Antypodzianko, jestem niewinna, deszcze same do mnie przylazly przed Swietami,
ale tylko przelotne. Na razie jest chlodno jak na styczen - okolo 20-25 stopni
i wieje, co dla sadzenia ogrodu jest lepsze niz upal. Co prawda zapowiadali
przelotne deszcze od wczoraj przez 8 dni, ale na razie nic z tego, tylko chmury
lataja w te i wewte, niezdecydowane, gdzie pozbyc sie wody. Pewnie jak zwykle
zrobia to nad oceanem :o(
Ograniczenia wodne mamy od trzech lat i sa coraz wieksze. W tej chwili wolno
podlewac ogrody codziennie ale tylko konewka :o) natomiast wezem w srody,
piatki i niedziele. Nie wolno uzywac automatycznych zraszaczy. Samochody wolno
myc tylko na trawniku i tylko wiaderkiem, nie wezem. Na szczescie na wybrzezu
NSW pada czesciej niz w glebi ladu poza Gorami Blekitnymi, gdzie jest prawdziwa
susza. Mam nadzieje, ze gdy postawimy zbiorniki na wode, jakos bedziemy w
stanie napoic ogrod (sam ogrod ma 1200m2 nie liczac domu i frontowego ogrodka).
I tak projektuje go jako ogrod z minimalnym zuzyciem wody, wlasciwie tylko
mlode rosliny (dopoki sie nie przyjma) i rosliny uzytkowe beda podlewane.
Grzadki warzywne i drzewka owocowe beda nawadniane od spodu, od korzeni, nie
bedzie zadnych rur i spryskiwaczy na wierzchu. Zbiornik glowny deszczowki
bedzie przy domu, dwa male zbiorniki beda zbierac wode z dachow szopki na
narzedzia i istniejacej altany (zrobie tam kuchnie letnia). Tak jak mowisz,
trzeba bedzie jeszcze postawic zbiornik na gorze ogrodu zeby przepompowywac
nadmiar wody z glownego zbiornika. W dalszych projektach mamy obieg zamkniety
szarej wody (wanna, prysznic, pralnia i kuchnia). Bedzie trzeba zrobic kolejny
skok na bank... z prosba o pozyczke.
Jak pomysle o ogromie roboty, to mi sie slabo robi, sama nie wiem, czy ze
strachu, czy ze szczescia. Na razie skosilismy trawe, oczyscilismy tarasy na
rodzime pieknosci, wykarczowalismy kilkanascie starych pienkow i posadzilismy
trzy kolorowe franzypany. Jutro wsadzimy grejpfrut i dwie kepy purpurowej trawy
z rodzaju Pennisetum a potem wyjedziemy na wakacje. Po powrocie zobaczymy, co
przezylo i zaczniemy dzialac na serio.
Zdjecia wsadze na forum gdy je zrobie - zamowiona polprofesjonalna cyfrowka
jakos nie przyszla przed Swietami. Zaloze watek dokumentalny na Fotoforum.
Serdecznie pozdrawiam forumowiczow i zycze Wam pieknego Nowego Roku. U nas
zostalo tylko 5 i pol godziny starego roku a za dwie i pol godziny beda
pierwsze fajerwerki!
Luiza-w-Ogrodzie
.¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
Australia-uzyteczne linki