Dodaj do ulubionych

Czy już wiosna ?

31.12.07, 11:48
Dziś w ogrodzi odwilż i zauważyłem tulipany które wylazły z ziemi.
Czy to poczatek wiosny? Co mowią prognozy?
Pozdrawiam
Przemo
gg:7721862
Obserwuj wątek
      • horpyna4 Re: Czy już wiosna ? 31.12.07, 16:38
        Pierwiosnki nieraz już kwitły jesienią. Tak samo fiołki, ciemierniki
        i wawrzynki. Stokrotki potrafią kwitnąć całą zimę, kokorycz złocista
        również. Niestety, nie świadczy to wcale o końcu zimy. A szkoda...
        Rozumiem, że na najbliższe dni przewiduje się trochę śniegu i tylko
        kilkustopniowe mrozy (w środkowej Polsce). To nie przerwie wegetacji
        tych roślin, a co będzie dalej, zobaczymy. Oby nie przyszły mocno
        spóźnione mrozy wtedy, jak już będzie znacznie dłuższy dzień.
        • tram_ktos Re: Czy już wiosna ? 31.12.07, 18:36
          Uwielbiam zimę, więc nie miałbym nic przeciwko tęgim mrozom.
          Nie jestem też pewien, czy mrozy są tak mocno spóźnione. Może w
          przypadku północno-wschodniej Polski, ale na południu to chyba
          raczej nie. I tak ta zima jest dużo lepsza niż zeszłoroczna anomalia
          zamiast zimy, przynajmniej we Wrocławiu.
    • tram_ktos ja tam żadnej wiosny nie widzę 31.12.07, 18:32
      www.imgw.pl/wl/internet/zz/baltyk/baltyk_lod.html
      Na Bałtyku wcale nie ma lodu, bo w Skandynawii grudzień był
      anormalnie ciepły (w Helsinkach prawie przez całą drugą połowę
      grudnia dodatnie temperatury!). Również w północno-wschodniej Polsce
      było ciepło, ale na południu kraju grudzień był tylko trochę
      cieplejszy od średniej wieloletniej dzięki wyżom nad Europą Środkową
      i Bałkanami.
      Z jakiej części Polski jesteś Przemo?
      Bo we Wrocławiu jesień (wrzesień, październik, listpad) była
      chłodna, a grudzień tylko nieco cieplejszy od średniej i żadnej
      wiosny nie widać. Przez ostatnie 10 dni temperatura nocą codziennie
      spadała poniżej -5. Nie widać we Wrocławiu także śladu tulipanów.
        • tram_ktos Re: ja tam żadnej wiosny nie widzę 01.01.08, 17:56
          Ze zdziwieniem przeczytałem tę Twoją odpowiedź. Z jednej strony
          przedstawiasz się jako osoba, która ma doświadczenie w urządzaniu
          ogrodów, z drugiej strony piszesz, że posadziłeś u siebie rośliny,
          dla których zima to 'zabójstwo'.
          Owszem, efekt cieplarniany i związane z nim zmiany klimatyczne są
          faktem. Nie oznacza to jednak, że zimy znikną w Polsce od razu.
          Najlepszym przykładem jest wspaniała zima 2005/2006 ze wszystkimi
          jej dobrodziejstwami - porządnym mrozem (-30 w Centrum i na
          Wschodzie i masą śniegu w całym kraju). 'Porządne zimy' będą
          zdarzały się coraz rzadziej, ale jeszcze długo raz na jakiś czas
          tęgi mróz przypomni sobie o Polsce, choćby na parę dni. A przecież
          wystarczy spadek do -30 przez jedną noc, by wiele egzotycznych
          roślin nie wytrzymało. Wszak zmiany klimatyczne nie oznaczają
          spokojnej jednostajnej zmiany temperatur, lecz wiążą się z
          nasileniem się zjawisk ekstremalnych, oczywiście przy ogólnej
          tendencji do ocieplania.
          A tak na marginesie, gdy w styczniu 2006 cieszyliśmy się wspaniałymi
          mrozami, to w Arktyce mówiono o anomalii klimatycznej (niespotykane
          ciepło, np. na Spitsbergenie), zaś w Kanadzie była najcieplejsza od
          60 lat zima.

          Wydaje mi się, że obecnie efekt cieplarniany lub, ogólnie rzecz
          ujmując, presja człowieka na środowisko naturalne, jest
          najpoważniejszym zagrożeniem dla ludzkości. W krótkim czasie może
          tak znacząco zmienić warunki panujące na Ziemi, że nie będziemy w
          stanie w nich funkcjonować. Olbrzymim problemem są tu dysproporcje
          ekonomiczne, różne interesy różnych państw. Przez to ludzkość nie
          jest w stanie skutecznie stawić czoła globalnemu problemowi.
          Dodatkowo sytuację pogarsza fakt, że nigdy w historii podobnego
          zabrożenia nie było. Człowiek powodował katastrofy ekologiczne
          jedynie w skali lokalnej i w ograniczonym zakresie. Bardzo łatwo
          zwolenników zyskuje więc pogląd: 'Jakoś to będzie, bo przecież
          zawsze jakoś się człowiekowi udawało'. A tymczasem w wielu
          przypadkach mamy do czynienia z rekacjami łańcuchowymi. Np. czasza
          lodowa na Grenlandii topi się wielokrotnie szybciej niż wynikałoby
          to wyłącznie ze wzrostu temperatury. Cieplejsze lata powodują
          przedostawianie się wody kanałami na spód lodowca. W efekcie czasza
          traci przyczepność do podłoża i odrywają się od niej wielkie kawały,
          które zsuwają się wprost do oceanu.
          Również wiele tzw. działań proekologicznych przynosi efekty odwrotne
          od zamierzonych. Weźmy taką uprawę roślin do produkcji biopaliw.
          Teoretycznie mamy wspaniałe źródło energii odnawialnej. W praktyce
          jednak potęgujemy tylko efekt cieplarniany, stosując je. Plantacje
          ww. roślin zakładane są najczęściej na miejscu wilgotnych lasów
          równikowych. Las jest wypalany, dając jednorazową dawkę dwutlenku
          węgla, a następnie bezpowrotnie tracona jest efektywna "fabryka"
          przechwytująca CO2. To właśnie lasy równikowe asymilują najwięcej
          dwutlenku węgla z atmosfery.
          I nawet najgorsze epidemie wydają się mi być niczym w zestawieniu z
          efektem cieplarnianym. W przypadku każej choroby, nawet AIDS,
          istnieje pewien odsetek osobników całkowicie odpornych. Ale czy
          istnieje odsetek osobników naszego gatunku odpornych na całkowitą
          zmianę warunków na Ziemi?
          • deerzet Bez paniki... 01.01.08, 18:30
            ... - zdążymy uciec na Mars.
            .
            Przygotowania do ewakuacji tam trwają...
            .
            .
            Owszewm -zmiany są globalne. Ale nie jest to, jak pisze
            {Tram_ktos}, takie rzadkie.
            Było już wiele razy. Ostatnio - w epoce napoleńskiej,
            przedtem w czasie zazielenienia się Grenladii (do
            pocz. XI. wieku).
            Każda z nich - w inną stronę.
            .
            Dziś nie ma globalnego OCIEPLENA na całej planecie.
            Jest, owszem, rozregulowanie. I w górę i w dół.
            Meteo-badacze zwą to anomaliami - ot tyle i aż tyle.
            Dziwnie {Tram ktos'iu} europocentrycznyś. W Ameryce Pd
            i na Antarktydzie wręcz zaobserwowano OCHŁODZENIE.
            .
            A że przy anomaliach następuje wielkie wymieranie -
            czas już zbierać zapasy i budować schrony...

            • tram_ktos Re: Bez paniki... 02.01.08, 19:24
              Prawdą jest, że zmiany klimatyczne nie zachodzą wszędzie w takim
              samym stopniu. Przejściowo rzeczywiście w pewnych regionach Ziemi
              może dojść do ochłodzenia, ale nie można zapomnieć, że ogólny trend
              to zdecydowane, przyspieszające ocieplenie. Badania i modele
              dotyczące przyszłości wskazują wzrost uśrednionej globalnej
              temperatury, a nie tylko wzrost temp. w Europie czy nawet na półkuli
              północnej.
              Co do Antarktydy. Z posiadanych przeze mnie informacji wynika, że
              lądolód na Antarktydzie niknie w oczach. Odrywają się wielkie kawały
              lodu - podobnie jak na Grenlandii.
              Czy mógłbyś podać jakieś źródło, na podstawie którego postawiłeś
              tezę, że na Antarktydzie klimat się ochładza?
            • tram_ktos Re: Bez paniki... 07.01.08, 09:54
              > Dziwnie {Tram ktos'iu} europocentrycznyś.

              W Ameryce Pn. rekordowe ciepło. W Chicago było właśnie +16 stopni i
              zapowiadają burze. W Winnipegu (Kanada) ze średnimi wieloletnimi
              temperaturami -24 (noc)i -13 (dzień)panują lekko dodatnie
              temperatury. A i W Europie zima też w odwrocie.
            • tram_ktos Re: Bez paniki... - gdzie to ochłodzenie?! 03.02.08, 17:31
              Pisałeś, że nie ma co się przejmować. Gdzieniegdzie się ociepla,
              gdziniegdzie się ochładza. Popatrz proszę na pierwszą mapkę z
              poniższego linku i zobacz, jak nieznaczne obszary się ochłodziły w
              ostatnim dziesięcioleciu. Prawie wszędzie mamy do czynienia z
              istatnym wzrostem temperatury. Ziemia ogrzewa się i nie można temu
              zaprzeczyć
              en.wikipedia.org/wiki/Global_warming
              A jak zgubne mogą być tego skutki, pokazuje symulacja możliwej
              pogody w Polsce za 50 lat - huragany 300 km/h, letnie susze i upały
              przekraczające 50 stopni. To może się zdarzyć za naszego życia!
              Katastrofa klimatyczna może być tuż, tuż.
              www.greenpeace.org/poland/multimedia/filmy/prognoza-pogody-2056
        • deerzet No bo Wy, no bo Wy miastowi... 01.01.08, 18:38
          ...Poznaniacy cosik zmarzluchy jesteście.
          A krioterapii zażyć nie łaska?
          .
          Cosik jakby teoretyzujesz projektancie za bardzo.
          Dobrze zasciółkuj swe zimozielone piękności.
          Moja aukuba i jej sąsiadka laurowiśnia 2 zimy temu
          zmarzły (przedwiośnie! - przy pędzeniu soków...); po 2
          latach zregenerowały bez kłopotu. A wtedy i me ozdobne
          kwaśnice też nadgryzła zima.
          .
          Nie mam ochoty ich zimą opatulać - jak zachwalacie - w
          chochołowe włókniny. Wszak po to są zimozielone, by
          ich zimą nie głodzić bez światła.
            • horpyna4 Re: No bo Wy, no bo Wy miastowi... 02.01.08, 12:11
              Ja też. Zresztą wychodzę z założenia, że jest tyle pięknych roślin
              nie wymarzających w nietypowe zimy, że nie ma co sadzić takich
              bardziej wrażliwych. Chyba, że tylko jeden raz (to tak jak z
              jadalnością niektórych grzybów). Nie podoba się jakiejś zimowanie w
              gruncie bez sztucznego okrycia? To bez łachy, znajdzie się na jej
              miejsce tyle innych, że trudno wybrać do małego ogrodu.
              Oczywiście rozumiem kolekcjonerów różnych pięknych gatunków i odmian,
              ale u mnie najważniejsza jest wygoda i żeby się nie narobić. Ma być
              jak najbardziej naturalnie i już. A co...
    • przemoaj5 Re: Czy już wiosna ? 01.01.08, 21:15
      Coraz wiecej jest w sprzedazy roślin nie koniecznie nadajacych sie
      do naszej strefy klimatycznej jednakże jak sobie odmówić czegoś co
      jest ładne. Poprzedniej zimy przetrwały mi gazanie w gruncie.
      Pozdrawiam
      przemo
      gg:7721862
      • anna.2007 Re: Czy już wiosna ? 02.01.08, 17:16
        Wiosna! U mnie zaczyna się zaraz po Nowym Roku, gdy dzień robi się
        dłuższy i w sklepach ogrodniczych pojawiają się nasiona i takie tam.
        Wiosenny nastrój mącą mi nieco ferie zimowe dzieci, co za pomysł aby
        przerwę szkolną na progu wiosny nazywać "zimowe".
        • gabula777 Re: Czy już wiosna ? 02.01.08, 20:29
          Po Nowym Roku od pierwszego dnia stycznia, przez kolejne 12 dni odpowiadające
          kolejnym miesiącom nadchodzącego roku można pobawić się we wróżby.Moja babcia
          tak robiła,dzień słoneczny to i miesiąc będzie raczej pogodny, albo odwrotnie.
          Ja również od jakiegoś czasu tak sobie liczę i...dziś padał rano śnieg - luty
          zatem na początku będzie śnieżny, na jutro i pojutrze zapowiadają silniejszy
          wiatr - takowe w marcu i kwietniu bywają, a od niedzieli- wzrost temperatury -
          nadchodzą letnie miesiące...itd.
          • szantx Re: Czy już wiosna ? 02.01.08, 21:40
            Mnie się widzi, że te miesiące to liczy się od Łucji tj. od 13 grudnia do Świąt
            Bożego Narodzenia /13-ty to styczeń a każdy następny dzień to następny miesiąc/.
            Tak liczą starzy górale i pogoda wychodzi im superowo jak to widzimy czasem w
            telewizji - dutki to to sedno przepowiadania . Na południu Polski ziemia
            zamarzła dopiero przed świętami, ale i tak żadne rośliny z ziemi nie wychodziły
            po za hiacyntami przy ścianie domu /przysypałem je kompostem, niech sobie zimują
            do cieplejszych czasów/. Tulipany, krokusy, narcyzy itp. śpią.
        • deerzet Re: antarcticos/pachnie wiosną wtedy... 02.01.08, 22:49
          ... kiedy na ogródkach (cytat za J.Haszkiem) pojawiaja
          się dziwni osobnicy z obłędnym błyskiem w oku zabawnie
          nakłuwając glebę przedmiotem metalowym na drewnianym
          trzonku...
          .
          Inna wersja: Idzie wiosna wtedy, kiedy dziewczyny
          odsłaniają nogi...
          Odsłania {Anula.2007} swe?..

          ***************
          (Tramktosiowe} powątpiewania w antypody muszę zostawic
          bez linku - nie zawsze jak coś czytam, to archiwizuję.
          Na razie musi Jemu wystarczyć to, że o ochłodzeniu
          wyczytałem...
    • irenazu Re: Czy już wiosna ? 20.01.08, 15:13
      Zrobiłam sobie przechadzkę po działce i poobserwowałam wiosnę,co prawda
      wczesną(Płock),ale jednak...Wschodzą przebiśniegi,krokusy,żonkile,
      tulipany,narcyzy; kwitną pierwiosnki,ale to normalka,ładne duże pąki ma
      bez,forsycja,migdałki.Na trawniku mam celowo posadzone polne stokrotki, kwitną
      aż miło popatrzeć,nawet fiołki gdzie nie gdzie kwitną.Toteż myślę,że wiosna tuż,tuż.
          • gabula777 Re: Czy już wiosna ? 21.01.08, 14:18
            U mnie rannika dzisiaj zobaczyłam, tylko czeka żeby rozchylić płatki, reszta też
            zaczyna się pokazywać w postaci "pętelek"na powierzchni ziemi.Przebiśniegów i
            dzikich krokusów parę dni temu jeszcze nie było widać, a dzisiaj mają 2-3 cm.Jak
            tak dalej pójdzie, to chyba pod koniec stycznia zakwitną.
              • idyllla Re: Czy już wiosna ? 22.01.08, 09:00
                Mnie się to wszystko nie podoba. To moja pierwsza zima (jako
                ogrodnika) mam parę delikatnych roślinek posadzonych latem (z tych
                co mi bardziej zalezy to cyprysy szczepione na pniu i katalpa, też
                szczepiona), boję się, że jak przymrozi to je stracę :((.
                A zima dopiero na półmetku. Kiedy zdejmoać opatulenie?
                • horpyna4 Re: Czy już wiosna ? 22.01.08, 11:15
                  Przy takiej pogodzie nie powinno być żadnego opatulenia, bo można
                  roślinom tylko zaszkodzić. Opatula się dopiero wtedy, jak idą
                  silniejsze mrozy. Trzeba śledzić prognozy pogody i liczyć się z tym,
                  że opatulanie ZACZNIE SIĘ np. w połowie lutego. W naszym klimacie
                  jest to możliwe.
    • deerzet Tragedia bedzie bez mrozów. 22.01.08, 09:20
      Nie cieszyłbym się z bezśnieżnej niby-zimy.

      Rolnicy wiedzą o kłopotach ozimin przetrzebionych bez
      pokrywy puchu śnieżnego mrozami.

      Leśnicy i ogrodnicy - o NIEWYMARZANIU nadwyżek
      szkodników zimujących i w glebie , i w zakamarkach
      kory drzew przy zimach zbyt delikatnych.

      • domiska75 Re: Tragedia bedzie bez mrozów. 22.01.08, 12:28
        A u mnie właśnie sypie śnieg!!! 2 dni lało jak z cebra, a od godziny
        sypie wielkimi płatami, pięknie się robi...(przynajmniej na chwilkę,
        bo temp na plusie)Zdążyłam kilka dni temu posadzić zapomniane
        cebulki. A pod drzewami kwitną u mnie przebiśniegi - wyszło ich
        mnóstwo...I kaczeńce przy oczku mają już po 10cm. Ale by było
        fajnie, jakby tak popadało kilka dni!!!Śnieg na ferie, przerwa w
        pracy...rozmarzyłam się.
        • deerzet Antropocentryzm 22.01.08, 14:10
          Radzę pomyśleć o zimowym głodzie zwierzyny przy
          kopnych śniegach...
          .
          Przyzwyczajajmy się do anomalii zimą.
          Ten śnieg sypnie - ale w kwietniu.
    • ewa553 co to bedzie? Co to bedzie? 22.01.08, 17:21
      Nie wierze zeby sie obylo calkiem bez zimy. jeszcze nam pomrozi i
      posniezy, oj przezyjemy niejedno! A tymczasem na trawnikach kwitna
      stokrotki, zwane u nas na Slasku gensimi pempkami, wszedzie pelno
      jakichs waso (wonso-lisci) tulipanow i irysow, ale to wszystko by
      mnie nie martwilo, gdybym dzis nie zauwazyla, ze moje piekne roze sa
      pelne paczkow (ponczkow)!!!! To akurat jedyny duzy krzak stojacy na
      tarasie w donicy, a nie w ziemi, moze wiec podwiezc choc pod dach?
      Co myslicie?
      Nadaje z Mannheim, pld-zach.Niemcy, mamy od dosc dawna plusowe
      temperatury.
      --
      byle do wiosny!
      • marbor1 Wiosna na działce 04.02.08, 18:27
        Wczoraj zrobiłam mały rekonesans, pojechałam na działeczkę i co zobaczyłam?
        Włoskie obrazki plamiste wypuściły liście wielkości dłoni na wys. 20 cm, zagonek
        z kosaćcami holenderskimi zazielenił się, na zagonku gdzie posadziłam hiacynty 2
        wychyliły już kolorowe łebki, krokusy lada chwila zakwitną. Zywopłot z ligustru
        zazielenił się młodymi pędami na wys. 3-4 cm.
        Tulipany na razie z ziemi nie wychodzą.

      • tram_ktos Re: Proszę nie straszyc 10.02.08, 19:55
        Tu nie chodzi o straszenie, tylko o to, żeby sobie zdać sprawę z
        tego, przed jak poważnym zagrożeniem stoimy. Zmiany klimatyczne
        wywołane przez działaloność człowieka (wg. najnowszych publikacji
        Panelu Klimatycznego) mogą doprowadzić do klęsk żywiołowych,
        wymierania gatunków i kryzusu ekonomicznego na niespotykaną skalę.
        Wydaje się, że to człowiek odpowiada za zmiany klimiatu w ponad 90%.
        Jeśli nie będziemy świadomi tych zagrożeń i nie podejmiemy wspólnych
        działań, na pewno nie uda się nam zminimalizować ocieplania klimatu.
    • deerzet Meldunek cd. 07.02.08, 13:50
      Ziemia Lubuska:

      Temp. gruntu (-30 cm): plus 5,0 st. C;
      Przymrozek ost. nocy: od 3 dni BRAK;
      Minimalna temperatura nocą 4,5 st. C;
      Maksymalna temperatura za dnia 9,6 st. C;

      Wawrzynek główkowy - kwiatków szt. 10;
      Tulipany - śr. 7 cm nad ziemią, nie kwitną;
      Przebiśniegi - ORGIA kwitnienia;
      Śnieżyce - "czają się", nie kwitną;
      Cebulice - 4 cm nad ziemią, nie kwitną;
      Maki syberyjskie - rosną na potęgę, nie kwitną;
      Leszczyna - nie pyli;
      Suchodrzew zwany jagodą kamczacką - "rozwarcie"
      (pąków) na 1,75 cm;

      Kotka przedwczoraj nie wróciła [skubana] przez 10
      godzin do miski, w tę noc - stękała tęsknie przy
      klamce [szczepić!!!!?]
      Kocury na progu domu. Ojczulek z kijem na nie się czai
      [No Taaato...].
      Sąsiad zagadywał o widły.

      - ERGO: czuj duch! - wiosna w przedpokoju.

      meteo.icm.edu.pl/gpp/meteogram.php
    • irenazu Re: Czy już wiosna ? 09.02.08, 14:43
      Trudno,co będzie to będzie,wystawiłam przed chwilą oleandra na taras.Gubił coraz
      więcej liści,a na dworze pogoda prawie grecka(w Grecji też zdarzają sie
      przymrozki)A jak będą zapowiadać większy mróz to znowu przetransportuję na kilka
      dni do domu.Myślę,że nocne -2 czy-3 to mu nie zaszkodzą,zresztą u mnie koło domu
      jest taki mikroklimat,że nawet jak z drugiej strony jest mróz,to na tarasie jest
      powyżej zera. Słowem,zaczęłam wiosnę:)
      • anna.2007 Re: Czy już wiosna ? 10.02.08, 07:29
        Na warszawskich ogródkach działkowych kwitną ciemierniki, wawrzynki
        i pierwiosnki oraz jeszcze "coś". Krzew ok 2 m, może trochę mniej,
        gałązki wiotkie lekko przewieszające. Ma kwiaty zebrane w pęczki (
        nie mogłam ustalić jaki typ botaniczny kwiatostanu) tak jak owocowe.
        Najwyrażniej kwiaty pojawiają się przed liśćmi. Nie wiem co to jest,
        niestety nie mogłam się przyjrzeć dokładnie i z bliska.
          • anna.2007 Re: Czy już wiosna ? 10.02.08, 08:18
            No tak zapomniałam o najważniejszym. Obecnie większość kwiatów w
            pączkach w kolorze bladoróżowym. Pączki liściowe zaczynają pękać
            kolor jasnozielony. Krzew ten rośnie w bardzo zacisznym miejscu na
            Starym Mokotowie. Pwnie gdyby zima była ostrzejsza spałby jeszcze, a
            może nie?
            • gabula777 Re: Czy już wiosna ? 10.02.08, 08:37
              To może kalina wonna? Wcześnie kwitnący krzew do osłoniętych miejsc, bo choć sam
              krzew na mrozy jest dość wytrzymały ,to jednak w ostrzejsze zimy przemarzają
              pąki kwiatowe i często nie kwitnie.Ostatnio ma szczęście po tych łagodnych zimach.
              • anna.2007 Re: Czy już wiosna ? 10.02.08, 13:39
                Tak to rzeczywiście kalina wonna. Szybko w tym roku poczuła wiosnę.
                Horpyno byłam na spacerze w okolicy tego Instytutu Reumatologii na
                Spartańskiej. Tam w okolicy są działki i małe ogródki. Ona rosła w
                ogródku przy murze jakiegoś chyba szeregowca. Niestety nie potrafię
                dokładnie podać miejsca bo łaziłam dosyć długo.
      • irenazu Re: Czy już wiosna ? 15.02.08, 16:13
        Ja już rozpoczęłam wiosenne prace.Dziś zrobiłam sadzonki pelargonii i posiałam
        lobelię.Na inne roślinki jeszcze trochę poczekam,bo już sprawdziłam w
        poprzednich latach,że wcześniejszy siew nie dawał aż takich wczesnych kwiatów,a
        pracy było o wiele więcej bo roślinki się wyciągały.Za 2 tygodnie wysieję
        te,które można siać w marcu.I tak zgodnie z informacjami na ulotkach będę siała
        i pomidorki i asterki i co tam jeszcze wymyślę:)
        • anna.2007 Re: Czy już wiosna ? 23.02.08, 12:20
          Można powiedzieć, że wiosna. Na Mazury powróciły żurawie. W
          towarzystwie ich krzyków przesadzałam, plewiłam i przycinałam.
          Rośliny jeszcze śpią ale to bardzo dobrze. No i niektórzy porządni
          gospodarze zaczynają bielić kamienie na skalniakach.
            • horpyna4 Re: Porządni 23.02.08, 16:41
              Cegły, czy opony, to przynajmniej się niczego tym bieleniem nie
              pogorszy. Ale faktem jest, że niektórzy traktują tak piękne,
              naturalne kamienie.
              Warszawski Ursynów jest miejscem, gdzie występuje ogromna ilość
              granitowych kamieni (w tym nawet całkiem pokaźnych głazów). Sporo
              ich wydobyto na powierzchnię przy robieniu wykopów pod domy, czy
              przy budowie metra. Część wywieziono, trochę jest w ogródkach
              przydomowych, a niektóre leżą sobie np. na brzegu trawnika.
              No i kiedyś na jednym z ursynowskich osiedli jakiś "porządnicki"
              cieć pomalował takie głazy farbą olejną. W dodatku na jasnoniebiesko.
              • gabula777 Re: Porządni 23.02.08, 17:52
                W zeszłym roku jadąc w Wielkanoc do rodziny zauważyłam, że są takie
                miejscowości, gdzie robi się coś takiego jak bielenie kamieni i krawężników
                wzdłuż drogi przed swoimi posesjami.Zdziwiłam się, bo myślałam, że w
                dzisiejszych czasach nikt czegoś takiego już nie robi, a potem dowiedziałam się,
                że na wiosnę to karygodna oznaka zaniedbania.Tam wszyscy solidarnie pomalowali
                te krawężniki, podobno po jakimś czasie wapno się zmywa, ale za rok to znów
                jedna z pierwszych oznak wiosny.
                • dar61 Re: oznaki 23.02.08, 20:36
                  Kamienie w 'powłoczce' - oznaką przeszłości?

                  Ktoś z autochtonów mnie na opolszczyźnie oświecił
                  mówiąc, że przed 2. w. św. mieli tam z urzędu NAKAZ
                  czyszczenia sobotniego przydomowych odcinków przydroży.
                  Chodzili urzędnicy i pono sprawdzali.

                  [Dziś w Polsce mamy toto w prawo lokalne wpisane -
                  np. "ustęp" o odśnieżaniu]


                  Wtedy dopiero zrozumiałem skąd w okolicy Babimostu ten
                  sobotni zwyczaj "głaskania" takich przydroży w paski
                  grabkami.

                  Może to malowanie, pięknych skądinąd kamieni,
                  pokłosiem takich dawnych poleceń światłych
                  hitlerowskich i kajzerowskich urzędników?...

                  K.Czapek przy czymś takim to ramotka...


    • mjot1 Jeszcze nie 27.02.08, 20:06
      Ostatnie ciepłe i wesołe dni sprawiły, że faktycznie człek zwolna
      zaczął zanurzać się w błogi stan lenistwa zwany też „słabizną
      wiosenną”.
      Dzień wyraźnie dłuższy powoduje, że gdy (jak zwykle niechętnie)
      wynurzam się z chałupinki to nie człapię „na pamięć”, lecz widząc
      dokąd śmiało zmierzam na spotkanie budzącego się dnia.
      I wita mnie kosa flet świtaniem, i szpaki stroją już swe
      instrumenty, i skowronki już lecą świergoląc nieśmiało, i sikory
      dzwonią zalotnie, i trznadle zaczęły już nucić swą smętną monotonną
      pieśń...
      Już pąki nabrzmiałe i chwast przebrzydły zielonością żywą, soczystą
      odważnie w oko kole...
      Już szare brudne pobocza jasnym, słonecznym akcentem rozwesela
      lekceważony podbiał...
      Lecz to nie wiosna jeszcze a przedwiośnia początek...
      Do nadejścia wiosny prawdziwej sporo jeszcze wody upłynie.
      Jak już tu donosiłem po wielekroć wiosny nie czyni nawet stado
      jaskółek. „Wiosnę prawdziwą” obwieści nam zjawisko jedyne w swym
      rodzaju, którego nie ośmielę się już nazwać by nie okazało się znów,
      że ranię czyjeś uczucia czy o zgrozo! wręcz godność kalam.

      Najniższe ukłony!
      W pozie wyczekującej wiosny prawdziwej wypatrując M.J.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka