Dodaj do ulubionych

Pomozcie mi uratowac brzozy!

13.04.08, 00:04
Wiedzeni checia podreperowania zdrowia postanowilismy z grupa
przyjaciol- 6 osob- sprobowac kuracji sokiem brzozowym. Mieszkamy w
Norwegii, gdzie brzozy stanowia 60% drzewostanu lisciastego.
Jestesmy "wampirami humanitarnymi" wiec postanowilismy sciagac z
jednego drzewa nie wiecej niz 5-6 litrow soku, a potem drzewo
zabezpieczyc. Niestety z braku doswiadczenia (jak i pewnie
wyobrazni) zrobilismy okropny blad. Znalezlismy na jakims forum (dla
dobra drzew nie powiem na jakim) metode pozyskiwania tego soku. W
tej chwili autura tej metody nazwalabym morderca brzoz. Metoda ta
polegala na tym, ze oprocz wywierconego otworu, autor zalecal
obciosanie kory wokol otworu siekierka- co zbyt slrupulatnie
wykonalismy. Teraz jak sie mozna bylo domyslic zatkanie otworu
niewiele daje bo sok leje sie z calej rany. Na swoje
usprawiedliwienie moge dodac, ze przed tym wampirowaniem
zaopatrzulam sie w calkiem drogi balsam do drzew znanej skadinnad
firmy Bayer- myslac, ze jak zatkam otwor kolkiem i cala rane
zasmaruje balsamem- to wszystko bedzie w calkowitym porzadku.
Niestety balsam zawiodl mnie na calej linii- ABSOLUTNIE nie trzyma
sie drzewa bez wzgledu na to jak bym go nie chciala przymocowac.
Prawdopodobnie dlatego ze rany na skutek wyplywania soku sa caly
czas mokre. W tej chwili zatkalam je prowizorycznie modelina, ale
sok dalej wycieka. Mamy pare pomyslow jak wybrnac z sytuacji (przyna
jmniej do momentu gdy soki przestana krazyc i rana wyschnie- zeby ja
mozna bylo zabalsamowac):

- Zalac rozpuszczona stearyna ze swiec (wosku nie mam)- wada- w tej
chwili w Norwegii bywa jeszcze calkiem zimno- np. dzisiaj pada
snieg, wiec stearyna moze popekac.
- Zaszpachlowac jakas budowlana szpachlowka.
- Przypalic palnikiem z malej butli gazowej.

Jak pisalam jest nas 6 osob- kazda dziennie ma wypic 0,75 litra
soku, niektore brzozy ciekna b. marnie, inne b. obficie- wiec w
sumie nacielismy ich 8 sztuk jak narazie- z tym ze nastepne beda
nawiercane b delitatnie i nie nacinane.
Czy ktos moglby sie wypowiedziec na temat naszych pomyslow naprawy
szkody, ewentualnie dodac swoje???


Edytor zaawansowany
  • jokaer 13.04.08, 08:01
    nie wiem czy nie obiło mi się o uszy, względnie oczy ( jakiś film),
    że wierci sie dziurkę, którą zatyka się czopem;

    w tej chwili z taką dużą raną trudno coś zrobić, bo cokolwiek się będzie chciało
    na mokre nałożyć , to nie będzie sie trzymać;
    jak już macie jakieś przeciwgrzybicze maści to posmarować i już;

    bo woskiem też się zabezpiecza np. przycięte pędy krzewów przygotowane do sprzedaży

    a tak w ogóle pozyskiwanie soku brzozowego jest bardzo popularne
    w Rosji, i chyba własnie widziałam to na jakimś rosyjskim filmie,

    może na ich forach szukać rozwiązań?

    ---
    dagmargallery.republika.pl/
    www.ogrodziolowy.republika.pl/
  • egry 13.04.08, 09:58
    Myślę, że brzozy poradzą sobie z tym problemem. Piszę tak na podstawie
    obserwacji przyulicznej brzozy, której złamał się duży konar. Nikt oczywiście
    tego nie zabezpieczał. "Płakała" strasznie, ale po okresie wiosennym przestała
    i sądząc z jej obecnego wyglądu nie zrobiło to na niej wrażenia.
  • obrobka_skrawaniem 13.04.08, 13:00
    Po co chcecie kaleczyc kolejne drzewa? Nie wydaje Ci sie, ze
    narobiliscie juz dosc szkod? Skoro z tamtych brzoz wciaz wyplywa
    sok, to go zbierajcie.
    A swoja droga, to sadzac z ilosci wypijanego soku musicie chyba byc
    umierajacy!
  • deerzet 13.04.08, 14:13
    Spokojnie, nic im nie bdzie!
    I ludziom - sok jest dość wodnisty, witaminy są rozrzedzone. -
    "szkodzą" wolniej...
    I drzewom - wiosenne "sokowanie" ran zasuszy sie z czasem.


    Najwięcej soku do celów handlowych pozyskuje się metodą "nazrębową" -
    z przekroju pni CAŁKIEM ściętych brzóz.

    A tak poważnie [lubię sok z brzozy] mniej zachodu jest z pozyskaniem
    sałatki z młodych pędów mniszka vel mlecza itp. ziółek wiosennych.

    Są tam u Was owe Taraxacum'y?

  • bon_jovi 15.04.08, 13:44
    Tobie sie chyba obrobka z wodka pomylilo. 0,75l wodki na dzien na
    osobe to duzo, natomiast soku z brzozy - to nawet pwiedzialbym-
    malo. To jakies 3 szklanki dziennie. Nie wiem czy w zyciu widziales
    sok z brzozy. To nie jest to co potocznie nazywamy sokiem- np. z
    malin, wisni. Sok z brzozy ma konsystencje i smak wody. Rozmaite
    zrodla podaja ze powinno sie go pic 0,5-1.0 litra dziennie, wiec
    zostaw ludzi w spokoju bo sa w normie. Niektore zrodla zalecaja
    rowniez np. mycie glowy (przy przetluszczaniu czy wypadaniu wlosow).
    Wtedy naprawde trzeba go sporo. Chwala im za to ze sie brzozami
    przejmuja i chca je zabezpieczyc. Ja proponuje oblac woskiem, a jak
    soki przestana juz krazyc- usunac wosk w miare mozliwosci i
    posmarowac mascia.
  • obrobka_skrawaniem 15.04.08, 17:09
    bon_jovi napisał:
    > Nie wiem czy w zyciu widziales
    > sok z brzozy. To nie jest to co potocznie nazywamy sokiem- np. z
    > malin, wisni. Sok z brzozy ma konsystencje i smak wody.

    Co Ty nie powiesz? Owszem, w sklepach w Polsce jest do nabycia, co
    polecam autorce watku i jej kompanom.

    > zostaw ludzi w spokoju bo sa w normie.
    > Chwala im za to ze sie brzozami przejmuja i chca je zabezpieczyc.

    Moze to jest Twoja norma, ale nie moja.
    Chwala im za to, ze je nawiercili i obciosali siekiera. Mam
    nadzieje, ze w Norwegii sa odpowiednie paragrafy na takich wandali i
    ze w koncu ktos ich namierzy!
  • bon_jovi 16.04.08, 08:22
    Qbrobka_skrawaniem napisal:
    > Moze to jest Twoja norma, ale nie moja.
    > Chwala im za to, ze je nawiercili i obciosali siekiera. Mam
    > nadzieje, ze w Norwegii sa odpowiednie paragrafy na takich wandali
    i
    > ze w koncu ktos ich namierzy!

    W Norwegii jest takie prawo (paragrafy- jak piszesz), ze kazdy
    obywatel moze wyniesc z lasu co chce. Przyjrzyjmy sie dlaczego:
    Powierzcnia kraju 324 220 km2 (to jest ok. 10 000 km2 wiecej niz
    Polska). Ludnosc ok 4,5 miliona- czyli b.malo. Gestosc zaludnienia
    14,7osob/km2.
    Przejdzmy do lasow. Powierzchnia lasow to 1/3 kraju- tzn.108 073 km2
    w tym drzewa lisciaste 25% tzn. (gdyby rosly oddzielnie) 27 018 km2.
    .Brzozy stanowia 60% drzewostanu lisciastego- tj. 16 211 km2. To
    znaczy ni mniej ni wiecej, ze gdyby lasy brzozowe rosly oddzielnie
    zajmowalyby 5% powierzcnni calego kraju. To bardzo duzo. Kazdy
    przecietny Polak w tej sytuacji by sie nimi w ogole nie przejmowal.
    Dlatego pisze jeszcze raz: Chwala im za to ze sie przejmuja.
  • obrobka_skrawaniem 16.04.08, 12:22
    bon_jovi napisal:

    > W Norwegii jest takie prawo (paragrafy- jak piszesz), ze kazdy
    > obywatel moze wyniesc z lasu co chce.

    Nie jest to prawda. Moze wyniesc owoce i grzyby wylacznie na wlasny
    uzytek. Absolutnie nie wolno mu naruszac srodowiska naturalnego a
    takie rzeczy jak obciosywanie, nawiercanie czy scinanie drzew nie
    miesci im sie w ogole w glowie.

    > Kazdy
    > przecietny Polak w tej sytuacji by sie nimi w ogole nie
    >przejmowal.

    Przecietny Polak wywozi do lasu smieci. Jezdze od wielu lat do
    Skandynawii, zwiedzilam ogromny jej obszar i nigdy nie widzialam
    smieci w lesie. Takie rzeczy robia tylko przybysze a mi jest glupio
    jak dostaje ulotki z tekstami, ze nie nalezy zanieczyszczac
    srodowiska a smieci wyrzucac do kosza albo zabierac ze soba.

    > Dlatego pisze jeszcze raz: Chwala im za to ze sie przejmuja.

    To jest juz placz nad rozlanym mlekiem.
  • bon_jovi 16.04.08, 16:18
    obrobka_skrawaniem napisał:

    > bon_jovi napisal:
    >
    > > W Norwegii jest takie prawo (paragrafy- jak piszesz), ze kazdy
    > > obywatel moze wyniesc z lasu co chce.
    >
    > Nie jest to prawda. Moze wyniesc owoce i grzyby wylacznie na
    wlasny uzytek.

    Nie jest to prawda. Wg. "Allemannsrett" mozna z lasu wyniesc
    wszystko (na wlasny uzytek)- z wyjatkiem drewna- co nie powoduje
    jego dewastacji. Umiejetne i w rozsadnych ilosciach pozyskiwanie
    soku brzozowego spelnia ten warunek. Zreszta lecznicze wlasciwosci
    soku z brzozy sa znane rowniez Norwegom, bo to lek prastary jak
    pisze Joker ponizej. I znam rdzennych Norwegow i Szwedow ktorzy to
    robia od lat. Mieszkam od 25 lat w Skandynawii i jestem zwiazany ze
    srodowiskiem zwolennikow roznych form medycyny alternatywnej.
    Zauwazylem, ze twoim ulubionym zwrotem jest: "czytaj posty ze
    zrozumieniem". To samo sie odnosi do Ciebie. Aurora napisala, ze byc
    moze narozrabiali, bo sa "poczatkujacy w branzy" i postanowili
    skorzystac z madrych porad na jakims forum. Niestety porada ta byla
    niefortunna- prosili wiec o nastepna rade, jak wybrnac z zaistnialej
    sytuacji. Chcieli naprawic swoj blad, i jezeli na ten temat nie masz
    nic do powiedzenia, to najlepiej (dla wszystkich) sie po prostu nie
    odzywac.

    > To jest juz placz nad rozlanym mlekiem.

    Nie do konca. Sytuacja nie jest tak tragiczna jak im sie wydaje- wg
    mojej i innych forumowiczow oceny.

  • obrobka_skrawaniem 16.04.08, 20:16
    Mozna wiec wynosic sciolke lesna i swierki sciete przed BN?
    Nigdy w krajach skandynawskich nie widzialam uszkodzonych drzew
    (poza rejonami scinki).
    Na polnocy Norwegii (nie wiem jak jest w in. rejonach) wolno zbierac
    moroszke jedynie ludnosci miejcowej.

    > Zauwazylem, ze twoim ulubionym zwrotem jest: "czytaj posty ze
    > zrozumieniem".

    Czyzbym to napisala do Ciebie, czy tez zadales sobie trud
    przeczytania moich postow na roznych forach? Doprawdy, czuje sie
    zaszczycona!

    Jeszcze jedno: jest to forum otwarte i kazdy moze sie wypowiedziec,
    rowniez ja i moge napisac swoje zdanie na temat zachowania autorki
    watku. Wolnosc wypowiedzi zapewnia mi tez polska konstytucja, a Ty
    mozesz sobie zamykac gebe co najwyzej swojej zonie, jesli Ci na to
    pozwala.
  • obrobka_skrawaniem 16.04.08, 20:19
    Przeczytaj sobie jeszcze netykiete forum , bo chyba zapomniales, ze
    zobowiazales sie do jej przestrzegania. Osobiste ataki nie pwinny
    miec tu miejsca. Badz laskaw mi juz nie odpowiadac, nie znajduje
    przyjemnosci w tego typu nawalankach slownych.
  • obrobka_skrawaniem 16.04.08, 12:26
    > W Norwegii jest takie prawo (paragrafy- jak piszesz), ze kazdy
    > obywatel moze wyniesc z lasu co chce.

    Czy autorka watku jest norweska obywatelka czy jest tylko w tym
    kraju gosciem?
  • obrobka_skrawaniem 15.04.08, 17:12
    Moze jeszcze napiszecie (Ty albo ta panienka) na co to ma im pomoc,
    bo juz podejrzewam, ze na potencje.
  • utalia 15.04.08, 22:52
    albo na wieczną młodość i nieśmiertelność.....
    --
    A że ją Pan Bóg stworzył, a szatan opętał, więc będzie na wieki i grzeszną i świętą

    Malwina
  • bon_jovi 16.04.08, 07:42
    obrobka_skrawaniem napisała:

    > Moze jeszcze napiszecie (Ty albo ta panienka) na co to ma im
    pomoc,
    > bo juz podejrzewam, ze na potencje.

    Cytat z jednej (tylko) z ksiazek z dziedziny TMC (Tradycyjnej
    Medycyny Chinskiej):
    "Swiezy sok z brzozy dziala oczyszczajaco i dostarcza ogromnej
    ilosci zyciowej energii. (...) Tutaj nalezy podkreslic ze warunki te
    spelnia jedynie sok swiezy- pozyskiwany bezposrednio z brzozy. Soki
    dostepne w handlu- konserwowane i "ulepszane" nie maja tych
    wlasciwoscisci. Ma on rewelacyjne zdolnosci oczyszczania watroby,
    nerek (moze nawet rozpuscic kamienie nerkowe), leczy zapalenia
    reumatoidalne, artretyzm, tradzik."
    Moj komentaz- byc moze dziala rowniez na potencje, bo w TMC potencja
    wiaze sie z silnymi nerkami. Ale jakie to ma znaczenie dla Ciebie?
    Dla Ciebie jest to jedynie poreczna figura retoryczna w celu
    "pograzenia" przeciwnika. Efekt jest jedynie zalosny. Jezeli chcesz
    naprawde zdobyc jakies wiadomosci na temat soku z brzozy- to polecam
    np. Google. Zanim zaczniesz sie szarpac, to sie najpierw przygotuj
    do dyskusji. Na swiecie sa: zwolennicy medycyny oficjalnej i ludzie
    ktorzy sie na owej nie raz zawiedli i sklaniaja sie ku medycynie
    alternatywnej. WOLNO IM. Jezeli nawet nie wyzdrowieja, to nie
    zaszkodza sobie jeszcze bardziej- np. biorac leki, ktore nie dosc ze
    nie pomagaja, to rozwalaja watrobe- a potem trzeba sie leczyc sokiem
    z brzozy.

  • obrobka_skrawaniem 16.04.08, 12:04
    > Ma on rewelacyjne zdolnosci oczyszczania watroby,
    > nerek (moze nawet rozpuscic kamienie nerkowe), leczy zapalenia
    > reumatoidalne, artretyzm, tradzik."

    Poprosze o namiary na artykuly naukowe opisujace te rewelacje.

    > Efekt jest jedynie zalosny. Jezeli chcesz
    > naprawde zdobyc jakies wiadomosci na temat soku z brzozy- to
    polecam
    > np. Google.

    Google jako wiarygodne zrodlo informacji? Kto tu jest zalosny?!

    > Zanim zaczniesz sie szarpac, to sie najpierw przygotuj
    > do dyskusji.

    Dobre, dobre!
  • bon_jovi 16.04.08, 16:51
    obrobka_skrawaniem napisał:

    > > Ma on rewelacyjne zdolnosci oczyszczania watroby,
    > > nerek (moze nawet rozpuscic kamienie nerkowe), leczy zapalenia
    > > reumatoidalne, artretyzm, tradzik."
    >
    > Poprosze o namiary na artykuly naukowe opisujace te rewelacje.
    >
    Jest to fragment wykladow lekarza TMC Claude`a Diolozy spisanych
    potem i wydanych przez Marka Kalmusa. Poza tym czytam duzo po
    angielsku. Np: "THe Treatment of Disease in TCM".

    > Google jako wiarygodne zrodlo informacji? !
    Google jak najbardziej moga- choc nie musza- byc wiarygodnym
    zrodlem informacji

  • obrobka_skrawaniem 16.04.08, 20:30
    bon_jovi napisał:

    > Jest to fragment wykladow lekarza TMC Claude`a Diolozy spisanych
    > potem i wydanych przez Marka Kalmusa. Poza tym czytam duzo po
    > angielsku. Np: "THe Treatment of Disease in TCM".

    Jestem pod wrazeniem, ale prosilam o art. w fachowej medycznej
    literaturze naukowej.
    Moze wreszcie skonczysz z tymi swoimi prowokacjami?
  • utalia 14.04.08, 23:51
    A po cholerę postanowiliście wypijać prawie litr owego soku dziennie??? Niby co
    to ma Wam przynieść dobrego?
    --
    A że ją Pan Bóg stworzył, a szatan opętał, więc będzie na wieki i grzeszną i świętą

    Malwina
  • jokaer 16.04.08, 12:42
    nie żebym sie wtrącała, ale chyba szalenie niekonsekwentna jesteś;
    kwestionujesz pozyskiwanie soku, ale dopuszczasz go w sklepach czy aptekach - no
    to sie zdecyduj, albo , albo

    mówisz , ze google są nic nie wartym żróddlem informacji, to w jakim celu
    uczestniczysz np w forum ogrodniczym , które jest miejscem wymiany właśnie
    informacji

    tak w ogóle to jest to zupełnie niepotrzebna burza w szklance wody;

    brzozom naprawdę nic się nie dzieje, a kuracje takie znane są od wieków
  • obrobka_skrawaniem 16.04.08, 20:06
    jokaer napisała:

    > nie żebym sie wtrącała, ale chyba szalenie niekonsekwentna jesteś;
    > kwestionujesz pozyskiwanie soku, ale dopuszczasz go w sklepach czy
    aptekach - no
    > to sie zdecyduj, albo , albo

    Moze zacytujesz, gdzie napisalam, ze go dopuszczam?
    Moge zaakceptowac jego sprzedaz w sklepach jesli byl pozyskany z
    drzew podlegajacych scince (tak jak to ktos tu napisal).

    > mówisz , ze google są nic nie wartym żróddlem informacji, to w
    jakim celu
    > uczestniczysz np w forum ogrodniczym , które jest miejscem
    >wymiany właśnie informacji

    Chyba rzeczywiscie przestane sie tu udzielac. Te rewelacje, ktore tu
    sa wypisywane (typu przepylanie tulipanow) sa oslabiajace. Wiele
    osob wymadrza sie nie majac zadnej wiedzy.

    > brzozom naprawdę nic się nie dzieje, a kuracje takie znane są od
    wieków

    Sa tez kurace moczem, rogiem nosorozca itp.
  • deerzet 16.04.08, 20:59
    [...pozyskany z drzew podlegajacych scince...]
    Pień betulowy ścina się ukośnie, wyżłaba w nim system rowków, w
    najniższym miejscu dostawia pojemnik - ot, wszystko.

    Jeden wywiercony otworek z rurką wbitą weń, średniej grubości
    brzozowego drzewa nie osłabia - jest jak jedna gałązka brozowa
    nadłamana na wietrze.
    {Obrobiona_skrawaniem} niech się tak nie żołądkuje, zdrowia szkoda.
    I drzewa, i swego.

    Choć to dodatkowe podkaleczanie drzewa siekierką - dziwne
    rzeczywiście jest...
    Przypomina walenie w brzozy obuchem przez dziesiątki lat dla
    wycięcia z nich w przyszłości CZECZOTOWATEGO drewna w
    miejscu "bębnienia".
  • aurora_borealis1 17.04.08, 07:16
    Ale sie porobilo;) Dziekuje wszystkim milym i pomocnym forumowiczom za
    pomoc i slowa otuchy. (niemilych lekcewaze, bo niekompetentni i szkoda
    na nich czasu).
    Naciecia na brzozach byly niewielkie, max 7x7cm, otwor o srednicy
    0,9cm zaglebiony 2-3 cm. Wszystko jest zabezpieczone, wyciek jezeli
    jest, to niewielki.
  • bon_jovi 18.04.08, 15:32

    > > Zauwazylem, ze twoim ulubionym zwrotem jest: "czytaj posty ze
    > > zrozumieniem".
    >
    > Czyzbym to napisala do Ciebie, czy tez zadales sobie trud
    > przeczytania moich postow na roznych forach? Doprawdy, czuje sie
    > zaszczycona!
    >
    > Jeszcze jedno: jest to forum otwarte i kazdy moze sie
    wypowiedziec,
    > rowniez ja i moge napisac swoje zdanie na temat zachowania autorki
    > watku. Wolnosc wypowiedzi zapewnia mi tez polska konstytucja, a Ty
    > mozesz sobie zamykac gebe co najwyzej swojej zonie, jesli Ci na to
    > pozwala.

    Co za przejaw kultury, to ostatnie zdanie. Chcac sie zrewanzowac
    musialbym napisac cos w tym stylu: "Ty chyba nawet nie masz komu
    zamykac geby, bo nikt w promieniu 2m z toba nie wytrzyma". Ale nie
    pisze tego, bo staram sie przestrzegac "netykiety".

    Jezeli chodzi zadanie sobie trudu przeczytania Twoich postow na
    innych forach, to niestety zrobilem to zbyt pozno, bo gdybym zrobil
    to wczesniej, NIGDY nie wdawalbym sie w dyskusje z toba. Zreszta nie
    czytalem wszystkich (nie widze potrzeby), to co przeczytalem sklada
    sie juz na niezly horror. Nie bede komentowac, po prostu zacytuje
    pare z ogromnej ilosci osob, ktore udalo ci sie doprowadzic do
    szalu:

    - autor maja71
    "nie bede sie znizac do twojego poziomu, zeby nie powiedziec ze
    jestes beznadziejna"

    - autor zastepowa
    "Mysle ze najlepszym sposobem na ciebie jest ignorowanie. Biegasz
    po roznych forach i kazdemu musisz "przykleic latke". Nick masz
    wlasciwy do sposobu w jaki odnosisz sie do innych."

    -autor kropka MODERATOR forum "Ogrod":
    "Sprowokowalas mnie do przejrzenia wyszukiwarki. (mnie tez-
    komentarz b_j) Biegasz po forach i wszystkich opieprzasz. Proponuje
    daj ludziom i sobie troche luzu."

    -autor kropka MODERATOR forum "Ogrod"
    "Jesli nie masz nic do powiedzenia w temacie (lub nie chcesz miec),
    to nie pisz. Ale nie wprowadzaj nerwowej atmosfery i nie zasmiecaj
    watkow" (podpisuje sie pod tym- bon_jovi)

    inny wpis kropki:
    "pisz gdzie chcesz ale nie rob piekla z tego forum. I skoncz z
    agresja bo od tego robia sie zmarchy." (Podpisuje sie pod tym
    bon_jovi)

    -autor inag1
    "Zagladam na to forum juz od dluzszego czasu. Sa tu b. sympatyczni
    ludzie (.....). Fantastyczne forum. Az tu nagle pojawia sie jakas
    "obrobka" i maci. Pewnie chce sie w ten sposob dowartosciowac, bo w
    realnym swiecie nikt sie z nia nie liczy." (pewnie znajac ja nikt
    jej nawet nie dopuszcza do glosu- komentarz bon_jovi) (.....)
    Kropko (to do moderatora) czy nie ma takiej mozliwosci, zeby nie
    ukazywaly sie komentarze "obrobki?"" (podpisuje sie pod tym b_j)

    -autor kropka:
    "mam wrazenie ze kobietka jes legalistka i namietnie sciga tych,
    ktorzy jej zdaniem lamia prawo. A ze robi to obcesowo,
    niesympatycznie, bezkrytycznie i z klapkami przy oczach- coz,
    widocznie taki charakter.

    -autor maciejka02:
    "Czego Ty u licha szukasz na tym forum? Piec postow i wszystkie
    negatywne. (.....) moze przestaniesz tu zagladac i nas denerwowac.
    (podpisuje sie obiema rekami b_j)

    Coz, bez komentarza


  • bon_jovi 18.04.08, 15:42
    Poprzedni post powinien byc zatytulowany "do obrobki_skrawaniem"

    Jednoczesnie przepraszam wszystkich forumowiczow za ta jak
    najbardziej niepotrzebna i przydluga dyskusje z ww, po prostu nie
    wiedzialem z kim mam do czynienia. Coz efektem ubocznym demokracji
    jest dopuszczanie do dyskusji osob rowniez- delikatnie mowiac-
    nieodpowiednich. Przyrzekam, ze juz wiecej nie dam sie sprowokowac
    tej osobie, zreszta zaraz wyjezdzam na miesiac w strefe dobrowolnie
    bezinternetowa. Pozdrawiam wszystkich na wspanialym forum "Ogrod"
  • obrobka_skrawaniem 18.04.08, 16:44
    Proponuje Ci w ogole nie wracac. Pierwszy raz zajrzales na fora GW i
    juz Ciebie zdazylam zdenerwowac? Biedaczek!!!
  • obrobka_skrawaniem 18.04.08, 16:48
    Wszystkie zacytowane wypowiedzi sa lamaniem netykiety i nie swiadcza
    dobrze o ich autorach, a podpisywanie sie przez Ciebie pod nimi
    wystawia odpowiednie swiadectwo Tobie.
    Musze Ciebie zmartwic: nie przestane tu zagladac. Malo tego:
    oduczyliscie mi pomagania ludziom, wiec bede tu zagladac jedynie po
    to, zeby sie z Was ponabijac i podenerwowac. O to chodzilo?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka