Pisalam wczesniej o zbudowaniu zagrody dla krolikow. Mamy w tej chwili cztery
bestyjki i troche mi bylo ich zal ze siedza caly czas w krolikarni, wiec
postanowilam oplotowac narozna czesc ogrodu graniczaca z domem, w ktorej moglyby
sobie od czasu do czasu
hasac. Z dwoch stron postawilismy tymczasowy plot (tymczasowy, bo bedziemy
stawiac nowa sciane oporowa dla tarasu, na ktorym stoi letnia kuchnia; bedzie
tam tez brukowany chodnik), z trzeciej strony jest plot dzielacy nas od sasiadow
(na murowanej podmurowce) a z czwartej sciana domu.
Ogrod krolikow obejmuje ceglany taras, trawiasty stok, gdzie podjadaja swieza
zielenine, rosnie tez tam wielka banksia, jacaranda obsadzona hostami (tam
kroliki wykopaly sobie nory) oraz parasolowata akacja, pod ktora odbywaja
drzemki no i kilkanascie roznych krzewow. Z zadowoleniem widze, ze dostatecznie
zabezpieczylismy ogrodzenia przed podkopaniem. Zniechecilam kroliki do kopania
kolo mlodego bukszpanowego zywoplotu sypiac tam maczke kostna. Zjadly wszystkie
fiolki z duzej donicy, w ktorej rosnie klon, obgryzly liscie z sadzonki datury w
doniczce (jest
halucynogenna dla ludzi!), podgryzaja lomandry, zjadaja opadle kwiaty kamelii
ale zdrzaznilam sie gdy zaczely zuc kore mlodego czerwonego eukaliptusa i
zabezpieczylam pieniek kartonem po soku (srebrna folia na zewnatrz).
Wypuszczam je trzy-cztery razy w tygodniu poznym ranem a zamykam w zagrodzie
przed zachodem slonca. Przyjemnie jest wyjsc rano z domu, usiasc ze sniadaniem
albo lunchem na tarasie i patrzec na kroliki krecace sie wokol i laskoczace
wasikami w stopy :o)
Pozdrawiam wiosennie
Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry!
.¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸.
Australia-uzyteczne linki