuce mnostwo sciolki. Ta czesc
ogrodu bedzie poswiecona australijskim roslinom odpornym na susze i
jednoczesnie wabiacych ptaki swoimi kwiatami.
Z prawej strony sciezki jest zadaszenie, gdzie bedzie stol i krzesla. Od strony
domu zaslania je plotek, na ktorym sa pachnace pnacza, a od tylu posadze trzy
Plumerie w roznych kolorach oraz co najmniej jedna
Dature
(Brugmansia, Angel’s Trumpet) z kwiatami ksztaltu wiszacych trabek morelowego
koloru. Wszystkie te drzewa pieknie pachna – Datura wiosna, a Plumerie poznym
latem. To bedzie kacik zapachowy.
Powyzej tego poziomu zaczyna sie trawnik, zajmujacy polowe ogrodu. Tu konczy
sie centralna sciezka, ale planuje ja przedluzyc lekkim lukiem w prawo i w
najwyzszym miejscu ogrodu postawic altanke a po dwoch jej stronach dwie
Plumerie. Z tego punktu roztacza sie daleki widok na okolice, poprzez parki,
willowe ogrody i doline rzeki az do drapaczy chmur City. Za szopka ogrodowa z
lewej strony bedzie rama do pnacej jadalnej passiflory i wieszak do prania.
Wzdluz lewej strony przedluzonej sciezki planuje posadzic drzewka owocowe –
grapefruit, cytryne, pomarancze, mandarynke, guawe, fige etc. Bede kupowac
miniaturowe odmiany, bo na stoku pagorka wiatry porywiste i zimne poludniowe
wiatry moga sie dac drzewkom we znaki (poza tym nie chce sie meczyc bieganiem
po drabinach w porze owocowania). Miedzy sadem i plotem z lewej strony, w
zacisznym miejscu, beda grzadki warzywne, jak juz rozwiaze problem systemu
nawadniajacego.
Planow mam na kilka lat! Jesienia przed sadzeniem zaczne robic zdjecia, zeby
udokumentowac rozwoj ogrodu.
Pozdrawiam, zyczac Wam pieknego Nowego Roku
Luiza-w-Ogrodzie
·´¯`·.¸¸><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
Australia-uzyteczne linki