Najwieksze zniszczenia pogodowe w ogrodzie przytrafiaja sie latem z powodu
upalow oraz gradu. Jak na razie Sydney przeszlo jedna fale goraca, w zeszla
sobote u mnie w ogrodzie musialo byc okolo 44 stopni w cieniu zas temperatura
gleby jak przypuszczam dochodzila do 60 stopni. Niektore galezie uwiedly
(glownie na paprociach drzewiaste oraz jednym z rozowych eukaliptusow) i padlo
kilka mlodych roslin, poza tym nie stalo sie nic czego nie naprawi dobra ulewa.
Najbardziej ucierpialy paprocie i inne rosliny cieniolubne posadzone pod
Illawarra flame tree: otoz drzewo to po dwoch sezonach nicnierobienia
przepieknie zakwitlo po czym zrzucilo wszystkie liscie i teraz paprocie stoja w
pelnym sloncu, wygladaja okropnie, splowiale i z liscmi uschnietymi do polowy.
Po powrocie z wakacji w Australia Day (26-go stycznia) spedzilam popoludnie
bezlitosnie tnac obeschniete resztki i wsiewajac nowa porcje salaty w
styropianowych skrzynkach.
W tym tygodniu zapowiadaja 35 w cieniu (w Melbourne jest teraz 41 w cieniu), w
niedziele ma byc 39. Podlewam pilnie doniczki i ogrod ziolowy; bazylia nie
bedzie taka piekna jak w zeszlym roku wiec nie bede miala az tyle pesto, ale
moze wysieje ja teraz w rozsadniku i wsadze w lutym, cos jeszcze powinno wyrosnac.
Byle do jesieni :o)
Luiza-w-Ogrodzie
.¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸.
Australia-uzyteczne linki