W ostatni weekend posadzilismy cztery drzewka cytrusowe ale wiekszosc dnia
zajelo pielenie. W ciagu pol roku niektore grzadki gleboko pielilam trzy razy,
a trzykrotka i szczawiki ciagle odrastaja, razem z czyms, co sasiadka nazywa
onion weed (sadzac ze zdjec to nie jest Asphodelus fistulosus, opisywany w
literaturze jako "onion weed"). Walcze z nimi recznie - wykopuje i wyrywam.
Kolezanka z pracy powiedziala ze za 3 do 5 lat bedzie widac rezultaty :o(
Wszystkie rodzaje szczawikow (oxalis) sa sprowadzone z Europy a u nas staly sie
chwastami, plenia sie jak szalone i zagluszaja mlode sadzonki i mniejsze
rosliny w buszu i w ogrodach, na pastwiskach powoduja zatrucia zwierzat. W
ogrodzie mam ich
trzy rodzaje: fioletowo kwitnacy Oxalis latifolia
wyrastajacy z cebulek, plozacy Oxalis corniculata z klaczami i cieniutkimi
wiazkami korzeni oraz Oxalis pes-caprae ktory ma zolte kwiatki i dlugi,
soczysty korzen w bialo-rozowym kolorze, uwielbiajacy sie ulamac w trakcie
pielenia. Bede szczesliwa, jak zaczne ogarniac to towarzystwo, ktore na razie
hula po ogrodzie jak szalone. Mam jakies 100m2 trawnika zarosnietego tym
ostatnim szczawikiem i ponad 50m2 trawy przerosnietej onion weed.
Ano nic, trzeba zakasc rekawy i wrocic do roboty. W tym roku w moim ogrodzie
odbywa sie glownie pielenie i sadzenie :o)
Luiza-w-Ogrodzie
.¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
Australia-uzyteczne linki