Dodaj do ulubionych

sposób na ślimaki...

22.05.07, 14:40
Macie jakiś dobry, sprawdzony sposób na ślimaki - zwłaszcza te bez skorupek?
Obżerają mi płatki kwiatów - nie złapałam ich na gorącym uczynku, bo wyłażą
w nocy. W zeszłym roku stosowałam ŚLIMAKOL ale nie wiem czy go kupować - nie
odpowiada mi ta bryja jaka robi się z niego po podlewaniu roślin ( w kolorze
brudno niebieskim ). A co z miseczkami napełnionymi piwem? Czy to skuteczny
sposób?
--
autorska galeria fotografii:
www.cereusfoto.republika.pl
Edytor zaawansowany
  • kropka 22.05.07, 15:54
    jeże polecam. Najlepsze i ekologiczne
  • yoma 22.05.07, 16:06
    Mam jeże. I Herkules dupa, gdy ślimaków kupa. Przyłączam się do pytania...
    --
    Błogosławieni cisi i ci, co pyszczą w porę
  • mirzan 22.05.07, 19:40
    W Tesco kupiłem środek na slimaki firmy Bros, kilkanaście zł za 200g.
    Skuteczny, trudnorozpuszczalny w wodzie.
  • kropka 22.05.07, 20:06
    a jak jeże zjedza takiego zatrutego ślimaka, to zdechną.
    Trzeba najpierw jeża wyprowadzić, a potem truć
  • anna.2007 22.05.07, 20:13
    Kiedyś przeczytałam, że igły świerka białego 'Conica' posypane wokół rośliny
    stanowią barierę nie do przebycia dla ślimaka. Nie wypróbowane.
  • mirzan 22.05.07, 21:00
    Na ogół w ogrodzie jest więcej niż jedna roślina, skąd nabrać tyle swierków?
    Czy jeże jedzą zdechle ślimaki?
  • gabula777 22.05.07, 21:50
    Jak sobie szczególnie upodobają jakąś roślinę do jedzenia, to można ją obsypać
    piaskiem.To jest dla nich bariera, bo piasek podobno(czytałam kiedyś) dostaje
    się w miejsce pokryte śluzem i uniemożliwia mu poruszanie się.Przy gąszczu
    roślin to jednak raczej niemożliwe.
  • kein_engel 22.05.07, 22:01
    u mnie piwo dzialalo az milo
    --
    gott weiB ich will kein Engel sein
  • kropka 22.05.07, 22:10
    na kogo? Na slimaki czy ogrodnika?
    Czy pijany slimak mniej żre?
  • 33qq 22.05.07, 23:03
    Wiesz, ślimaki jak popiją zaczynają rozrabiać, tłuc się między sobą, a w tym
    czasie rośliny rosną
  • niwela.zj 22.05.07, 23:12
    Najlepsza będzie kaczka piżmowa, żywa - cereus........wie co to jest. Doskonale
    zjada ślimaki, rośliny oszczędza.

    Pozdr.
  • cereusfoto 23.05.07, 07:49
    Pewnie,że wiem:
    pl.wikipedia.org/wiki/Pi%C5%BCm%C3%B3wka_ameryka%C5%84ska
    tylko skąd ją wziąć?
    A tak poważnie - jeże uwielbiam tylko jakoś do mnie nie chcą zaglądnąć ( może
    nie mam dla nich w ogrodzie specjalnych kryjówek ).
    A z tym piwem to jak jest w końcu? Działa ( na ślimaki )czy nie?
    --
    autorska galeria fotografii:
    www.cereusfoto.republika.pl
  • 33qq 23.05.07, 08:15
    Z piwem to chyba inaczej jest, ono działa jako wabik do pułapek z których
    ślimaki nie mogą wyjść, coś takiego słyszałem, podobnie jak na szerszenie i osy
    stosuje się szklane pułapki, taką akurat mam.
  • yoma 23.05.07, 13:57
    > Wiesz, ślimaki jak popiją zaczynają rozrabiać, tłuc się między sobą, a w tym
    > czasie rośliny rosną

    To jak tak, to można jeszcze poobsadzać wszystko aksamitkami, na których ślimaki
    lubią uprawiać dziki, grupowy seks :) Obserwacja własna :)
    --
    Press any key to log out
  • yoma 23.05.07, 13:55
    > Jak sobie szczególnie upodobają jakąś roślinę do jedzenia, to można ją obsypać
    > piaskiem.To jest dla nich bariera, bo piasek podobno(czytałam kiedyś) dostaje
    > się w miejsce pokryte śluzem i uniemożliwia mu poruszanie się.

    No nie wiem, mam sam piasek... i ślimaki :)
    --
    Bracia Kaczyńscy są niezgodni z Konstytucją
  • anials 23.05.07, 10:26
    Mi zżerają małe jeszcze ostróżki, więc też ich nie lubię.
    Mam dwa sposoby - sypię koło zagrożonej rośliny obwódkę z popiołu (akurat
    wystarczy tego z kominka pokojowego, przepalanego od czasu do czasu). Popiół
    jak wiadomo jest nieco żrący, miałki i nie da sie po nim prześlizgnąć jak lubią
    to ślimaki. Problem, że po deszczu zazwyczaj taki popiół wsiąka w glebę i
    trzeba znowu sypać.
    Drugi sposób przeczytałam i fakt skuteczny - szuka się miejsc gdzie te cholery
    śpią w dzień lub samemu organizuje sie im noclegownię - płaski kamień, deska w
    pobliżu roślin. Potem co jakiś czas wystarczy podnosić deskę i usuwać
    towarzystwo (tylko nie do sąsiada bo przyjdą spowrotem!)
    Tyle z własnego doświadczenia.
  • nnike 23.05.07, 14:23
    cereusfoto napisała:

    > Macie jakiś dobry, sprawdzony sposób na ślimaki - zwłaszcza te bez skorupek?
    > W zeszłym roku stosowałam ŚLIMAKOL ale nie wiem czy go kupować

    Podobno smakują zwierzętom domowym, które giną po spożyciu! Była już dyskusja
    nieraz na tym forum.
    Dowiedziałam się wtedy, że należy sypać pod ogrodzeniem potłuczone skorupki jaj,
    które rozcinają ślimaka. I po nim, albo nie przejdzie.
    Sprawdź :)


    --
    ♥Nike♫ ♪ ♫♫ ♪
  • yoma 29.05.07, 19:48
    Nie wierzę, ślimak przejdzie po ostrzu żyletki, co mu tam taka skorupka. Ale
    może mieć wpływ na nawapnowanie gleby. Skorupka znaczy.
    --
    Koń na rykowisku
  • skuter70 23.05.07, 14:54
    sypacdookola rosliny
    --
    Zeby tu bylo jedno stworzenie, ktore bym znal od dawna!- myslal Muminek.- Ktos,
    kto nie bylby tajemniczy, ale zupelnie zwyczajny. Ktos, kto tez obudzil sie i
    nie moze sie rozeznac w tym wszystkim.
  • ada16 29.05.07, 12:50
    Moje ślimaki nocują w piaskownicy dziecka.
  • seniwell 29.05.07, 13:40
    fusy po kawie, takie z filtra z ekspresu, rozsypywane wokól roślin jak popiół,
    którzy doradzają przedmówcy
    wypróbowane swego czasu w mokrym UK
  • tezas 02.06.07, 23:34
    dalej?

    Jakos nie bardzo potrafie je zabic (czy ktos zna humanitarny sposob), a
    wypuszczenie gdzies dalej moze spowodowac ze powroca :]
  • yoma 03.06.07, 11:53
    Jeśli masz nielubianego sąsiada za płotem, to możesz do niego :) A poważnie -
    wrócą, wrócą. Możesz wyrzucać na drogę i liczyć, że coś je przejedzie...

    img441.imageshack.us/my.php?image=p51400541uv1.jpg
    (na obiad za mało, a wyrzucić szkoda) :)
    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • mjot1 03.06.07, 22:08
    Uwolnić ślimaka! :-)
  • mirzan 03.06.07, 22:26
    Ze skorupki?
  • 33qq 03.06.07, 22:46
    Trzeba być tfardym a nie mjentkim. Najbardziej humanitarny sposób to zmiażdżyć
    one, szybko i po wszystkim. Gdyby trafiły (załóżmy, że masz winniczki) w łapska
    kucharzy to by miały o wiele gorszą śmierć, więc bez wyrzutów.

    Ja swoich nie zabijam bo mi nie przeszkadzają, ale jeśli przypadkiem jakiegoś
    nadepnę to po prostu dobijam obcasem.
  • pieskuba 03.06.07, 22:50
    To ja jestem mjentkim. Mam potffforne wyrzuty sumienia, jak nadepnę... A po
    deszczu poruszam się po chodniku ruchem konika szachowego - dżdżownic mi
    niewymownie szkoda. Albo je zbieram ku uciesze miejskiej gawiedzi i odnoszę w
    bezpieczne miejsce :o)
    --
    pieskuba
  • kiszonakapusta 03.06.07, 23:36
    w ubiegłych latach znajdowaliśmy je w wilgotnych miejscach pod różnymi gęstymi
    roślinami; a teraz-po deszczu-łażą po gałązkach; obżarły wszystkie liście dalii
    i chyba też malwy; są wszędzie; to istna plaga; niech min. rol. A.L. ogłosi
    stan wyjątkowy, wyda stosowne instrukcje i da odpowiednie środki na likwidację
    tej szarańczy niszczącej w zastraszającym tempie uprawy!!! W następnym roku
    ubezpieczę się od tych gołych ślimarów (aaa, taka jedna pani to powinna zabronić
    im chodzenia nago, to jest okropne i deprawujące).
  • pieskuba 03.06.07, 23:51
    Zabronione to ma być w krótkich spódniczkach i przy drodze, na działce nago
    można :o)
    --
    pieskuba
  • yoma 04.06.07, 14:10
    jak widać, to nie można, bo to zgorszenie publiczne jest :)
    --
    Błogosławieni cisi i ci, co pyszczą w porę
  • yola1976 04.06.07, 08:23
    Witam. A ja mam całe roje ślimaków w skorupkach. Nie wiem może ślepa jestem,
    albo one niegłodne, ale chyba im smakują raczej chwasty po których łażą niż
    rośliny ozdobne. Niczego z ozdobnych roślin nie pożarły, tępić ich nie
    zamierzam. Tylko że: nie mogę łazić po ogrodzie, bo gdzie nogę postawię, tam
    ślimak! I choćbym uważała nie wiem jak to zawsze usłyszę jakieś
    rozpaczliwe "chrup!". Zanim podejmę czynność wyrywania chwastów, najpierw
    garście ślimaków przerzucam na łąkę obok. Nie wiem czynsz im podnieść czy
    jakieś napisy w stylu "ślimaki do domu", "ogród dla ogrodnika"?
  • anna.2007 04.06.07, 08:30
    To tak jak u mnie. Nie ruszają niczego, nawet sałaty i funkii, tylko te
    chrupanie pod butem.
  • dakusia 04.06.07, 08:39
    ale przeszadzilam dalie na inne miejce i posypalam trocinami ( przynioslam z
    tartaku) na razie -2 dzien zadnej bestii nie widze w poblizu ale od wczoraj
    pada nieustannie wiec nie wiem na jak dlugo te trociny starcza.
    --
    Złośliwość to duch krytyki, a krytyka rodzi postęp i uświadomienie - T.Mann
  • ewa553 04.06.07, 08:40
    na innym watku napisalam, ze natura jest cudowna. Zapomnialam dodac: oprocz
    tych sku..eli slimakow, co mnie chyba do grobu wpendzom.
    A najgorsze przede mna: w zeszlym roku mialam trawniki pelne czegos co
    wygladalo jak duze kupy psie. To byly jakies mutanty, skrzyzowanie demonow ze
    slimakami.
    --
    ^°^°^°^°^°^°^°^°^°^°^°
  • yola1976 04.06.07, 08:42
    I poradziłaś sobie z demonami skrzyżowaniem egzorcysty ze ślimakiem? :)))

    Pozdrawiam
  • pieskuba 04.06.07, 10:07
    To powinno być raczej skrzyżowanie egzorcysty z kaczką lub skorupką od jajka :o)
    --
    pieskuba
  • yoma 04.06.07, 14:12
    To mi przypomina taki film horrorowy o śimakach. Miały zęby. Jednemu ogrodnikowi
    odgryzły rękę...
    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • 33qq 04.06.07, 14:53
    To film na faktach oparty, kiedyś prawie mnie takie dogoniły.
  • yoma 04.06.07, 15:13
    Naszemu Mieciowi wydawcy kiedyś pouciekały :)
    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • ewa553 04.06.07, 15:07
    ja czulam sie osaczona tymi kupami, pardon, slimakami, a poniewaz mam ogrod
    pierwszy, czyli za wysokim zywoplotem przebiega pol-polna droga po ktorej
    jezdza ogrodkowicze, to rzucalm to badziewie przez plot w nadziei, ze kola to
    za mnie zalatwia.
    Nota bene powinnam to pisac pod jakims lewym nickiem, bo zaraz zjawi sie tu
    venus i mi dokopie za bestialstwo. Bo ja w ogrodzie - zdaniem venus - powinnam
    oddac czesc slimakom, a czesc szczurom. Taki bio-ogrod, panie:))))
    Aha, koniecznie powinnam tez zdjac te wszystkie CD co tak blyszcza na mojej
    wisni, bo utrudniam w ten sposob konsumpcje ptakom, ktore zaleknione musza sie
    potem poddawac psychoterapii. Jeszcze cos zapomnialam?
    --
    ^°^°^°^°^°^°^°^°^°^°^°
  • anna.2007 04.06.07, 15:29
    Czy te CD rzeczywiście działają? Tak słyszałam, ale jeszcze nie zawiesiłam. A
    jeżeli ptaki zajadają stres tak jak ja, to co?
  • ewa553 04.06.07, 15:38
    nie rozumiem ostatniego zdania, Anno. Ptaki zajadaja stres???
    Co do CD: zawiesilam na sznureczkach dostatecznie dlugich, aby wiatr je hustal.
    Przez to blyskaja w slonku, a nawet troche bez slonka. Ptaki trzymaja sie z
    daleka, ale moze nie lubia wisni? Czeresni nie mam:((
    --
    ^°^°^°^°^°^°^°^°^°^°^°
  • 33qq 04.06.07, 15:54
    Zyga twierdzi, że działają. Moje jeszcze są zielone, ale wywieszę kilka, zobaczymy.
  • yoma 04.06.07, 16:12
    Zajadać stres = reagować na stres sięganiem do lodówki, w przypadku ptaków do
    drzewka :)
    --
    Press any key to log out
  • ewa553 04.06.07, 20:34
    nie znalam tego "zajadania stresu", choc uprawiam namietnie:))))
    Nie, ptaki jak narazie nie odreagowuja swojego stresu na wisniach:)))))
    --
    ^°^°^°^°^°^°^°^°^°^°^°
  • citisus 04.06.07, 21:56
    > Aha, koniecznie powinnam tez zdjac te wszystkie CD co tak blyszcza na mojej
    > wisni, bo utrudniam w ten sposob konsumpcje ptakom

    A z jaką muzyką ?
    Poważną czy rozrywkową ?
  • luiza-w-ogrodzie 05.06.07, 07:35
    Chemia podtruwa jaszczurki, popiol nie dziala, piwa nie pija, duze jaszczurki
    chyba nie mieszkaja w okolicy (bo wsrod sasiedztwa krazy kot), pozostala mi
    tylko przemoc fizyczna. Organizuje slimakom noclegownie (pod przewroconymi,
    uszczerbionymi doniczkami) i stamtad je wybieram rano albo dopadam je w
    ukochanym hotelu, czyli pod spodem lisci agapantow. Mozna tez udac sie na
    slimacze polowanie, najlepiej po deszczu, po ciemku, z latarka i wiaderkiem z
    woda, skradajac sie, zeby ich znienacka nie sploszyc. Zlapanych podroznikow
    wrzucac do wiaderka, zeby utoneli. Potem wysypac calosc na trawnik, zeby ptaki
    je wyzbieraly. Albo mozna udeptac, jak kto woli :o)

    Oprocz skorupkowych mam w ogrodzie dwa rodzaje nagich slimakow. Te w plamki
    (leopard slugs) jedza tylko opadle czesci roslin a rosnacych nie ruszaja, wiec
    sa pozyteczne i im jedynym darowuje zycie.

    Luiza-w-Ogrodzie
    .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
    Australia-uzyteczne linki
  • vandikia 26.06.07, 18:49
    a kiedys mialam dla nich tyle sympatii dla tych wrednych pożeraczy moich
    kwiatkow. jutro kupuje chemie, rozstawiam piwo i sypie kawe i niech sie dzieje
    co chce :(
    --
    ja nic nie poradzę,
    ja po prostu taka super jestem
  • konstancja16 26.06.07, 19:28
    dolaczam sie do obelg pod adresem tych okropnych stworzen. nie wiem po co pan
    bog stworzyl slimaki i komary. chcial nam dokuczyc?
  • yoma 26.06.07, 19:36
    Żebyśmy nabrali sympatii dla pijawek i much. Ślimakol podobno działa, osobiście
    nie próbowałam. Wurzucam na drogę...
    --
    Press any key to log out
  • bagi11 27.06.07, 12:59
    Sasiadka poradzila mi nasypac na slimaka troche soli i slimak wysycha.
  • brynia2 27.06.07, 16:43
    bagi11 napisała:

    > Sasiadka poradzila mi nasypac na slimaka troche soli i slimak wysycha.

    O rany, jaka straszna porada :((((
    To już lepiej wykończyć go w tempie błyskawicznym, żeby nie konał w takich
    MĘCZARNIACH, np. rozdeptując go.
  • 33qq 28.06.07, 09:45
    Sąsiadka sadystka, a nie ma czasem pomysłów w rodzaju wlania kotu pod ogon
    terpentyny albo nadmuchania żaby?
    Skąd ludziskom we łbach biorą się takie pomysły, tragedia.
  • temeko1 29.06.07, 10:28
    najpier trzeba roślinę oczyścić ze ślimaków, a następnie otoczyć ją
    miedzianą "wstążką" położoną na płasko na ziemi; podobno - nie wypróbowałam -
    miedź "kopie" (jak prąd o słabym napięciu) ślimaka, więc złazi z tej opaski
    napiszcie, jeśli wypróbujecie!
  • yoma 29.06.07, 12:33
    Musiałabym mieć hutę miedzi :)
    --
    Press any key to log out
  • drzejms-buond 29.06.07, 15:00
    bierzemy plastyczna butlę, rzniemy na pół wlewamy trochę piwa.tak! piwa
    układamy z ukosa i po jakimś czasie mamy butlę pełną pijanych ślimaków które
    wyprasza się na łono, poza ogrodem...

    sprawdziłem, działa!
  • yoma 29.06.07, 15:07
    Wiesz, złapać ślimaka nie problem, problem, co z nimi potem zrobić, zeby nie
    wracały :)
    --
    Koń na rykowisku
  • pinkink2 29.06.07, 22:35
    O slimakach nie wiem nic, bo sie u mnie nie legna, za to ptaszkow--cala moc.
    Maja bardzo dobry apetyt.
    Wyprobowalam CD i w koncu i ja poznalam smak brzoskwin, ktorych przez
    poprzednie dwa lata--drzewko jest mlode--nie bylo mi dane skosztowac.
    Potwierdzam 100% skutecznosc i dziekuje osobie, ktora mi ten sposob polecila.




  • teraz_asia 29.06.07, 22:55
    Sprawdzona recepta- dwojgu żwawych dzieci w kaloszach (w przypadku nie
    posiadania własnego potomstwa można wypożyczyć od sąsiadów) wciskamy w łapki
    koszyczki, a w głowy historię o bezpłatnej i atrakcyjnej wycieczce dla ślimaków
    w dalekie strony. Po dwudziestu minutach obławy w ogrodzie zostają pojedyncze
    ślimacze sztuki, a reszta wedruje z dziećmi na obiecana wyprawę do lasu. Dla
    większej skuteczności dzieciątka można zmotywować w sposób dowolny. W tym roku
    mimo deszczowej pogody trudno znaleźć w moim ogrodzie ślimaki:-))Ekologiczne i
    dobrze robi na linię (na nagrody idzie mój zapas słodyczy):-)
  • yoma 30.06.07, 10:15
    A to niegłupie jest

    zrobiłam przegląd i nikt w okolicy nie ma dzieciątek, ludzie rozmnażajcie się! :)
    --
    Bracia Kaczyńscy są niezgodni z Konstytucją
  • mjot1 30.06.07, 10:32
    Ropuchy.
    Któżby jednak tolerował w ogrodach takie paskudztwo...

    Najniższe ukłony!
    Z powszechnym i obowiązkowym obrzydzeniem M.J.
  • litorija 30.06.07, 23:58
    Na początku należy zdecydować czy chcemy mieć ogród biologiczny czy chemiczny.
    Jeśli już zdecydujemy się na wersję proekologiczną to możemy zrobić ściółkę
    (albo posadzić)z gorczycy, liści pomidorów lub nasturcji. Pomysł z ropuchami,
    jaszczurkami, biegaczami (chrzącze) czy ptakami a nawet ryjówką popieram w 100%.
    --
    www.lafilleajesus.org/P_Accueil.htm
  • yola1976 01.07.07, 12:10
    W moim ogrodzie mieszka ropucha - a ślimaków i tak mnóstwo ... A ropucha jak
    dla mnie - sympatyczna - ale ja nienormalna jestem :-P

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.