Co lepsze pod rosliny, kora czy drobne kamyki? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Bardzo podobaja mi sie wysypane pod rosliny kamyki zamiast kory.Jestem tylko
    ciekawa czy nie wplywa to negatywnie na rozwoj roslin .Slyszalam ze niby
    gorzej rosna bo nie maja odpowiedniego dostepu powietrza,mysle o wysypaniu
    barzo cienkiej warstwy.Z gory dziekuje za odpowiedzi.
  • POdciągam, też potrzebuję rady.
    Żwirek jest nowoczesny i cudny, ale mam obawy, czy nadal pozostanie
    cudny, jak nasypie się w te rabatki masa liści z sąsiedniego dębu?
    Może lepiej kora?
    Pomóżcie nowicjuszom :)
  • dobra jest zarówno kora jak i żwirek; wszystko zależy od tego pod jakie rośliny i jak to ogólnie będzie się komponować z resztą otoczenia;

    jeżeli mamy rośliny kwasolubne to bardzo korzystnie jest wyłozyć pod nie korę NIEODKWASZONĄ,
    jeśli rośliny o przeciętnych upodobaniach kwasowych to raczej korę ODKWASZONĄ;

    żwirek jeśli uznamy, że będzie pasować do nawierzchni, do roślin , też jest bardzo dobry, to że może być kłopot z usuwaniem liści , no trudno;

    dwie rzeczy bardzo ważne :

    1- warstwa tak kory jak i żwirku powinna byc raczej gruba około 10 cm, aby spełniała swojĄ funkcje

    2- jeśli mówimy o żwirku to o OTOCZAKACH , absolutnie nie o kruszywie łamanym, podaję link co do dokładnie mam na myśli

    www.perskieoko.pl/kamien_otoczaki.php
    kruszywo łamane nadaje się tylko na NAWIERZCHNIE

    jest jeszcze opcja kamienia wapiennego , tylko dla roślin lubiących stanowiska wapienne - zasadowe

    ---
    dagmargallery.republika.pl/
    www.ogrodziolowy.republika.pl/
  • 18.04.08, 09:35
    mam kore z pinii (nie wiem czy dokwaszana czy nie, raczej nie)
    i chcialam wysypac wszedzie pod roze, bo ladnie wyglada. Teraz
    slyszalam, ze roze tego nie lubia. Czy ktos wie cos na ten temat?
    --
    byle do wiosny!
  • Moi znajomi maja pod iglakami ktore tworza zywoplot kore a przy tarasie jest
    duza skarpa na ktorej wysypane sa kamyki .Wyglada to super, na pewno lepiej niz
    z kora .Problem lisci jest do przeskoczenia trzeba kupic odkurzacz ogrodowy ok
    200 zl i je powciagac [wazne zeby liscie byly suche}u nich super sie to
    sprawdza.Ostatnio byl u nich ogrodnik ,ktory ma przycinac drzewka i stwierdzil
    ze kamyki ladnie wygladaja ale rosliny maja maly dostep powietrza i to wplywa na
    negatywny ich rozwoj.Moze cos sobie ubzdural?
  • Mieszamy różne rzeczy.
    Wyściółka ma zapewne chronić przed zachwaszczeniem?

    Tutaj sposobem jest podłożenie pod wyściółkę odpowiednio przyciętej
    specjalnej mocnej maty, kupowanej na metry - podobnej do dna
    namiotów turystycznych - ale WODOPRZEPUSZCZALNEJ!
    Na nią sypiemy wtedy DOWOLNY materiał. Wtedy można nawet CIENIEJ
    warstę wyściólki sypać.

    Korę DROBNĄ byle mocniejsza ULEWA zmywa niestety.
    Stosuję wtedy nie drobno mieloną korę [ta w workach dostępna w
    handlu to KOROTROCINY- nędza z bidą] a ręcznie pokawałkowaną
    KOROWINĘ, grubą, ciężką, mniej deszczozmywalną.

    Kora taka niestety, co zabawne, kusi ptaki ogrodowe - mój kos,
    szukając pod nią przysmaków, namiętnie ją wyrzuca na ścieżki co
    rano... No to ja go kamieniem zażywam!.. to jest, ją kamieniami
    dociążąm [korę - nie kosa].

    Lepszy wtedy zestaw kamienno- kruszywowy.

    A kora jako taka jest bardziej od tych zakwaszająco-zasadujących
    kruszyw bezpieczna - jest trudnorozpuszczalna. Dopiero zmielona i
    skompostowana wymaga dodawania chemii [dębowa np.] by PRZYSPIESZAĆ
    jej ROZKŁAD w kompoście.
  • ..na składzie przyczyną jego wybrzydzania jest, myślę.

    Ten pomysł z wywiewaniem lub RĘCZNYM wybieraniem liści -
    potwierdzam. Czynię to raz do roku - przed zima - do następnej
    jesierni spokój.

    A ogrodnikowi trza odrzec, że gleby inicjalno-rumoszwe są jednymi z
    najb. napowietrzonych i wodoprzepuszczalnych.
    Jak nie uwierzy - wysłać go nad morze i niech sprawdza ze stoperem w
    ręku, jak szybko tam się nawet piasek przesusza po cofnięciu się
    fali. A co dopiero rumosz skalny.
  • Duże znaczenie ma rodzaj gleby.Zwięzłe, ciężkie gleby i rosnące w takich rośliny
    źle reagują na ściółkowanie zarówno korą jak i żwirem .Taka gleba wymaga
    wzruszania od czasu do czasu, aby wprowadzić trochę powietrza w obręb
    korzeni.Piaszczyste gleby można ściółkować jednym i drugim w zależności od
    wymagań roślin, które się posadziło( kwasolubne, wapniolubne).Gleby z domieszką
    rumoszu skalnego są przewiewne i tu można wysypać żwir na wierzch, ale już
    rośliny sucholubne posadzone w cięższej glebie i przysypane warstwą żwiru,
    który będzie zatrzymywał wilgoć spowoduje, że rośliny zmarnieją bardzo szybko,
    choć pięknie na początku będą wyglądały.Nie chodzi tylko o to co ładniej
    wygląda, ale co służy posadzonym roślinom.
  • bo to sie robi troszke inaczej , a sprawdza sie rewelacyjnie;
    kopie sie dołek, sypie dobrą ziemie, sadzi roślinkę , obsypuję dobrą ziemią i :
    na tą warstwę kładzie włokninę przepuszczalną , a dopiero na włókninę kora jeśli
    np. rózaneczniki czy kwasolubne iglaki, albo zwir jak co innego , w zależności
    od roślin


    nie wiem jak ktoś mógł powiedzieć , że żwir nie przepuszcza powietrza

    ---
    dagmargallery.republika.pl/
    www.ogrodziolowy.republika.pl/
  • Włókninę sprawdzałem jako wyściółkę przeciwchwastową. -
    Do-ni-cze-go była.
    Korzenie w nią gości nieproszonych wrastały bez problemu.
    Jedyne, co mi się w 5 wariantach sprawdziło to ta opisana przeze
    mnie MATA - taka plecionka jak plandeki na samochodach, ALE: nie
    pofoliowana jak ta plandeka - bo taka jest wodoszczelna.

    Na glebach zwięzłych rośliny lubiące siedliska suchsze SADZI SIĘ NA
    GRUBEJ DRENAŻOWEJ PODSYPCE.
    I ściółkuje jak wyżej opisano.
  • Jeszcze sprawa posadzonych roślin.To zależy jakie rośliny są posadzone, bo kora
    podobnie jak żwir nie dopuszcza do rozwoju chwastów i działać tak samo może na
    bardziej wrażliwe rośliny i doprowadzić do zatrzymania rozwoju.Lepiej takie
    ściółki stosować pod większe rośliny drzewka , krzewy czy większe byliny.Żwir
    przepuszcza powietrze, ale zatrzymuje wodę i musi być pod spodem zdrenowane
    podłoże, aby drobniejsze i wrażliwe rośliny mogły dobrze rosnąć.
  • no własnie to miałam na myśli, tylko źle to nazwałam :)

    ---
    dagmargallery.republika.pl/
    www.ogrodziolowy.republika.pl/
  • kora spełni swoje zadanie, ale i tak tylko na jakiś czas, jeżeli
    jej warstwa będzie wynosiła conajmniej 5cm grubości, inaczej nie ma
    co sobie głowuy zawracać. a jeżeli uciążliwych chwascisków nie
    wytniemy do cna to jescze wylezą w tym roku. spod żwirku jeszcze
    predzej.
  • No to jeszcze ja swoje trzy grosze dołożę. Ja u siebie zrobiłem działeczkę
    łącząc korę,kamyczki i kamienie razem.Wszystkie ścieżki są z kamyków/żwirku/
    które leżą na agrowłókninie /ale tej czarnej/ bo wtedy nie są wciskane w glebę
    przy chodzeniu.We wszystkich miejscach gdzie rosną roślinki jest kora,bez
    względu czy to kwasolubne czy nie.Ale warstwa jest nie duża /może z
    1cm/.Przekonałem się ,że świetnie to troszkę mieszając sie z ziemią,powoduje
    odpływ wody.Nigdy nie miałem u siebie żadnej kałuży choć działeczkę mam od 2004r
    Bardzo fajnie w tej korze rozmnażają się Ciemierniki różowe,korsykański,
    stopowce a ostatnio pustynniki. Natomiast w kamyczkach -goryczki siedmiodzielne.
    Ale jedyną bardzo ważną rzeczą którą zrobiłem zanim zacząłem to wszystko układać
    to dokładne plewienie,przekopywanie kilkukrotne,aby wykiełkowały chwasty
    siedzące w głębi.Teraz mam sielankę .Zobaczcie jak to początkowo wyglądało:
    img210.imageshack.us/img210/2364/hpim12685ll.jpg
    img212.imageshack.us/img212/3594/hpim12879zl.jpg
    img224.imageshack.us/img224/9962/hpim12925di.jpg
    Scieżki do tej pory nie ruszone i nie uzupełniane kamykami.
    Ale warto było tak zrobić,bo wszystkim to się podoba i jest praktyczne. Nie
    wynosi się ziemi z działki.Aby nie ugniatać ziemi gdzie rosną roślinki,leżą
    pocięte pnie drzew.Buciki ciągle czyste.
    fotoforum.gazeta.pl/photo/0/cc/vi/0zr2/gO7AyQwY9SVkv0tj7X.jpg
    A tutaj jest całość zdjęć:
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,zyga5,19.html
    Miłego karczowania i plewienia a potem tylko opalanko. Pozdrawiam.
  • A ja nie lubię kory i żwirku sypanych wszędzie gdzie się da. Zwalczam ten
    preceder. Wszystko należy stosować z umiarem. Ogród to jednak w pewnym sensie
    naśladowanie natury. Czy rośliny zielne rosną w korze? W sosnowym lesie jest
    ich jednak dość mało. Podobnie ze żwirkiem - tylko tam gdzie żwir występuje w
    naturalnym środowisku dla konkretnej rośliny.
    Czy ktoś ma podobne zdanie?
  • Ja, myślę tak samo.Uważam, że kora i żwirek na macie to dobre rozwiązanie na
    tzw. trudne miejsca cieniste i jednocześnie suche, pod okapem dachu itp, jak dla
    mnie to lepsze niż betonowa kostka w takich miejscach.Myślę też, że "suche
    ogrody" w naszym klimacie tworzone są nie z konieczności (tropik ,klimat
    zwrotnikowy - długie suche lata), ale z potrzeby otoczenia się "egzotyką".Czasem
    gdzieś taki projekt pasuje. Na suchych glebach można posadzić wtedy rośliny
    architektoniczne, trawy ozdobne, rośliny odporne na suszę o jaskrawych
    kwiatach.W przeciętnym ogrodzie może być żwir lub kora na ścieżkach.Między
    roślinami to nie dla takich co ciągle coś sadzą, przesadzają (jak ja), bo i tak
    wkrótce wszystko wymiesza się z glebą.
  • z pewnościa masz rację , ale ten sposób, który ja podałam
    jest o tyle dobry, że zabezpiecza przed nadmiernym parowaniem wody, dłużej
    utrzymuje sie wilgoć;
    jest lepiej wyrównana temperatura wokół korzeni , co jest dość istotne w
    przypadku roślin mniej odpornych na wszelkie wahania temperatur ( nie mówiąc o
    mrozach) no i chwasty jednak są ograniczone do minimum
    i szczególnie sprawda sie to przy nasadzeniach
    wszelkich iglaków i różaneczników;

    wystarczy choć około pół metra kwadratowego wokół rosliny
    w ten sposób zabezpieczyc, zwłaszcza,jeśli ktos ma ograniczone mozliwości
    zadbania o ogród,
    wtedy gdy roślina sie rozrosnie to praktycznie prawie tego potem nie widać;

    tak że ja propaguję to ze wzgledów praktycznych

    zupełnie inaczej sprawa się ma, jeśli jest to zrobione niewłaściwie, i cały
    teren jest wysypany korą czy zwirem właściwie nie wiadomo po co, bo może komus
    sie wydaje , ze tak będzie dobrze ?

    ---
    dagmargallery.republika.pl/
    www.ogrodziolowy.republika.pl/
  • jokaer napisała:

    > dobra jest zarówno kora jak i żwirek; wszystko zależy od tego pod jakie rośliny
    > i jak to ogólnie będzie się komponować z resztą otoczenia;
    >
    > jeżeli mamy rośliny kwasolubne to bardzo korzystnie jest wyłozyć pod nie korę N
    > IEODKWASZONĄ,
    > jeśli rośliny o przeciętnych upodobaniach kwasowych to raczej korę ODKWASZONĄ;


    +++NIe spotkałem w handlu kory odkwaszanej. Pewnie dlatego,że kora ma odczyn od
    bardzo słabo kwasnego przez raczej obojetny do alkalicznego.

    >
    > żwirek jeśli uznamy, że będzie pasować do nawierzchni, do roślin , też jest bar
    > dzo dobry, to że może być kłopot z usuwaniem liści , no trudno;
    >
    > dwie rzeczy bardzo ważne :
    >
    > 1- warstwa tak kory jak i żwirku powinna byc raczej gruba około 10 cm, aby speł
    > niała swojĄ funkcje
    >
    > 2- jeśli mówimy o żwirku to o OTOCZAKACH , absolutnie nie o kruszywie łamanym,
    > podaję link co do dokładnie mam na myśli
    >
    > www.perskieoko.pl/kamien_otoczaki.php
    > kruszywo łamane nadaje się tylko na NAWIERZCHNIE
    >
    > jest jeszcze opcja kamienia wapiennego , tylko dla roślin lubiących stanowiska
    > wapienne - zasadowe
    >
    > ---
    > dagmargallery.republika.pl/
    > www.ogrodziolowy.republika.pl/


    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585

  • Sława!

    Wartwe kamyków zwirku daje sie włąsnie dla zwiększenia przepuszczalnosci oraz
    dla zmniejszenia podsiąkania i parowania.

    KOre dla powodów powyzszych oraz zwiekszenia pojemnosci wodnej, zawartosci
    próchnicy i buforowości gleby
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • Sława!

    Równie dobrze wyglada ściólka z lisci czy igliwia.

    Ogólnie mozna sie zgodzic, ale pamietajmy,że ogórd jest srodowiskiem sztucznym i
    te materiały beda nam słuzyły do modyfikowania srodowiska.

    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • gabula777 napisała:

    > Duże znaczenie ma rodzaj gleby.Zwięzłe, ciężkie gleby i rosnące w takich roślin
    > y
    > źle reagują na ściółkowanie zarówno korą jak i żwirem .Taka gleba wymaga
    > wzruszania od czasu do czasu, aby wprowadzić trochę powietrza w obręb
    > korzeni.
    +++Sciółki ograniczaja podsiakanie na takich glebach. Zapobiegaja ich wysychaniu
    i zaskorupianiu sie. Chcac nie chcą ściółki prawie zawsze w jakims stopniu
    przekopywane co powoduje ich rozlużnienie. Dodatek próchnicy zwieksza ich
    przewiewnosc, ich przepuszczalnosć.

    I co wiecej ściołki np ze słomy, lisci, trawy sa pokarmem dla dżdzownic, które
    dodatkowo mielioruja ciezkie gleby. Nawet wzruszanie ich niszczy mikrokorytarze
    drazone przez dżdzwonice. I wtedy takie staja sie zlewne, błotniste.



    Piaszczyste gleby można ściółkować jednym i drugim w zależności od
    > wymagań roślin, które się posadziło( kwasolubne, wapniolubne).Gleby z domieszką
    > rumoszu skalnego są przewiewne i tu można wysypać żwir na wierzch, ale już
    > rośliny sucholubne posadzone w cięższej glebie i przysypane warstwą żwiru,
    > który będzie zatrzymywał wilgoć spowoduje, że rośliny zmarnieją bardzo szybko,
    > choć pięknie na początku będą wyglądały.Nie chodzi tylko o to co ładniej
    > wygląda, ale co służy posadzonym roślinom.

    NO widzisz...
    Teraz porównaj druga częśc swojej wypowiedzi z moim uzupełnieniem.



    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • Też wyczytałam, że róże nie lubią ściółkowania. Poradziłam sobie w ten sposób, że odsunęłam korę od krzaczków róży (tak na około 15 cm dookoła).
  • > jest o tyle dobry, że zabezpiecza przed nadmiernym parowaniem wody, dłużej
    > utrzymuje sie wilgoć;
    > jest lepiej wyrównana temperatura wokół korzeni , co jest dość istotne w
    > przypadku roślin mniej odpornych na wszelkie wahania temperatur ( nie mówiąc o
    > mrozach) no i chwasty jednak są ograniczone do minimum
    > i szczególnie sprawda sie to przy nasadzeniach
    > wszelkich iglaków i różaneczników;

    Właśnie taki jest sens ściółkowania, ma służyć roślinom, ale wysypywanie żwiru
    dlatego, że ładnie wygląda, ale niekoniecznie służy to dla mnie bez
    sensu.Widziałam taką rabatkę, gdzie drobne roślinki przygnieciono grubą warstwą
    ciężkich kamyków, że wystawały tylko końce gałązek.Wszystko można stosować z
    umiarem, ja też stosuję żwir z piaskiem, ale do mieszania z wierzchnią warstwą
    ziemi na skalniaku, po to żeby nie zaskorupiała się ziemia po silnych opadach
    deszczu i nie gniły dolne części roślin, kiedy zostaną oblepione błotem po deszczu.
  • Ja wykładam też niedojrzały kompost wiosną jako ściółkę między wysokie byliny.
    Kiedy liście wyrosną i zacienią glebę kompost rozkłada się dalej, a wiosną
    następnego roku mieszam to z wierzchnią warstwą ziemi podczas pierwszego po
    zimie plewienia.
  • Gabulo, ja nic nie piszę o małych roslinkach , o bylinkach,
    ja piszę o konkretnych roślinach czyli głownie iglakach
    i rózanecznikach;
    i nie można tego absolutnie mylic z tym co wyczyniają niektórzy,
    że całą powierzchnię po za trawnikiem przykrywaja mata i sypią na to korę,
    mam nadzieję , że mój prymitywny rysunek wyjasni o czym mówię :)

    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7059c5d6d337905c.html

    ---
    dagmargallery.republika.pl/
    www.ogrodziolowy.republika.pl/

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.