• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Pelargonie-czy obcinać łodygi? Dodaj do ulubionych

  • 18.06.07, 18:44
    Mam pelargonie na balkonie,niektore kwiaty przekwitły i zostały gołe długie
    łodyżki,czy je obcinać?Na innych zawiązały się pęki nowych kwiatów ,na
    niektórych nie ,nie wiem czy zostawić je czy obciąć i na jakiej wysokości?
    Edytor zaawansowany
    • 18.06.07, 22:08
      Pelargonie wypuszczają nowe pedy z kątów liści, więc jeśli pędy są gołe bez
      liści, to się nie rozkrzewią i trzeba taką część przyciąć aż do częsci
      ulistnionej.Pobudzi to wyrastanie nowych pędów i kwiatów.
    • 19.06.07, 07:07
      My zawsze kupujemy wiosna, trzymamy w donicach, wyrzucamy przed mrozami... a mi szkoda tych roslin... czy jest jakis sposob, by przetrzymaly zime (w piwnicy) ???


      --
      tourism
      poetry
      • 19.06.07, 08:41
        jest sposób, ja tak robię corocznie. Po zdjęciu roślin z balkonu przed zima(
        jeszcze najczęściej mocno kwitnące)przez około m-ca trzymam je w mieszkaniu. One
        powoli kończą kwitnienie. Obłamuję je mocno tak tuż powyżej miejsca rozgałęzień
        i przenoszę do chłodnego miejsca i ciemniejszego. Podlewam niewiele raz na 2
        tygodnie. Około stycznia ustawiam rośliny do swiatła i podlewam. Odbiją wtedy
        masą nowych pijawek które jak mają po kilka listków odrywam od rośliny i
        nasadzam każdą osobno. Około maja są już pięknymi często już z pierwszymi
        kwiatami roślinkami. Można też hodować dalej te zeszłoroczne - tak też robiłam
        ale one są wtedy szeroki mocno rozkrzewione i wymagają więcej miejsca. Wg mnie
        słabiej kwitną
        • 19.06.07, 11:09
          Do przechowania i zrobienia sadzonek rośliny muszą być zdrowe, a jeśli jesienią
          zauważysz jakieś plamy na liściach, albo będą żółkły, to może się nie udać, bo z
          reguły młode odrosty też są zaatakowane, a choroba ujawni się później.Moja
          znajoma co roku robi sadzonki we własnym zakresie, ale ma stare odmiany
          pelargonii, a te kupowane ostatnio w sklepach są produkowane jakimiś metodami,
          które nie gwarantują zdrowia rośliny więcej niż jeden sezon, więc nawet jak uda
          się je przezimować ,to mogą słabo kwitnąć i chorować.
        • 19.06.07, 11:47
          a tak jeszcze małe pytanie do Majki307.:
          czy Ty odrywasz same listki w maju???
          co dokładnie odrywasz?


          --
          tourism
          poetry
          • 19.06.07, 14:20
            nie w maju, źle mnie zrozumiałaś. Jak na tej macierzystej zeszłorocznej roślinie
            pojawią się nowe pędy i te pędy będą miały 4 lub 6 listków a jest to gdzieś na
            przełomie koniec lutego początek marca odrywam całą " pijawkę" od starej
            roślinki, trzymam w szklance z wodą około 2 tygodni aż pokażą się korzonki i
            sadzę do kubka po jogurcie. Po miesiącu do 2 jest ładnie ukorzeniona roślina.
            Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę że nie wszystkie roślinki się przyjmą . Z
            reguły 1/3 odpada. Ale reszta jest ok i ja tak robie i to się sprawdza. Mały mój
            sekret: dobrze jak pelargonia ma na liściu taki ciemniejszy krąg. Te pelargonie
            wg mnie są tymi nadającymi się do takiego rozmnażania.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.